Ogólnie o pogodzie i klimacie - Pustynny kwiecień = dobry sezon burzowy?
kmroz - 15 Grudzień 2020, 01:34 Temat postu: Pustynny kwiecień = dobry sezon burzowy? 2020 - po skrajnie pustynnym kwietniu, był znakomity sezon. ZGADZA SIĘ
2019 - po pustynnym kwietniu, był fatalny sezon. NIE ZGADZA SIĘ
2018 - po kwietniu półpustynnym, półburzowym, był przeciętny sezon. ZGADZA SIĘ
2017 - po bardzo mokrym kwietniu, był niezły sezon. NIE ZGADZA SIĘ
2016 - po przeciętnym kwietniu, był przeciętny, choć obifty sezon. ZGADZA SIĘ
2015 - po trochę pustynnym kwietniu, z udaną jednak końcówką, był taki sobie sezon, ale z kilkoma perełkami. PÓŁ NA PÓŁ
2014 - po wilgotnym i burzowym kwietniu był niezły sezon. NIE ZGADZA SIĘ
2013 - po dość mokrym kwietniu był niezły sezon. NIE ZGADZA SIĘ
2012 - po wilgotnym kwietniu był przeciętny sezon. PÓŁ NA PÓŁ
2011 - po połowicznym kwietniu - półmokrym, półpustynnym, był znakomity sezon. PÓŁ NA PÓŁ
2010 - po przeciętnym kwietniu był świetny sezon. PÓŁ NA PÓŁ
2009 - po ekstremalnie pustynnym kwietniu był fenomenalny sezon. ZGADZA SIĘ
2008 - po dość przeciętnym kwietniu, był niezły sezon, chociaż nierobiący szału. ZGADZA SIĘ
2007 - po pustynnym kwietniu, był świetny sezon. ZGADZA SIĘ
2006 - po kwietniu zmiennym, raz pustnnym, raz burzowym i mokrym, był również sezon o różnych obliczach. ZGADZA SIĘ
2005 - po kwietniu w przewadze suchym był dość kiepski sezon. NIE ZGADZA SIĘ
2004 - po bardzo wilgotnym kwietniu był przeciętny sezon. PÓŁ NA PÓŁ
2003 - po kwietniu o dwóch obliczach, był również dwulicowy sezon. ZGADZA SIĘ
2002 - po bardzo suchym kwietniu był wbrew pozorom niezły sezon. ZGADZA SIĘ
2001 - po bardzo mokrym kwietniu, był przeciętny sezon. PÓŁ NA PÓŁ
Założyłem tu oczywiście, że ZGADZA SIĘ oznacza spełnienie korelacji: suchy kwiecień->lepszy sezon, czyli jeśli i jedno i długie było przeciętne, to przyjąłem (może trochę na wyrost)spełnienie tej korelacji
FKP - 15 Grudzień 2020, 01:35
Czyli z grubsza jak z BN, bez znaczenia
kmroz - 15 Grudzień 2020, 01:36
Prawda, ale mimo wszystko chciałem sprawdzić swoją teorię, w sumie sezony 2013, 2014 i 2017 to szału nie robiły, więc powinno być PÓŁ NA PÓŁ
pawel - 15 Grudzień 2020, 10:57
Jakby przyjąć :
ZGADZA SIĘ: 1
PÓŁ NA PÓŁ: 0,5
NIE ZGADZA SIĘ: 0
to wychodzi 11,5/20(równie dobrze można by rzucać monetą ).
Bartek617 - 16 Grudzień 2020, 14:53
Na to nie ma reguły. W zeszłym roku był raczej słaby (ale pojawiły się 2 czy 3 mocniejsze atrakcje- a no tylko u mnie kwiecień wodą nie poskąpił na końcu) a w tym był lepszy, z uwagi na większą ilość dni burzowych (ale praktycznie prawie wszystkie były niegroźne i większość mijała bokiem- bardziej kotłowało się nad rzeką Wisłą). 2 l. temu po suchym kwietniu było mniej więcej jak w tym roku (dużo pół-burz, ale mało groźnych), 3 l. temu podobnie (tylko wtedy w kwietniu było bagno na łąkach i lasach od opadów). Burzowe lato (ale tak naprawdę zaszczyty idą na konto lipca, bo czerwiec i sierpień były raczej spokojne) zaznaczyło się 4 l. temu.
kmroz - 16 Grudzień 2020, 14:55
Kraków w tym roku z tymi burzami to trochę beka, bo mijało go z każdej strony.
Bartek617 - 16 Grudzień 2020, 15:03
To prawda, w ostatnich latach zjawiska raczej lubią rozbijać się przed miastem albo "atakują" tylko częściowo aglomerację (czy to z południa, czy z zachodu, czy ze wschodu, czy z północy). Dla mnie najbardziej niezwykła burza tego roku miała miejsce 23.02. (choć trwała krótko, to lało się zarówno przed nią, w trakcie i po niej, tak jakby to była pora ciepła). Po ciepłym dniu (temp. sięgała +10 C) na wieczór nic nie spadało (a nawet robiło się cieplej), dopiero po jej przejściu zaczęło się schładzać (ta strefa nadchodziła z północy).
kmroz - 16 Grudzień 2020, 15:06
Z Warszawą było tak w 2019 roku, wtedy nawet jak coś do mnie dotarło, to już do centrum Warszawy miało problem (nocna burza 13/14.06.2019 na przykład). Ale 2020 zrehabilitował się aż za bardzo. Kto wie, czy nie przez kilka podtopień z ostatniej dekady czerwca prezydent Warszawy się nie skompromitował i nie przegrał wyborów na prezydenta Polski przez to. Z drugiej strony PiS się też skompromitował na Podkarpaciu, mając totalnie gdzieś powodzian w końcówce czerwca. Więc chyba tak naprawdę te wszystkie czerwcowe potopy zaszkodziły równo obu kandydatom
|
|
|