Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Kalendarzowe czy meteorologiczne pory roku?
FKP - 30 Maj 2020, 16:52 Temat postu: Kalendarzowe czy meteorologiczne pory roku?zgryźliwy tetryk, Na tym forum posługujemy się meteorologicznymi kryteriami wyznaczania pór roku, czyli lato rozpocznie się pojutrze. Niestety z racji zimnego maja wegetacja jest wyraźnie opóźniona, poziomem zaawansowania odpowiada mniej więcej połowie maja.kmroz - 30 Maj 2020, 20:22 Nigdy nie rozumiałem sensu kalendarzowych pór roku. A zeszły rok chyba je na amen obalił - w kalendarzową wiosnę mielismy niemal rekordowe upały i rekordowo tropikalne noce, a w kalendarzowe lato w połowie września miejscami pojawiły się przygruntowe.FKP - 30 Maj 2020, 20:25 kmroz, Właśnie, powinno się od przedszkola uczyć, że w kontekście zjawisk meteorologicznych, klimatycznych i przyrodniczych stosować należy tylko meteorologiczny podział pór roku. Potem takie kwiatki wychodzą, że wrzesień jest bardziej letni od czerwca Xdzgryźliwy tetryk - 30 Maj 2020, 21:40
kmroz napisał/a:
Nigdy nie rozumiałem sensu kalendarzowych pór roku. A zeszły rok chyba je na amen obalił - w kalendarzową wiosnę mieliśmy niemal rekordowe upały i rekordowo tropikalne noce, a w kalendarzowe lato w połowie września miejscami pojawiły się przygruntowe.
Do mnie najbardziej przemawiają astronomiczne terminy określania pór roku. Równonoce; wiosenna i jesienna, "górowanie" Słońca na początek lata i jego "dołowanie" na początek zimy. To są terminy stałe i jest w tym "żelazna logika" oraz "związek przyczynowy". Uzależnianie terminów rozpoczęcia i zakończenia" pór roku od stanu pogody jest bardzo nieścisłe, bo pogoda, jak to pogoda, często bywa kapryśna, co odczuwamy na własnej skórze. Dla mnie pora roku to okres "od-do" bez względu na pogodę. Od równonocy wiosennej wiosna, od górowania letniego lato, od równonocy jesiennej jesień, a od dołowania zimowego zima. I tego najlepiej jest się trzymać. Proste jak konstrukcja cepa FKP - 30 Maj 2020, 21:52 zgryźliwy tetryk, Ale jaka w tym logika, skoro wg zaproponowanego przez Ciebie podziału wiosenny czerwiec jest cieplejszy od letniego września zgryźliwy tetryk - 30 Maj 2020, 22:00 Dla mnie decydująca jest długość dnia i nocy, a nie temperatura powietrza. Zimą i wiosną dzień się wydłuża, a noc skraca, za to latem i jesienią wręcz odwrotnie. Cezurę pomiędzy zimą i wiosną stanowi równonoc wiosenna, a między latem a jesienią równonoc jesienna. I to jest jedyny ścisły oraz "nie kapryśny" sposób wyznaczania pór roku.FKP - 30 Maj 2020, 22:05 Podział meteorologiczny jest najlepszy bo jasno wynika z niego, że lato jest porą roku o najwyższych temp. i nasłonecznieniu a zima o najniższych temp. i najniższym nasłonecznieniu zgryźliwy tetryk - 30 Maj 2020, 22:18 Tyż prowda, ale w terminach, a także w "rozgraniczeniu" jest "zamtuz na kółkach"
P.S. Nasłonecznienie w znacznej mierze zależy od długości dnia oraz maksymalnej wysokości Słońca na niebie. A to są kwestie astronomiczne, nie meteorologiczne. Nasłonecznienie może co najwyżej zmieniać się w wyniku zachmurzenia i to jest jedyna meteorologiczna tego przyczyna. A meteorologicznymi przyczynami takich, a nie innych temperatur są kierunki z których wieją wiatry.FKP - 30 Maj 2020, 22:30 zgryźliwy tetryk, Ale w astronomicznym podziale pór roku wiosna i lato mają takie same nasłonecznienie zgryźliwy tetryk - 31 Maj 2020, 11:03 Wiosna rosnące, lato malejące. Lecz dlatego zazwyczaj lato cieplejsze jest od wiosny, gdyż następuje tak zwany "efekt nagrzania". tak samo jak wychłodzony dom trzeba intensywnie ogrzewać a potem gdy już się wygrzeje już nie aż tak .
FKP napisał/a:
zgryźliwy tetryk, Ale jaka w tym logika, skoro wg zaproponowanego przez Ciebie podziału wiosenny czerwiec jest cieplejszy od letniego września
Często bywa odwrotnie, pogoda to bardzo kapryśna pani i opierając się na jej grymasach w oznaczaniu TERMINÓW rozpoczęcia i zakończenia por roku w końcu dostaniemy "kręćka" z powodu corocznych różnic. Zresztą podział astronomiczny i oparty na nim kalendarzowy to nie moja propozycja, lecz system przyjęty w całym cywilizowanym świecie. Różnice w terminach astronomicznego i kalendarzowego "systemu" tkwią w tym, że Słońce przechodzi ze znaku do znaku Zodiaku nie równo z rozpoczęciem doby, która zaczyna się i kończy różnie w zależności od strefy czasowej. Ale ściślejszy jest astronomiczny. Nota bene zgodny on jest z prastarym astrologicznym (zodiakalnym). I tu nie ma "pieriepałek" z niezgodnością klimatyczną w danej porze roku.