Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze kilkudniowe okresy w pogodzie tej dekady
FKP - 18 Wrzesień 2019, 13:38 Temat postu: Najlepsze kilkudniowe okresy w pogodzie tej dekady1. 27.04-5.05.2012 - Majówka Stulecia, nic więcej dodawać nie trzeba
2. 31.03-2.04.2017 - Taki mini odpowiednik Majówki 2012, krótszy, mniej anomalny jednak nie mniej zachwycający
3. 10-18.10.2018 - Złota Jesień czy jak kto woli Babie Lato Dekady! Wspaniały, kilkudniowy ciąg słonecznej pogody i wysokich t. maks..
4. 10-16.06.2019 - Całe lato zawarte w sześciu dobach! Od dużego lampowego ciepła poprzez prawdziwą falę gorąca z niemniej ciepłymi nocami po wspaniałą i wyjątkową burzę 13/14.06 i z powrotem na Słońcu i letnim cieple kończąc W ogóle to cały czerwiec 2019 mógłbym tu wsadzić ale kilka dni to kilka dni.
5. 25.08-1.09.2019 - To samo co wyżej, tylko zabrakło mi 1-2 burz wieczorem/w nocy.
6. 18-21.09.2018 - Wspaniałe, bardzo ciepłe wczesnojesienne dni z gwintowane wyjątkowo ciepłym wieczorem 21.22.09.
7. 7-16.09.2016 - Aluzja do 18-21.09.18, tylko bez mocnego zakończenia. Właściwie to w obu przypadkach śmiało mogę zaliczyć do najlepszych wszystkie dni września do ostatniego dnia z tych kilkudniowych w.w boskich okresów.
8. 12-16.09.2014 - Dopóty nie przyszedł wrzesień 2016 to był mój ulubiony kilkudniowy okres września w tej dekadzie.
9. 21-31.05.2016 - Książkowa ostatnia dekada maja, to powinien być standard
10. 8-13.04.2018 - Ciepła, w pełni wiosenna aura przy wciąż w dużej mierze marcowym krajobrazie Był to tylko wycinek z tego fenomenalnego miesiąca, który darzę takim samym sentymentem jak czerwiec 2019
11. 30.06-9.07.2012 - Jeden z dłuższych okresów panowania prawdziwie letniej aury, w tym czasie mogliśmy doświadczyć wszystkich emblematów letniej pogody, od szeregu bardzo ciepłych/gorących dni i nocy po solidne burze. Wadą tego okresu była duża parność, co przy 32 st. 6 lipca również mi dało się trochę we znaki
12. 10-18.07.2010 - Jak wyżej, tyle że w tym przypadku cały okres panowania prawdziwie letniej był o 1/3 dłuższy.
13. 9-11.10.2014 - Cudna aczkolwiek krótka październikowa odsłona jesieni. Jedyne czego w niej mi brakowało to Słońce.
14. 22-28.12.2015 - Jeden z najlepszych o ile nie najlepszy z grudniowych ciągów dobrej pogody. Wadą był zbyt silny wiatr w niektórych dniach. Ogólnie sam grudzień 2015 bez końca to klasa sama w sobie - chyba nic więcej od tego miesiąca nie można wymagać u nas.
15. 24-28.12.2013 - Również wspaniały aczkolwiek już bez takiego powera. Na plus idxie umiarkowany wiatr zapobiegający smogowi i lampka umilająca te króciutki dni.
16. 20-22.03.2014 - Zdecydowanie najlepszy początek astronomicznej wiosny w tym wieku a 21.03.14 to cudo nad cuda!
17. 10-12.11.2015 - Power Atlantic Attack Prawdziwy gong od Atlantyku, wrażenie zrobił na mnie szczególnie 10 XI z temp. ok. 15 st. utrzymującą się dobre kilkanaście godzin. Poza tym trochę Słońca i dużo łagodnego, ciepłego Atlantyckiego wiatru.
cdn..Jacob - 18 Wrzesień 2019, 13:59 Z lata b.r., na pewno okres 22-25 VIII kmroz - 18 Wrzesień 2019, 20:19 Bardzo fajny pomysł.
