To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Dziwna korelacja...

FKP - 17 Styczeń 2020, 17:12

U mnie trawa całą wiosnę 2019 była zielona chociaż faktem jest, że wyżej jak 5-10 cm nie wyrastała :mrgreen:
kmroz - 17 Styczeń 2020, 17:14

Jeszcze odnośnie tych egzaminów gimnazjalnych, to w całej mojej edukacji podstawówkowo-gimnazjalnej (czyli wtedy kiedy miało to wpływ na wycieczki szkolne) to właśnie tylko w 2011 była spieprzona pogoda, ale własnie też tylko wtedy te egzaminy były nie pod koniec kwietnia, tylko w jego trzeciej pentadzie...

Te końcówki kwietnia to jednak pogodowe złoto było przez niemal wszystkie lata, niechlubne wyjątki to tylko 2016-17

Jacob - 17 Styczeń 2020, 17:15

FKP napisał/a:
U mnie trawa całą wiosnę 2019 była zielona chociaż faktem jest, że wyżej jak 5-10 cm nie wyrastała :mrgreen:


U mnie już w połowie kwietnia była żółta i do połowy maja taka została (a potem od polowy czerwca przez niemal 3 miesiące, znowu...)

FKP - 17 Styczeń 2020, 17:19

Trawa u mnie 21 kwietnia 2019

PiotrNS - 17 Styczeń 2020, 17:47

Jeśli chodzi o egzaminy, to miałem do nich szczęście. Egzamin szóstoklasisty miałem 3 kwietnia 2012 roku i o ile w czasie pisania było pochmurno, dość nieciekawie, tak kiedy zadowolony z siebie wróciłem do domu, niebo się rozpogodziło i nastała piękna, wiosenna pogoda :D
Egzaminy gimnazjalne w dniach 21-23 kwietnia, to piękne słońce, dzięki któremu mimo że pierwsze dwa dni upłynęły w niewygórowanej temperaturze, to odczuwalnie było cieplej. Codziennie wieczorem po egzaminach i nauce na następny dzień chodziłem na rower i przypatrywałem się rozkwitającej przyrodzie, zaś w porze zachodu Słońca wyjeżdżałem na "ranczo" w okolicy, gdzie na wzgórzu jest mini-stadnina koni. Stamtąd są piękne widoki na zachodzące Słońce i całą okolicę i to jest moje pierwsze skojarzenie z ładną częścią kwietnia 2015 :)

A matura? Kwiecień i maj 2018 to klasa sama w sobie 😁 Było mi trochę szkoda, bo pogoda mnie rozpraszała i ciężko mi było odmówić sobie jakiegoś dłuższego spaceru czy zwykłego podziwiania świata, gdy trzeba było się uczyć, ale udało mi się pogodzić jedno z drugim i wiem jedno - okres maturalny będę wspominał z nostalgią do końca życia.
Przerobiłem wszystkie typy pogody - umiarkowane majowe lato najbardziej stresującego choć zakończonego sukcesem 4 maja, cudną lampową wiosnę 7-go, kiedy pisałem matematykę, pochmurny i burzowy 😍 8 maja - oj to był piękny prezent, kiedy wróciłem do domu zmęczony po prawie 10 godzinach (zdawałem podstawę i rozszerzenie z angielskiego) i zaczęło grzmieć :D
11 maja miałem gorący i parny ustny polski, rozszerzona historia 16 maja upłynęła w strugach deszczu, a ostatni egzamin 18 maja to zimnica taka, że miałem ochotę ubrać kurtkę ;)
A pierwsza sesja letnia na studiach, czyli system eliminacji studentów I roku, to koszmar nad koszmary :(

Co do jelitówki to mam szczęście, bo bardzo dawno jej nie miałem :) Pamiętam natomiast wyraźnie ostatni raz, kiedy złapałem anginę i choroba mnie uziemiła z gorączką przez prawie tydzień. To był ten przytłaczający swoim ponuractwem luty 2013, ta pogoda mnie jeszcze bardziej dobijała.
Od tego czasu szczęśliwie jeśli zdarzy mi się przeziębić, to tylko na chwilę, dosłownie jeden słaby dzień. Ostatni taki dzień to 7 marca 2019. W ogóle zauważyłem że prawie nigdy nie chorowałem jesienią i wczesną zimą, zaś niemal zawsze w lutym i/lub marcu. Wiosną 2011 po przeziębieniu miałem problem z zatokami i cały kwiecień był przez to niezbyt przyjemny, a od tego czasu bardziej na siebie uważam. Chociaż i tak sztuką jest przejść przedwiośnie bez tego jednego "słabego dnia".

FKP - 17 Styczeń 2020, 17:58

Mnie grypa ostatni raz dopadła 22 marca 2012 a ostatnie objawy ustąpiły dopiero 31 marca, straciłem przez to g***o tak piękny okres, na szczęście za miesiąc spotkała mnie najlepsza z możliwych nagród :-D
PiotrNS - 17 Styczeń 2020, 18:16

Za to ja podczas Majówki 2012 nie mogłem korzystać z pogody tak jak sobie to wymarzyłem, bo 17 kwietnia niestety wydarzyła mi się awaryjna operacja i choć po trzech dniach wypisano mnie ze szpitala, to przez miesiąc musiałem powstrzymać się od aktywności fizycznej :/ Było żal, ale i tak wspominam ten czas bardzo miło.
zgryźliwy tetryk - 17 Styczeń 2020, 19:51

FKP napisał/a:
Mnie grypa ostatni raz dopadła 22 marca 2012 a ostatnie objawy ustąpiły dopiero 31 marca, straciłem przez to g***o tak piękny okres, na szczęście za miesiąc spotkała mnie najlepsza z możliwych nagród :-D

Ja jako osoba z grupy podwyższonego ryzyka (wieńcówka) szczepię się przeciw grypie corocznie, i nie pamiętam kiedy ostatnio chorowałem na to choróbsko (dawno i nieprawda). Nawet zwykłe zaziębienia przechodzą szybko i lekko. Radze robić tak samo :-D

FKP - 17 Styczeń 2020, 21:15

Wygląda na to, że na grypę jestem od kilku lat odporny, gdy wszyscy ludzie w około chorują w tym rodzina to ja się zawsze wybraniam :-D Na początku marca 2018 pewnego wieczoru mnie pobierało, myślę sobie o nie ale po godzinie-dwóch mi przeszło. Przeziębiony ostatni raz byłem w połowie grudnia 2015.
Jacob - 17 Styczeń 2020, 21:48

FKP napisał/a:
Wygląda na to, że na grypę jestem od kilku lat odporny, gdy wszyscy ludzie w około chorują w tym rodzina to ja się zawsze wybraniam :-D Na początku marca 2018 pewnego wieczoru mnie pobierało, myślę sobie o nie ale po godzinie-dwóch mi przeszło. Przeziębiony ostatni raz byłem w połowie grudnia 2015.


Ja we wrześniu 2019 miałem grypę i po kilku dniach mi przeszła, a później jeszcze 2 razy wróciła i dopiero przestałem chorować na początku pazdzia 😠
Ale wcześniej długo nie miałem, bodajże od maja 2017



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group