To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Humor - Czarny humor

zgryźliwy tetryk - 31 Październik 2024, 15:30
Temat postu: Czarny humor
Zbliża się Święto Zmarłych, więc na przekór żałobnym nastrojom warto zacytować kilka SATYRYCZNYCH nagrobkowych epitafiów.
Nagrobek żarłoka (staropolskie).
"Jadł na śniadanie
Udo baranie
I witych w cieście
Kołdunów dwieście.
Tak w niestrawności
Doszedł wieczności.
I w cichym grobie
Spoczywa sobie.
Nim wieki zbiegną,
Tnie chrapnickiego,
Aż głos Anioła:
-Wstawaj!- zawoła -
Bo już gotowa
Pieczeń wołowa".


Nagrobek pirata drogowego:
Pod ten nagrobek wykuty w głazie
WJECHAŁ NA GAZIE.


Nagrobek torreadora.
Przez ten byczy róg
zabrał mi go Bóg.
Teraz ronię łzy.
ACH TY BYKU ZŁY :!:


Nagrobek męża:
Tu leży mój mąż,
co dręczył mnie wciąż.
Teraz leży w grobie.
ULŻYŁ MNIE I SOBIE


Nagrobek wdowy.
Tu leży wdowa, co trzech mężów miała
Przechodniu klęknij nad tym grobem tak w szerz rozpostartym
i zmów pacierz dziękując Bogu za to ŻE NIE BYŁEŚ CZWARTYM


Nagrobek dewota:
Tu spoczywa człek spokojny.
pier :cenzura: nięty, bogobojny


Nagrobek pijaka.
Łyknął, krzyknął, przewrócił oczyma.
I JUŻ GO NI MA


Nagrobek grabarza:
Stawiał krzyżyki aż do chwili
GDY I JEMU POSTAWILI

Bartek617 - 31 Październik 2024, 17:06

Święto Zmarłych w swym paradoksie nie ma się kojarzyć jako smutne święto- dlatego prawdopodobnie osoby aktywniej je obchodzące są w lepszym nastroju (albo mają lepszy poziom równowagi psychicznej lub emocjonalnej) niż te które się od niego wycofują. ;-) :-( Myślałem niejednokrotnie by się ogólnie udać na cmentarz, ale ładowanie się akurat w sam szczyt sezonu, gdy będzie sporo innych obywateli zmierzało w stronę grobów swoich bliskich, to bardzo kiepski interes... :-( Najgorszy jest tak naprawdę czas ciężkiej choroby albo wypadek lub jeszcze inne powody oznaczające nadchodzący koniec życia oraz pogrzebu: żałoba po zmarłym człowieku może trwać wiele tygodni czy miesięcy, później jednak mimo pamięci o smutnych chwilach powoli sytuacja się stabilizuje (a przynajmniej tak powinno się dziać). :-(
LukeDiRT - 19 Listopad 2024, 06:15


https://www.youtube.com/watch?v=vLi_TSSxQIc

Bartek617 - 19 Listopad 2024, 13:54

Ten filmik pokazuje, że należy ważyć słowa i zastanowić się dłużej lub więcej nad ich znaczeniem: nasz rozmówca może nas źle zrozumieć, tym samym nie spełnić naszych marzeń, pragnień i potrzeb. :-( ;-)
zgryźliwy tetryk - 2 Marzec 2025, 20:43

W XIX wieku na Dzikim Zachodzie od pewnego farmera do kochanka uciekła żona i zastawiła go z maleńkim synkiem. On postanowił wychować go całkowicie bez kontaktu z kobietami, tylko między końmi, bydłem i kowbojami. Wiele lat później, gdy chłopiec osiągnął już męski wiek pojechali do miasta obejrzeć rodeo. Tam po raz pierwszy zobaczył kobiety. W jednej z nich zakochał się z całego serca i koniecznie chciał ją poślubić. Ojciec, chociaż niechętnie musiał na to się zgodzić. Kupił im opodal niewielkie rancho. Zimą postanowił ich odwiedzić. Zastał syna zrozpaczonego. Spytał:
-Co tu się stało :?:
Syn odpowiedział"
-Moja Betty poszła z wiadrem do studni po wodę i poślizgnęła się na lodzie, łamiąc przy tym nogę. No to musiałem ją zastrzelić. :cry: Pamiętasz tato, jak zastrzeliłeś swego ulubionego konia, gdy złamał nogę :?:
Małe wyjaśnienie: https://www.wet-tomaszpoz...ne-trudny-temat

Bartek617 - 2 Marzec 2025, 21:45

Co można powiedzieć, zrobił co zrobił, bo nie widział innego wyjścia :-( :cry: , jak tylko takie, by się już więcej nie męczyła... :-( :cry:

Sam nie miałbym jednak serca takich strasznych rzeczy robić. :-( :cry:

zgryźliwy tetryk - 2 Marzec 2025, 21:47

Sens jest taki, że on żonę potraktował jak konia. Końskie nogi nie zrastają się, ludzkie tak.
Bartek617 - 26 Listopad 2025, 20:10

Tutaj z kolei znalazłem coś takiego ;-) Bohaterstwo ma w końcu różne oblicza, śmierć spowodowana nieszczęśliwym wypadkiem nie jest podstawą do pozbawiania kogoś tejże cechy ;-) No już bardziej niestety rzeczywiście, jak ktoś od walki wręcz umiera- jest to swego rodzaju upokorzenie... :-( :cry: Ale siła grawitacji największego mocarza złamie- to podstawowe prawo fizyki :-( ;-)

Na lekcji historii nauczycielka pyta dzieci czy straciły kogoś podczas wojny.
Pierwszy zgłasza się Kaziu:
- Mój dziadek zginął podczas obrony Westerplatte.
Pani mówi Kaziowi, że może być dumny z dziadka i pyta Mariolkę:
- Moją babcię zabiło Gestapo.
Historyczka powtarza jej to, co Kaziowi i pyta Jasia:
- Mój dziadek zginął w obozie koncentracyjnym.
- To straszne, Jasiu!
- E tam... Schlał się i spadł z wieżyczki (tj. wieży wartowniczej).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group