To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

2026 rok - Kącik statystyk odnośnie stycznia 2026

kmroz - 2 Luty 2026, 11:00
Temat postu: Kącik statystyk odnośnie stycznia 2026
Zapraszam do nowego tematu. Tutaj będziemy przyglądać się różnym zimowym parametrom w temacie miesiąca stycznia 2026 na różnych stacjach IMGW w Polsce
kmroz - 2 Luty 2026, 11:28

Zacznę od klasyka - SDWPŚ

Suwałki - 724cm. Jest to suma bardzo wysoka na ten region, ale jednak daleka od rekordów. Mimo to na tle historycznym jest bliska czołówki.

W całej historii lepiej się zapisały - idąc od najlepszego - kolejno: 1982 :shock: (1410cm), 1953, 1970, 1967, 1979, 2011 (wszystkie do tego momentu miały >1000cm) , 1987, 1960, 2002 i 2004. A więc mówimy o 11 miejscu

Mława ;) :( - 1138cm :!: :!: Jest to oczywisty rekord, wręcz Mutantowy, bo przebija dotychczasowy (1987) o ponad 100cm (tamten miał 1002cm). A i on już się dość drastycznie wyróżniał. Z 2 miejscem był wcześniej (teraz już 3) styczeń 1970 z sumą pokryw 818cm, a reszta "czołówki" blisko 700cm (co ciekawe aż 5 styczniów miało bardzo podobny wynik). Aha, z ważnych info - dane w Mławie są od 1961 roku. W skali XXI wieku dotychczas najlepszych wynikiem był 2002 z sumą pokryw właśnie 713cm.

Olsztyn - 987cm - 3 miejsce, wyżej wypadł tylko 1987 (z sumą aż 1233cm) oraz mało znany 1977 z sumą 1059cm. 1970 i 1979 miały jeszcze ponad 900cm, ale zostały dość wyraźnie przebity. W XXI wieku dotychczasowy rekord to był... zaledwie 678cm z "dziedzica" 2002. Żeby być uczciwym - w Olsztynie brakuje danych z lat 2015-2017, ale jakoś nie podejrzewam, by mogły one tegorocznemu zagrozić :lol:

Białystok - 473cm (sporo stracił na stosunkowo małej pokrywie w pierwszych 7 dniach). Tutaj już całkiem sporo historycznie go przebiło, to nawet nie będę wymieniał kolejności, tylko chronologicznie podam :lol: - 1953, 1954, 1963, 1966, 1967, 1968, 1970 (rekord, aż 1543cm :!: ), 1971, 1976, 1979, 1982, 1986, 1987, 2002, 2010, 2011 i 2021. Co ciekawe, stykuś 2024 miał tam zaledwiie o JEDEN :!: cm mniej SDWPŚ niż 2026 :shock: A więc 18 miejsce - wyraźnie poza czołówką, ale nadal bardzo wysoko

Warszawa-Okęcie :( :( :( - 594cm. Jednak tu z uwagi na DUŻO mniejszą konkurencję - wypadł znacznie lepiej na tle historii. Aż szokująco, ale przebiły go jedynie stycznie 1979 (rekord, aż 1103cm :!: ), 2010 (845cm), 1970 (811cm) oraz 1987 (715cm). A więc - jak nietrudno policzyć - 5 miejsce :!: Na dotychczasowym 5 miejscu, a w skali XXI wieku - drugim był styczeń 2006 z sumą 551cm. Dotychczasowe 6 miejsce (teraz ju siódme) było już klasę niżej - było to 390cm z mało znanego stycznia 1971, zaś dotychczasowe 3 miejsce w XXI wieku (teraz już 4-te :) ) - to był oczywiści styczeń 2013 z sumką zaledwie 329cm...

