To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Nasze proroctwa

FKP - 24 Styczeń 2020, 22:44
Temat postu: Nasze proroctwa
W tym temacie przedstawiamy wydarzenia pogodowe, które tak jakby wcześniej przeczuwaliśmy/przeszło nam przez myśl, że się wydarzą.

W styczniu 2013 pewnego popołudnia pomyślałem sobie, że chciałbym w tym roku zobaczyć tulipany oraz drzewa owocowe kwitnące w maju...

W połowie stycznia 2012 nagle w mojej głowie pojawiła się świeżo ulistniona dąbrowa, prześwitujące przez soczyste liście Słońce oraz spacerujące po pniu mrówki z gatunku Camponotus ligniperda... W rzeczywistości 2 maja 2012 będąc w tymże lesie spotkałem maszerujące po pniu buka robotnice Camponotus fallax.

A Wy doświadczyliście czegoś podobnego :?:

PiotrNS - 24 Styczeń 2020, 23:15

Szczerze to też myślałem o utworzeniu takiego tematu, bo miałem takie jedno proroctwo... Tylko nie wiedziałem czy to pisać, czy mi uwierzycie.

W kwietniu 2018 czytałem artykuł i dyskusję o tym, że czerwiec ociepla się u nas dosyć wolno - zwłaszcza na tle lipca i sierpnia. Zacząłem o tym myśleć i... (nigdy tego nie pisałem żeby nie wyjść na wariata ;)) pewnego razu dostałem takiego jakby natchnienia, że w najbliższych latach to się stanie. W tej chwili aż strach mnie ogarnia, bo to wygląda jak jakieś proroctwo. Szczerze żałuję że nigdzie tego nie zapisałem, bo to wygląda na istną przepowiednię, jakbym był jakimś medium xD
Już od połowy 2018 roku wyobrażałem sobie dość nieciekawy, pochmurny maj z częstymi opadami i niskimi absolutnymi temperaturami maksymalnymi, myślałem że w jego końcówce pojawią się częstsze burze i nastąpi zmiana pogody. Została mi w świadomości data 30 maja, kiedy niebo oczyści się po burzach i temperatura zacznie rosnąć. 31-go będzie już ciepło, około 25 stopni i I dekada rekordowego czerwca przyniesie nieustanną lampę i temperatury w okolicy 28-30 stopni, taki lipiec 2006. U mnie się nie sprawdziło, ale gdzieniegdzie owszem. Apogeum fali gorąca przypadnie na około 10-12 czerwca, po czym nastąpi okres parnej i bardziej pochmurnej pogody przy ciepłych nocach. Wyobraziłem sobie jeden chłodny i deszczowy dzień. Jeden. I taki był u mnie 17 czerwca. Na początku III dekady przyjdzie silna, kilkudniowa fala upałów i temperatury przekroczą 35 stopni, a przy tym będzie bardzo sucho. Pod koniec czerwca trochę się ochłodzi, ale nadal będzie dość gorąco.
Naprawdę, nic tutaj nie zmyśliłem. Jedynie wydawało mi się, że taki czerwiec będzie miał anomalię podobną do 1811, może nawet ciut niższą, ale w sumie skąd miałem wiedzieć jakie to są odchylenia... I odnosiłem wrażenie że taki czerwiec przyjdzie później, po głowie chodził mi 2021. W 2019 roku też jakoś się tego nie spodziewałem, oczekiwałem że dzięki majowym opadom fale upałów będą miały trudniej.

