Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Podłe miesiące, które zaczynały się obiecująco
kmroz - 13 Marzec 2022, 15:23 Temat postu: Podłe miesiące, które zaczynały się obiecującoLuty 2022 - Jego pierwszy dzień był bardzo odmienny od reszty miesiąca. Po pierwsze przyniósł ujemną średnią dobową, po drugie już wczesnym popołudniem zaczęło sypać i zabielać, w ciągu 2 godzin spadło około 2cm. Po dłuższej przerwie, wieczorem znowu zaczęło sypać i trwało to około 6 godzin przy temperaturze rzędu +0.5 stopni. Około 2:00 nastąpiło apogeum, w centrum Warszawy odnotowałem wtedy pokrywę rzędu 7cm (większej w tym sezonie nie widziałem, nie licząc oczywiście wyjazdu w góry). Korzystając z chwili udałem się na któryś już z rzędu spacer do parku by uwiecznić foty. Gdy potem poszedłem spać, to jak się już ocknąłem o 5:00 to lał paskudny deszcz przy +2, a drzewa łysiały w szybkim tempie. Śnieg na glebie też bardzo szybko się roztapiał i tak naprawdę o 8:00 rano już zostały tylko płaty.
I właściwie na tym koniec tego miłego, jeszcze 7.02 coś tam ładnie zabieliło, ale słabiej i na krócej. Poza tym ten miesiąc to było już tylko cierpienie.
Grudzień 2020 - Pierwsza dekada, nie licząc tego strasznego weekendu 5-6.12, była naprawdę sensowna. Wprawdzie sucha (nie licząc 10.12), ale wystąpiło 7 ujemnych średnich dobowych i 4 całodobowe mrozy. Można było mieć nadzieję, że nastąpi przełom w grudniach, lecz niestety od 11.12 rozpoczał się totalny weźdajpudru.
Wrzesień 2020 - Pierwsze dni tego miesiąca dawały nadzieję, że miesiąc ten podtrzyma dobry trend lochu i wilgoci, nawet pamiętam Jacob sugerował wrzesień 3-lecia. Niestety, od 6.09 rozpoczęła się susza, a 12.09 dołączyła już absolutna pustynna i złośliwa patologia. Do 25.09 nuda i stypa.
Październik 2019 - Pierwsza dekada dawała nadzieję na soczystą antyzłośliwość. Najpierw pierwsze 2 dni żabkowego, skrajnie ciepłego loszku, od 3.10 duże oziębienie z przewagą lampy i szczytowaniem w dniach 6-7.10 - mroźnych i niemal bezchmurnych. Niestety, po jeszcze sympatycznym ciepełku 9.10, od 11.10 rozpoczęła się jedna wielka stypa, co w połączeniu z ogólną, całoroczną suszą, dodatkowo napawało olbrzymim niepokojem
Grudzień 2017 - Nie wiem w sumie czy go tu zaliczać, ale w sumie to i tak lepszy scenariusz niż luty 2022, bowiem zaczał się on oficjalnym 10cm śniegu 1.12 rankiem, które jednak bardzo szybko zaczęło płynąć, u mnie 1.12 były +3 stopnie, potem noc bez mrozu i ze śniegu wiele nie zostało po 24 godzinach. Dalej był to weźdajpudru, ale trzeba przyznać, że kilka sensownych epizodów na kilka godzin dał, chociaż żaden z nich nie dał nawet 1cm xd
Grudzień 2015 - Pierwszy poranek tego grudnia powitał mnie brejowatą, ale jednak bielą. Niestety już kilka godzin później było +7 stopni i rozpoczęła się jedna wielka patologia, trwająca niemal nieprzerwanie do 28.12
Luty 2015 - Jego pierwsza dekada była chłodnawa, z mikrą, ale jednak pokrywą i regularnym prószeniem. Niestety 10.02 ta bajka się skończyła i od tej pory w moim regionie nie było śladu śniegu, a temperatury wielokrotnie były patologicznie.
Luty 2014 - Początek tego miesiąca to regularna zima, 25cm śniegu, całodobowy mróz i nawet spadki do -10 w nocy. Wydawałoby się, że nic nie złamie ruskiej blokady, ale jak to się dalej potoczyło, dobrze wiemy. Mimo wszystko u mnie jakichś termicznych szaleństw nie było i pokrywa tajała/sublimowała bardzo powoli. Ciągły śnieg leżał do 9.02 i właściwie dopiero deszcz dał radę go zmyć, ale jednak kupki po odśnieżaniu i lód na rozlewiskach wytrwały cały luty, co pokazywąłem nieraz na moich dwóch nagraniach z 24.02. Nie zmienia to faktu, że był to podły, nudny i obrzydliwy miesiąc, a trzymanie lodu i kupek śniegu się może równie dobrze kojarzyć ze straszną końcówką lutego 2021.
