To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Roczniki XXI wieku dawniej i dziś - zmiany naszych ocen

kmroz - 14 Maj 2020, 12:55

2001
+ maj, czerwiec, sierpień, październik, grudzień ♥
N marzec, kwiecień, lipiec
- styczeń, luty, wrzesień, listopad

2002
+ styczeń, luty
N marzec, maj, czerwiec, sierpień, październik, listopad
- kwiecień, lipiec, wrzesień, grudzień (ale ciągle się waham, czy go jednak nie zneutralizować, za sam fakt - małej, bo małej - ale jednak ciągłej pokrywy śnieżnej)

2003
+ maj, czerwiec (u mnie druga połowa to praktycznie codzienne opady i powiem szczerze lepsze to od jednej silnej burzy...) , grudzień
N lipiec, sierpień, wrzesień, listopad
- styczeń, luty, marzec, kwiecień, październik

2004
+ luty, marzec, kwiecień, lipiec, październik (no niech już ma)
N styczeń, czerwiec, sierpień
- maj, wrzesień (z lekkim bólem, ale jednak...), listopad, grudzień :zygacz:

kmroz - 14 Maj 2020, 12:58

Jacob napisał/a:
kmroz,

Dla mnie akurat pora ciepła jedna z najgorszych :zygacz:
Gorsze dla mnie tylko te z 2002 i 2018 i jeszcze pory ciepłe 2005 i 2006 na równi z tą z 2003


Ja się przyjrzałem jeszcze jeden raz i zjawiska suszy w niej nie było nawet najmniejszego w moim regionie, już w 2013 były dłuższe okresy bez opadów.... A co do pozostałych kwestii ciężko mi się przyczepić. Ale mój region, jak i chyba cała wschodnia Polska miała wtedy sporo szczęścia.

Jacob - 14 Maj 2020, 13:01

2004, oj kochany roczek :mrgreen:

Styczeń - przepadam za nim, bo niezbyt mroźny, ale śnieżny, aczkolwiek w tak pełni to mojej sympatii nie zyskał

Luty - polubiłem za fenomenalny początek, dalej tak średnio, ale mokro :mrgreen:

Marzec - tutaj pokochałem za 2 połówkę :mrgreen:

Kwiecień - zawsze go lubiłem i to się nie zmieniło :->

Maj - ostatnio też trochę polubiłem, bo pierwsza połowa naprawdę super, ale druga beznadziejna (taka odwrotnosc maja 2019)

Czerwiec - lubię za stabilność i regularne opady :mrgreen:

Lipiec - z opadami podobnie, tutaj była polaryzacja między połówkami, ale naprawdę pół złego słowa nie mogę powiedzieć :->

Sierpień - tylko suchsza dekada a tak to bardzo mokry i termicznie też fajny :jupi:

Wrzesień - no ostatnio spadł, bo naprawdę przed końcówką był drastycznie suchy, ale jednak dużo przyjemniejszy od poprzedniego, o poprzednich to juz nawet nie wspominając, więc N niech ma ;-)

Październik - naprawdę dobry, a i opadów nie brakowało :mrgreen:

Listopad - no ten już średnio ciekawy, a druga połowa gówniana

Grudzień - no też średnio ciekawy, ale naprawdę świetna 2 połowa przez co był 100 x lepszy niż ten z 2002 czy 2003 :->

+: luty, marzec, kwiecień, czerwiec, lipiec, sierpień i październik
N: styczeń, maj, wrzesień, listopad i grudzień
-: -

Rok marzeń :jupi:

Chociaż chyba mój ulubiony rok ruchomy to luty 2004 - styczeń 2005, a najgorszy to lipiec 2002 - czerwiec 2003 :zygacz:

Jacob - 14 Maj 2020, 13:02

kmroz napisał/a:
Jacob napisał/a:
kmroz,

Dla mnie akurat pora ciepła jedna z najgorszych :zygacz:
Gorsze dla mnie tylko te z 2002 i 2018 i jeszcze pory ciepłe 2005 i 2006 na równi z tą z 2003


Ja się przyjrzałem jeszcze jeden raz i zjawiska suszy w niej nie było nawet najmniejszego w moim regionie, już w 2013 były dłuższe okresy bez opadów.... A co do pozostałych kwestii ciężko mi się przyczepić. Ale mój region, jak i chyba cała wschodnia Polska miała wtedy sporo szczęścia.


No zdecydowanie mniej syfu, podobnie jak w zeszłym roku było u Was definitywnie lepiej :->

kmroz - 14 Maj 2020, 13:05

To teraz czas na moją "ofiarę" :twisted:

2005

Ten rok kiedyś nawet lubiłem :!: , a teraz uważam za dno dna, niżej upaść się nie da...

To za co go jeszcze względnie cenię, to miesiące zimowe. Styczeń poszedł trochę w górę, mocno pokochałem koniec, ale przyznam, że w drugiej dekadzie było też sporo mdłości, więc taki super nie był. Luty na pewno polubiłem, chciałbym takiego w przyszłym roku. No i grudzień też wiadomo jak bardzo się zmienił w moich oczach, o 180 stopni!

Ale reszta? :zygacz:

Marzec paradoskalnie to już bardziej pierwszą połowę cenię, całkiem możliwe, że dzięki niej jeziorko wyschło dopiero we wrześniu, a nie już w lipcu... Druga do dupy. Kwiecień też zleciał w moich oczach, lubię tylko drugą dekadę, ale i tak za sucha. Maj to wiadomo, zero litości.

