To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Muzyka - Hity 2025 roku

PiotrNS - 29 Grudzień 2025, 23:41
Temat postu: Hity 2025 roku
Pora na forumową prywatkę :D Oto, jakie utwory kojarzą i będą mi się kojarzyć z mijającymi 12 miesiącami :)

Początek stycznia, pierwsze dni roku:

Jak rzadko słucham rapu, tak to naprawdę mi podeszło. Możliwe że za sprawą Darki :D :





Zimowy, niskopokrywowy okres od ok. 12 do 22 stycznia, to przede wszystkim te dwa polskie utwory. Mniej więcej wtedy bardziej zainteresowałem się twórczością Zalii:



A twórczość EMO była odkryciem 2024 ;)



To głównie początek ocieplenia, ale także luty. W tym roku coś mało słuchałem Sanah, nawet nie wyświetliło mi się wideo od niej w podsumowaniu Spotify.



Ten utwór był już popularny jesienią 2024, ale pod koniec stycznia chętnie do niego sięgałem:



Nadmienię jeszcze, że w styczniu dość często słuchałem... Lany del Rey :D Z zagranicznych wykonawców była chyba na pierwszym miejscu.



Mroźny okres lutego:



Reszta lutego:





Początek marca był pogodowo trudny, ale właśnie wtedy wjechał jeden z moich TOP utworów 2025 roku, towarzyszył mi bardzo długo :D W końcu go przerobiłem na forum ;) Piosenka nieraz dobrze wpasowywała się w mój nastrój tak swoją drogą, ale to później.





To II połowa marca:



Kwiecień, jego chłodna część:



To Wielkanoc. Jakkolwiek dziwnie może to zabrzmieć, kojarzy mi się ze śmiercią papieża Franciszka. Słuchałem tego utworu dosłownie na chwilę przed tym, jak się o tym dowiedziałem.



Chociaż albumu pt. "Ta druga" :serce2: słuchałem zaraz po premierze, to ta konkretna piosenka kojarzy mi się z końcówką kwietnia. Mam zakodowane wspomnienia, jak w słoneczny wieczór 28 kwietnia przechadzam się przez zielone, kwitnące Planty w Nowym Sączu i ta melodia dobiega do mnie z tamtejszej kawiarenki :)



Majówka i pewien wyjazd, spotkanie w Krakowie ;) :( Swoją drogą bardzo polubiłem Kacperczyków, odkryłem ich w październiku 2023.



Ta piosenka kojarzy mi się z okolicami moich 26 urodzin :D



To III dekada maja, kojarzy mi się lochowo i deszczowo, choć nie zawsze tak było:





31 maja, pierwszy dzień lata. Pierwszy raz słuchałem wtedy całego albumu i najbardziej w pamięci utkwił mi ten żywiołowy duet :) Druga najlepsza płyta, jakiej w tym roku słuchałem, do mojej ulubionej zaraz dojdziemy.



5 czerwca 2025 roku, dzień premiery nowego hymnu Męskiego Grania, który od pierwszego dnia stał się motywem muzycznym jednej z najpotężniejszych, najbardziej zapierających dech w piersiach burz, jakie w życiu widziałem. Pierwszy raz słuchałem tego utworu w południe, przy czystym niebie i ok. 27 stopniach. Pojawiały się pierwsze cumulusy... A potem, wieczorem tego samego dnia te dźwięki podkreślały prawdziwą grozę. Może też przez to mam słabość do tego hymnu. Inni hejtują, a mnie naprawdę się podoba.



To inne skojarzenie z I dekadą czerwca:



10 czerwca 2025, jazda z NS do Karpacza, sielski dzionek:



I 13 czerwca, niestety jeden z najbardziej przykrych dla mnie dni (o ironio, jeden dzień po jednym z najlepszych życiowo dni - 12 czerwca). Zaczynał się dwumiesięczny kiepski okres. Ten "wrodzony smutek" dobrze we mnie trafiał, ale i tak bardzo lubię tę piosenkę.



Połowa czerwca:



I 27 czerwca. Dwa miesiące później wziąłem tę piosenkę na tapetę i przygotowałem przeróbkę na cześć przełamanego lata na Żuławach Brudzeńskich :mrgreen:



Lipiec 2025, trochę lżejszy dla mnie okres ok. 11-15.07. Jeden z moich ulubionych utworów całego roku :D



I moja ukochana piosenka, numer 1 całego roku :serce2: Zauroczony od pierwszego odsłuchania... Nieco prywatnie napiszę, że ten wspaniały duet podnosił mnie na duchu i dodawał nadziei w czasie, kiedy miałem poczucie, że wszystko mi się wali, w najgorszym lipcu mojego dotychczasowego życia. Dzieło sztuki i tyle, będę słuchał tego zawsze. Swoją drogą najmocniej kojarzy mi się chyba z 12 lipca i zwycięstwem Igi Świątek w Wimbledonie :)



Dalsza część lipca:



Czasami jak udzielały mi się negatywne emocje, to ten utwór mnie nieco "wyżywał" xd Oryginalnie kojarzy mi się jednak z końcówką marca 2024, kiedy grali to na gali Fryderyków.





