2005 rok - Patologiczne okresy w porze ciepłej 2005
kmroz - 28 Marzec 2020, 22:55 Temat postu: Patologiczne okresy w porze ciepłej 2005 Chociaż czasem chciałbym doświadczyć zimnego miesiąca w porze ciepłej, za taki czerwiec czy lipiec 2004 dałbym wiele, to jest jednak rzecz, której nawet przy żadnym odreagowaniu bym nie chciał
Mowa o kilku naprawdę zimnych okresach Pory Ciepłej 2005
1 połowa maja:
Jest w stanie ją podsumować tylko jedna piosenka:
20050505 -1.34
20050506 -2.97
20050507 -3.41
20050508 -5.72
20050509 -5.66
20050510 -5.68
20050511 -5.90
20050512 -6.02
20050513 -4.46
20050514 -2.35
20050515 -0.45
20050516 -1.23
20050517 -3.19
20050518 -5.02
20050519 -4.41
20050520 -2.80
Szczególnie okres 8-13.05 robi wrażenie...
Najzimniejszy dzień, 12.05 - taka lodowata mapka:
I dokładny przebieg pogody:
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2005-5-31&rodzaj=st&imgwid=252200120&dni=31&ord=asc
Usłonecznienia tu nie ma, akurat ono - o dziwo - nie było wtedy takie złe. Pokaże Kozienice:
https://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?ind=12488&lang=en&decoded=yes&ndays=6&ano=2005&mes=05&day=13&hora=23
Po jednej wielkiej lampie, pustyni, zakończonej uderzeniem ekstremum ciepła, powróciliśmy do Krainy Lodu:
20050601 -3.80
20050602 -3.56
20050603 0.11
20050604 1.88
20050605 -1.37
20050606 -3.49
20050607 -5.39
20050608 -6.02
20050609 -5.10
20050610 -4.01
20050611 -4.63
20050612 -4.69
20050613 -0.60
Najzimniejszy dzień wyglądał tak na mapce:
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2005-6-30&rodzaj=st&imgwid=252200120&dni=30&ord=asc&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh
Niby nie było już tak drastycznie, wtedy bardziej szwankowało usłonecznienie:
https://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?ind=12488&lang=en&decoded=yes&ndays=6&ano=2005&mes=06&day=12&hora=23
Zimno się skończyło, ale druga połowa czerwca wcale nie była jakaś szczególnie ciepła, miała wiele zimnych i słoneczno-cumulusików chwil, niestety pustynia trwała długo, bo prawie miesiąc...
Po dwóch lipcowych falach upału, w tym drugiej z najgroźniejszą burzą w historii C Mazowsza (29.07.2005), lato skoczyło do góry. Ale sierpień przypomniał nam, co to był PRL:
20050804 -1.87
20050805 -3.04
20050806 -3.99
20050807 -5.10
20050808 -5.52
20050809 -4.61
20050810 -3.10
20050811 -4.07
20050812 -2.88
20050813 -3.14
20050814 -2.74
20050815 -1.99
20050816 -1.84
20050817 -0.76
20050818 -0.23
Tym razem poszło to raczej w ilość, niż jakość - poniżej -5K tylko 2 dni, ale poniżej -2K całe DZIESIĘĆ dni z rzędu Wyobrażacie sobie dziś coś takiego w sierpniu?
Największy dzień Krainy Lodu miał tę moc:
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2005-8-31&rodzaj=st&imgwid=252200120&dni=31&ord=asc&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh
Plus usłonecznienie najbardziej spektakularnego okresu w Kozienicach:
https://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?ind=12488&lang=en&decoded=yes&ndays=10&ano=2005&mes=08&day=14&hora=23
Tyle depeszy z 8 oktanami chmur niskich latem.... coś niesamowitego.
Potem od połowy sierpnia doszło do dużych zmian w pogodzie i na kilka tygodni przyszło umiarkowane lato, z rześkimi nocami, ale bardzo ciepłymi dniami, pełną lampą i niestety śladowymi opadami. Nic dziwnego, że lato zostało ostatecznie uznane za piękne i gorąco - takich ciągów pięknej i mimo wszystko letniej pogody przed 2005 było niewiele. Ale jednak o tych anomalnie zimnych ciągach też nie możemy zapominać....
Z jednej strony powtórka któregoś z nich, byłaby dobrym znakiem, ale z drugiej strony... po co nam, aż takiego odreagowania. Lepszy byłby stabilnie "nieciepły" miesiąc - pokroju czerwca/lipca 2004, czy nawet maja 2015 i lipca 2017.