Teraz mam jedno proroctwo, od paru miesięcy wydaje mi się, że w najbliższych latach doświadczymy sufitowej III dekady września z przekroczeniami 30 stopni. Takie silniejsze i dłuższe "wrota piekieł" z września 2018.
😱😱😱

Jacob - 24 Styczeń 2020, 23:25

No nieźle Ci poszło Piotr, musisz częściej pisać co siedzi Ci po głowie :lol:
@FKP zapomniałeś o rekordowym czerwcu 2019 :-D zawstydziłeś mnie, podczas gdy ja prognozowałem czerwiec w normie :lol:

Mi się udało kilka rzeczy w 2019, np. byłem pewien, że luty, marzec i maj będą w 100% inne niż przed rokiem, no i się udało :-D . Również wydawało mi się w czerwcu 2019, że przyjdzie dłuższa i prawdziwa ulga od tego horroru i miałem rację :-D . Na ten rok przedstawiłem wstępne prognozy, ale najbardziej jestem pewien wyjątkowo ciepłego maja, wyjątkowo zimnego czerwca, oraz pierwszy raz od dawna zimnego listopada jak i grudnia resztą jeszcze dość nie pewno, w ogóle przez ten czerwiec 2021 Piotr zainspirował mnie do nowego wątku :-D

kmroz - 25 Styczeń 2020, 14:12

Ja mam wizję popołudniowej burzy z temperaturą na poziomie około 15-18 stopni, w scenerii topiącej się olbrzymiej pokrywy śnieżnej. Jakaś pierwsza połowa wiosny.

A, jeszcze dodam, iż po 2018 wyobrażałem sobie, że późną wiosną/wczesnym latem przyjdzie taki miesiąc, który uaktywni panią z czerwonym awatarem, która podobnie jak w 2018 będzie pisać, że każdy kolejny miesiąc lata musi przecież być cieplejszy, a jednocześnie tym razem absolutnie się to jej nie spełni...

Ta wizja mi się sprawdziła, ale czuję, że jeszcze się nieraz powtórzy, jużwspominałem o tegorocznym maju.

kmroz - 25 Styczeń 2020, 14:17

Jeszcze od kilku lat mam wizję, że na początku grudnia w okolicy moich urodzin pada rekord ciepła dla tego miesiąca, a później następuje stopniowe ochłodzenie i uaktywnienie się mrozów w drugiej połowie grudnia.

Pamiętam iż taka wizja pojawiała mi się jak jeszcze byłem niepełnoletni, wtedy marzyłem, aby w moje urodziny było dokładnie tyle stopni, ile kończę lat, teraz oczywiście już to nie będzie możliwe. Szczytem tego były moje 18 urodziny, kiedy po cichu liczyłem, że u mnie walnie 18 stopni....

Jacob - 25 Styczeń 2020, 14:18

kmroz napisał/a:
Jeszcze od kilku lat mam wizję, że na początku grudnia w okolicy moich urodzin pada rekord ciepła dla tego miesiąca, a później następuje stopniowe ochłodzenie i uaktywnienie się mrozów w drugiej połowie grudnia.

Pamiętam iż taka wizja pojawiała mi się jak jeszcze byłem niepełnoletni, wtedy marzyłem, aby w moje urodziny było dokładnie tyle stopni, ile kończę lat, teraz oczywiście już to nie będzie możliwe. Szczytem tego były moje 18 urodziny, kiedy po cichu liczyłem, że u mnie walnie 18 stopni....


Właśnie też coś przeszło mi przez myśl o grudniu 1961 v2 ;-)

PiotrNS - 25 Styczeń 2020, 14:22

Ja na razie nic nie czuję wobec nadchodzącego maja, jedynie ta III dekada września ciągle siedzi mi z tyłu głowy, tak jak przez około rok męczyła mnie wizja bardzo gorącego czerwca.
Było jeszcze jedno proroctwo, które spełniło mi się połowicznie. Otóż jakoś latem 2019 przyśnił mi się Sylwester z pogodnym niebem i sporymi ilościami śniegu. Prawie wyszło, bo do południa 31 grudnia 2019 właśnie tak było. Później nadeszło zachmurzenie, drobne opady i do końca było już pochmurno i ciepło, a na północ śniegu nie było prawie w ogóle.
A co do uaktywnienia "czerwonego avatara", to nie wiem czy to nie dzieję się już teraz... Nie wiem jak się dokładnie nazywa, ale w polubieniach nowych postów stronki "Pogoda i klimat" na FB widuję ostatnio płaczące buźki osoby, którą rozpoznałem, bo była tam aktywna w słynnym sierpniu 2018. Imię się zgadza ;)
I żeby nie było, nie jestem stalkerem xD

