Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Początek pełnej i prawdziwej wiosny w latach 2001-2019
kmroz - 1 Październik 2019, 17:38 Temat postu: Początek pełnej i prawdziwej wiosny w latach 2001-2019Napisałem, że w 2010 wcześnie się "zaczęła wiosna", co wzbudziło kontrowersje...
Postanowiłem więc zademonstrować, jak ja rozumiem początek najpiękniejszej pory roku - nie, nie jest to moment zakończenia mrozów, czy stopnienia ostatnich śniegów
Musi być to jednak wejście już w jakiś trwalszy okres prawdziwie wiosenny, podczas którego jest nie tylko niemal 100% udział tavg>5 stopni, ale też pojawia się zauważalny udział tavg około i powyżej 10 stopni. I co jeszcze ważniejsze, znikomy udział przymrozków.
Postanowiłem prześledzić, jak to wyglądało w tym wieku i jak często jest to jednoznaczne. Coś czuję, że poza takim np 2010, czy oczywiście 2013,2018, rzadko będziemy tu mówić o jednoznaczności
2001 - Słabiutko Miał wprawdzie dwa powiewy wiosennej pogody, jeden z nich w trzeciej pentadzie marca, drugi na przełomie marca i kwietnia. Ale taka stabilnie wiosenna pogoda zaczęła się pojawiać dopiero po połowie kwietnia Data? 19.04. Tak, druga połowa tego paskudnego kwietnia była już zdecydowanie wiosenna, ale i tak odpowiadała termicznie przełomowi marca i kwietnia, a solarnie... lutemu
2002 - Bardzo długie przedwiośnie, podczas, którego to się pojawiała prawdziwie wiosenna pogoda (jej pierwsze akcenty już w styczniu), to zanikała kompletnie na rzecz prawdziwej, mroźnej zimy, której doświadczyliśmy jeszcze... w kwietniu Początek prawdziwej i trwałej wiosny był dość jasny, bo po nim nastąpiły już wysokie temperatury, z przewagą średnich dobowych powyżej 10 stopni! Data? 10.04. Wcześniej wiosenne powiewy, jak się pojawiały, to na niecały tydzień, więc sorry, nie liczy się. Nawet kurtek do szafy by się nie zdążyło schować
2003 - Tutaj wielkiej filozofii nie będzie Do połowy kwietnia prawdziwa zima, często mroźna i śnieżna. Akcenty wiosny się pojawiały w marcu, ale były śmiesznie słabe i krótkie, poza tym pierwsza połowa kwietnia była zbyt mroźna, jak na TRWAŁĄ wiosnę Data? 14.04
2004 - Tutaj, jak już pisałem w opisie tego roku, wiosenne akcenty przed kwietniem były dwa, pierwszy już na początku lutego, drugi, jeszcze mocniejszy, w drugiej dekadzie marca. Ale, żeby mówić o trwałej, prawdziwej wiośnie? No nie do końca W mojej opinii o stbilnej wiośnie można tutaj mówić dopiero od 4.04. Jednakże, po tym prawdziwie wiosennym epizodzie, powróciły bardzo niskie temperatury z tavg wokoło 5 stopni, dlatego według mnie tutaj był taki jeszcze wczesnowiosenny, raczkujący okres. Tutaj sytuacja trochę inna niż w latach 2001-2003, bo pierwszy raz widać zdecydowaną niejednoznaczność, dlatego, że... wiosna postępowała bardziej stopniowo... Dlatego dam tutaj datę 15.04
2005 - Tu raczej problemu z wyborem nie ma. Był to dzień bardzo smutny, z wiadomych powodów, ale pogodowo cudny (co zresztą też pamiętam). A dokładniej? 3.04. Jakbym był uparty, bym dał 5.04, za to, że 3 i 4.04 były ostre mrozy w nocy, ale za dnia ponad 15 stopni i średnia dobowa jednak wskazywała na wiosnę Tu wprawdzie mieliśmy kilkudniowy zimowy epizod w trzeciej dekadzie kwietnia, dlatego - ponownie - nie było to jednoznaczne. Ale wystąpił jednak on po ponad 2 tygodni pełnej i prawdziwej wiosenki.