Grudzień 2013 - Pierwsza dekada nie była zła, w okresie 4-8.12 można było mówić o namiastce zimy. Niestety na tym koniec, 9.12 stopił się cały śnieg i od tej pory można było o nim tylko wspominać, a ostatnia dekada to już w ogóle był krwawy horror.
Maj 2012 - Początek, nie licząc 1.05 był fajny, przeszły 2 słabe burze, było całodobowe ciepełko, ale od 6.05 rozpoczęło się łajno, które trwało nieprzerwanie do 23.05, chociaż potem też była raczej nuda
Kwiecień 2011 - Może nie byl on jakiś mega podły, ale do 12.04 szedł na bycie najlepszym kwietniem wieku, a od 13.04 była jedna wielka żałość, może poza Wielkanocą.
Lipiec 2010 - Jego pierwszy tydzień nie był najgorszy. Sporo rześkawego cumulusa i piękna nawałnica 6.07. Niestety od 9.07 zaczęła się pustynna fala upałów, przenosząca nas do lipca sprzed 4 lat, a po jej chwilowym przerwaniu w dniach 18-20.07, ostatecznie się skończyła 25.07 i rozpoczął jeden z najbardziej obrzydliwych lodowopluchowych okresów lipca w historii.
C.D.N.jorguś - 13 Marzec 2022, 15:39 Pamiętam, że 2.12.2017 Woźny nie omieszkał wspomnieć, że GŚ był biegunem zimna Ale u mnie to był na prawdę solidny początek grudnia, jakoś ostatnio do tego doszedłem:
Ogólnie bardzo ciekawy wątek, czekam na więcej kmroz - 13 Marzec 2022, 15:47 Maj 2008 - Jeśli szukać jakichś jego plusów, to właśnie początek i jedna z sensowniejszych majówek w tym wieku - bez bubu, bez pustynii, bez amplitud i innych takich patologii. Od około 6.05 ten miesiąc był już słaby, a od 19.05 to po prostu był koszmar
Styczeń 2008 - Chyba prawie kultowy przykład, jego pierwszy tydzień to nawet jako taka zimka z puderkiem i mrozikiem, a od 9.01 już niestety tylko patologia
Listopad 2006 - Początek dał nadzieje jak mało który, było naprawdę ślicznie, dość powiedzieć, że spadlo u mnie prawie 10cm śniegu, a niestety od 10.11 zrobił się klasyczny nudnopad
Wrzesień 2006 - Do 8.09 to nawet się go dało poztywnie ocenić, a co się odjaniepawliło dalej to nie muszę mówić
Maj 2004 - Pierwsza dekada, zwłaszcza okres do 7.05, była niemalże super, a potem naprawdę obrzydliwy, lodowy sraj
Listopad 2002 - W sumie też miał obiecujący początek, najpierw prawdziwość z nawet całodobowym mrozem 5.11, potem dało lekkiej bieli w nocy 7/8.11, a po 10.11 niestety nadszedł klasyczny nudnopad
Sierpień 2002 - Szczerze to nie wiem czy on tu pasuje, bo w zasadzie całkiem spoko była cała pierwsza połowa, ale za to druga tak obrzydliwa, że wywala poza skalę LukeDiRT - 13 Marzec 2022, 21:02 Dla mnie większość wymienionych przez Ciebie miesięcy jest Ok, no może oprócz maja 2004
Natomiast jeśli chodzi o mnie, pierwszy miesiąc o jakim pomyślałem to sierpień 2014 🥶kmroz - 13 Marzec 2022, 21:04 Sierpień 2004 to akurat na odwrót najpierw ta nędzna plucha, potem kilka dni upalnej pustynii, a od około 13.08 był to dosyć dobry miesiąc, chociaż daleki od ideału. W ogóle druga połowa sierpnia 2004 to jedyny względnie fajny dłuższy okres lata, no jeszcze 19-25.07, ale to był tylko tydzień Jacob - 13 Marzec 2022, 21:05 Dla mnie tu jeszcze pasują:
Kwiecień 2009
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2009-04-30&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=30&ord=ascLukeDiRT - 13 Marzec 2022, 21:06 Ech, chodziło mi o sierpień 2014 (już zedytowałem komentarz). Uroki pisania na smartfonie...kmroz - 13 Marzec 2022, 21:08 Większości tych wyborów nie popieram, jedynie może ten kwiecień 2013 trochę rozumiem, no i opcjonalnie też ten listopad 2020 czy luty 2019 w wersji toruńskiej, gdzie ten początek serio był całkiem spoko, był wręcz chyba największym uderzeniem tamtej "zimy" xd Ale poza tym to jednak mega szokujesz, zwłaszcza czerwiec 2018 czy kwiecień 2009 wzbudziły tutaj moje duże zdziwienie xdLukeDiRT - 13 Marzec 2022, 21:09 Jacob,
Kwiecień 2013 Serio myślałeś, że w kwietniu do końca miesiąca będzie regularna zima jorguś - 13 Marzec 2022, 21:10 Cykl Jacoba postępuje Ciekawe czy wróci jeszcze do formy z Meteomodelu z grudnia 2018