To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Powódź w Polsce w maju 2010

LukeDiRT - 23 Maj 2019, 15:20
Temat postu: Powódź w Polsce w maju 2010
Oto nakręcony przeze mnie filmik, przedstawiający wezbraną rzekę Kłodnica w Gliwicach. Film nakręciłem w maju 2010 r.


kmroz - 24 Maj 2019, 20:57

A teraz powtórka... dobrze, że ta pustynia się skończyła, ale beznadziejnie że w taki sposób. Czy w tym klimacie nie ma już miejsca dla umiarkowanie?
LukeDiRT - 24 Maj 2019, 21:05

A końca opadów nie widać...
kmroz - 27 Maj 2019, 13:41

U mnie akurat już od 4 dni nie pada. W końcu jest w miarę sucho, można wyczyścić buty bez obawy, że będzie to syzyfowa praca. W najbliższym czasie w moim regionie będzie niewiele opadów, mam nadzieję, że nie przejdziemy jednak po raz trzeci w skrajność i będzie regularnie padać 2-3 razy w tygodniu (ale też nie cały dzień!) Bo ani susza, ani podtopienia nie są nikomu potrzebne.
LukeDiRT - 27 Maj 2019, 16:02

U mnie cały weekend było pogodny, bez opadów, a temperatura zarówno w sobotę i w niedzielę wzrosła do 23 stopni. Pogoda aż niepodobna do standardów tegorocznego maja. ;-)
Jednak już dzisiaj mają być burze, które najgroźniejsze będą jutro - we wtorek. Mam nadzieję, że nie będzie już większych podtopień na południu kraju...

PiotrNS - 28 Maj 2019, 22:45

W ubiegłym tygodniu w Małopolsce było naprawdę groźnie. Sumy opadów okazały się bardzo duże i już wiadomo że maj 2019 w Nowym Sączu z całą pewnością będzie trzecim najbardziej mokrym majem (za 2010 i 2014). Na rzece Kamienica, w pobliżu której mieszkam, ogłoszono stan alarmowy. Tak wyglądała w piątek 24 maja:






Bartek617 - 16 Styczeń 2021, 21:23

Powódź w maju 2010 była kolosalnym wydarzeniem (aż rozkłady wielu linii autobusowych w aglomeracji krakowskiej ulegało większym zmianom: na ogół zawieszeniu, skróceniu lub przeprowadzeniu przez poszczególne odcinki autostrady A4, niektóre linie tramwajowe też uległy tymczasowemu wstrzymaniu i nie kursowały w tym feralnym okresie), 9 l. później powtórka miała bardziej charakter łagodniejszy, raczej krótkotrwały (stan alarmowy trwał raczej nie dłużej niż kilka dni, po fali wezbraniowej już było z górki) i raczej lokalny (najwięcej szkód notowano na Podkarpaciu, zwłaszcza na terenie Kotliny Sandomierskiej, bo to najniżej położone obszary, które były wówczas objęte ulewami). : Choć zdaję sobie sprawę, że wiele osób dotknęła prawdziwa tragedia, to zapałałem sympatią do takiego rodzaju pogody. :-( Przez takie dotkliwe scenariusze zdaję sobie sprawę, że mieszkam jednak w prawdziwie deszczowym regionie i jak przychodzi co do czego, mogę liczyć na porządne ulewy. ;-) Ponieważ nie mieszkam w centrum miasta lub w obszarze nadrzecznym (m. in. nad Wisłą, bo te jej mniejsze dopływy, tj. rzeczki/pół-strumyki najbliżej mnie, jak np. Rudawa, Sudół, Białucha, Prądnik itp. itd. trochę "wiodą pod górkę"), to w wielu osiedlach, dzielnicach czy okolicznych miejscowościach mogą być notowane straty, a u mnie o tzw. "stojącą wodę" jest na szczęście ciężko. :-( Jedynie kałuż musiało dużo zalegać na osiedlowych ulicach no i na łąkach musiało być sporo błota, ale tak praktycznie sytuacja wygląda w moich okolicach po każdym większym deszczu. ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group