Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Ruchome kwartały marzeń 2001-19
kmroz - 21 Kwiecień 2020, 15:27 Temat postu: Ruchome kwartały marzeń 2001-19Na razie rozpisze TOP3, potem jak się namyślę, to pogrubioną czcionką dam ten jeden najlepszy
styczeń-marzec 2002,2004,2019
luty-kwiecień 2004,2010,2016
marzec-maj 2006,2010,2016
kwiecień-czerwiec 2009,2013,2016
maj-lipiec 2009,2013,2017
czerwiec-sierpień 2009,2011,2017
lipiec-wrzesień 2009,2017,2019
sierpień-październik 2012,2013,2019
wrzesień-listopad 2006,2013,2019
październik-grudzień 2006,2013,2015
listopad-styczeń 2009/10, 2010/11, 2015/16
grudzień-luty 2003/04, 2015/16, 2018/19Jacob - 21 Kwiecień 2020, 15:56 styczeń-marzec: 2002, 2004 i 2008
luty-kwiecień: 2004, 2010 i 2016
marzec-maj: 2006, 2008 i 2016
kwiecień-czerwiec: 2008, 2011 i 2016
maj-lipiec: 2008, 2009 i 2016
czerwiec-sierpień: 2008, 2013 i 2017
lipiec-wrzesień: 2004, 2013 i 2017
sierpień-październik: 2004, 2013 i 2019
wrzesień-listopad: 2004, 2012 i 2019
październik-grudzień: 2006, 2013 i 2017
listopad-styczeń: 2006/07, 2013/14 i 2015/16
grudzień-luty: 2001/02, 2007/08 i 2015/16Jacob - 21 Kwiecień 2020, 16:13 No i teraz może w drugą stronę
styczeń-marzec: 2003, 2009 i 2015
luty-kwiecień: 2003, 2007 i 2015
marzec-maj: 2003, 2007 i 2012
kwiecień-czerwiec: 2003, 2007 i 2019
maj-lipiec: 2002, 2014 i 2018
czerwiec-sierpień: 2002, 2006 i 2018
lipiec-wrzesień: 2001, 2002 i 2018
sierpień-październik: 2002, 2015 i 2018
wrzesień-listopad: 2002, 2016 i 2018
październik-grudzień: 2002, 2007 i 2018
listopad-styczeń: 2002/03, 2008/09 i 2018/19
grudzień-luty: 2002/03, 2008/09 i 2016/17kmroz - 21 Kwiecień 2020, 16:21 Styczeń-marzec 2001, 2003, 2012
Luty-kwiecień 2003, 2005, 2007
Marzec-maj 2003, 2005, 2007
Kwiecień-czerwiec 2002, 2005, 2007
Maj-lipiec 2002, 2005, 2006
Czerwiec-sierpień 2001, 2002, 2006 (jak patrzę na te szamba z lat "zerowych", to mamy naprawdę spoko lata w ostatnich latach)
Lipiec-wrzesień 2001, 2002, 2005
Sierpień-październik 2002, 2005, 2016
Wrzesień-listopad 2005, 2011, 2016 (jesień 2018 proszona o wybaczenie, ale w niej przynajmniej stepu nie było)
Pi*dziernik-grudzień 2007, 2011, 2016
Listopad-styczeń 2002/03, 2007/08, 2016/17
Grudzień-luty 2002/03, 2011/12, 2016/17Jacob - 21 Kwiecień 2020, 16:30 Widzę, że zdecydowanie ulaskawiles 2018, zwłaszcza 2 połowę, dla mnie to Szabo do nieskończoności...
I pomyśleć, że nie dawno to ja przed Tobą broniłem 2018🤣🤣🤣kmroz - 21 Kwiecień 2020, 16:33
Cytat:
Widzę, że zdecydowanie ulaskawiles 2018, zwłaszcza 2 połowę, dla mnie to Szabo do nieskończoności...
I pomyśleć, że nie dawno to ja przed Tobą broniłem 2018🤣🤣🤣
No powiem tak, wiele w nim pozytywów dostrzegłem i tyle. Najlepsza wegetacja i niemalże totalny brak suszy (w moim regionie). Oczywiście ciąg tropikalnych nocy dalej mnie przeraża, ale tyle deszczu i burz dzięki temu dostaliśmy, że w tym roku bez wahania i w maju taki ciąg przyjmę....
Co do jesieni, to nadal nie lubię, ale była u mnie bardzo mokra przynajmniej, dopiero listopad przyniósł "suszę". Te monsunowe ulewy w ostatniej dekadzie października to było coś niesamowitego.
