To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze wrześnie 2001-2019

kmroz - 30 Marzec 2020, 23:46

Te wrześnie też jak widać mają ocenę 7 u mnie (tak jak 2017 i 2018), ale jednak wybrałem 2017 i 2018 do TOPu, jakoś mnie bardziej przekonały
PiotrNS - 30 Marzec 2020, 23:47

kmroz napisał/a:
Piotr, a wrzesień 2015 czym zawinił?

U Ciebie to był taki wrześniowy maj 1997. W przewadze chłodno i nie za pogodnie, zaś w połowie miesiąca nagle wystrzał temperatury do upału. Dla mnie mierny miesiąc :/

FKP - 30 Marzec 2020, 23:48

Jeszcze wrzesień 2012 nie powinien być zły uwzględniając wszystkie parametry.
Jacob - 30 Marzec 2020, 23:49

No u mnie to niebo a ziemia, choć wrzesień 2017 tak naprawdę jeszcze mam za co szanować (podobnie jak wrzesień 2001), to ten drugi to totalne ścierwo i najstraszniejsza susza jaką w życiu miałem "przyjemność" zobaczyć (choć w sierpniu 2019 było blisko...)
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2018-09-30&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=30&ord=asc

Jacob - 30 Marzec 2020, 23:51

FKP napisał/a:
Jeszcze wrzesień 2012 nie powinien być zły uwzględniając wszystkie parametry.


Za zły go nigdy nie uważałem, ale trochę mi obrzydzal go ten upalny wyskok z 11.09 (podobnie co 32 sierpnia 2019), ale zauważyłem, że często we wrześniu upał lubi sobie przyjść na 1 dzień i zniknąć bez śladu :-)

FKP - 30 Marzec 2020, 23:53

U mnie wrzesień 2012 rodzi konotacje z wrześniem 2015, apropos "upału" to w maju też pojawia się raczej pojedynczo ;-)
Jacob - 31 Marzec 2020, 00:01

FKP napisał/a:
U mnie wrzesień 2012 rodzi konotacje z wrześniem 2015, apropos "upału" to w maju też pojawia się raczej pojedynczo ;-)


Niby podobny, ale ten pierwszy dużo sprawiedliwszy i solarnie i opadowo, co się dla mnie bardzo liczy. No i nie przyniósł tak drastycznie długiego okresu bez opadów 😬.
Co do majowych upałów to zgoda, ale we wrześniu pojawiają się już one najczęściej "bez konsekwencji" np. po normalnym wrześniowym dniu przychodzi normalna (czyli raczej rzeska) noc, jest upał w dzień, później w kolejnej nocy temp. mocno spada i kolejny dzień, znów normalny. W maju/latem trudniej o takie coś, zazwyczaj pojawiają się "konsekwecje" typu subupal parę dni przed/tropik parę dni po itp. Chociaż zdarzają się pojedyncze wyjątki, z maja nie pamiętam dobrego przykładu, ale z lata świetny to upalny 10 lipca 2017, a 9 i 11 lipca już normalne (nawet chłodnawe) dni :-) .

kmroz - 31 Marzec 2020, 00:21

U mnie we wrześniu 2015 najdłuższy okres bez opadów to 19-24.09, więc tragedii nie było. A termicznie to fakt, trochę przytropiczyło, ale tylko 2 dni. 14-15.09 oceniam zdecydowanie pozytywnie za burze. W ogóle mało było słabych dni w tamtym wrześniu, szkoda, że spora część z nich to weekendy.
Bartek617 - 31 Marzec 2020, 19:49

Tu w sumie też podejmę się bardziej złożonej oceny. Niestety nie pamiętam szczegółów, ale mogę rozpisać je ze wsparciem danych archiwalnych dla oficjalnej stacji z Krakowa (mogę uwzględnić IX 1999):