21-25.08.2019 -> Piękny okres od 22go, ale koniecznie trzeba zaznaczyć też dzień 21.08! Przyniósł on nad ranem bardzo potrzebną porcję opadów (u mnie 15mm) i piękny widok na burzę (niestety tylko widok, zjawisko burzy w mojej wsi w tym roku, a w zasadzie też w poprzednich w zasadzie nie występuje -> wyjątek 17.05 w tym roku). Kolejne dni to piękne, wymarzone lato, po porządnej porcji opadów to coś, co po prostu kocham. Odczucie niestety psuły prognozy na kolejny tydzień i nie pozwalały się w pełni cieszyć.
17-23.05.2019 -> Nie żartuję. Od pewnego czasu mam słabość do burz, chociaż nie chciałbym takiej pogody dłużej niż tydzień, to cieszę się, że taki okres wystąpił. Okres u mnie oprócz tego ciepły, po bardzo zimnej pierwszej połowie, a uroku dodawał fakt, że WRESZCIE susza się "skończyła" i się wszystko pięknie zazieleniło. Cała druga połowa maja mi się w sumie bardzo podobała, wg mnie jedna z najlepszych. I takiego okresu nie ukrywam, że bardzo bym chciał teraz, patrząc na ewolucję układów barycznych jest jakaś nadzieja, że przyszły tydzień będzie miał chociaż znamiona tego okresu. Poważnie, ostatnio coraz bardziej cenie dwa typy pogody w porze ciepłej (ten atlantycko-słoneczny i ten burzowy), rok temu tak psioczyłem na dni 25-31.07 a w tym roku bardzo żałowałem, że nie było takiej powtórki, oczywiście nie chciałbym takiej pogody całe lato, ani nawet cały miesiąc, ale jednak przeżyć taki tydzień raz na lato jest cudnie. Codziennie burze o każdej porze dnia (i co ważne dnia, nie było wtedy praktycznie żadnej nocnej burzy - poza 29/30.07) Gdyby tylko na tym zamknęła się fala gorąca, a nie jeszcze okres 18-24.07 i cała 1 dekada sierpnia.....
3-10.03.2019 -> Ciepły, pogodny i wydajny opadowo początek wiosny (rzadko można użyć słowa "prawdziwa wiosna" przy początku marca, ale tutaj zdecydowanie jest to możliwe). Dzień 4.03, mimo, że niektórzy na niego kręcą nosem, dla mnie był wspaniały, u mnie akurat się później na dobre zachmurzyło niż w Płocku, a grube chmury przyszły na zachód słońca.
25-28.02.2019 -> Świetny koniec lutego
14-21.02.2019 -> Może nie był idealny, ale ogółem rajskie ciepło, zakończone porządnym opadem.
26.12.2018-1.01.2019 -> Nie no żartuje Ale ten okres był dla mnie i tak NIEZŁY, a niemal wszyscy go tak bardzo demonizują, jakby to był najgorszy okres ich życia w pogodzie....
30.10-2.11.2018 -> Jesień 2018 niby taka ciepła, niby taka słoneczna, a szczerze mówiąc mało było w niej pogody jakiej bym oczekiwał. Te dni były jednak wyjątkiem i były pełnym spełnieniem tego, co oczekuję. Słonecznie, zmienne zachmurzenie, nawet jakieś opady się 30go pojawiły, wietrznie i oczywiście ekstremalnie ciepło. Tylko noc 31.10/1.11 trochę się nie udała, heh.
19-26.05.2018 -> Piękny okres, mnóstwo słońca, ciepło, ale bez przesady, kilka cudnych burz, niosących niemało potrzebnej wody.
10-16.04.2018 -> W sumie dużą część kwietnia można tu wstawić, ale dni zasługują na szczególne wyróżnienie. Okres słonecznej pogody i ekstremalnie ciepłej i burze co 3 dni.