A grudzień to wiesz, nie dość, że go ułaskawiłem, to stał się moim ulubionym Chociaż absolutnym ulubieńcem jest i będzie chyba grudzień 1986.kmroz - 21 Kwiecień 2020, 16:34 Obecnie z 2018 totalnie nienawidzę chyba tylko listopada i lutego, zbytnio nie przepadam też za październikiem, czerwcem i jednak marcem. Reszta miesięcy mniej, lub bardziej okej.Jacob - 21 Kwiecień 2020, 16:35
kmroz napisał/a:
(jak patrzę na te szamba z lat "zerowych", to mamy naprawdę spoko lata w ostatnich latach
Coś w tym jest, dla mnie sezony 2001, 2002, 2003, 2006 i 2018 to kompletne szamba, czyli w tej dekadzie było tylko jedno takie lato, a tam aż 4 .
Tutaj, też było wiele naprawdę kiepskich lat, ale każde za coś cenie. Lato 2010 za czerwiec oraz bardzo mokre wakacje, lato 2014 mimo, że step to poza lipcem było naprawdę spoko, lato 2015 za naprawdę niezły i burzowy lipiec no i do wakacji 2019 też się przekonałem . Jeszcze do lata 2012 nabrałem sporo nowego szacunku (mimo, że było "moim ulubionym" to potem mocno spadło xD), głównie za fajny i burzowy czerwiec i też niezłe wakacje. A niestety z tamtej piątki żadnego nic nie ratuje w moich oczach Jacob - 21 Kwiecień 2020, 16:40
kmroz napisał/a:
Cytat:
Widzę, że zdecydowanie ulaskawiles 2018, zwłaszcza 2 połowę, dla mnie to Szabo do nieskończoności...
I pomyśleć, że nie dawno to ja przed Tobą broniłem 2018🤣🤣🤣
No powiem tak, wiele w nim pozytywów dostrzegłem i tyle. Najlepsza wegetacja i niemalże totalny brak suszy (w moim regionie). Oczywiście ciąg tropikalnych nocy dalej mnie przeraża, ale tyle deszczu i burz dzięki temu dostaliśmy, że w tym roku bez wahania i w maju taki ciąg przyjmę....
Co do jesieni, to nadal nie lubię, ale była u mnie bardzo mokra przynajmniej, dopiero listopad przyniósł "suszę". Te monsunowe ulewy w ostatniej dekadzie października to było coś niesamowitego.
A grudzień to wiesz, nie dość, że go ułaskawiłem, to stał się moim ulubionym Chociaż absolutnym ulubieńcem jest i będzie chyba grudzień 1986.
A u mnie jesień poza kilkoma dniami w p*ździerniku totalnie stepowa, tak samo jak lato gdyby nie te kilka dni w lipcu (które "psim swędem" wyrobiły jego żałosną normę). Jednak widzę, że u Ciebie wtedy było dużo lepiej i takiego strasznego niedoboru opadów nie było. Lato 2019 też nie lepsze, ale tutaj przed nim wystapil dobrze wiemy jaki maj i wcale nie gorszy pod tym względem wrzesień, a opady powyżej normy w 2018 przyniosły tylko styczeń i grudzień... kmroz - 21 Kwiecień 2020, 16:43 Ja z kolei mocno się przekonałem do "nienawiści" wobec Pory Ciepłej 2002 (a kiedyś jej tak przed Tobą broniłem )
W moim regionie do 25.05 prawdziwy step, w dodatku w pierwszej połowie maja gorący, czerwiec z tego wszystkiego wygląda nieźle, ale niestety miał opady w czasie "ochłodzeń", a fala upału była sucha Pierwsza połowa lipca poza 4.07 u mnie subupalny/upalny step. W drugiej połowie początkowo pojawiła się ekstremalnie parna i przynajmniej w końcu mokra ciemnica, potem po kilku dniach wrócił suchy upał. Pierwsza połowa sierpnia w końcu bardziej wydajna opadowo i czasem nawet przyjemna termicznie, jedyny okres lata 2002, który względnie szanuje. Potem jednak od połowy sierpnia do 10.09 pustynnie, sucho z dużymi amplitudami. Kiedyś może to lubiłem, teraz nie cierpię. Reszta września chłodna i na szczęście chociaż trochę deszczowa. Październik już w końcu na dobre mokry, zażegnujący suszę, ale poza trzema fenomenalnymi epizodami, to niestety jednocyfrowe gówno niczym pi*dziernik 2016 (nie wiem jak mogłem przenieść ten październik na plus, obecnie w moich oczach to słabe N)