Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Ruchome kwartały marzeń 2001-19
kmroz - 21 Kwiecień 2020, 16:46
Jacob napisał/a:
Jednak widzę, że u Ciebie wtedy było dużo lepiej i takiego strasznego niedoboru opadów nie było.
No sumarycznie to go w ogóle nie było, chociaż przyznam, że tak na chłopski rozum to bywało nieciekawie. Od 12.08 do 12.09 suma opadów wyniosła chyba 10-20mm (zależnie od stacji), totalnie sucho było za to od 27.09 do 19.10 (tu parę kropel w czasie "wichury" 3.10, to wszystko). Na szczęście 11.08 spadło u mnie około 40mm opadu (i to z wieloskalowego, niemal 12 godzinnego!), również 13/14.09 i 23-24.09 doszło do potężnych ulew, które wyrobiły marną normę wrześniową.
Co do lipca, to w dużej mierze były to konwekcje, to wiadomo, że miejscami lepiej, miejscami gorzej, ale u mnie na pewno był to bardzo zielony miesiąc.Jacob - 21 Kwiecień 2020, 16:50 Czasem też coś mądrego powiem 😇. Dla mnie podobnym guanem była pora ciepła z 2003, może trochę przyjaźniejszym, ale strasznym stepowiskiem, poza lipcem . No i obok też pora ciepła 2001 badziewiasta, ale miała naprawdę sympatyczny maj , no i susza to ostatnie co jej można zarzucić, no może sierpień trochę przysuszylJacob - 21 Kwiecień 2020, 16:53
kmroz napisał/a:
Jacob napisał/a:
Jednak widzę, że u Ciebie wtedy było dużo lepiej i takiego strasznego niedoboru opadów nie było.
No sumarycznie to go w ogóle nie było, chociaż przyznam, że tak na chłopski rozum to bywało nieciekawie. Od 12.08 do 12.09 suma opadów wyniosła chyba 10-20mm (zależnie od stacji), totalnie sucho było za to od 27.09 do 19.10 (tu parę kropel w czasie "wichury" 3.10, to wszystko). Na szczęście 11.08 spadło u mnie około 40mm opadu (i to z wieloskalowego, niemal 12 godzinnego!), również 13/14.09 i 23-24.09 doszło do potężnych ulew, które wyrobiły marną normę wrześniową.
Co do lipca, to w dużej mierze były to konwekcje, to wiadomo, że miejscami lepiej, miejscami gorzej, ale u mnie na pewno był to bardzo zielony miesiąc.
Ja zieleń w tamtym roku widziałem tylko w kwietniu i jeszcze w maju tak do 20/25. Potem już wszystko do końca wysuszone na wiór . Nawet ta II dekada lipca na nic się zdała, a dobrze pamiętam, że opady w maju i wrześniu 2019, bardzo pomogły zieleni kmroz - 21 Kwiecień 2020, 17:40
Jacob napisał/a:
No i obok też pora ciepła 2001 badziewiasta, ale miała naprawdę sympatyczny maj , no i susza to ostatnie co jej można zarzucić, no może sierpień trochę przysuszyl
Do kwietnia wiele szacunku nabrałem, chociaż okres 10-16.04 totalne badziewie, a potem jeszcze 20-24.04 ciemnica z cennymi deszczami. Co do maja to niestety dla mnie średni, trochę miał w sobie z czerwca 2000, z tym, że nie aż tak kontrastowy. Deszcze przyszły na koniec maja, dzięki nim uniknął miana najsuchszego maja w XXI wieku (co w sumie nie jest trudne). Pierwsza połowa czerwca to patologiczna zimnica, do tego często ciemna. Drugą połowę już całkiem szanuję, przyjemna termicznie, częste opady, ale słońca nie brakowało aż tak. Pierwsza połowa lipca to zaś jedyne w swoim rodzaju połączenie gorąca z duchotą, chmurami i czestymi opadami. Nawet bym nie miał nic przeciwko w tym roku.
