2014 rok - Styczeń 2014
FKP - 28 Sierpień 2020, 20:44 Temat postu: Styczeń 2014 Pierwsza połowa tego miesiąca to CUDO Druga niestety zaprzepaściła ten miesiąc w moich oczach
https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2014-01-31&rodzaj=da&wmoid=12360&dni=31&ord=asc
kmroz - 4 Wrzesień 2020, 23:55
Dane usłonecznienia z Płocka raczej średnio wiarygodne w tym przypadku, ale przyznam, że codzienne opady i konkretne ciepło to rzecz warta docenienia. Ale wolałbym coś takiego w lutym i w odwrotnej kolejności (czyli taki odwrócony styczeń 2014 w dowolnym lutym np 2021). W styczniu jednak dłuższe i silniejsze odwilże zbędne.
A styczeń ten jako całość zasługuje na naprawdę sporą notą, może nawet 9/10, bo przyniósł moim zdaniem najlepsze możliwe odcienie zimy. Podobny był styczeń 2007, ale tam już trochę złe proporcje.
FKP - 5 Wrzesień 2020, 00:01
kmroz, Wiarygodne w 100%, pamiętam codziennie jakąś lampę, w niektóre dni usł. było wręcz pełne np. 6.01. Ogólnie I połowa stycznia jak ze snów, gdyby wytrzymało to do końca to styczeń 2020 bym do szamba w$ebał......
FKP - 5 Wrzesień 2020, 00:04
Ale masz rację, taki odwrócony luty miałby mega urok (wyraziste przejście ze śmierci do życia), tylko usł. oczywiście odpowiednio wyższe
kmroz - 5 Wrzesień 2020, 00:10
Ale błagam 2 godziny słońca przy 7.9 oktanach zachmurzenia w dniu 5.01? Bądźmy realistami. Co nie zmienia faktu, że była to i tak dość słoneczna połowa jak na styczeń, ale przede wszystkim niesamowicie sprawiedliwa. Konkretny okres, to, że bije na głowę styczeń 2020 to każdy głupi wie, ale grudzień 2015 jak na moje też bije.
FKP - 5 Wrzesień 2020, 10:10
5.01 to nie wiem bo akurat mnie nie było ale wiem, że lampy to on nie szczędził, praktycznie każdego dnia miał jej sporo
Janekl - 5 Wrzesień 2020, 19:55
Styczeń nie był taki zły ale mógł być lepszy. 19 dni z ciągłą pokrywą i tyle dni z całodobowym mrozem. Maksymalna pokrywa słaba bo tylko 25 cm. Największy mróz to -20,9*C.
kmroz - 16 Wrzesień 2020, 13:11
Swoją drogą pierwsza połowa stycznia 2014 to już ekstremalnie niżowy przypadek, a jednak FKP tak uwielbia, trzeba przyznać, że była ona bardzo komrpomisową wersją ciepłej zimy - zarówno fiolet nie mógł narzekać na ciemności (chociaż pewnie by i tak płakał że lało codziennie), a z drugiej strony było zdecydowanie niżowo, wietrznie i prawie codziennie padało faktycznie, więc o rzyganiu moim i Jacoba nie byłoby mowy.
W sumie po grudniu 231-lecia chętnie bym tej zimy przygarnął taki styczeń (z drugą połową też rzecz jasna). A potem luty 82-lecia
kmroz - 16 Wrzesień 2020, 13:12
| Janekl napisał/a: | | Maksymalna pokrywa słaba bo tylko 25 cm. |
U mnie tak wysoką pokrywą w historii pomiarów to może z 10-15 miesięcy by się mogło pochwalić
Bartek617 - 25 Październik 2020, 02:33
1 i 2 dekady to przewaga późnej jesieni nad zimą (niezbyt pogodny to okres, ale też nie rekordowo ciemny, a deszczu było jak znalazł), zaś 3 to jej śmiałe wkroczenie. Temp. były dość widowiskowe, ale pokrywa śnieżna w sam raz (jak dla mnie) na miarę możliwości tego miesiąca, jednak w Katowicach mało (nie wiem, może w innych miast GOP były odmienne warunki śniegowe, ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć- wiele osób pisało, że zima 2013/2014 była na Górnym Śląsku niezwykła pod kątem (braku) śniegu, a także Katowice dość często notowały bardzo wysokie tmaks.). Jednak w ostatnim dniu mróz zelżał, a niewiele później na początku lutego już pojawiały się regularne przekraczania wartości neutralnej. Jajca są takie, że w Katowicach, Opolu i Wrocławiu temp. były przez pierwsze 3 dni blisko +10 C (6-9 C), w Krakowie czy Kielcach było powyżej 0 C, ale nie jakoś znacznie (na ogół koło +5 C tmaks.), a w Rzeszowie czy Lublinie pojawiały się w najcieplejszym momencie dnia ok. 5-stopniowe mrozy.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2014-01-31&rodzaj=st&imgwid=350190566&dni=31&ord=desc
|
|
|