Przez pierwszy tydzień wspaniałe temperatury . Opadów mniej niż w tym wrześniu do tej pory xD, ale i tak super, potem 8.09 była nawet krótka burka . Końcówka tej dekady już zimna, ale z malutkimi amplitudami
Zaczęła się najgorzej jak tylko mogła, ale później tydzień raju . Końcówka za to miała słabe noce, ale i tak mimo obwarzankow ten tydzień jest wart wyróżnienia
A na to szambo to ja ku*wa słów nie mam 😠. Paradoksalnie ten ostatni najgorętszy dzień okazał się najlepszy, bo był jednak przełomem, nadal do niczego dobrego, ale czego tu się spodziewać po jesieni tamtego roku...
A na to szambo to ja ku*wa słów nie mam 😠. Paradoksalnie ten ostatni najgorętszy dzień okazał się najlepszy, bo był jednak przełomem, nadal do niczego dobrego, ale czego tu się spodziewać po jesieni tamtego roku...
Fajniutki epizod 4-5.09, ale na resztę to tylko nasrać 💩
Wszystko to lepsze od tegorocznego gówna Jacob - 3 Wrzesień 2020, 14:26 FKP, nawet takie zmrożone kupy jak 2003 i 2013
Chyba czas pomyśleć nad zmianą nazwy FKP - 3 Wrzesień 2020, 14:39 Jacob, To drugie 100 000% razy lepsze.kmroz - 3 Wrzesień 2020, 14:50 Jedyna pierwsza dekada września, którą mogę uznać za naprawdę udaną, to ta z 2019 roku. Do każdej pozostałej mam jednak jakieś wątpliwości.
Jakby jednak wyłonić taki TOP, to:
2006, 2008 , 2011, 2012, 2015, 2017, 2018 no i oczywiście 2019.
Tak wiem, wszystkim daleko do ideału, ale musiałem coś wybrać.
Największe szamba to na pewno:
2013 (jak ja mogłem to coś bronić nawet jako już nowy kmroz), 2010, 2009, 2004 i 2002.FKP - 3 Wrzesień 2020, 14:52 kmroz, Jeszcze pamiętam rozmowę Twoją i Jacoba jaka to przecudna I dekada września była a ja nieprzychylnie się o niej wówczas odnosiłem Ale prawda jest taka, że to gówno ale jak się nie ma co się lubi...FKP - 3 Wrzesień 2020, 14:57 Królowymi są 2018 i 2016 oczywiście.Jacob - 3 Wrzesień 2020, 14:59 FKP, krUlowe gówna 💩kmroz - 3 Wrzesień 2020, 15:11 Sorry, trochę z rozpędu te najgorsze dałem xd Zapomniałem o 2003 i 2005, one były przecież straszne. W zamian rozgrzeszam 2009 i chyba o dziwo 2004.PiotrNS - 3 Wrzesień 2020, 17:34 Najlepsze I dekady września w moim pięknym kraju
2006 - niedawno uświadomiłem sobie, że o ile do ogółu września można mieć wiele zastrzeżeń, tak jego początek był złoty. Ciepły, słoneczny, a przy tym wilgotny - oprócz poranku 10 września bez uwag
2014 - wspomnienie burzy z 1 września zmiękcza moje serce, ale należy się tutaj ogólne uznanie za bardzo trwałe i stałe ciepełko, a przy tym niemało słoneczka
2016 - zaprawdę powiadam Wam, nie rozumiem za co Jacob tak gnoi ten wrzesień I dekada to poezja, lato marzeń, bardzo przyjemne duże ciepełko bez znacznych amplitud (takie to wręcz dobre), z mnóstwem Słońca i 27 mm opadów :jupi" Niejeden loszeń może pozazdrościć tej sumy.
2018 - tu już niestety bardziej sucho (choć na tamten moment ok), ale prawdziwie ciepło i pogodnie. Burza 3 września była cudna, a do 10 września mam "szczególną słabość".