Jacob - 28 Marzec 2020, 23:03
Brrrr faktycznie zzzzziiiiimmmmnnnnneeeee
Zawsze mnie "fascynowało" czemu okresy z I połowy czerwca i sierpnia były tak pochmurne i suche zarazem
Za to ten majowy i miał trochę słońca i był mokry
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2005-05-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=31&ord=asc
Nie ukrywam, że po takich a nie innych ostatnich porach ciepłych w tym roku te okresy byłyby mile widziane, zwłaszcza ten w sierpniu, ale w innej wersji
FKP - 28 Marzec 2020, 23:09
W maju i czerwcu 2015 też było chłodno, pochmurno i sucho zarazem.
Jacob - 28 Marzec 2020, 23:10
| FKP napisał/a: | | W maju i czerwcu 2015 też było chłodno, pochmurno i sucho zarazem. |
Oj w Toruniu cały maj 2015 był umiarkowanie pogodny, ale II połowa czerwca już jak najbardziej, ale nie przynosiła takich anomalii jak 10 lat wcześniej, te są porównywalne z początkiem lipca 2011 😬
kmroz - 28 Marzec 2020, 23:11
Akurat od maja 2015 to wara, to był jeden z niewielu majów, którego ŻADEN dzień nie był bliski tamtej serii 7-13.05.2005
Jacob - 28 Marzec 2020, 23:12
Właśnie, żaden maj poza 2018 nie miał tak MAŁO wspólnego z zimnica co ten z 2015
PiotrNS - 28 Marzec 2020, 23:32
2005 rok był u mnie ostatnim i jednym z bardzo niewielu roczników, który nie przyniósł ani jednego bardzo ciepłego miesiąca (najbardziej anomalne były "zwyczajnie ciepłe"). Kojarzył się dość niepozornie, ale rzeczywiście to wszystko jest prawda co napisałeś. Maj w połowie ekstremalnie zimny, a w końcówce nagle gorący, w czerwcu temperatury maksymalne lokalnie na poziomie 10 stopni, a na niektórych stacjach nawet poniżej, silny upał pod koniec lipca, a potem jesień w środku lata... A pora ciepła to nie wszystko, dodajmy do tego niesłychanie śnieżny marzec i grudzień z 1 godziną usłonecznienia w Lublinie, otrzymujemy coś w rodzaju dziwactwa klimatycznego.
kmroz - 29 Marzec 2020, 12:08
Jeszcze dodam, że przez mgłę mam wspomnienia o opadach śniegu w czerwcu 2005. Oczywiście nie u nas, ale coś kojarzę, gdzieś musiały być. W górach na pewno mocno sypnęło, a w mediach pewnie zrobili sensacje jakby to było w całej Polsce.
kmroz - 29 Marzec 2020, 12:10
https://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12650&ndays=31&ano=2005&mes=6&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send
A w Zakopanem tylko ulewy, ale widać jak blisko było śniegu. Z pewnością czuć było go w powietrzu
https://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12625&ndays=31&ano=2005&mes=6&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send
Jacob - 29 Marzec 2020, 13:11
Przypomniało mi się jak rok temu wspominałem, że to było zupełnie inne lato niż w poprzednim rokiem mimo identycznej anomalii (oraz układu 2 chlodnawe miesiące, jeden ciepły). Oraz że było dużo lepsze od poprzedniego.
Pierwsze zdanie to jak najbardziej prawda, drugie już absolutnie nie . Lato 2004 w prawdzie miało "gorsze" uslonecznienie, ale bd. fajnie wyrobione. W dodatku było niemal w 100% pozbawione zimnicy, jedynie w petandzie 12-16 lipca zrobiło się naprawdę zimno, ale to nic w porównaniu z anomaliami jakie przyszły rok później, a tym bardziej, jak długo u nas gościły. No i opady, ehhh niestety oba były suche, ale lato 2004 mimo to dużo bardziej mokre i o wiele regularniejsze. W dodatku te chłodne miesiące tj. czerwiec i lipiec były suche, a "gorący" sierpien był mokry . Rok później w Toruniu niestety wszystko suche, szczególnie czerwiec, ale Płock za to miał elegancki lipiec (fakt cholernie nieregularny). Dziś zdecydowanie wolę lato 2004, choć nadal uważam to drugie za naprawdę niezłe
|
|
|