10-13.03.2018 -> Ehhh, gdyby nie ten okres, to marzec 2018 by się niczym nie różnił (poza może usłonecznieniem) od tych innych gównianych marców typu 2003,2005, 2006... Coś pięknego i wspaniałego, namiastka 1 dekady marca w następnym roku <3
1-6.01.2018 -> Kilka najlepszych dni z dłuższego cudownego okresu rzecz jasna. Codziennie słonko, codziennie trochę dynamiki, temperatury piękne (chociaż mogły być jeszcze lepsze, hehe czepiam się)
24-31.08.2017 -> Piękny koniec pięknego lata Opisałem go nieco dokładniej wczoraj
2-11.06.2017 -> Wiem, że to nieco więcej niż kilka, ale sorry, nie umiem tu niczego wyjąć i wyróżnić, każdy dzień lepszy od innego <3
27.03-5.04.2017 -> Ten sam problem co wyżej
27.02-5.03.2017 -> Tu już podchodzi pod "kilka". Lepszy przełom lutego i marca trafia się rzadko (o dziwo ten okres lubi bardzo zawodzić, nawet jak luty i marzec są super...), chociaż podobny był chyba 20 lat wcześniej.
27.09-3.10.2016 -> Cieplusio, rajsko, słonka też było trochę Pierwszy dzień tu trafił, bo oprócz tego ciepełka, bardzo podobało mi się "przejście" do niego (baryczna ewolucja układu). No i był przepiękny, lampowy.
30.08-4.09.2016 -> Po prostu bajeczka, piękny koniec lata. Ostatni dzień z wydajną opadowo burzą
1-8.06.2016 -> W sumie bym przedłużył, ale potem już nie było aż tak rewelacyjnie. Piękny okres, do szczęścia zabrakło, by burza z 4.06 była wydajniejsza opadowo. Czerwiec i lipiec to miesiąc w którym żadna zimna noc mi nie straszna, a wręcz jest naprawdę urocza. Noc z 7/8.06 była jedną z najzimniejszych latem jakie kojarzę, a do północy spokojnie siedzieliśmy w lekkich bluzach w plenerze
2-12.05.2016 -> Bajunia Dużo słonka, stabilne 20-23 w dzień, przyjemne i bezchmurne noce, kilka przelotnych burz, chociaż znowu mogły być bardziej wydajne opadowo I tutaj skrócenie tego okresu do "kilka" byłoby po prostu krzywdzące, więc ponownie odrobinę wystaje
28.01-3.02.2016 -> Lepszy przełom tych miesięcy był tylko w 2002 roku, od tego czasu żaden nawet się nie zbliżył cudownością Piękny czas, relatywnie dużo słońca, temperatury dobowe powyżej 5 stopni, trochę wiaterku i opadów
Jak widać łatwiej mnie zadowolić niż FKP W samych 4 rocznikach (niepełnych!) wymieniłem duuuuużo więcej okresów
C.D.N ? (być może)PiotrNS - 18 Wrzesień 2019, 20:29 Ograniczę się do epizodów trwających nie mniej niż pięć dni:
- 18-30 kwietnia 2011 - wyjątkowo piękna, ciepła kwietniowa wiosna, bardzo miłe temperatury, dużo słońca i zieleni. Niestety najsłabszymi dniami tego okresu były... Niedziela i Poniedziałek Wielkanocny
- 17-27 maja 2011 - jedna z najlepszych ruchomych majowych dekad - bardzo ciepła i słoneczna, a zarazem z burzami i opadami
- 29 sierpnia-5 września 2011 - przepiękne wejście w jesień, drugie najlepsze po tym, które jeszcze opiszę
- 24 września-4 października 2011 - kolejny złoty okres tej jesieni, bardzo dobrze pamiętam te bezchmurne dni, delikatnie ciepłe promienie słońca, wieczorne mgły, klucze ptaków na tle idealnego błękitu... to da się lubić
- 1-9 listopada 2011 - rewelacyjna, właściwie bezchmurna, złota listopadowa jesień. Feria barw na drzewach, temperatury za dnia ponad 15 stopni i przymrozki które przyszły dopiero na końcu tej dekady, oszczędzając wiele pogodnych nocy na początku listopada
- 16-25 marca 2012 - piękna, bardzo udana solarnie marcowa dekada. Jej minusem były zimne noce, ale w marcu nie mam wobec nich żadnych szczególnych oczekiwań. Dni okazały się ciepłe, zwłaszcza weekend 17-18 marca
- 27 kwietnia-5 maja 2012 - może to przesada... ale coś tak wyjątkowego, co zarazem bardzo mi się wtedy podobało, musi się tu znaleźć
- 19-24 maja 2012 - krótki, ale wyjątkowo przyjemny wczesnoletni epizod w majowej wersji
- 17-22 października 2012 - kolejne bardzo ładne, lecz niestety krótkie, kolorowe babie lato. Kto by przypuszczał co czai się na horyzoncie...
