To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Muzyka - Muzyczne podsumowanie 2024 roku

PiotrNS - 30 Grudzień 2024, 22:46
Temat postu: Muzyczne podsumowanie 2024 roku
A jak Wy zapamiętacie mijający rok pod tym względem :?: Jakie są Wasze wybrane utwory i co kojarzy Wam się z kolejnymi miesiącami/okresami A.D. 2024 :?: :)

To moje - nie wszystkie z radia, niektóre męczyłem na Spotify :)

Moje pierwsze skojarzenie ze styczniem i epizodem zimowym, a zarazem topka tego roku:



To już późniejsza część stycznia:



Śmieszyło mnie to "zamiast śniegu syp sól", zwłaszcza wtedy xD



Przełom stycznia i lutego:



Luty :( Ale ta piosenka trochę dodawała otuchy, podnosiła na duchu jak było mi smutno...



Z marcem najprędzej to:



Wielkanoc 2024. Fragment "ta zima kiedyś musi minąć" rozwalał system :lol: :



Kwiecień i przerwa miedzy bordami, tak do 7 kwietnia:





Końcówka kwietnia:



Noc, która zmieniła moje życie :serce: 10/11 maja. Najpiękniejsze widowisko, które podarowała mi natura w postaci zorzy polarnej. Tego wieczora i nocy w ucho wpadło mi to wykonanie, które na zawsze będzie kojarzyć mi się z zorzą :)



A to mój numer jeden całego roku. "Szum", którego począwszy od 8 maja słuchałem niemal na okrągło :D Według Spotify Wrapped jestem w 0,1% najwierniejszych słuchaczy :jupi:



W podobnym czasie często słuchałem też tego. Druga fala zamiłowania do tej piosenki przypadła na listopad:



Początek czerwca, jeszcze przed Euro 2024 :D



Przełom maja i czerwca, ale najmocniej 05.06:



Głównie czerwiec, ale było popularne w całym roku. Wolę oryginał:



Podobnie jak wyżej - całe lato, ale najbardziej czerwiec. Choć pasuje przede wszystkim do... gorącego, znowu gorącego sierpnia xd



Przełom czerwca i lipca:



Początek lipca, wraz z całym albumem "Kaprysy", którego słuchałem 04.07:



Całe lato, ale głównie lipcowe upały i gorące noce:





26 lipca. Z powodów życiowych najlepszy dzień mijającego roku :) Szczęśliwe popołudnie, ukochane jeziorko, zero trosk i smak piwka 0% z kwiatem czarnego bzu. Pycha :D A nastrój 10/10.



Całe lato, ale z naciskiem na sierpień:



To też moja topka, uwielbiam :D



Pierwszy raz słyszałem 10 sierpnia, aczkolwiek najczęściej słuchałem chyba we wrześniu.



Straszna końcówka sierpnia:



Wyjazd do Mikołajek 24-27.09:



Końcówka września i sam początek października:



Z październikiem niestety mogło mi się kojarzyć tylko to :cry:



Ogólnie Darka wygrała u mnie ten rok wg. Spotify, aczkolwiek słuchałem głównie rzeczy z poprzednich lat, a nie tegorocznych nowości.

Końcówka października przebiła się z moim zdaniem najpiękniejszym zagranicznym utworem tego roku. Miałem takie szczęście, że przez jakiś czas codziennie albo podczas jazdy samochodem albo przerwy w pracy słyszałem jak leciała z radia. Najmocniej kojarzy się chyba z nocnym powrotem z Krynicy pod rozgwieżdżonym niebem 26.10.



Przełamana I połowa listopada:



Końcówka listopada i grudzień zdominowała "Ta druga" :serce: Wśród licznych pięknych utworów na prowadzenie wysunęły się te:





Uwielbiam Kaśkę :serce:

A to ostatnie skojarzenie muzyczne - grudzień 2024 :)




A jak było u Was :?:

kmroz - 5 Styczeń 2025, 16:21

PiotrNS, super pomysł :jupi:

Spróbuje zrobić to samo ;) :(



Skojarzenie muzyczne ze Stykusiem, tak w dosłownym sensie to z 11.01, ale generalnie cały miesiąc, a raczej ta jego część, którą chce zapamiętać (od 5 do 23.01). Nie było dnia w Patolutym, pustynii śmietniowo-srajowej, czy podczas 3-tygodniowej fali gorąco-upalnej na przełomie sierpnia i września, bym nie słuchaj tej muzyki przy jednoczesnym oglądaniu tych zdjęć. Dodawały mi one sił, by przetrwać najstraszliwsze chwile tego straszliwego, okrutnego roku. Dobrze, że w przeciwieństwie do np Nowego Sącza naprawdę miałem Stykusia, który naprawdę niemal do końca października mi dodawał tlenu. Bez niego... możliwe, bym już nie miał konta na tym forum...



Tańcowanie modeli w egzotycznym rytmie, czyli nic innego jak Patol*ty :zygacz: Skojarzenie wynika po prostu z tego, że wtedy trafiłem na tę nutę, ale jednak tekst i aranżacja też mają sens. Z jednej strony west, czyli nasz "ukochany" Hitler, zwany też At*antykiem. Z drugiej "east" czyli w tym wypadku źle ustawiony R*sek i dzika Afryka. Więcej nie napiszę już nawet, bo nie mam siły na ten miesiąc :zygacz:



To jest tak naprawdę moje skojarzenie z marcusiem 2013 :serce: :prayer: Ale nigdy nie zapomnę, gdy okrutni twórcy mapek i modeli na początek tego okrutnego, nudnego, rzygotowana m*rca 2*24, dali nadzieje na powtórkę z tamtego miesiąca :help: Między 1 a 7 marca niemal codziennie słuchałem tej nutki i sobie wyobrażałem, że to się sprawdzi. Zamiast tego... szkoda gadać, naprawdę szkoda.

