Czerwiec 1972: Bardzo dobry, regularne i eleganckie opady, wnioskuję, że były zarówno burze, jak i pluchy. Miał dwa dotkliwe, ale bardzo krótkie oziębienia, podobnie z ociepleniami, reszta przyjemna.
Czerwiec 1980: Mówcie co chcecie, ale wygląda fajnie, a przynajmniej przekrój zachmurzenia sugeruje, ze daleki był od ponurego. Trzy pierwsze dni out, reszta pięknie.
Czerwiec 1988: Bardzo ciekawy, termicznie i solarnie wyglądał dobrze, opadowo bardziej postawił na sumę, niż częstotliwość, ale latem to nawet tak wolę xd
Czerwiec 2011: W wersji legionowskiej naprawdę spoko (a skoro wyżej oceniałem po tej stacji, to będę konsekwentny xd), padało regularnie i były niektóre sumy bardzo ładne, termicznie i solarnie to wiadomo, że świetny
Czerwiec 2017: Kolejne złotko, chociaż tu też po drugiej stronie Warszawy te pierwsze dwie dekady nie były tak kolorowe z opadami
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2017-6-30&rodzaj=st&imgwid=252200120&dni=30&ord=ascPiotrNS - 16 Październik 2020, 22:07 Kurde, ten czerwiec 1980 w Legionowie naprawdę niezły... 1988 także nie przypomina tego, co się wyprawiało u mnie, może widziałeś podsumowanie. Wszystkie wyszczególnione przez Ciebie czerwce są bardzo ładne. U mnie (od 1980 roku, wcześniej gorzej je znam) najlepiej spisały się moim zdaniem czerwusie 1997, 2003, 2007 i 2017 - lubię też 1992 i 2016, ale to już z zastrzeżeniami.Janekl - 16 Październik 2020, 22:46 Dla mnie najlepszy czerwiec w ostatnich latach to ten zeszłoroczny. Oczywiście chodzi o mój region bo ten z innych regionów Polski to bym nie chciał. Dodatkowo było kilka pięknych burz ,chociaż ich nie widziałem bo byłem wtedy w sanatorium w Kamieniu Pomorskim.Bartek617 - 17 Październik 2020, 00:05 Nom, w Sączu VI 1988 nie był moim za fajny, ale krakowski nawet mi się podoba. Przede wszystkim duży "+" za rześkie noce (10-12 C regularne jest ok) i brak upałów.
Dla mnie VI 2019 pozostanie fenomenem ze względu na usłonecznienie, ale temp. takich bym jednak bardzo nie chciał (zwłaszcza w 2 połowie). Z dzisiejszego punktu widzenia tylko 1 dekada mi się tak naprawdę podoba (choć i tak nie wiem, czy to nie jest nadużycie- w czerwcu te noce powinny być chłodniejsze..., bo w dzień było spoko).
To wyda się dziwne, ale do krakowskiego VI 1980 pałam sympatią (poza niefajnym środkiem miesiąca było w porządasiu).
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1980-06-30&rodzaj=st&imgwid=350190566&dni=30&ord=ascPiotrNS - 17 Październik 2020, 00:10 W Krakowie te noce jako całokształt też nie były jakiś bardzo rześkie, a niekiedy zdarzały się wyraźnie ciepłe. Tylko kilka takich prawdziwie zimnych "psuje statystykę" W Krakowie usłonecznienie było lepsze niż u mnie, co przy tak wybitnie unikającej gorąca pogodzie przez blisko cały miesiąc (aż do 28-go) też jest pewnym fenomenem
Takich temperatur jak w 2019 też bym nie chciał. To było wyzwanie, a żadna przyjemność niestety.FKP - 17 Październik 2020, 00:15 Król może być tylko jeden, tyle w tym temacie.Jacob - 17 Październik 2020, 00:19 Czerwiec 2011 FKP - 17 Październik 2020, 00:47 Jacob, Nie o ten mi chodzi.kmroz - 17 Październik 2020, 11:21 Czerwiec 1995 pawel - 17 Październik 2020, 11:24 A czerwiec 1985 to już nie