- 30 czerwca-10 lipca 2013 - pierwszy z przepięknych, umiarkowanych termicznie i bardzo słonecznych okresów tego lata. Noce wcale nie były szczególnie zimne
- 17-27 lipca 2013 - nie było mnie wtedy w Polsce, ale dane historyczne ukazują wspaniałe lato
- 20-27 października 2013 -przykład tego, że nawet końcówka października może przynosić "wrześniowe" epizody. Ciepło, pogodnie i bez przymrozków nocami, szkoda tylko że po bardzo zimnych dwóch dekadach września i początku października niewiele drzew zachowało do tego czasu kolorowe listki
- 3-10 lutego 2014 - pierwszy fragment zimy w tym zestawieniu. Wstrętny Atlantyk w natarciu, przedwiosenne ciepełko i dużo słońca
- 25 lutego-2 marca 2014 - pogodny i ciepły koniec pogodnej i ciepłej zimy
- 5-19 czerwca 2014 - dwa tygodnie pięknego, łagodnego lata z jednym gorącym ale akceptowalnym wyskokiem
- 7-14 października 2014 - kolejny piękny epizod jesienny. Od 9 do 14-go codziennie powyżej 20 stopni, maksymalnie 24,4
- 3-11 listopada 2014 - prawdziwy szał. Bardzo ciepło (nawet nocami) i codziennie słońce bez limitu.
- 23-28 kwietnia 2015 - ciepła, promienna kwietniowa wiosna, kwitnące drzewa, pękające pąki i tchnienie lata w powietrzu
- 29 maja-11 czerwca 2015 - cudo! Przepiękny początek wyjątkowego lata, lazurowe niebo, prawdziwie ciepłe, często przyjemnie gorące dni, bujna zieleń po mokrej III dekadzie maja - marzenie
- 19-27 sierpnia 2015 - nie powiem ile wtedy wyjeździłem się na rowerze, ale warunki były do tego rewelacyjne. Przyjemne ciepło i mnóstwo słońca, miłe odreagowanie po wiadomej I połowie sierpnia
- 19-31 grudnia 2015 - lubię zimę w grudniu i śnieg na Święta. Ale tym co się wtedy stało nie potrafię się nie zachwycać. Nie potrafię, to była niezapomniana bajka...
- 27 marca-4 kwietnia 2016 - ciepłe zwieńczenie marca i rozpoczęcie kwietnia, wiele pięknych dni
- 30 kwietnia-12 maja 2016 - wspaniała, wręcz idealna termicznie "wczesnomajowa" wiosna skąpana w promieniach słońca. Być może przydałby się choć jeden cieplejszy dzień, ale za to mamy tu szablonowe ukazanie normy w najlepszym wydaniu
- 19 maja-1 czerwca 2016 - idealne dokończenie wiosny i wejście w lato. Coraz cieplej, coraz cieplej i mamy to Mnóstwo lampowych dni, choć i opady nie zawiodły. Moim zdaniem żaden inny wcześniejszy rok nie pokazał tak dobrego zespolenia wiosny z latem, może 2003
- 4-23 czerwca 2016 - przepiękny czerwiec, codzienne morze słońca, przyjemne temperatury, choć parę razy było nawet nieco za chłodno, "nieletnio" xD Dość regularnie zdarzały się opady.
- 29 czerwca-11 lipca 2016 - czyli dowód na to, że mnóstwo słońca nie oznacza ani suszy ani mocnych upałów. W tym czasie trzy razy padła "30", ale w formie jaką akceptuję, a poza tym mieliśmy mnóstwo "normalnych" dni.