Ale prawdziwą zabawę rozpoczęła druga połowa. To już był istny tropik i ciemnica, do tego fura opadów. Tmax 25-27, tmin 16-18, niezwykle stabilnie. Nie powiem, przygarnąłbym jeszcze bardziej w tym roku, chociaż fanem takiej aury nie jestem przy dobrych czasach. Ale swój urok ma.
Sierpniowi przyznam, od czasu "przemiany" się nigdy nie przyjrzałem. I powiem, że żałuję, bo naprawdę doceniam jego pierwszą połowę - umiarkowana solarnie, przyjemna termicznie, o dziwo - mimo, że sucha - to regularna opadowo! Dopiero druga połowa patologia - suchy upał, którego byliśmy tak bliscy uniknięcia w 2001 roku... Fala trwała niemal 10 dni. Koniec chłodniejszy i znowu przyniósł trochę opadów. Zaś co do września... pierwsza połowa ciemna, zimna i bardzo deszczowa. Opady były po sierpniu przydatne, ale za niskie temperatury, bym mógł rozgrzeszyć, chociaż do 7.09 było z tym dobrze. Jednak deszczowy okres to głównie 8-20.09... Najgorsza patologia to dopiero ostatnia pentada. No i pierwsza połowa października, którą niezmiennie bardzo lubię - idealne połączenie dynamiki z ciepłem.
Ogólnie nie taka zła ta pora ciepła jak myślałem, dla mnie najgorszy jednak wrzesień, oraz "obwarzanki" lata. Reszta ujdzie, na pewno było lepiej jak rok później, kiedy jeszcze mniej przyjemnego, a dużo więcej złego i suszy.kmroz - 7 Sierpień 2020, 17:02
kmroz napisał/a:
suchy upał, którego byliśmy tak bliscy uniknięcia w 2001 roku...
I tak samo bliscy byliśmy w tym roku... kmroz - 7 Sierpień 2020, 17:11 Kwartały (ruchome) na 5/6 Lata 2005-2020
grudzień-luty 2005/06
październik-grudzień 2006 (ale do pełni szczęścia zabrakło, by przy tych świątecznych mrozach poprószyło)
styczeń-marzec 2007
czerwiec-sierpień 2008
styczeń-marzec 2009
czerwiec-sierpień 2009
lipiec-wrzesień 2009
listopad-styczeń 2009/10
grudzień-luty 2009/10
styczen-marzec 2010
luty-kwiecień 2010
listopad-styczeń 2010/11
grudzień-luty 2010/11
czerwiec-sierpień 2011
lipiec-wrzesień 2011
lipiec-wrzesień 2012
sierpień-październik 2012
wrzesień-listopad 2012
październik-grudzień 2012
listopad-styczeń 2012/13
grudzień-luty 2012/13
(Tak długiego ciągu bez negatywnego miesiąca, jak od lipca 2012 do lutego 2013 to chyba nigdy nie było xd)
kwiecień-czerwiec 2013
maj-lipiec 2013
czerwiec-sierpień 2013
październik-grudzień 2013 (od biedy xd)
wrzesień-listopad 2015
październik-grudzień 2015
listopad-styczeń 2015/16
grudzień-luty 2015/16
styczeń-marzec 2016
kwiecień-czerwiec 2016
maj-lipiec 2016
czerwiec-sierpień 2016
styczeń-marzec 2017
kwiecień-czerwiec 2017
maj-lipiec 2017
czerwiec-sierpień 2017
lipiec-wrzesień 2017
listopad-styczeń 2017/18
lipiec-wrzesień 2018
grudzień-luty 2018/19
styczeń-marzec 2019
lipiec-wrzesień 2019
sierpień-październik 2019
wrzesień-listopad 2019
Chyba tego trochę dużo i powinienem dokonać selekcji, ale mi się nie chce xdFKP - 7 Sierpień 2020, 17:37