2006 - Tu też przypadek nie jest w pełni jednoznaczny, widzę, aż trzy potencjalne daty na rozpoczęcie prawdziwej wiosenki. Pierwszy dłuższy wiosenny epizod pojawił się na przełomie marca i kwietnia, ale po nim wróciła zimowa pogoda. Po 7.04 się znowu ociepliło, ale... tak naprawdę przez 10 dni były to temperatury średnie nieznacznie przekraczające 5 stopni.... Ostateczny przełom w kierunku ciepłym nastąpił dopiero 17.04 i chyba właśnie tę datę należy tutaj wstawić
2007 - Oj, tutaj to mam duuuuży problem. Bo wiosenka jakby zaczynała walkę już praktycznie od POCZĄTKU marca, ale aż do 10.04 był znaczny udział średnich dobowych 5-8 stopni... Do tego te ciągi zimnych nocy.... Mieliśmy więc bardzo długą wczesną wiosnę (nie mylić z przejściowym przedwiośniem), ale taka prawdziwa przyszła... dopiero w kwietniu? Wydaje mi się dobrą datą będzie tutaj... 9.04. Kontrowersyjne? Aż mnie boli, że tak piękny marzec 2007 musiałem wykluczyć z prawdziwej, pełnej wiosny Ale to jest ten problem tamtego marca, że on bardziej zachwycił w swej pierwszej połowie, kiedy temperatury w pełni wiosenne są już anomalią naprawdę ekstremalną i jeśli występują, to naprawdę epizodycznie i pojedynczo, jak właśnie w 2007, czy znanym nam 2019...
2008 - Tu znowu widzę 3 potencjalne daty. Pierwsza, ale raczej rozpoczynająca dopiero wczesną wiosenkę, to 29.03. Taka aura rodem z marca 2007 (tylko zdecdydowanie nie tak słoneczna ) ciągnęła się do około 10.04, kiedy nastąpił skok i rozpoczął się tygodniowy okres pełni wiosny już. I szczerze? Od tej pory średnie dobowe przed 20.04 tylko na 3 dni spadły poniżej 8 stopni, więc... Ten trzeci termin to niby 20/21.04, ale już bądźmy poważni. Wydaje mi się, że najlepszy dzień tutaj to 10.04 Tu jest też moja odpowiedź, czemu jednak wcale tak nie demonizuję tych pierwszych dwóch dekad kwietnia 2008
2009 - Tutaj wybór jest niby bardzo jednoznaczny. Ale tylko w teorii Do 27.03 w marcu nie było nawet jednodniowego powiewu wczesnej wiosny!!!! Od 28.03 nagle wiosenne średnie stały się już standardem, odpuszczając tylko na jeden dzień (31.03), a dokładniej to mroźną i bezchmurną noc Ale jakbym był upierdliwy, to bym dał tutaj datę 23.04 (trochę żart, ale jednak do tego czasu bywały lodowate noce). Jeszcze kompromisowo można by dać 5.04, ponieważ od 31.03 do 4.04 był jednak ciąg mroźnych nocy. Jednak 3 i 4.04 przy maksach bliskich 20 stopni. A więc? 3.04 Można powiedzieć, że mieliśmy tutaj taką wczesnowiosenną aurę przez tydzień 15.04 bo dopiero od tamtego czasu mieliśmy już znaczący udział temperatur w pełni wiosennych...
2010 - No, w końcu ten cudny rok. Tak, pod tym względem cudny Początek 19.03 i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Od tej pory wszelkie warunki spełnione - zauważalny udział tavg wokół 10 stopni, praktycznie brak przymrozków (w Legionowie kolejny nastąpił dopiero... 21.04) i przede wszystkim avg>5 stały się codziennością Mówiłem, że było to wcześnie? Jako dziecko to pamiętałem i czułem I jak widać dane potwierdzają.
2011 - Ten rok znamy z pierwszego silnego wiosennego epizodu już w pierwszej połowie marca. Ale szczerze, to dla mnie był analogiem do 2018. Więc, g*wno, a nie wiosna. Dla mnie pewny początek, spełniający wszelkie warunki, jest tutaj także bardzo jaśniutki. Nastąpił on 30.03 Szybko pojawiły się dni z tavg wokoło 10 stopni, praktycznie nie było już tych poniżej 5 stopni, przymrozki też już były marginesem Drugi raz z rzędu można mówić o tym momencie już w marcu, a tak marudziłem na ten marzec 2011, cóż, bolało jednak to, że wcześniej w marcu nie było chociaż stabilnej wczesnej wiosny.
, bo o takiej pełnej, prawdziwej to poza wyjątkami można i tak tylko pomarzyć...
2012 - Ten rok to był taki rollercoaster, że się kurczę po prostu poddaję. Tutaj daty się wyznaczyć nie da. Niby od 16.03 był przez dwa tygodnie okres w pełni wiosenny, tavg>5, nie brakowało tych koło i powyżej 10, nawet przymrozków nie było tak wiele, ale... pierwsza połowa kwietnia nawet koło wiosny nie stała! Niestety, w ruchomej dekadzie 31.03-9.04 tylko jeden dzień z tavg>5 i to nieznacznie... Dlatego chyba dopiero od 11.04 można uznać, że nadeszła już taka prawdziwa wiosna, spełniająca już wszystkie możliwe warunki. Podobnie jak w przypadku 2007, boli wykluczenie marca, zwłaszcza, że... tutaj już druga połowa naprawdę spełniała warunki. Ale zasady, to zasady.