- 20-30 lipca 2016 - to mi wygląda na najlepszą III dekadę lipca w historii. Gorąca, ale w granicach rozsądku, słoneczna i z kilkoma dniami niezłych popołudniowych burz z odpowiednim opadem
- 2-8 sierpnia 2016 - w sumie mogłem to połączyć z III dekadą lipca, ale co by nie było za długo Kolejna porcja umiarkowanie gorących, jak i "zwyczajnie ciepłych" dni z lampką
- 23 sierpnia-4 września 2016 - przepiękny, lazurowy przełom lata i jesieni, termicznie wśród tych dni każdy mógł znaleźć coś dla siebie
- 7-16 września 2016 - najpiękniejsza wrześniowa dekada jaką pamiętam, aż można się wzruszyć
- 23 września-1 października 2016 - może całościowo nie tak spektakularnie ciepły, lecz również bardzo udany i piękny pogodowo czas. Wieczorne mgły były wówczas niesamowite
- 26-31 stycznia 2017 - bardzo zimny, ale nienagannie pogodny czas ze śniegiem i ładnymi krajobrazami
- 27 lutego-5 marca 2017 - wymarzone przejęcie pałeczki przez wiosnę. Pięknie, ciepło i przedwiosennie, a w ostatnim dniu tego okresu wręcz majowo
- 14-20 maja 2017 - definitywny koniec przedłużającego się zimna. Nadchodzi słońce i coraz bardziej przyjemne temperatury. Miło było świętować w tym czasie swoją 18-tkę
-27 maja-15 czerwca 2017 - serca przyrasta!
- 19-25 czerwca 2017 - kolejny wspaniały, umiarkowanie gorący i słoneczny epizod, w sam raz na przesilenie letnie
- 16-24 lipca 2017 - połączenie ciepłych/umiarkowanie gorących dni z dużymi ilościami słońca a zarazem odpowiednimi opadami
- 24 sierpnia-1 września 2017 - przepiękna końcówka lata, podobnie jak rok wcześniej, tylko bez przełożenia na wrzesień
- 14-19 października 2017 - krótkie ale bardzo ładne "babie lato", przyjęcie gości z Włoch w Małopolsce i ich zachwyt pogodą i polską złotą jesienią
- 25 grudnia 2017-6 stycznia 2018 - drugi najlepszy (po 2015) okres świąteczno-sylwestrowo-noworoczny
- 23 stycznia-1 lutego 2018 - ciepłozimowa dekada marzeń, taka pogoda w najchłodniejszym okresie roku to skarb
- 8-15 kwietnia 2018 - wiosenno/letnie marzenie w otoczeniu cudownej przyrody
- 18-28 kwietnia 2018 - jak wyżej Coś niesamowitego
- 1-7 maja 2018 - magiczny dla mnie czas, wspomagany nieustannym słońcem i letnimi temperaturami. Pięknie, choć 3 maja trochę przesadził
- 19-29 maja 2018 - maj marzeń
- 2-10 lipca 2018 - taki trochę lipiec 2013. Przyjemnie ciepło i z dużą ilością słońca
- 6-17 października 2018 (a szczególnie 11-16 X) - najpiękniejsze "babie lato" jakie przeżyłem
- 31 pażdziernika-13 listopada 2018 - listopad stulecia 4 razy ponad 20 stopni i ani jednego przymrozku. O słońcu nie wspomnę.
- 16-20 lutego 2019 - chyba najlepsza lutowa wiosna, jaką można sobie wymarzyć
- 25 lutego-8 marca 2019 - kontynuacja dobrej passy, idealne wejście w wiosnę
- 31 maja-9 czerwca 2019 - piękny, bardzo ciepły i pogodny początek czerwca, wynagrodzenie za paskudny maj. Szkoda że później od razu stało się to co się stało...LukeDiRT - 18 Wrzesień 2019, 20:47 Wiele było takich najlepszych okresów. Jeśli chodzi o lato, z pewnością najlepszym okresem był ten w lipcu 2008, w dniach 26-31.07. Było wtedy codziennie 28-29 stopni przy pełnej "lampie".
