Ogólnie o pogodzie i klimacie - Subpory roku w kolejności od najlepszej do najgorszej
FKP - 27 Kwiecień 2020, 21:57 Temat postu: Subpory roku w kolejności od najlepszej do najgorszej 1. Pełnia lata
2. Tu mam zagwozdkę, nigdy nie potrafiłem wskazać czy wolę późne lato czy wczesne lato, więc to miejsce zajmują oba
3. Późna wiosna, już za momencik 😍😍😍😍😍😍😍
4. I tu znowu klops, nie wiem co lubię bardziej, wczesną jesień (wrzesień) czy pełnie wiosny (kwiecień), także miejscem czwartym muszą się na razie podzielić
5. Wczesna wiosna i pełnia jesieni też razem
6. Późna zima
7. Późna jesień
8. Pełnia zimy (miejsce przedostatnie tylko dlatego, że już bliżej wiosny
9. Wczesna zima, poza Świętami nic fajnego
PiotrNS - 27 Kwiecień 2020, 22:29
Ja najbardziej lubię chyba subpory roku otaczające pełnię lata. Pierwszą z nich jest środek wiosny, od połowy kwietnia. Kwitnące kwiaty, wysokie temperatury i duże ilości Słońca połączone z tak intensywnymi przemianami w przyrodzie zawsze mnie fascynowały i dodawały mi wigoru Ta pora roku niemal zawsze jest piękna.
Kolejny etap i subpora roku jaką uwielbiam, to późna wiosna wchodząca we wczesne lato - maj (trawień, słowiański miesiąc zakochanych 😃) i czerwiec. Tutaj moje skojarzenia, to również mnóstwo kwiatów, jasnozielone listki i majowe deszcze, zaś w późniejszym czasie - kwitnące maki, sianokosy na polach, wysokie Słońce i krótkie noce, jasność na polu aż do nocy. Wczesne majowe i czerwcowe ranki, to zaś koncerty ptaków i Słońce odbijające się w rosie
Tak więc druga połowa kwietnia, maj i czerwiec są moimi faworytami po tej części roku. Po drugiej z kolei jestem miłośnikiem późnego lata i wczesnej jesieni - bardzo dostojnej, intensywnie kolorowej i słonecznej pory roku. Pierwsze nici babiego lata, klucze ptaków, ogniska, poranne mgły, chłodne wieczory, a przy tym nadal ciepłe, letnie dni z lampką innego rodzaju (taką łagodniejszą), to jest magiczny czas
FKP - 27 Kwiecień 2020, 22:37
Hmm, a pełni lata (lipiec) nie lubisz? 🤔 Dla mnie to właśnie lipiec jest miesiącem miłości, pachnące podczas ciepłych wieczorów i nocy lilię to najlepsze afrodyzjaki ❤ Wiosną brakuje mi właśnie takich przyjemnych nocy i pachnących podczas nich kwiatów (wiosenne kwiaty pachną albo tylko za dnia albo całą dobę), do tego "niedojrzałość" przyrody jest trochę odpychająca, chociaż późna wiosna prezentuje się już w tym aspekcie dużo lepiej.