2013 - Tu nawet nie ma co komentować, 11.04 . Jednak rzecz jasna, to co było wcześniej, to jest totalna masakra, dużo gorsza niż okres do 27.03.2009. Jednak od 11.04 było już okej, przynajmniej termicznie
2014 - Tu za to jest co komentować i to bardzo..... I chyba tutaj tej decyzji już nie podejmę. Bo niby od 17.03 nadeszła aura w pełni wiosenna. Zauważalny udział tavg około 10 i więcej - jak najbardziej, poza tym też liczy się jakość (21-22.03), a nie ilość. Temperatury dobowe były już niemal cały czas powyżej 5 stopni, poza pojedynczymi wyjątkami. Tylko jednak ta liczba przymrozków trochę przytłacza, do tego jednak wciąż było dużo dni z tavg ledwo powyżej 5 stopni... Dlatego równie dobrze, można wyznaczyć datę 7.04, albo nawet.... 18.04 Pierwsza wyraźna porażka w wyznaczeniu tej daty. Okres od 17.03 do 17.04 był czymś na kształt pomiędzy wczesną wiosną a jej pełnią, był de facto bardzo niestabilny.
2015 - Tutaj już wybór prosty. Wprawdzie w marcu było kilka wiosennych epizodów, a jeden już taki naprawdę prawdziwie wiosenny (25-30.03), ale tuż potem nastały iście zimowe święta i ogółem pierwsza dekada kwietnia. Za to od 8.04 już były spełnione wszystkie warunki pełnej i prawdziwej wiosny, chociaż jakieś tam drobne ochłodzenia się zdarzały (jednak ich udział był znikomy)
2016 - Tutaj marzec nie był nawet wczesnowiosennym miesiącem, nie ma co ukrywać. Do Wielkanocy nie było praktycznie dni z wiosenną avg. Pojedynczy 21.03, no i wcześniej coś tam w lutym i styczniu... Od 28.03 nagle wybuchła wiosna, z małym ochłodzeniem, ale i tak mieszczącym się w przedziale, w dniach 1-2.04. Później już kwiecień stabilnie prawdziwie wiosenny, mimo, że pogoda była różna, zdecydowanie nie brakowało dwucyfrowych avg. A ochłodzenie w ostatniej dekadzie, podobno takie silne, nie przyniosło nawet w Kozienicach (a co dopiero w Legionowie) ani jednej tavg<5... Także jeszcze bardziej przekonująca sytuacja jak w 2005 (swoją drogą duże podobieństwo tych kwietni widać, poza może usłonecznieniem). A... i od 28.03 były tylko 4 maleńkie przymrozki, w tym jeden 2.04 i kolejne już pod koniec. A więc trzeci (czy czwarty, zależy jak patrzeć na 2014 rok) przypadkach z pełnią wiosny już od marca? I to znowu po takim byle jakim trzecim miesiącu roku?
2017 - Kontrowersyjny roczek Podobnie, jak w 2014, mam mały problemik, ale tu chyba rozwiąże go na korzyść. Przed 27.03 pojawiały się już liczne powiewy wiosny, niektóre bardzo silne. Ale dopiero od tej daty można uznać, że zrobiło się tak prawdziwie wiosennie. Do 10.04, a nawet 15.04 wszystko wyglądało super Jednak ogółem od 12.04 do 3.05 poza jednym 25.04 brakowało tavg>8 stopni i trafiło się w sumie 7 dni z avg<5 stopni.... No, ale w przeciwieństwie do sytuacji z 2014, mieliśmy już przekonujący dwutygodniowy okres, dlatego, 27.03 wyznaczam, za początek prawdziwej wiosny. Potem wystąpiły jeszcze 4 przymrozki, trzy w okolicy 20.04 i jeden... w maju
2018 - 3.04. I tu naprawdę ograniczę się, do wymienienia daty
2019 - O ja Cię sunę! Jaka walnięta sytuacja!!! Pierwszy powiew głębokiej wiosny już w pierwszej dekadzie marca (4-8.03), potem ochłodzenie do wartości granicznych wokoło 5 stopni i w sumie od 17.03 aż do... 16.04 sytuacja trochę rodem z 2014, bowiem wartości typowe dla środkowej, pełnej wiosny z tavg wokoło 10 stopni się przeplatały z iście niewiosennymi Było też niemało przymrozków, nie brakowało ich nawet w kwietniu Proszę o wybaczenie, ale i tym razem nie wyznaczę daty. Sytuacja bardzo, bardzo podobna do 2014, z tą różnicą że tych silnych ociepleń było jeszcze więcej, ale za to żadne nie było tak ekstremalne jak 21-22.03.2014, czy 8.04.2014. Jakbym się uparł, to był dał w obu przypadkach tę datę 17.03, ale uważam, że byłoby to trochę nie fair wobec 2010 roku, który jednak nie przynosił prawie żadnych poważnych ochłodzeń już później, a w 2014 i 2019 było ich... no sporawo
