Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Przełamanie listopadów 2022 - ?
Jacob - 23 Listopad 2025, 12:23 Temat postu: Przełamanie listopadów 2022 - ?Taki wątek otwarty do dyskusji
W latach 2008-21 było straszne zacięcie pod względem ciepłych listopadow, z wyjątkiem 2011 i 2016 i 2 połowy listopada 2018. Od 2022 mamy serie listopadow w normie, jakich po 2007 z wyjątkiem chłodniejszych 2011 i 2016 nie uświadczyliśmy. Z drugiej strony wkurza to przełamanie swoją pizdowatoscia, bo już ruchome miesiące z przełomów listopada i grudnia 2022 i 2023 pokazują, że ten miesiąc stać na dużo więcej (właściwie to dużo mniej pod względem anomallii ). I takie połówki listopadow jak 1 połowa z 2024 czy drugie z 2022-23 i 2025 były naprawdę zimne ale przeciwne połówki to już patola .
Zyczeniowo, ale jednak zastanawiam się czy jeszcze w tej dekadzie doczekamy w końcu pierwszego zimniejszego listopada od 2007, albo lepiej od 1998 .
Jeszcze jedna kwestia, okres referencyjny listopadow 2001-30, siłą rzeczy będzie wyższy od 1091-2020, bo listopady lat 90-tych dobrze wiemy jakie były. Z drugiej strony nastąpi odcięcie od bordowych listopadow 1996 i 2000, ale z drugiej już ciężko żebyśmy doświadczyli w kolejnych latach aż trzech tak lodowych listopadow jak 1993, 1995 i 1998, no i jeszcze listopad 1999 też był podobnie zimny, jak obecnie najzimniejszy w wieku 2007 . No i poza tym reszta nie wspomnianych listopadow też była chlodnawa i to raczej bardziej niż 2022-25.
Taka anegdotka bo przypomniało mi się jak w 2020/2021 pisaliśmy przewidywania na temat różnic między okresem referencyjnym 1991 - 2020 a przewidywanym 2001 - 2030, wtedy wydawało nam się że listopady przede wszystkim skrajnie strzelą do góry . Po prawie że minionym pięcioleciu śmiem wątpić, ale kto wie czy w kolejnej pięciolatce listopady nie wrócą na bordowy tor (oby nie ) Bartek617 - 23 Listopad 2025, 12:34 Różnie się te przełamania w ciągu 4 ostatnich lat objawiały- natomiast w tym miesiącu ogólnie rzecz biorąc stan powietrza uległ poprawie i nawet jak pojawiają się okresy z chmury warstwowymi, gęste mgły utrzymujące się przez lwią część dnia stają się zjawiskiem praktycznie niewystępującym W zamian jednak rzeczywiście pojawiają się bardziej ochoczo powiewy zimy, przynajmniej w 2 poł. miesiąca Sumy opadów (nie tylko deszczu, ale i śniegu) za miesiąc, tym samym również raczej przyjmują trend rosnący pawel - 23 Listopad 2025, 13:23 Bardziej zadyszka No i seria listopadów z Tśr poniżej 6°C w NS przedłużona
Po bardzo ciepłej i słonecznej II połowie listopada 2019 - nie do pomyślenia jorguś - 23 Listopad 2025, 16:44 No szczerze to mialem bardzo silne przeczucie, że w tym roku nastąpi jakieś przelamanie listopada, wręcz trochę liczyłem na to, że w tym roku dowali konkretem. A tu nie dość, że nie będzie konkretu, to w zasadzie pod względem anomalii niczym się nie będzie różnic od trzech poprzednich. W dodatku tegoroczny będzie bardzo podobny pod wieloma względami jak 2022-23, jedynie 2024 trochę zamieszał w tym schemacie xdFKP - 23 Listopad 2025, 17:10 Mnie podoba się seria marców cieplejszych od listopadów, mam nadzieję, że marzec zbliży się jak najbardziej do listopada w nowym refie.Janekl - 23 Listopad 2025, 17:24
FKP napisał/a:
Mnie podoba się seria marców cieplejszych od listopadów, mam nadzieję, że marzec zbliży się jak najbardziej do listopada w nowym ferie.