A w zeszłym roku znakomita pogoda była w dniach 17-21.09 (codziennie niemal bezchmurnie przy temperaturze 25-27 stopni) oraz w październiku od 10 do 16 dnia miesiąca (codziennie słonecznie, a temperatura osiągała 22-24 stopnie).FKP - 18 Wrzesień 2019, 21:14
kmroz napisał/a:
Jak widać łatwiej mnie zadowolić niż FKP W samych 4 rocznikach (niepełnych!) wymieniłem duuuuużo więcej okresów
Dużo więcej mam takich okresów tylko wymieniam te, które przyjdą mi akurat do głowy
17. 23-31.07.2016 - Trzecia dekada maja 2016 jak kalką odbił Umiarkowana letnia pogoda cały czas.
18. 29.09-6.10.2011 - No jak mogłem zapomnieć o tym cudzie!
19. 21-29.10.2013 - Trochę zbyt duży rozstrzał szczególnie t.min. ale niech będzie Na marginesie tym 17-22.10.12 trochę wzgardzam, u mnie nie było takiego cudnego babiego lata jak u Piotra a to co się stało kilka dni późnej zniszczyło wszystko
20. 19-31.03.2010 - Trzecia Dekada Marca Dwudziestego Pierwszego Wieku
21. 20-24.05.2012 - Trzeci po 27.04-05.05 i 10-11.05 atak późnej wiosny ze wszystkimi jej atrybutami. Było wszystko od bardzo ciepłych i słonecznych dni, poprzez "gorące" noce, burze i na umiarkowanym 24.05 kończąc kmroz - 18 Wrzesień 2019, 21:25 A jeszcze rozszerzę o kolejne trzy roczniki W praktyce wyjdzie 2.5 rocznika chyba, z wiadomych powodów
18-26.12.2015 -> Zmieściłem się w "kilku"! Jakby tak wyglądała każda zima, listopad i marzec także, to bym pokochał nasz klimat. Bo od kwietnia do października jest naprawdę niezły w swoich normach.
4-7.12.2015 -> Widać że moja osiemnastka. Aż mnie kusi by opisać ten czas na tym forum w osobnym wątku
8-12.11.2015 -> Aż się dziwię, że FKP zaczął go od 10.11, zapominając o 8.11, który był równie ciepły (i to od rana!) a oprócz tego piękny i słoneczny. Ja tu doskonale pamiętam właśnie 8.11, kiedy w koszulce poszedłem na spacer, po południe 10.11 i 11.11 kiedy przez jakieś 36 godzin temperatura trzymała na poziomie 13-15 stopni przy leciutkiej mżawce i umiarkowanym wiaterku (oczywiście niestety przy tym ciemnościach....)
7-11.10.2015 -> xD Żartuję. Chociaż nie ukrywam, że w tym okresie podobało mi się, że było wszystko na swoim miejscu, jak jest tego typu wyż w pi*dzierniku, to takie temperatury powinny być Nie chcę krakać, ale od 4 lat nie mieliśmy takiej pogody w tym miesiącu... A ona naprawdę jest typowa dla tego miesiąca, do 2015 pojawiała się niemal co roku. Powiem więcej, właśnie taka pogoda kojarzy mi się ze słowem "złota polska jesień", a z dzieciństwa pamiętam dwa takie epizody (połowa października 2004 i koniec października 2005). I to była cudna sprawa, bo zasadniczo były to jedyne większe ochłodzenia w tych miesiącach. Tak powinny wyglądać ochłodzenia w tym miesiącu, a dni z tmax<10 stopni i pluchą powinny być ustawowo zakazane od kwietnia do października włącznie!!!
18-22.08.2015 -> Króciutki, ale jednak raj. Do kompletu zabrakło, by 22.08 deszcz był z 50 razy mocniejszy
28.05-6.06.2015 -> Cudny okres, następujący tuż po bardzo ponurym i deszczowym. Niestety, do szczęścia zabrakło burz w dniach 2 i 3.06 z opadem >10mm, w godzinach jakoś między 11:00 a 19:00 (oczywiście nie 8 godzin pod rząd).