"+":
1999 (dochodzę do wniosku, że obok 2006 to był 1 z najstabilniejszych wrześniów, burze (takie już bardziej jesienne) pojawiły się w II połowie miesiąca, jednak połowa miesiąca to okres z zachmurzeniem poniżej 4 oktanów, usłonecznienie było dobre/bardzo dobre: wynosiło ok. 187-188 h)
2006 (jeszcze lepszy niż ten 7 l. wcześniej- było ponad 20 dni z zachmurzeniem <50%, więc w konsekwencji usłonecznienie doskonałe i lepsze niż w niejednym miesiącu letnim: ok. 214 h, burze też się pojawiły oficjalnie, jednak długość ich trwania również może o tym świadczyć, że prawdopodobnie nie było to nic poważnego, tylko typowa stacjonarka) ;-)
2009 (już bardziej dynamiczny, ale bez burz; jedyne co smuciło to fakt, że w weekendy pogoda się psuła i temp. wynosiły <20 C, a w dnie powszednie było przeważnie ładnie: można było spokojnie grać w piłkę po lekcjach) ;-)
2014 (tak samo jak poprzednie w kwestii temp.- brak upałów, ale opadów więcej)
2016 (usłonecznienie bardzo dobre, ale głównie w I połowie miesiąca, opadów niestety mało, ale temp. przeważnie w porządku, można ten miesiąc odbierać jako lato)
2018 (też jak w 2016 suchy, ale mi się wydawał ładniejszy- do rozpoczęcia astronomicznej jesieni temp. każdego dnia dochodziła i przekraczała (niekiedy mniej, niekiedy bardziej) granicę 20 C) ;-)
2019 (gdyby nie dzień z układem MCS, to wręcz byłby niemal wzorowy miesiąc; ochłodzenia w ok. 20 dnia to nic niezwykłego, a na ogół było pogodnie- smutno mi tylko, że jeśli norma opadów była osiągnięta, to przez ich krótkotrwałość i intensywność)

neutr.
2000 (w kwestii usłonecznienia nawet nie wydaje się najgorszy: ok. 145 h, było wiele ładnych dni, natomiast sam fakt, że zaledwie 2 dni były z temp. w ok. +25 C (lub nieco więcej), jest trochę niepokojący, oczywiście jesień w pełnym wymiarze (czyli 2 połowa lub 3 dekada) zaczęła się chłodno, a na przełom października ociepliło się)
2004 (miesiąc zaczął się pogodnie, ale z biegiem pogoda się psuła i tradycyjny podział na cieplejszą 1 połowę i 2 znacznie chłodniejszą, usłonecznienie sumarycznie podobne jak w 1999- niecałe 190 h)
2005 (na początku przedłużenie wakacji, ale od połowy miesiąca przeciętnie- opadów było mało, ale szczerze mówiąc, wolałbym by było ich więcej na rzecz grudnia z tamtego roku, usłonecznienie podobne jak rok wcześniej- też ok. 190 h, nawet nieco więcej, tylko tu najbrzydziej było w połowie miesiąca, a nie na końcu)
2011 (spokojny miesiąc co do zjawisk pogodowych, co mi się podoba, tylko miał miejsce znaczny rozrzut temp. w krótkim czasie i mało opadów- średnie zachmurzenie wynosiło: ok. 3.5 oktanów, więc jak najbardziej w porządku)
2012 (pod kątem temp. w zasadzie prawie równy poprzednikowi, ale dla odmiany opadów nie brakowało i pod kątem zachmurzenia był brzydszy niż poprzednik, zachmurzenie: ok. 4.8 oktanów)
2015 (upalny początek, dalsze dni nieszczególne, ale bez większych zimnic na przerwy z umiarkowanym ciepłem i gorący "rodzynek" w połowie miesiąca, oczywiście opadów też było więcej)

