kmroz - 14 Czerwiec 2020, 19:24 Temat postu: Czerwiec 2004 - miesiąc totalnie pozbawiony gorącaW tegorocznym czerwcu przeważa bubu, ale jednak, nawet w nim zdołało na 3 dni przebić się ekstremalne ciepło jak w masełko.
Czas więc na pokazanie pewnego czerwca, który wprawdzie jakimiś wielkimi chłodami nie dowalał, temperatury w najgorsze dni były wczesnomajowe, ale był totalnie pozbawiony gorących epizodów. No, 23-24.06 mu się to minimalnie udało, ale naprawdę nieznacznie...
Oto kluczowe sytuacje baryczne w tym totalnie niegorącym (FKP by powiedział totalnie nieletnim) miesiącu
Jacob - 14 Czerwiec 2020, 19:31 1 dekada była bardzo zbliżona do tej z tego roku, tylko uboższa w opady .
Zastanawiam się czy w ogóle taka 1 połowa lata jak w tamtym roku jest jeszcze możliwa Bo anomalia tamtego lata sama w sobie jeszcze tak...
Nawet w czerwcu 2001 2 połowa już była ewidentnie letnia. A tutaj do 17 lipca mieliśmy bardzo nieśmiałe lato, wręcz nawet przedlecie...
Ciekawi mnie co by było gdyby cofnąć się w czasie o te 16 lat i co wtedy by się działo na meteomodel, po sezonach letnich 2001-3
Dorką z FKP prognozowali by morderczy sierpień 2004/lato 2005 kmroz - 14 Czerwiec 2020, 19:33 "Jakie to lato było gorące!"
"A jesieni tak słonecznej nie widziałem!"
Cytat rozmowy moich rodziców ze znajomymi z października 2005Jacob - 14 Czerwiec 2020, 19:36
kmroz napisał/a:
"Jakie to lato było gorące!"
"A jesieni tak słonecznej nie widziałem!"
Cytat rozmowy moich rodziców ze znajomymi z października 2005
Tak tylko lato 2005 to już był trochę inny typ. Na pewno bardziej słoneczne, amplitudowe i miało naprawdę gorące epizody, ale też była skrajna zimnica za to. Również co zauważyłem też ma sporą wagę, było dłuższe od tego z poprzedniego rokuPiotrNS - 14 Czerwiec 2020, 19:41 Aż trudno w to uwierzyć Ja grabiąc liście w listopadzie 2018 podsłuchałem rozmowę swoich sąsiadów:
- w tym roku to w ogóle wiosny nie było. W marcu zima, potem kwiecień upały, maj upały i czerwiec upały
- za to w lipcu ciągle lało
A czerwiec 2004 ogólnie był dobrym miesiącem, ale czułbym wobec niego jednak pewien niedosyt, gdyż choćby mały cieplejszy akcent jest jednak przeze mnie mile widziany. Warto wspomnieć, że mimo swojego nieszczególnego i dość chłodnego charakteru, w Nowym Sączu należy on do czołówki czerwców pod względem ilości przekroczeń 20 stopni - było ich 26, więcej niż chociażby w czerwcu 2008, 2011 czy 2018, tylko o jedno mniej niż w 2007 czy 2016.
Bardzo fajna analiza FKP - 14 Czerwiec 2020, 19:43 PiotrNS, Jo 2 p*ździernika 2017 usłyszałem zza płotu "Łoo, to zimę to tako mroźno nadajo..."jorguś - 14 Czerwiec 2020, 20:10 FKP, Kalendarzowa to w sumie wyszła nawet chyba w normie, a pierwszy kwartał to juz konkretne zimno, no ale to już trochę naciąganie FKP - 14 Czerwiec 2020, 20:13 jorguś, Tyle, że słyszę to każdego roku na jesieni XdJacob - 14 Czerwiec 2020, 20:17 Ale jesienią 2017 to już było opętanie z tą "Zimą Stulecia" już nawet w sierpniu coś słyszałem, bo o "Zimie Trzydziestolecia" dopiero w październiku 2019 xD.
Ale w sumie zima 2017/18 wyszła druga najzimniejsza w ostatnim 7-leciu, a kalendarzowo to wręcz najzimniejsza po 2013
Najlepsze jest to, że oznaką Zimy Stulecia w 2017 miał być wyjątkowo obfity wysyp grzybów jorguś - 14 Czerwiec 2020, 20:18 PiotrNS, No w sumie ta rozmowa z listka 2018 mnie nie dziwi i gdybym się kompletnie nie interesował meteo i nie miał pamięci ejdetycznej to chyba też bym tak wspominał w skrócie
A czerwiec 2004.. no wszystko fajnie, ale kurła no to nie jest lato imo To trochę tak jakby ciągle zajmować 2 miejsce w zawodach a ani razu nie wygrać. Niby spoko i i tak jest się "kimś, ale brakuje tego ukoronowania (nie wiem jaki inny przykład, bo ciągle w głowie mi siedzi jeden ordynarny, którego moze nie napisze bo poziom cringu tutaj skalę by rozwalił )