Filmy i seriale - Polska wieś zaraz o II wojnie światowej.
zgryźliwy tetryk - 2 Styczeń 2025, 20:33 Temat postu: Polska wieś zaraz o II wojnie światowej. Oto wybrane fragmenty z filmu KONOPIELKA.
Pokazują one mentalność ludzi z polskiej wsi w drugiej połowie lat 40-tych XX wieku, gdy próbowano wprowadzić tam oświatę i kulturę. Dla tych co filmu nie oglądali w całości wytłumaczę genezę ostatniej z tego "wyboru" sceny "łóżkowej". Otóż gospodarz wcześniej podejrzał nauczycielkę jak uprawiała seks "na jeźdźca" z facetem z gminy. On chciał to samo zrobić z własną żoną, nakazując jej "wskakuj". Ona uznając to za szkaradny grzech odwróciła się od niego i zaczęła płakać.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konopielka_(powie%C5%9B%C4%87)
Bartek617 - 28 Luty 2025, 23:08
I dobrze waćpanna postąpiła... Tak sobie zawsze wyobrażałem niewiasty- ledwo się rzuci okiem na nie i już po chwili zostaje się z pewnym poczuciem winy czy pewnymi wyrzutami sumienia, że się je skrzywdziło swoim spojrzeniem.
Niestety dzisiaj jest gorzej, bo z jednej strony społeczeństwo staje się nazbyt wyzwolone, z drugiej strony i tak nie dla przeciętnego Kowalskiego ta atrakcja zarezerwowana, tzn. nie każdy może chcieć Twojego wtajemniczenia w ów krąg wyzwoleńców, a w jeszcze większym skrócie: nie każdy może chcieć Twojej "fajności"... Więc tak się zastanawiam czy w tej kwestii przeszłe czasy nie były dużo lepsze: przynajmniej cnotliwość nie była cechą tak traktowaną wybiórczo jak obecnie- jak ktoś był "wstydliwy", to przynajmniej konsekwentnie, sprawiedliwie i solidarnie wobec wszystkich, jak leci (jak Bozia przykazała) - a nie tak jak teraz się to często dzieje, że tylko wobec tych indywiduów, którzy sprawiają wrażenie, że nie mają zupełnie nic ciekawego swoją osobą do zaoferowania.
zgryźliwy tetryk - 1 Marzec 2025, 17:24
Mężatka, a nie waćpanna. Chciała "po bożemu", czyli w "pozycji misjonarskiej"
| Bartek617 napisał/a: | Niestety dzisiaj jest gorzej, bo z jednej strony społeczeństwo staje się nazbyt wyzwolone, z drugiej strony i tak nie dla przeciętnego Kowalskiego ta atrakcja zarezerwowana, tzn. nie każdy może chcieć Twojego wtajemniczenia w ów krąg wyzwoleńców, a w jeszcze większym skrócie: nie każdy może chcieć Twojej "fajności"... Więc tak się zastanawiam czy w tej kwestii przeszłe czasy nie były dużo lepsze: przynajmniej cnotliwość nie była cechą tak traktowaną wybiórczo jak obecnie- jak ktoś był "wstydliwy", to przynajmniej konsekwentnie, sprawiedliwie i solidarnie wobec wszystkich, jak leci (jak Bozia przykazała) - a nie tak jak teraz się to często dzieje, że tylko wobec tych indywiduów, którzy sprawiają wrażenie, że nie mają zupełnie nic ciekawego swoją osobą do zaoferowania. |
Za to posłuchaj piosenki SKALDÓW
|
|
|