Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najgorsze miesiące 2001-20
kmroz - 21 Czerwiec 2020, 23:28 Temat postu: Najgorsze miesiące 2001-20 Zawsze wybieraliśmy najlepsze, teraz spróbujmy odwrotnie. Zacznę trójkami (no, chyba, że gdzieś wybór będzie jasny, to wtedy dwójka albo jedynka)
Styczeń 2020 - Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Nie miał w sobie krzty uroku, poza końcówką, gdyby nie ona byłby to najbardziej bezużyteczny miesiąc w historiii
Luty 2018 - Tutaj też nie mam złudzeń. Takie suche okołozerowe badziewie, pozbawione większego śniegu i czegokolwiek. Myślałem jeszcze o lutym 2014, ale on przynajmniej miał super pokrywę na początku i potem ładne deszcze koło 10.02. Dopiero druga połowa była skrajnym, bezużytecznym badziewiem.
Marzec 2003, 2012 - Chyba wybieram te dwa, każdy z nich na swój sposób denny, pozbawione sensownych epizodów. Ten drugi tylko dzięki końcówce nie wyszedł skrajnie suchy, ale to małe pocieszenie. Ile pożarów w tych marcach musiało buhać, to strach pomyśleć.....
Kwiecień 2007, 2009, 2020 - Tutaj też trudno podjąć decyzję. Kwiecień 2019 był od nich suchszy, ale w nim jednak czuło się chociaż, że pogoda żyje. W tych trzech za grosz, nie miały żadnego, dosłownie żadnego prawdziwego, rasowego ocieplenia, a tego pseudo aż za dużo...
Maj 2004, 2005, 2012 - Każdy z nich inny, każdy na swój sposób okropny. Chyba będę skłaniał się ku majowi 2005, za okrutne zimno w pierwszej połowie i pustynne warunki w drugiej. Maj 2020 jednak resztki sympatii u mnie ma za ostatnią dekadę, także - podobnie jak maje 2010 i 2014 - jest jednak o półkę wyżej.
Czerwiec 2006, 2019 - Oba uważam za nie tyle jakieś bardzo złe, co znacznie gorsze od reszty. Oba potwornie suche, chociaż poza tym faktem się mocno od siebie różniły. Czerwiec 2019 naprawdę byłby super opcją termiczną na rekordowy miesiąc letni, ale po prostu przy takich temperaturach porządne opady to psi obowiązek. Tak to ten miesiąc był strasznym szkodnikiem...
Lipiec 2006 - Wprawdzie niektóre inne były okropne, ale ten to jedyny w swoim rodzaju koszmar. Nigdy, nigdy więcej! Dziękuję, dobranoc
Sierpień 2015 - Okrutna, długa fala upałów, a po niej ulga, ale nadal okrutnie sucho. Sierpień 2002 za pierwszą połowę jest o półkę wyżej, sierpień 2005 jednak też miał swoje walory.
Wrzesień 2001, 2008, 2016 - Chciałoby się dać tu dużo większą listę, te września naprawdę lubią uprzykrzać życie, albo suszą, albo pseudociepłem, albo zimnicą, albo wszystkim naraz... Ale te trzy to chyba jednak najgorsze dna - dwa z nich okrutnie ciemne i zimne (wrzesień 2008 był sztucznie podciągnięty przez krótką falę upału, bez niej to by miał z -3K pewnie...), a wrzesień 2016 bez początku jest skrajnie suchy, martwy i okrutnie pustynny, a druga połowa też bardzo nieciekawa i dowaliła zimnem...
Pi*dziernik 2003, 2016 - Już mi się nie chce tłumaczyć czemu one. Pi*dziernik 2010 w przeciwieństwie do nich miał przynajmniej wszystko po kolei - lodowaty, nudny wyż.