Dobra kończę, bo wysiadam już psychicznie po pierwszych trzech opisach, dokończę temat kiedy indziej. Jebać 2*24 r*k :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz:

zgryźliwy tetryk - 6 Styczeń 2025, 19:41

Prawie idealnie te piosenki pasują do całego roku 2024 w naszych okolicach
W tej właściwie tylko słowa które cytuję:
Cytat:
NIEBO SKĄPI SUCHEJ ZIEMI KROPLI DESZCZU[/b]

Reszta nie dotyczy.


A w tej niemal wszystko ;-)

Wyjątkowo suchy rok. Chociaż gdzie indziej nawet powodziowy.

kmroz - 6 Styczeń 2025, 21:37

zgryźliwy tetryk, na Twojej działce to każdy rok jest wyjątkowo suchy :lol:
zgryźliwy tetryk - 6 Styczeń 2025, 22:01

Dawniej wczesną wiosną trawa była koszona nawet 2 razy w tygodniu, teraz co 2 tygodnie, a potem raz w miesiącu. W sławojce wszystko pływało, teraz jest sucho. W studzience z licznikami wiosną woda była niemal tuż pod powierzchnią, teraz, tej wiosny było 2/3 studzienki, a jesienią, aby zamknąć zawory wodociągowe wchodziłem suchą stopą. Z roku na rok jest coraz suszej, coraz mniej opadów. Gdyby nie zeszłoroczny śnieg, już pod koniec marca konieczne by było podlewanie.
kmroz - 7 Styczeń 2025, 09:32

zgryźliwy tetryk, nasze forum istnieje od prawie 7 lat i zawsze piszesz że tam jest sucho. Nawet w miesiącach, które w regionie siedleckim biją rekordy opadów (maj, czerwiec 2020). Skoro kiedyś było tam bardziej mokro, to wniosek narzuca się sam. Teren został odwodniony/zmeliorowany. I pogoda nie ma nic do tego.

Mam znajomych co zajmują się rolą, 20km od Siedlec. Latem 2020 i 2021 żniwa były mocno utrudnione bo ciągle lało i woda stała na polach. A nawet wtedy pisałeś, że u Ciebie za sucho. U nich za sucho z tych wszystkich lat było tylko w 2019 i 2023 roku.

zgryźliwy tetryk - 7 Styczeń 2025, 18:52

Melioracji nie było. Ale jeszcze w roku 2011 potrafiło być właśnie tak:


I były takie zimy:

FKP - 7 Styczeń 2025, 19:30

Kidyś to byo, ale teraz chociaż budleje nie przemarzają, w latach 2009-13 ich uprawa graniczyła z cudem :dobani:
Bartek617 - 7 Styczeń 2025, 20:23

Akurat jedna wielka kałuża jako forma odwilży występująca po nieprzeciętnych śniegach to rzadka i nietypowa kombinacja... :-( Zazwyczaj któregoś elementu w tej układance tu brakuje. ;-) Jedynie w niezbyt klasycznych zimach pokroju 2023/2024, gdy niemalże dzień w dzień padało, takie rzeczy były możliwe. ;-) Wtedy kuźwa tempo pojawiania się i znikania śniegu należało do niezwykle szybkich: gleba była zbyt chłodna, by radzić sobie z eliminacją świeżo spadłego puchu na bieżąco, ale po śniegach nagle musiało iść głęboko pod ziemią jakieś źródło ciepła, które miało wpływ na równie szybkie obniżenie grubości warstwy (mimo mrozów)... ;-) :-( Już w zimie poprzedniej (tj. 2022/2023), w której również nietypowe rzeczy działy się w krajobrazie :-( , występowały te procesy naprzemiennie bardziej naturalnie: pokrywa osiadała między co nowszymi frontami śnieżnymi, co naturalnie zapobiegało i powstrzymywało przed większą akumulacją (więc to nie było tak że jak spadło ok. 5 cm świeżego śniegu, to o tyle pokrywa wzrosła, wzrost był skromniejszy) ;-) , ale jednak warstwa puchu nie zmalała o ok. 50% (tj. osiągając 2 razy niższy poziom) przed właściwą odwilżą... :-( ;-)
zgryźliwy tetryk - 7 Styczeń 2025, 20:29

Gdzie padało, tam padało. Ale tu ekstrapolacja jest kardynalnym błędem.
kmroz napisał/a:
Mam znajomych co zajmują się rolą, 20km od Siedlec. Latem 2020 i 2021 żniwa były mocno utrudnione bo ciągle lało i woda stała na polach. A nawet wtedy pisałeś, że u Ciebie za sucho.

Odpowiedź na tę zagadkę wytłuściłem. Fakt, jeździłem pociągiem do Warszawy do córci. Autem ze względu na kłopoty z zaparkowaniem nie opłacało się. I nie mogłem się nadziwić, że już w Kotuniu stała woda na łąkach i były pełne rowy, a u nas sucho. Jakaś anomalia klimatyczna.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group