Ogólnie o pogodzie i klimacie - Ostatni upalny dzień
LukeDiRT - 29 Lipiec 2019, 09:33 Temat postu: Ostatni upalny dzień Wszystko wskazuje na to, że dziś będziemy mieć ostatni upalny dzień w przeważającej części kraju. Ale nie wszędzie - u mnie na Górnym Śląsku jest teraz pochmurno i 23/24 stopnie.
Wątpię w te 32/33 stopnie, które niby mają być po południu. Ale jak za niedługo się rozpogodzi, to temperatura może wzrośnie późnym popołudniem do około 30 stopni.
Jacob - 29 Lipiec 2019, 12:33
Ciekawe czy pierwszy raz od 13 lat trafi się sierpień bez upałów? Jak tak, to czy pojawią się epizody we wrześniu U mnie pomiędzy 1983 a 2003 nie było ani jednego września z jakim kolwiek upałem , tak samo między wrześniami 1954 a 1975. Jednak przyznam że wrześniowe upały już mnie tak nie drażnią z wielu względow. Najwięcej miał wrzesień 1951 (3). Poza nim tylko 3 wrześnie (1954,2015 i 2016) miały 2 upalne dni
kmroz - 29 Lipiec 2019, 20:01
Z lipcem też się zanosiło, a jednak nie wyszło. O krótki strzał upału u nas naprawdę łatwo latem.
Awin - 29 Lipiec 2019, 21:39
I tak był u mnie 1.07.
PiotrNS - 29 Lipiec 2019, 21:58
W Nowym Sączu zabrakło minimalnych wartości do tego, by lipiec 2018 okazał się pierwszym od 1997r lipcem bez upału. 29 lipca temperatura maksymalna wyniosła 30,3 stopnia, a zresztą mam do niej zastrzeżenia czy aby na pewno jest poprawna. O 11 UTC notowano 29,0, o 12 UTC - 29,5, a o 13UTC - 27,6. Dzień był dosyć pochmurny i nie wiem kiedy i jak temperatura miała tak wystrzelić do 30,3, skoro wartości godzinowe sugerują raczej wartość 29,5 - 30,0 (max)... Może to błąd stacji, a skoro tak, to być może 30 stopni w lipcu 2018 nie zanotowano. A jeśli, to najwyżej na paręnaście minut, tak jak 21 lipca 2019 zanim nadeszła burza (nie było mnie wtedy w NS, ale śledziłem sytuację na radarach). Ostatni sierpień bez "tradycyjnego" upału miał miejsce w roku 2005, ale percentylowo nie było go w sierpniu 2016, kiedy absolutna temperatura maksymalna wyniosła 30,3 stopnia (percentylowy próg upału w moim mieście to 30,6 wzwyż).
Bartek617 - 17 Styczeń 2021, 21:46
U mnie był upał, ale też burza oraz tropikalna noc. Bruh, ale na szczęście przebywałem na obczyźnie w Grecji (Kreta). Tam też tmin. przerażały (nie mogłem uwierzyć, że przy praktycznie lampowej pogodzie są tak niewielkie amplitudy: rzędu ok. +35 C za dnia, a 20-25 C w nocy), no ale wiatr w położonej nad morzem miejscowości zapewniał trochę chłodniejsze powietrze. Nawet miało miejsce jakieś mini trzęsienie ziemi podczas mojego pobytu (obejmowało dość lokalny zasięg przestrzenny, trwało bardzo krótko i na szczęście obyło się bez ofiar, jedynie parę rannych osób). A co do pogody na Krecie: nie wiem czy o tym wspominałem, ale dzień paskudny to pojawienie się małych, niegroźnych chmur, bo na ogół towarzyszył błękit.
|
|
|