PiotrNS - 27 Kwiecień 2020, 23:00
Pełnię lata też lubię, aczkolwiek na mnie zawsze bardziej działały te wcześniejsze postępy przyrody, kiedy ta zmieniała się z ledwie zielonej w buchającą kwieciem i intensywnie zabarwionymi liśćmi Lilie także uwielbiam, a ciepłe noce w lecie na świeżym powietrzu są bardzo przyjemne, ale ten letni czas w dobie tak ciepłych sezonów letnich potrafi "spowszednieć". Subpory takie jak te moje ulubione mają w sobie (moim zdaniem) trochę więcej wyjątkowości, także dlatego że są krótsze. Lilie różnych odmian cieszą przez długie tygodnie, a kwitnące bzy, czereśnie czy maki na łące nie trwają tak długo. Ciepła pora roku jest ogólnie romantyczna, ale jakoś najbardziej podobają mi się te jej skrajne okresy, czas zmian
FKP - 27 Kwiecień 2020, 23:25
A widzisz, dla mnie pełnia lata jest najbardziej romantyczna bo wtedy człowiekowi zachwycanie się piękną pogodą, przyrodą i zaczyna szukać czegoś więcej Akurat okres kwitnienia lilii OT i trąbkowych, bo to one tworzą wespół z wieloma innymi czynnikami dla mnie aspekt pełnoletni, jest dość wyrazisty i krótki (ok. miesiąca). Drzewa owocowe, które podałeś kwitną w zależności od gatunku od marca do maja, za to lilaki rzeczywiście są ściśle powiązane z tradycyjnym miesiącem miłosnym Słowian, trawieniem Lilie kwitnące przed pełnią lata nie tworzą wg mnie takiej atmosfery, bo nie pachną i są dość "biedne" (niskie, mają mniejsze kwiaty), lilia św. Antoniego wprawdzie pachnie ale jest bardziej wymagająca od mieszańców trąbkowo-orientalnych i u mnie niekoniecznie dobrze rośnie W ogóle rośliny liliowate są ważnym elementem wielu aspektów, pełni wiosny nie wyobrażam sobie bez tulipanów i śmierdzącej korony cesarskiej , pełni lata bez lilii a wczesnej jesieni bez zimowitów
pawel - 28 Kwiecień 2020, 10:47
Nawet taka pełnia lata jak w Moskwie w 2010
FKP - 28 Kwiecień 2020, 13:17
Wolę pełnie lata 2014 albo 2018.
jorguś - 28 Kwiecień 2020, 21:39
Jak dla mnie "zabawa" zaczyna się w kwietniu w momencie w którym wegetacja zaczyna czynić wyraźne postępy. Dlatego też mam słabość do kwietniów, które "gonią" z wegetacją tak jak 2018 czy 2013 na południu. Maj także uwielbiam, także z prywatnych pobudek- teraz już urodziny nie mają dla mnie jakiegoś większego znaczenia, ale kiedyś wyczekiwałem ich bardzo Ale no z majami różnie bywa co pokazały choćby dwa ostatnie. A południe niestety często jest pokrzywdzone przez genueny w tym pięknym miesiącu Lato cenię właśnie za tą dostojność- szczególnie mam słabość do początku lipca, kiedy nadal są najdłuższe dni w roku, i pachną lilie św Józefa których mamy mnóstwo na ogródku. Jesień i zima już aż tak nie rozpalają mojej wyobraźni, kojarzą się już bardziej z "zamieraniem" i skracającym się brutalnie dniem Ale tutaj moje preferencje też uległy zmianie, kiedyś zależało mi bardziej na ogromnych ilościach słońca i co za tym często idzie także "pseudocieple" żeby jakoś tym słońcem zatuszować fakt, że idzie zima. A teraz coraz bardziej doceniam uroki jesieni deszczowej i jak najpóźniej przynoszącej przymrozki, tak by kwiaty i liście na drzewach utrzymywały się jak najdłużej. Września 2017 nie polubię , ale już jego następcę rozgrzeszyłem właśnie za to że do samego końca odpuścił sobie z przymrozkami i do tego kilka dni fajnego babiego lata. No a zima, no raczej nie będę się nią zachwycać, chociaż mam słabość do jej wczesnego etapu- na swój sposób ten mrok też może być fascynujący. No i przyznam że jednak taki chłodniejszy wariant grudnia z powoli postępującą zimą bym przyjął.
FKP - 8 Czerwiec 2020, 15:45
Kmroz a Ty jakie masz zdanie na ten temat
FKP - 8 Czerwiec 2020, 16:12
Miesiące.
1. Lipiec, tutaj miejsce niekwestionowane.
2. Tutaj mam odwieczny dylemat, do tej pory nie wiem, który miesiąc lubię bardziej - czerwiec czy sierpień
3. Jak wyżej
4. Maj
5. I tu następna zagwozdka, co lubię bardziej - kwiecień czy wrzesień, to wciąż dojrzewa we mnie
6.
7. To samo, marzec czy październik
8.
9. Luty
10. Listopad
11. Styczeń
12. Grudzień
|
|
|