kmroz - 25 Styczeń 2020, 14:25

PiotrNS napisał/a:
A co do uaktywnienia "czerwonego avatara", to nie wiem czy to nie dzieję się już teraz... Nie wiem jak się dokładnie nazywa, ale w polubieniach nowych postów stronki "Pogoda i klimat" na FB widuję ostatnio płaczące buźki osoby, którą rozpoznałem, bo była tam aktywna w słynnym sierpniu 2018. Imię się zgadza ;)
I żeby nie było, nie jestem stalkerem xD


Jeśli ta osoba to Dorota Porowska, to się zgadza. Swego czasu pisała ona też w komentarzach pod TP z wtyczką Facebooka (kwiecień i maj 2018), stąd znam jej dane osobowe. Dopiero potem poszła na meteomodel, bo ten portal, z całym dla niego szacunkiem, w imie wiecznego podkreślania AGW, chyba jako jedyny akceptuje takie gadanie w jej stylu...

PiotrNS - 25 Styczeń 2020, 14:29

kmroz napisał/a:
PiotrNS napisał/a:
A co do uaktywnienia "czerwonego avatara", to nie wiem czy to nie dzieję się już teraz... Nie wiem jak się dokładnie nazywa, ale w polubieniach nowych postów stronki "Pogoda i klimat" na FB widuję ostatnio płaczące buźki osoby, którą rozpoznałem, bo była tam aktywna w słynnym sierpniu 2018. Imię się zgadza ;)
I żeby nie było, nie jestem stalkerem xD


Jeśli ta osoba to Dorota Porowska, to się zgadza. Swego czasu pisała ona też w komentarzach pod TP z wtyczką Facebooka (kwiecień i maj 2018), stąd znam jej dane osobowe. Dopiero potem poszła na meteomodel, bo ten portal, z całym dla niego szacunkiem, w imie wiecznego podkreślania AGW, chyba jako jedyny akceptuje takie gadanie w jej stylu...

No to pudło, to ktoś inny ;) Swoją drogą to pamiętam datę pierwszego posta na Meteomodelu - to był wtorek, 8 maja 2018. Nie wiedziałem że już wcześniej bawiła na TP, kiedyś pisała że kwiecień był dla niej jeszcze naprawdę w porządku, stąd byłem przekonany że impulsem rozpoczynającym lęk były odwołane zapowiedzi ochłodzenia (takiego porządnego) ok. 4-7 maja.

kmroz - 25 Styczeń 2020, 14:32

PiotrNS napisał/a:
Swoją drogą to pamiętam datę pierwszego posta na Meteomodelu - to był wtorek, 8 maja 2018. Nie wiedziałem że już wcześniej bawiła na TP, kiedyś pisała że kwiecień był dla niej jeszcze naprawdę w porządku, stąd byłem przekonany że impulsem rozpoczynającym lęk były odwołane zapowiedzi ochłodzenia (takiego porządnego) ok. 4-7 maja.


O ile pamiętam, to już w kwietniu pisała coś w stylu, że "często jeździ wiosną do Turcji i przypominał jej on tureckie standardy, więc jest pewna, że reszta pory ciepłej też będzie wyglądała jak w Turcji"

Ale tak, brak wyraźnego ochłodzenia po 4.05 (temperatury wprawdzie mocno spadły, lokalnie chyba 5-6.05 nawet przymrozki wystąpiły, ale była pełna lampa, więc dla niej to oczywiście i tak gorąco), był już takim panicznym bodźcem. A najmocniej się rozkręciła, gdy nadeszły pierwsze "wrota piekieł" pod koniec maja.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group