Też byłbym za tym ,żeby marce były cieplejsze od listopadów.kmroz - 23 Listopad 2025, 19:51 Bardzo fajny wątek i w pełni popieram przemyślenia, a od siebie mogę też dodac, że po dzisiejszym dniu mogę również śmiało stwierdzić, że rok 2022 przełamał przynajmniej u mnie jeszcze inną serię - mianowicie totalną niemoc do pokrywy w listopadzie w latach 2011-2021. Puder 1cm to wydawało się maksymalne osiągnięcie, a wiele listopadów nawet jego pominęło - jak 2011, 2012, 2013, 2015, 2018, 2019 czy 2020. Właściwie poza wieczorem 30.11.2017, to chyba coś więcej jak 1cm nie istniało u mnie...
A od 2022 co roku mam jednak kilkucentymetrową pokrywę, z czego w przypadkach 2022, 2023 i 2025 nie oznacza ona natychmiastowego nadtapiania (bo jednak w 2024 to od razu ciapało)PiotrNS - 23 Listopad 2025, 23:27 Zgadzam się z Twoimi obserwacjami Jacob. Od kilku lat mamy wyraźne zahamowanie, jednak z drugiej strony brakuje kropki nad "i" w postaci listopada, któremu bliżej będzie np. do 2007 niż do tych chłodniejszych sztuk z ostatnich lat. Myślę, że uda się już utrzymać ten trend i w drugiej połowie tej dekady listopady nie wystrzelą, ale pewnie dalej będziemy się borykać z mniej lub bardziej bordowymi połówkami.
Moją uwagę w szczególności przykuło to, jak dobrze listopady radzą sobie ze zbijaniem. W 2020, 2022, 2023 i 2025 roku miały przecież całkiem długie naprawdę ciepłe okresy na ogólnopolską skalę w swoich I połowach. A na koniec dnia zapisały się jako dość niewinne miesiące - tylko 2020 na zachodzie Polski psuje ten obraz.kmroz - 24 Listopad 2025, 09:39 PiotrNS, 2020 to bardziej na północy. A właściwie to wszędzie poza południem. Obiektywnie był to jednak dość bordowy listopad - poza 2019 to w skali kraju wszystko po 2015 było chłodniejsze i to wyraźnie.PiotrNS - 24 Listopad 2025, 22:01 kmroz, racja, niby pamiętałem o tym, że na północy cała ta jesień naprawdę mocno przybordziła, a lokalnie nawet pobiła rekordy. Tylko wydawało mi się, że największe zasługi miał w tym październik.
Jeśli chodzi o skalę lokalną, to przełamanie listopadów jest jeszcze bardziej wyraźne, bo tj. napisał Paweł, od ekstremalnego listopada 2019 żaden nie osiągnął nawet 6 stopni średniej. Podobnie było też na przestrzeni kilku wcześniejszych lat. Listopady 2015 i 2018 wyróżniły się i bardzo efektywnie zbiły swoje bordowe okresy. Zresztą w ogóle chyba żaden inny miesiąc tak nie zbija jak listopad. Jak pewnie wiesz, te doświadczenia znieczuliły mnie na różne bordowe epizody w tym miesiącu, o ile nie są tak ekstremalne jak właśnie w 2019 czy np. 2014. Bo mam z tyłu głowy, że zdarza się praktycznie co roku, a potem i tak listopad może wyjść w normie lub nieznacznie powyżej.
Tegoroczny listopad jest niesamowitym przełamaniem pod względem śniegu. Po 2010 roku listopady pod tym względem bardzo się "wypłaszczyły". Raz puderek, raz mała pokrywa, raz trochę wcześniej, a raz trochę później. Ale podobnie - na krótko i bez żadnej specjalnej, widokowej oprawy. To przełamanie to cośjakby po serii czerwców PRL, w 1990 przyszedł taki jak 2021 czy 2022