7-13.05.2015 -> Wprawdzie miał pośrodku aż 2 brzydkie dni, ale przyniosły trochę zawsze potrzebnego o tej porze roku deszczu (od marca do maja nie istnieje coś takiego jak nadmiar opadów). Pozostałe 5 lampowe. Termicznie raj, chociaż szkoda, że najzimniejszy dzień (11.05) to akurat ten ponury...
22-28.04.2015 -> Ehhhh, łezka się w oku kręci, szkoda, że 2016 złamał pozytywną "klątwę Teofila"..... Zasadniczo super było od 20 do 30.04 cały czas, ale chciałem ograniczyć do "kilku", 20-21.04 i 29-30.04 było jednak zimno, chociaż przepięknie.
9-16.04.2015 -> Pierwsze dni cudna lampowa wiosenka, potem trzy niezłe dni i na zwieńczenie bezchmurna, wietrzna noc... z temperaturą na poziomie 12-15 stopni!!!!!!! Co ciekawe zarówno 15 i 16.04 w ciągu dnia były chłodniejsze, niż w najcieplejszym momencie nocy!
24-29.03.2015 -> W końcu prawdziwa wiosna, a nie to przymrozkowe przedwiośnie, co było tydzień wcześniej.... 27.03 cudo, najpierw słonko i prawie 20 stopni a potem burza <3
20-23.02.2015 -> Wstrętny Atlantyk w formie
9-17.01.2015 -> Piękny okres w okropnym styczniu. Na największe uznanie zasługuje duet 13-14.01 i przepiękny, ale i smutny dla mnie dzień 16.01.2015 (wtedy ostatni raz widziałem mojego Dziadka, dzień później wyjechałem na ferie, ostatnia rozmowa telefoniczna oczywiście 22.01 i jak wróciłem niestety już...)
4-6.11.2014 -> U mnie niestety tylko te 3 dni godne zachwytu, ale za to naprawdę piękne!
9-14.10.2014 -> Piękny piłkarsko i pogodowo czas, oby dokładnie 5 lat później była powtórka obu (chociaż nie gramy z takim rywalem jak Niemcy, więc nawet wygrana 6:0 nie będzie takim powodem do euforii, za to jak wygramy oba mecze możemy już przedwcześnie awansować na euro )
3-8.09.2014 -> Cudny okres, ale mógłby zakończyć się mocniejszym opadem i być okraszony chociaż odrobinę mniejszym wicherkiem
17-23.08.2014 (Pisz) -> Naprawdę cudny okres, wcale nie tylko jako odpoczynek po lipcu. Ale na Mazowszu nie był taki super
19-26.04.2014 -> Z konieczności skrócony do "kilku dni", jego pierwsze 7 dni to ekstremalnie ciepła odmiana kwietnia ze słońcem, ale i deszczem/burzami. Ostatni dzień to ważna porcja potrzebnych opadów. Ale cała druga połowa kwietnia była super i jakbym mógł, to bym tu wstawił 15 dni, te 8 jednak zasługuje na wyróżnienie największe.
28-31.03.2014 -> CUDO
20-22.03.2014 -> Jeszcze większe cudo
17-23.02.2014 -> Ten cieplejszy okres drugiej połowy lutego, miał wprawdzie tylko 4 piękne dni, ale jak na luty to i tak nieźle. Potem nadal było ładnie, ale chłodniej, tylko 27.02 zdecydowanie ciepły (ale też bez szału)
7-11.02.2014 -> Jak to Piotr ujął, Wstrętny z Zachodu w formie
4-9.01.2014 -> Ekstremalnie ciepło, w tym 4 dni ładnie. Tu już Atlantyk w formie niesamowitej, codziennie przechodziły fronty ciepłe i chłodne
21-28.12.2013 -> Dużo słońca, ciepło, wietrznie <3
8-11.11.2013 -> Chyba najlepszy fragment bardzo udanej pierwszej połowy listopada
20-29.10.2013 -> Po prostu nie da się ograniczyć do "kilku", okres sufitowy, okres rajski, okres przecudny. Dynamiczne zachmurzenie, wietrznie, skrajnie ciepło. Ach, mógłbym się rozpływać godzinami, liczę na jakąś powtórkę w tym roku
9-15.10.2013 -> Tym razem fajny tylko pogodowo, piłkarsko dno. Patrząc po obecnej formie kadry trochę się boję, że w tym roku raczej taki się powtórzy...
