To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Zima a wilgotność gleby wiosną

FKP - 26 Wrzesień 2020, 20:47

zgryźliwy tetryk, No tak ale to nie jest potwierdzenie tezy o wyższości zimy mroźnej i śnieżniej nad ciepłą w zapobieganiu suszy ;-)
Janekl - 26 Wrzesień 2020, 20:47

FKP napisał/a:
Ale żeby śnieg utrzymał się na ziemi ta musi uprzednio zamarznąć, no ile razy można to powtarzać xdddddddd


Też z tą tezą nie zgodzę bo w ostatnich latach nie pamiętam aby ziemia była zmarzła. Na ogół większe opady śniegu zaczynają od temperatury dodatniej i taki śnieg u mnie wytrzymuje dosyć długo ale oczywiście ,że co jakiś czas coś dosypie. Przykład początek grudnia 2013 za ksawerego na początku obwite opady deszczu później przy temperaturze +4 stopni zaczyna padać śnieg ,początkowo topi się ale po niecałych 10 minutach tworzy się pokrywa chociaż jest bardzo mokro i są kałuże ,które są zasypane śniegiem. Śnieg wytrzymał by długo ,żeby nie to ,że po 5 dniach przyszła porządna odwilż i deszcz.

FKP - 26 Wrzesień 2020, 20:51

Janekl, Ale na logikę ziemia musi uprzednio zamarznąć, by śnieg mógł na niej się utrzymać i od tego momentu jakikolwiek obieg wody w powierzchniowych warstwach gleby zostaje zatrzymany do czasu następnej odwilży.
Janekl - 26 Wrzesień 2020, 21:00

FKP Ostatnia zima (nie dotyczy to zimy 2019/2020 bo jej nie było) czyli początek 2019 roku 1 stycznia było 6 stopni padał deszcz 8 mm i wieczorem jeszcze przy plusowej temperaturze zaczął sypać śnieg i on się utrzymał do 8 lutego tylko jednego dnia 17 stycznia nie było ciągłej pokrywy bo była lekka odwilż.
zgryźliwy tetryk - 26 Wrzesień 2020, 21:22

FKP napisał/a:
zgryźliwy tetryk, No tak ale to nie jest potwierdzenie tezy o wyższości zimy mroźnej i śnieżniej nad ciepłą w zapobieganiu suszy ;-)

Bo moja teza jest wyższość zimy owszem śnieżnej, ale mroźnej w sposób umiarkowany.
FKP napisał/a:
Janekl, Ale na logikę ziemia musi uprzednio zamarznąć, by śnieg mógł na niej się utrzymać i od tego momentu jakikolwiek obieg wody w powierzchniowych warstwach gleby zostaje zatrzymany do czasu następnej odwilży.

Śnieg w odpowiednich ilościach jest w stanie zmrozić glebę. Czyli wszystko zalezy od relacji opadu śniegu do spadku temperatury. Powtarzam,ze śniegu po "suchym mrozie" w trakcie roztopów nie ma żadnej korzyści dla wilgotności gleby. Może on nawet spowodować podtopienia, ale to jest raczej szkoda niż korzyść. [/b]
Janekl napisał/a:
FKP Ostatnia zima (nie dotyczy to zimy 2019/2020 bo jej nie było) czyli początek 2019 roku 1 stycznia było 6 stopni padał deszcz 8 mm i wieczorem jeszcze przy plusowej temperaturze zaczął sypać śnieg i on się utrzymał do 8 lutego tylko jednego dnia 17 stycznia nie było ciągłej pokrywy bo była lekka odwilż.

Mamy na myśli zupełnie inną część kraju. U nas tamta zima była wyjątkowo sucha i ciepła (jak na zimę).

FKP - 26 Wrzesień 2020, 21:44

zgryźliwy tetryk, No ok ale do zamarznięcia gleby wody ze śniegu wsiąknie bardzo mało a roztopy przebiegają zawsze przy zamarzniętej glebie, czyli woda ze śniegu spływa w niżej położone miejsca nie zasilając tych wyżej położonych.
FKP - 26 Wrzesień 2020, 21:47

Deszcz "zasila" równomiernie a woda z niego pochodząca wsiąka (niemal) całkowicie "na miejscu". Myślę, że problemem w trackie ciepłych zim może być u nas stosunek temp. do opadu (na zachodzie Europy, gdzie takie zimy od zawsze są standardem pada na ogół więcej w tych miesiącach roku) oraz niedobory opadów nawarstwiające się w miesiącach/latach poprzedzających zimę.
zgryźliwy tetryk - 27 Wrzesień 2020, 19:24

FKP napisał/a:
zgryźliwy tetryk, No ok ale do zamarznięcia gleby wody ze śniegu wsiąknie bardzo mało a roztopy przebiegają zawsze przy zamarzniętej glebie, czyli woda ze śniegu spływa w niżej położone miejsca nie zasilając tych wyżej położonych.

Tyle, że gleba zamarznięta pod śniegiem rozmarza prędzej niż zmarznięta "na sucho" w związku z tym ma szanse "dostać" więcej wody z roztopów niż ta o niższej z natury temperaturze. Bo warstwa śniegu izoluje glebę od bardziej mroźnego powietrza.
P.S. Co do deszczu zgadzam się całkowicie, tylko zimy bywają różne. Z pewnością jesienne opady deszczu korzystne są dla nawilgocenia gruntu. Tak samo zimowe, tyle że bardziej "naturalne" dla zimy są opady śniegu. Ale (jak pisałem wcześniej) różnie z tym bywa.

FKP - 27 Wrzesień 2020, 20:05

zgryźliwy tetryk, Znowu robienie k***y z fizyki, gleba rozmarza dopiero po stopieniu się śniegu bo śnieg oddziela ja od jedynego źródła ciepła xd
zgryźliwy tetryk - 27 Wrzesień 2020, 20:26

FKP napisał/a:
zgryźliwy tetryk, Znowu robienie k***y z fizyki, gleba rozmarza dopiero po stopieniu się śniegu bo śnieg oddziela ja od jedynego źródła ciepła xd

Widzę, że nie do końca zrozumiałeś to co napisałem. Gleba o wyższej temperaturze (ta zamarznięta od leżącego na niej śniegu) rozmarza prędzej od gleby bardziej zmrożonej od zamarzania "na sucho". Takie różnice temperatur bywają spore, gdyż śnieg jest izolatorem ciepła... Dlatego wiele roślin nie zamarza pod śniegiem, ale zamarza od "suchego" mrozu.
https://www.bezpluga.pl/w...polu,90587.html
Cytat:
Pokrywa śnieżna znajdująca się na polu, odgrywa swego rodzaju rolę izolatora. Jego skuteczność, zależna jest od ilości śniegu zgromadzonego na polu. Wczesne opady śniegu, zanim gleba zdąży głęboko przemarznąć, pozwolą na dłuższe zatrzymanie ciepła w glebie oraz w pewnym stopniu ogranicza przenikanie powietrza zimnego w głąb gleby..



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group