Lublin-Radawiec - 547cm. I co mnie zaskoczyło, to nawet w regionie szlaku niżów genueńskich, to jest jednak dość rzadko spotykana sumka - z uwagi na stosunkowo niewielką liczbę styczniów wyżej wymienie od najlepszego do najgorszego ;) :( - 1979 (rekord z 1111cm :!: ), 1987, 1970, 2002 i 2010 (ten ostatni z 585cm). A więc 6 miejsce . W skali historii miejsce niżej znajduje się styczeń 1966 z SDWPŚ 517cm, a w skali XXI wieku - styczeń 2004 z sumą 483cm.

Rzeszów-Jasionka - 412cm. I to już wartość na tle historii nie robiąca wielkiego szału, ale i tak bardzo duża. Patrząc od najlepszego do najgorszego - 1963 (875cm), 1987, 1954, 2000 :shock: , 1996, 1979, 1976, 1966, 1967, 2017, 2002. I dokładnie tyle samo, 412cm miał styczeń 1968. A więc 12-13 miejsce - co nadal oznacza jedną z najlepszych pozycji w historii, ale już nie z takim fenomenem jak stolice lubelskiego, mazowieckiego czy warmińsko-mazurskiego.

Hel - 277cm. Podobny w sumie przypadek, co Rzeszów. Lepiej wypadły kolejno 1987 (1174cm :!: ), 1985, 1979, 1963, 1968, 1982, 1970, 2010, 1981, 1960, 1955 i 2011. A więc 13 miejsce

C.D.N.

kmroz - 2 Luty 2026, 11:38

Gorzów Wielkopolski - SDWPŚ 99cm. Lepiej wypadły w historii: 1953, 1959, 1960, 1963, 1966, 1968, 1969, 1970, 1971, 1972, 1977, 1979, 1980, 1981, 1985, 1986, 1987, 2002, 2004, 2006, 2010, 2011, 2013. A więc 24 miejsce. Wiele klas niżej niż najlepsze regiony, ale nadal - co należy podkreślić - w 1/3 najlepszych.

Koszalin - SDWPŚ 211cm. Lepiej wypadły 1960, 1963, 1966, 1968, 1970, 1977, 1979, 1980, 1981, 1982, 1985, 1987, 2002 i 2010. A więc 15 miejsce, szczerze mówiąc lepiej niż się spodziewałem, ale no poza czołówką

Poznań - SDWPŚ 91cm. Lepiej wypadły: 1953, 1955, 1960, 1963, 1966, 1968, 1969, 1970, 1971, 1976, 1977, 1979, 1980, 1981, 1985, 1986, 1987, 2002, 2004, 2006, 2010, 2011 i 2013. A więc 24 miejsce, tak jak w Gorzowie

Toruń - SDWPŚ 165cm. Lepiej wypadły: 1953, 1954, 1959, 1960, 1963, 1966, 1968, 1970, 1971, 1977, 1979, 1980, 1981, 1985, 1986, 1987, 2002, 2006, 2010, 2011, 2013, 2021. A więc znowu podobnie - 23 miejsce

Janekl - 2 Luty 2026, 11:43

Ja nigdy nie liczyłem pokrywy codziennie a żadnej stacji nie ma ale myślę ,że wyszło by bardzo dużo. Najmniejsza pokrywa jaką miałem w styczniu czyli w Sylwestra to 25 cm a już 3 stycznia było co najmniej 36 cm. 10 stycznia najniższą miałem 46 cm a były miejsca po 60/70 cm. No i teraz też mam mało ale minimum te 25 cm ale są miejsca nawet 50 cm bo wyjątkowo w styczniu w czasie opadów zawsze mocno wiało. Tym razem było by można policzyć bo odwilży właściwie nie było więc śnieg tylko codziennie po troszeczku opadał.
A mnie się nie chce codziennie mierzyć. Ale te pomiary co ma imgw to też są do bani bo są mierzone zawsze powiedzmy o 6-tej rano a jak jest odwilż to po południu nic nie ma a w pomiarach jest więc zakłamuje.

