Lekkoatletyka - Niecodzienne wypadki przy pracy podczas biegania ;-) :-(
Bartek617 - 22 Maj 2026, 12:50 Temat postu: Niecodzienne wypadki przy pracy podczas biegania ;-) :-( Cóż no, sport wymaga poświęceń - w tym również nie tylko niestety krwi, potu i znoju
Podobno blisko 20 l. temu (chyba w maju 2008 r.) doszło do takiego niezbyt standardowego zdarzenia Jeden z zawodników biegu nie wytrzymał i no w tym miejscu przepraszam (cytując p. Najmana o p. Murańskim): "sp...lił się w gacie" uczestnicząc w półmaratonie odbywającym się w mieście Goteborg, w Szwecji Jak tetryk zwykł mawiać: koń nawalił ale potem jechał dalej, tak tutaj przypadek uczestnika zawodów przedstawił się bardzo podobnie Pomimo wystąpienia niefortunnej przygody związanej z rozstrojem żołądka zdołał z powodzeniem ukończyć wyścig, zajmując jednak bodajże 21. miejsce Podobno nawet sama ofiara wstydliwego zdarzenia potrafiła w tym doświadczeniu dostrzec jasną stronę Chłop odpowiedział (cytat z j. ang) na zadane pytanie czy nie rozważał zatrzymania się (celem posprzątania), że straciłby czas i jeżeli raz się człowiek podda, to później będzie mu łatwiej rezygnować
https://en.wikipedia.org/wiki/Mikael_Ekvall
https://en.wikipedia.org/wiki/Runner%27s_diarrhea
Ja nie wiem, aktywność fizyczna wprawdzie pomaga na zaparcia, ale tutaj chyba to nie mógł być problem, jak się przeczyta opisy i spojrzy na zdjęcia z wydarzenia Nawet w Wikipedii przedstawiono termin "runner's diarrhea", co można tłumaczyć jako biegunka biegacza Przepraszam, wolałbym takich obrazków nie załączać, ponieważ zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą być świeżo jeżeli nie po śniadaniu, to po innym posiłku No i ogólnie pomimo światłej, wręcz na te czasy bardzo oświeceniowej myśli rzymskiego komediopisarza Tejrencjusza, która brzmi, że "nic co ludzkie nie jest mi obce", zdaję sobie sprawę, że no takie tematy, podobnie zresztą jak sceny seksualne (napełniające wstydem) czy krwawe zaliczają się do tematów tabu Nie są to z pewnością takie widoki, które zasługują na to, by pozostawały ogólnodostępne dla jak najszerszej publiczności, bo no w końcu każdy człowiek ma inną wrażliwość i może w różny sposób na te kwestie zareagować
Dla osób ciekawych albo również spragnionych mocniejszych wrażeń warto sobie wpisać nazwisko człowieka plus niekoniecznie przyjemny incydent z nim związany w wyszukiwarce, to jakieś materiały się zawsze znajdą Strona Youtube nie miała np. okazji tego wydarzenia zarejestrować (a przynajmniej nie ma teraz żadnego nagrania), ale w sumie nie dziwię się temu Jakieś 20 l. temu jednak mam wrażenie, że nieco inaczej patrzono na krępujące wydarzenia i też chyba nie znajdowano w nich (lokalnych sensacjach) takiej rozrywki, jak to się dzisiaj lubi dziać
|
|
|