W skrócie jak się komuś nie chce czytać:
2001 - 19.04
2002 - 10.04
2003 - 14.04
2004 - 15.04
2005 - 3.04
2006 - 17.04
2007 - 9.04
2008 - 10.04
2009 - 3.04
2010 - 19.03
2011 - 30.03
2012 - 11.04
2013 - 11.04
2014 - 17.03 (???) <18.04>
2015 - 8.04
2016 - 28.03
2017 - 27.03
2018 - 3.04
2019 - 17.03 (???) <17.04>Jacob - 1 Październik 2019, 18:06 Widzę, że mamy zupełnie inne pojęcie wiosny
Dla mnie w tym roku zaczęła się ona na dobre już od 24 II, gdyby nie epizod z poprzedniego dnia za jej początek uznalbym już 10 II
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2019-03-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=100&ord=asc&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOhkmroz - 1 Październik 2019, 18:55 Ja bym ten okres najwyżej za przedwiośnie uznał, aczkolwiek jak wiecie, nie przepadam za nazwą przedwiośnie, czy przedzimie, są one bardzo sztuczne dla mnie kmroz - 1 Październik 2019, 18:56 Plus, żeby była jasność, tutaj pisałem o prawdziwej, trwałej pełni wiosny, a nie o jej totalnych początkach/pierwszych powiewach... chociaż czasami się to oczywiście pokrywa.FKP - 1 Październik 2019, 19:04 Kmroz, u nas to przecież standard, że przejściowe pory roku (wiosna i jesień ze wszystkimi ich subporami) przynoszą oprócz charakterystycznych dla siebie także dni z innych pór roku także, skrajnych. Dlatego ja wole operować sztandarową klasyfikacją niezależnie od panującej pogody, chyba, źe mamy skrajne przypadkiem jak marzec 2013, no tego cuda po prostu się nie da nie wytracić z standardowej w tym miesiącu wczesnej wiosny i wrócić go do zimy kmroz - 1 Październik 2019, 19:20
FKP napisał/a:
Dlatego ja wole operować sztandarową klasyfikacją niezależnie od panującej pogody
Po raz kolejny podkreślam, że w tym poście piszę nie o początku wiosny, tylko o początku stabilnej pogody w pełni wiosennej (nie przedwiosennej, nie wczesnowiosennej)FKP - 1 Październik 2019, 19:25 Chodzi mi o to, że marce to (prawie ) zawsze wczesna wiosna a kwietnie to zawsze pełnia wiosny. Od 15.04 się stabilizuje? Ciekawe co? Przecież po tej dacię śr. dob. potrafią przekraczać 20 st. i spadać blisko zera FKP - 1 Październik 2019, 19:26 Kmroz, czegoś takiego nie ma. Nawet w maju po wielu dniach dominacji wiosennej śr. zdarzają się średnie "przedwiosenne".kmroz - 1 Październik 2019, 19:33 No chyba tylko w pojedyncze dni, ale tu nie o to chodzi. Miałem wrażenie, że dobrze przedstawiłem swój punkt widzenia. Chodziło mi zasadniczo o 3 rzeczy:
->przytłaczający udział tavg>5 stopni (80% lub więcej)
->wyraźny udział tavg wokoło, lub powyżej 10 stopni (avg>8) (przynajmniej 40%)
->bardzo niewielka liczba nocy z przymrozkami, jak już to związane przede wszystkim z pogodnym niebem i wysokim maksem
Dopuszczony jest też dłuższy okres ponownie wczesnowiosennej pogody z tavg na poziomie 5-7 stopni, ale tylko jeśli nastąpi po wcześniejszych przynajmniej 2 tygodniach wyraźniejszego w pełniowiosennego ciepła. Jak w 2005, 2016 i 2017.
Od połowy kwietnia te trzy warunki są w zasadzie ZAWSZE spełniane. No przynajmniej w obecnym wieku, bo w poprzednich klimat potrafił być nieźle porypany. A w 2010 był spełniony od końca drugiej dekady marca I to w tak elegancki, stabilny sposób, jak nigdy indziej w tym wiekuFKP - 1 Październik 2019, 19:38 No ok, ja tego nie analizowałem. A powiedz mi jakie są dla Ciebie kryteria późnej wiosny?