To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Nauka i edukacja - Jak wychować ludzi

PiotrNS - 18 Listopad 2019, 23:06

Takie sekowanie jest widoczne nawet w małych miastach jak Nowy Sącz, gdzie głównymi ofiarami są kierowcy z powiatu limanowskiego (KLI). Swego czasu dostawało się nawet miejscowościom w powiecie nowosądeckim (KNS, miasto to KN), ale skończyło się jak ktoś słusznie zauważył że po rozbudowaniu willowych osiedli poza miastem, na KNS jeździ więcej superdrogich aut niż na KN ;)
W Krakowie rzeczywiście kultura jazdy jest wysoka. Nie ma problemów przy zmianie pasa czy włączaniu się do ruchu, trąbienia też się unika. Kilka razy jeździłem po mieście, nawet w ścisłym centrum i było naprawdę dobrze poza standardowymi trudnościami w znalezieniu parkingu na Kazimierzu ;) W Warszawie ostatnio byłem we wrześniu 2016 i to tylko na parę godzin, więc nie mam zbyt wielu obserwacji.
Przykład który dałem wyżej, mógł się zdarzyć wszędzie, tyle że ja natknąłem się na takie zachowanie tylko raz. Częściej widuje się kierowców, którym obca jest jazda na suwak albo boją się wpuścić na pas jakby miała iść spaść korona z głowy, no i zajeżdżanie drogi dla wymuszenia odszkodowania. Miałem taki "chrzest bojowy" dwa miesiące po zrobieniu prawa jazdy, jak po 21-szej przy małym ruchu wracałem z basenu. Ledwo wyhamowałem, dobrze że jechałem dość powoli. Ktoś ewidentnie chciał żebym w niego wjechał, włożył mi się przed zderzak dosłownie na centymetry jadąc dużo szybciej ode mnie, po czym dał po hamulcach. Kilka dni później zamówiłem kamerkę.

zgryźliwy tetryk - 19 Listopad 2019, 14:33

U nas sekuje się (zresztą słusznie) cwaniaczków na skrzyżowaniu ul Armii Krajowej z ul Piłsudskiego w kierunku na Warszawę. Tam na prawym pasie zwykle jest dosyć ciasno, bywają nawet korki. . Cwaniaczki (przeważnie "warszawka") wyprzedzają wszystkich lewym pasem, ale w końcu nadziewają się na nakaz skrętu w lewo (do dworca PKP) i to z oddzielnymi światłami (strzałka w lewo). Po chamsku, nie bacząc na linię ciągłą pchają się na prawy pas (do jazdy na wprost na Warszawę). I takich fagasów większość miejscowych kierowców nie wpuszcza jadąc wolno "zderzak w zderzak". Chcesz być "lepszy" od innych, to ponieś tego konsekwencje i nadłóż drogi. Luzy na lewym pasie są nie bez przyczyny i trzeba po prostu "włączyć myślenie" zamiast "cwaniakować".
P.S. Ale gdyby taki ktoś chciał zmienić pas na prawy wystarczająco wcześnie (a nie przed samą krzyżówką, gdzie z lewego MUSI skręcić w lewo), to zostałby bez problemu wpuszczony.
A do Warszawy wolę jechać pociągiem. Jako "senior" wykupuje tani bilet Kolei Mazowieckich (całodobowy 24 zł), a komunikację miejską w moim wieku (70+) mam za darmo. Zresztą jeśli trzeba to niekiedy wiezie mnie córcia (blachy WJ). Ona ma wprawę w jeździe po mieście. Ja ostatnio gubię się w tamtejszych nowych "rozwiązaniach komunikacyjnych" i niekiedy nawet nie bardzo wiem którędy jedziemy. A jeszcze kilkanaście, a nawet kilka lat temu...

Bartek617 - 3 Czerwiec 2020, 14:27

Śmiecenie jest oficjalnie wykroczeniem, więc jakby jakaś osoba się uparła, to mogłaby drugą podać do sądu. A co do stylu czy techniki jazdy samochodem lub innym dwuśladem wolałbym się nie wypowiadać, bo sam nie umiem. Jest mi wstyd, bo nie zrobiłem prawa jazdy w kategorii B- cały czas mi się wydaje, że spowoduję wypadek, nawet jak bym wolno jechał (należę do osób ceniących ciszę, spokój i bezpieczeństwo ponad wszystko, więc bardziej byłbym zawalidrogą (z moim ślimaczym/żółwim tempem jazdy) niż piratem. :oops: :cry: Natomiast jak podróżuję rowerem, to jeżdżę dość wolno (też wielu amatorów-kolarzy mnie wyprzedza), ale grzecznie i przepuszczam inne osoby. Czasami miewałem jednak takie okresy adrenaliny, że śmigałem po jezdni obok aut (czy 2, czy 3 pasy nie robiło to dla mnie różnicy, chciałem sobie udowodnić, że jestem profesjonalny na drodze- pewnie rówieśnicy zrozumieją). Meh, kiedyś nawet jak spieszyłem się na zajęcia na uczelni, to zdarzyło się, że wyprzedzałem niektóre samochody na alejach Mickiewicza (!!!)- wiadomo ich kierowcy nie jechali zabójczo szybko, więc takie średnie osiągnięcie (ale na moje możliwości i tak dość znaczne) ;-) Aż się sobie dziwię, bo na ogół jestem flegmatykiem, który nie ogarnia, co się dzieje dookoła, ale wówczas stres dodawał mi dużo siły i potrafiłem być szybszy. ;-) Kiedyś miałem dość nieprzyjemną sytuację. Jechałem leśną drogą za Zabierzowem (mogłem mieć 18 l., a więc chyba gdzieś w 2016 r.- raczej w okresie wakacji) i mijał mnie samochód (w środku siedzieli chłopacy, w podobnym wieku do mojego, może trochę starsi). Gdy mnie mijali, to wydali z siebie taki odgłos, jakby chcieli mnie przestraszyć, a potem się zaczęli śmiać. Jezu, ciśnienie mi tak skoczyło ze strachu, że myślałem, że spadnę z roweru, ale na szczęście się utrzymałem. ;-) Kierowcy pojazdów oznaczonych rejestracją KR jeżdżą przeważnie kulturalnie, więc raczej zbytnio się nie zmieniło (tak przynajmniej wynika z moich naocznych obserwacji), natomiast z miejscowości pod Krakowem (KRA) już sytuacja wygląda różnie. :-(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group