"-" (ale w zasadzie poza 2001 trudno mi ocenić każdy inny miesiąc negatywnie):
2001 (najbardziej paskudny wrzesień z tego 20-lecia, żeby temp. wzrosła maks. do 23/24 C (4.09.- tydzień przed tragedią związaną z WTC w Nowym Jorku), to jest to trochę paradoks, natomiast dni z nastoma C to praktycznie porządek dzienny, nawet w I połowie, usłonecznienie jedno z najniższych możliwych: 67/68 h to bardzo mało, jedynym "+" jest deszcz, bo o niego coś ciężko w dzisiejszych czasach) :-(
2002 (pierwsze 2 tygodnie ładne, ale i tak nie idealne, a potem prawie podobnie jak rok wcześniej: co do słońca również niezbyt ciekawie, choć też bez tragedii- ok. 128 h, znowu pocieszenia trzeba szukać w deszczu, i też w sumie dobrze, że II połowa września była chłodniejsza)
2003 (poza kilkudniowym prezentem na przełomie astronomicznego lata/jesieni pogoda nie była zbyt szczególna pod kątem temp., mimo to usłonecznienie naprawdę dobre, wyniosło nieco poniżej 185 h, to jest chyba najlepszy wrzesień z gorszego sortu) :
2007 (tu odwrotnie jak 5 l. wcześniej, tzn. I połowa popsuta (choć na szczęście były jakieś dnie z temp. >20 C), a II nawet całkiem w porządku, ale nie dziwię się osobom, które całościowo źle ten miesiąc wspominają, oczywiście deszczu nie brakowało- wydaje mi się, że to też jeszcze lepszy miesiąc z tych gorszych jak IX 2003) ;-)
2008 (tu przeciwieństwo poprzednika, I połowa września próbowała nawet lokalnie przynieść temp. maks. na poziomie 25-30 C, więc tak jakby niecałe 2 tygodnie kanikuł (prawie jak w 2002), a od połowy miesiąca 10-15 C z deszczem- średnio ciekawy miesiąc, no ale jednak lepszy niż 2001) :-(
2010 (przez przeważającą część miesiąca przeważała brzydka, pochmurna pogoda i deszczu nie brakowało- sytuacja temp. w podobnym stylu co w 2007 r., tylko jednak niższe wartości, a średnie zachmurzenie wyniosło: ok. 5.5 oktanów, więc faktycznie szary, smutny miesiąc, jak zresztą większość tego roku- tu paradoksalnie najładniej było na przełomie lata/jesieni astronomicznych, czyli 2/3 dekady) :-(
2013 (nieudany miesiąc- zaczął się całkiem przyzwoicie i przez tydzień było wręcz pięknie, więc też nie odbieram go jakoś wybitnie negatywnie, też oceniam go lepiej, bo miał tendencję spadkową, a więc II połowa chłodniejsza od I i oczywiście za wartościowe opady deszczu)
2017 (brzydki miesiąc i z podobnymi temp. maks. co w 2013- tu nawet były przekroczenia "25", ale takich naprawdę ładnych, prawie bezchmurnych dni było może kilka, temp. w I połowie mimo że nieszczególne, nie były jakieś wybitnie niskie)

najlepsze wrześnie: 1999, 2006, 2009, 2014, 2016, 2018, 2019
najgorsze wrześnie: 2001, 2002, 2003, 2007, 2008, 2010

PiotrNS - 31 Marzec 2020, 20:03

Z większością się tutaj zgadzam; wrzesień to jeszcze miesiąc który darzy nam podobnie ;) 30 września 2010 roku w Krakowie odnotowano rekordowo niską temperaturę maksymalną we wrześniu - zaledwie 7,7 stopnia. Dla mnie to był jeden z najgorszych wrześniów obok 2001 i skrajnych 2002 i 2008; 2013 i 2017 natomiast ujdą. Najbardziej podobały mi się natomiast wrześnie 2006, 2009, 2016 i 2019, choć co ciekawe w Nowym Sączu rekordowo ciepłym wrześniem nie był wcale ani 1999 ani 2006 lecz... 1982.
Nie ma drugiego miesiąca, w którym odnotowano tak wiele podobnych osiągów termicznych w pobliżu rekordu. Bardzo ciepłe wrześnie 1797, 1866, 1942, 1947, 1975, 1999 i 2006 są niesamowicie wyrównane, różnica między najchłodniejszym a najcieplejszym spośród nich wynosi zaledwie 0,23K :o Aż się prosi, żeby przyszedł taki, co je pogodzi ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group