Bartek617 - 2 Luty 2026, 11:56

Pomiary poranne z reguły tak się układają, by były jak najkorzystniejsze dla odnotowania pokrywy śnieżnej ;-) Pomijając takie kwestie jak terminy przechodzenia frontów opadowych różnego rodzaju (ciepłych, chłodnych, zokludowanych- które o różnych godzinach mogą dawać o sobie znak) z reguły okolice godz. 6-8 rano wypadają na okolice wschodu słońca (przynajmniej w porze chłodnej), a wówczas w standardowych warunkach dopiero zaczyna się odbijanie "w górę" na wykresie temp. ;-)

Popołudniami (więc po wzroście temp. powietrza) tymczasem prawie zawsze leżałoby mniej śniegu, bo też ogólnie mniej za dnia śniegu spada (chyba że mowa o opadach konwekcyjnych- to te związane są z energią słoneczną, które występują między wschodem a zachodem słońca) ;-)

kmroz - 2 Luty 2026, 12:04

Janekl, no wiesz ciężko by robić pomiary co godzinę ;)
Janekl - 2 Luty 2026, 13:24

kmroz napisał/a:
Janekl, no wiesz ciężko by robić pomiary co godzinę ;)


Co godzinę nie ale jeżeli pokrywa jest tylko o 6-tej rano a potem nie to nie ma sensu takie dane wprowadzać.

FKP - 2 Luty 2026, 14:38

Potężny, zimowy miesiąc, a i tak będą gadać, że kiedyś tak było każdego roku colorz_7
Bartek617 - 2 Luty 2026, 15:14

Pomijając surową termikę to patrząc na oficjalną sumę opadów wydaje się łagodniejszy, ale mam wrażenie, że przynajmniej niektóre stacje przez po prostu specyficzne umiejscowienie nie rejestrują kompletu... :-(

A w temacie tych nieszczęsnych raportów synop.- takich dni zimą gdy rano pojawia się śnieg, a za dnia znika było na ogół pełno w sezonach i one między innymi przyczyniały się do pojawiania się takich twierdzeń, że w danej lokalizacji (np. Katowicach czy Krakowie) przeciętnie przez 60 dni leży śnieg. ;-) Nie chodzi o 60 pełnych dób, ale 60 poranków podlegających rejestrom, co jest w zasadzie jak najbardziej możliwe, a średnio jakieś 25-50% zapewne z tego rzeczywiście stanowiła regularna, mająca przynajmniej kilkucentymetrową grubość pokrywa ;-) :-( Nawet w większości przypadków można z grubsza założyć, kiedy ciągi regularnej pokrywy mogły mieć miejsce (najczęściej w sercu sezonu zimowego, kiedy statystycznie jest "najzimniej", więc w trakcie stycznia, czy również w 1 poł. lutego), a kiedy to były jedynie zabielenia na noc (przeważnie początek lub koniec zimy meteorologicznej oraz astronomicznej) ;-) :-(

kmroz - 2 Luty 2026, 15:52

FKP napisał/a:
Potężny, zimowy miesiąc, a i tak będą gadać, że kiedyś tak było każdego roku colorz_7


Dlatego też sprzeciwiam robienia statystyk dla okresu po PRL, a tymbardziej dla XXI wieku. Staram się zestawiać to co mamy, z dawniejszymi latami. Zostały mi jeszcze tereny w centrum i na S/SW, gdzie pewnie wyniki będą jeszcze słabsze niż na W/NW, ale uważam, że nie powinniśmy porównywać zim do czasów po PRL. Inne pory roku tak, ale zimy - nie. To woda na młyn kiedyśtobyłozimowców. Lata po 1950 już są bezpieczniejsze, choć oczywiście nadal jakiś 90-latek może powiedzieć, że w 1949 miał 7 kilometrów śniegu od września do marca, a potem w kwietniu cały miesiąc +25 stopni ze słońcem,a suszy nie było bo śnieg był zimą

I uczciwie widzę, że o ile na całym E (nawet na SE w Rzeszowie, gdzie rzekomo jest słaba zima :lol: ) czy częściowo N ta zima nawet z PRL-em wygrywa, to faktycznie na NW/W to właśnie lata PRL-u są już jakąś konkurencją - głównie uwagę zwracają okresy 1966-1972 oraz 1977-1982.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group