Przełom lipca i sierpnia:



Początek sierpnia, ta cieplejsza część:





12 sierpnia zakończył się ten najgorszy okres, a po paru dniach rozpocząłem urlop. W tym czasie zasłuchałem się w Natalii Szroeder, a kompletnie zaczarował mnie ten utwór z jej najnowszej płyty. Dobre do obserwacji Perseidów ;) :



Końcówka sierpnia, powrót potężnego Globsona i jeden z ulubionych zespołów Kmroza :D



Przełom sierpnia i września, zapowiedź bardzo ciekawego albumu Kasi Lins i interpretacji utworów Grzegorza Ciechowskiego:



Najgorętszy okres września:





To chyba pierwsze skojarzenie z wrześniem. Z początku bardzo mi się spodobało, ale później trochę znudziło, zbyt często to puszczali.



Burzowy wieczór 4 września i kolejne dni. Sporo skojarzeń mam z tym okresem:



10 września, zgadnijcie dlaczego :lol:



Wrzesień po nadejściu silnego ochłodzenia:





I połowa października bez ani jednej 15-tki na termometrach ;)





Początek listopada i znów mój ulubiony duet. Choć cały album był mi już dobrze znany, to wtedy ten piękny utwór uderzył z nową mocą.



To nie jest nowy utwór, ale kojarzy mi się z wyjazdem do Warszawy 6 listopada, po tym jak został mi podsunięty po skończeniu się mojej playlisty :D Bardzo ładny :)



Natomiast ta jedna z najpiękniejszych piosenek Dawida Podsiadły kojarzy mi się ze "złotą godziną" i staniem w korku na Alejach Niepodległości w ten lampowy dzień, ze słońcem odbijającym się od wieżowców i spokojnym nastrojem.



Okres tużpo bardzo, bardzo udanych dla mnie dniach 6-7 listopada, kiedy 2025 rok pokazał mi w końcu swoje lepsze, piękniejsze oblicze :D



Całego albumu Kacperczyków słuchałem 15 listopada. Polecam :)
A to początek II połowy tego miesiąca:



Był jużjeden motyw muzyczny wydarzenia pogodowo. I tak doszliśmy do "mojego" wydarzenia roku :D Nieprawdopodobne, historyczne śnieżyce w dniach 21-23 listopada upłynęły przy tych kojących dźwiękach i anielskim głosie Kaśki Sochackiej :snieg:



Początek grudnia:







I znowu Kaśka :serce:



A to prawdopodobnie ostatnie muzyczne skojarzenie z 2025 rokiem :D



I tak doszliśmy do końca :) Zakończę jeszcze raz moim numerem jeden :jupi:



Życzę Wam, aby Wasze najlepsze dni nie miały miejsca wczoraj, lecz by dopiero wystąpiły :)

Bartek617 - 30 Grudzień 2025, 12:28

Parę utworów miałem okazję usłyszeć w radio na kanale Program 3 Polskiego Radia, ale bardziej z przypadku ;-) - wstyd się przyznać, z nowoczesnymi przebojami nie jestem specjalnie na bieżąco :-(
jorguś - 30 Grudzień 2025, 23:57

Nawet mam sporo wspólnych skojarzeń :D Tylko "Kochasz"? Sobla i "Dom nad Wodą" kojarzą mi się z samym początkiem roku, a wręcz z przełomem roczników 2024/25. "Eviva l'Arte" też mi się kojarzy głównie z tą końcówką stycznia/początkiem lutego. "Diament" to też raczej u mnie luty. Dokładnie takie same skojarzenia mam z marcem, tj. "Wiatr" Igo ,"Zanim spadnie deszcz" Kubana i "Kyoto" duetu Kuban&Zalia, to pierwsze piosenki jakie przywołują mi na myśl ten miesiąc. No i "Kiedy umrę kochanie" mi się kojarzy z dość ciężkim przełomem marca i kwietnia. "Ordinary" to nawet jakoś mi się później kojarzy, bliżej moich urodzin (ale najbardziej okolice moich urodzin kojarzą mi się z utworem "Kanibal". Możecie się domyśleć dlaczego.... :-? "Dziwna" mi się też kojarzy z czerwcem, choć pamiętam że w radio w aucie słyszałem już w dniu premiery, w patolski dzień 16 kwietnia :D "Samoloty" z kolei jakoś bardziej mi się kojarzą z sierpniem, a zwłaszcza z 31.08. Później już tych wspólnych skojarzeń mamy mniej, duet Fukaja i Vito dopiero mi się kojarzy z czasami jak weszli do mainstreamu, czyli bardziej przełom października/listopada.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group