3-8.09.2013 -> Trzeci fragment najwspanialszego miesiąca ruchomego
23-30.08.2013 -> Drugi fragment najwspanialszego miesiąca ruchomego
11-17.08.2013 -> Pierwszy fragment najwspanialszego miesiąca ruchomego
A pomiędzy tymi fragmentami również jego ważne elementy jak potrzebne opady. W sumie trochę tego brakowało wtedy, by padało bardziej regularnie, te ciągi bez opadów jednak troszkę zbyt długie były, nawet jeśli pomiędzy solidnie lało...
17-23.07.2013 -> Drugi fragment cudnego lipca
2-10.07.2013 ->Pierwszy fragment cudnego lipca
I tak samo, potrzebne opady trafiły się przed, oraz pomiędzy, tu również trochę długie te interwały opadowe, wolałbym jakby jednak padało co 2-3 dni dość mocno, najlepiej z burzą. Ale też nie tak, że pogoda chrzani się na cały dzień, bądź co gorsza kilka dni. Ale nie można mieć wszystkiego.
12-19.06.2013 -> No jednak trafiło się coś z pierwszego półrocza 2013 Tu również opady solidne tuż przed, oraz jakiś czas po, ewidentne wady tych cudnych okresów 2013 to takie, że podczas nich po prostu nic nie padało przez ponad tydzień!
21-26.04.2013 -> Pierwszy naprawdę niezły okres 2013 roku. Fajna późnowiosenna pogoda
C.D. być może N.FKP - 18 Wrzesień 2019, 22:07 22. 4-11.07.2014 - Taki 20-24.05.12 tyle, że w środku lata. Ogólnie cały ten miesiąc poza jednostkowymi przypadkami był miód cud malyna!
23. 29.09-2.10.2016 - Cudny przełom września i października, niestety najcieplejszy 29.09 przyniósł niewiele Słońca, co było późnej wiadomo, nastała kostniczka...
24. 16-20.02 i 26-28.02 - Należy się jak psu buda, chociaż 17.02 był u mnie pochmurny niestety kmroz - 18 Wrzesień 2019, 22:23 Okresy, z którymi się zgadzam z FKP:
2. oczywista sprawa
8. Gdyby nie te dwie nieznośne noce i duchota w dniach 12-13.09, brałbym w ciemno, 15 i 16.09 ideał, 14.09 oprócz nocy poprzedzającej też piękny, cudny.
9. nawet fajna końcówka maja, temperatury przeważnie przyjemne, idealna kombinacja słońca, opadów i burz
13. piękny okres, chociaż kolejne dni też cudne
14. Nic dodać, nic ująć Przecudne święta
15. Jak wyżej
16. Super epizod w marcu
17. Jak mówię, wypadało go poszerzyć o 2 dni
18. Super, ale jeszcze się do niego nie cofnąłem
19. RAJ, tylko nie wiem czemu 20.10 obcięty
20. Oj taaaak, sam fakt że taka pogoda może tak długo trzymać w marcu, mnie bardzo optymistycznie nastraja
21. Jakby przesunąć koniec i początek tak o 4 dni to ideał, nasz wspólny dzień to 24.05
23. Piękny okres, na mojej liście już oczywiście wymieniony
24. W zasadzie cały okres 14-28.02 bardzo fajny (poza dwoma wiadomo jakimi dniami), te ostatnie 3 dni szczególnie. W sumie nie wiem czemu nie wymieniłem, jakoś się zapomniało.kmroz - 18 Wrzesień 2019, 22:25 A teraz sprawdziłem, ta iście tropikalna noc z 13/14.09.2014 to wina opadów i chmur, podobnie 11/12.09. No, to spore usprawiedliwienie jak dla mnie, chociaż jak dla mnie to nawet przy opadach takie noce we wrześniu nie powinny mieć prawa się zdarzyć.