Listopad 2005, 2007, 2011 - Też wiele skur*opadów zasługuje na potępienie, ale te trzy chyba szczególnie. W nich nic fajnego nie da się dostrzec, nic a nic
Grudzień 2004 - Porównanie jakiegokolwiek innego do tego gówna byłoby skandalem. Martwy, okrutny, bezpłciowy i beznadziejny grudzień. Smutno pomyśleć, że w momencie swojego wystąpienia ocierał się o rekord, dopiero grudnie 2006, 2013, 2015 i niestety 2019 go wgniotły w glebę...
Jacob - 21 Czerwiec 2020, 23:48
Styczeń 2001 i 2017 - pierwszy miał niezasłużoną, duża pokrywę w 1 dekadzie, dalej jeden wielki wyż... Drugi miał jeszcze w miarę 1 połowę, ale druga znów koszmarny wyż...
Luty 2014, 2015 i 2018 - wszystkie sucho wyżowe, pierwsze 2 pseudociepłe, ostatni mroźny i amplitudowy, w dodatku największe mrozy na koniec
Marzec 2003, 2011 i 2012 - martwe i pseudociepłe gówna
Kwiecień 2009 i 2020 - oj świertelnie nudne i przymrozkowe
Maj 2005 i 2012 - obydwa prawie pozbawione przyjemnej pogody + późne przymrozki i drugi w dodatku suchy
Czerwiec 2006 i 2019 - obydwa strasznie suche, pierwszy jak nie za zimny to za gorący, a drugi to wiadomo
Lipiec 2006 - oj wybitne szma*isko
Sierpień 2015 - pustynia no i okrutna fala upałów
Wrzesień 2008 - suchy wybitnie paskudny i termicznie praktycznie pozbawiony września...
Październik 2003 i 2010 - obydwa strasznie patologiczne i tyle w temacie..
Listopad 2007 i 2011 - oj skrajne obrzydlistwa, w dodatku suche i wyżowe
Grudzień 2002 - zbyt mroźny i wyżowy, ale nie był takim badziewiem jak inne miesiące zimowe, tu dopiero grudzień 1996 był skrajnie odrażający
kmroz - 21 Czerwiec 2020, 23:52
Nie no u mnie luty 2015 to już inna liga, on ohydny był tylko od 10 do 23.02, ale pierwsza dekada SZACUN, koniec też bardzo konkretny, tyle, że mogło więcej popadać.
Jacob - 21 Czerwiec 2020, 23:54
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2015-02-28&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=28&ord=asc
Dla mnie tylko 1 dekada jako taka
FKP - 21 Czerwiec 2020, 23:59
Maj 2020 na pewno.
FKP - 22 Czerwiec 2020, 00:13
kmroz, A czemu tu nie ma marca 2013, rozumiem, że hibernowałeś wówczas zagrzebany w piaszczystym dnie Utraty
kmroz - 22 Czerwiec 2020, 00:14
| FKP napisał/a: | | kmroz, A czemu tu nie ma marca 2013, rozumiem, że hibernowałeś wówczas zagrzebany w piaszczystym dnie Utraty |
W sumie dobra przenośnia. W marcu najgorszym złem jest dla mnie, jak pogoda się przyczynia do pogłębiania suszy. W 2013 i 2006, co tu dużo mówić, było całkowicie odwrotnie.
FKP - 22 Czerwiec 2020, 00:18
kmroz, A dla mnie najgorszym złem w marcu jest loch przy cieple, bezużyteczne dla przyrody gówno, to już wolę lampowe 5 st. z takim samym mrozem nad ranem
kmroz - 22 Czerwiec 2020, 00:20
| FKP napisał/a: | | kmroz, A dla mnie najgorszym złem w marcu jest loch przy cieple, bezużyteczne dla przyrody gówno, to już wolę lampowe 5 st. z takim samym mrozem nad ranem |
Loch przy cieple w marcu to najlepsza opcja, oczywiście najlepiej w towarzystwie okresowego deszczu.
FKP - 22 Czerwiec 2020, 00:25
Ale wtedy nie ma tego
Tak samo jest w lutym i październiku, lampa musi być
|
|
|