Czerwiec przyznam, że mimo tragedii w pierwszej połowie, całkiem lubię drugą, takie rozgrzeszenie tego złego roku - najpierw przyszły lekko parne i duszne dni z burzami i obfitymi deszczami, a potem ten cumulusowy okresik. Pierwszą dekadę lipca w sumie też względnie lubię, ale już się zaczynało robić za sucho. Druga dekada już tragedia, trzecią polubiłem za tę poprawną falę upałów z silnymi burzami. Do sierpnia za nic się już nie przekonam, najpierw długi okres zimnicy, potem długo strasznie sucho.

Jesień fatalna, tak naprawdę nie dość, że sucha, to nudna i amplitudowa, tylko okres 22-27.10 jako tako szanuje, reszta do szambiarki...

Tak szczerze, jak teraz opisałem ten rok, to oprócz zimy, również do lata mogę mieć lekki sentyment i nawet je zneutralizować, ale wiosny i jesieni nie daruje....

Jacob - 14 Maj 2020, 13:13

2005 dla Ciebie to trochę jak dla mnie 2003 :twisted:

Styczeń - fajny, ciekawy i urozmaicony

Luty - poza II petanda spoko

Marzec - niestety okropny

Kwiecień - miał zajebiste epizody, ale sporo koszmaru też :-/

Maj - ten to w ogóle gówno jak mało co

Czerwiec - no nie za ciekawy, ale jadnak uroczy i muszę mu dać N ;-)

Lipiec - lubię 3 dekade, ale pierwszych dwóch z całego serca nienawidzę :evil:

Sierpień - podobnie jak czerwiec, no jednak uroczy i daleko mu było do koszmarnego stepu z 2003

Wrzesień - ten miesiąc budzi we mnie bardzo złe emocje :zygacz: . Kiedyś za nim nie przepadalem, ale później kmroz mnie trochę przekonał do jego polubienia :lol:

Październik - niestety w dużej mierze zło, ale w odróżnieniu od tego z 2018 miał naprawdę sensowny epizod w 3 dekadzie, więc jeszcze mogę zneutralizowac

Listopad - bleeeeeeh 🤮

Grudzień - niegdyś najgorszy, dziś jeden z lepszych (ostatni będą pierwszymi :mrgreen: )

+: styczeń i grudzień
N: luty, kwiecień, czerwiec, sierpień i październik
-: marzec, maj, lipiec, wrzesień i listopad

No do nieparzystych miesięcy poza styczniem pecha mieliśmy :lol:
Rok też mocno dla mnie spadł, ale dużo sympatyczniejszy od 2003, zwłaszcza zima i lato, wiosna i jesień raczej podobnie oceniam jak te z 2003, choć te z 2005 wydają się być minimalnie lepsze :->

Jacob - 14 Maj 2020, 13:15

Pierwsza petanda XXI w. w moich oczach wygląda tak

2004
...
2001
2002
2005
...
2003

kmroz - 14 Maj 2020, 13:17

2005
+ styczeń, luty :!: , grudzień
N kwiecień (nie wiem już za co ta litość, ale niech ma), czerwiec, lipiec (właśnie przed chwilą uznałem, że jednak zasłużył)
- marzec, maj, sierpień, wrzesień, październik, listopad

kmroz - 14 Maj 2020, 13:27

2006

Styczeń - szczerze, poza tym lodowym piekłem z piątej pentady, to nawet coś tam w nim widzę dobrego. Na pewno urósł w moich oczach, ale do szczytu jeszcze długa droga

Luty - od nienawiści, do miłości, naprawdę świetny miesiąc

Marzec - no on, gdyby nie fakt pokrywy śnieżnej, to byłby zawalonym gównem, ten śnieg trochę mu dał uroku, ale końcówka wspaniała

Kwiecień - trochę polubiłem

Maj - rok temu lubiłem bardziej, potem zniechęciłem się, jako, że u mnie był najsuchszy w wieku, ale potem się przyjrzałem i doszedłem do wniosku, że ciężko go nazwać suchym miesiącem... Naprawdę spoko

Czerwiec - kiedyś lubiłem, teraz niezbyt lubię, ale widzę pozytyw w drugiej dekadzie jeszcze

Lipiec - jakkolwiek to możliwe, znielubiłem dużo, dużo bardziej

Sierpień - jego za to mocno doceniłem, ale miał za dużo lochu, więc nadal tak średnio

Wrzesień - od miłości do nienawiści... Gdyby nie pierwsza dekada to :zygacz:

Październik - tutaj też swego czasu kochałem, teraz trochę mnie zaniepokoił, bo od 6.10 strasznie stepił, ale i tak plus, że najwięcej słońca podczas zimniejszej drugiej dekady. Początek był super, ale jak patrzyłem, to w skali kraju było to bardzo, bardzo lokalne :-x

Listopad - znielubiłem trochę drugą połowę, doceniłem jednak nieco pierwszą

Grudzień - zdecydowanie poszedł w dół, pierwsza połowa fajna, ale druga to przykład tego, czego najbardziej nie chcę w grudniu.

Zimowe miesiące - raczej się poprawiły

Wiosna - zdecydowanie wzrosła, marzec już nie wali mnie tak jak kiedyś w oczy, kwiecień też bardziej doceniłem

Lato - pod koniec lipca była tragiczna sytuacja glebowa i hydrologiczna, ale za to trochę sierpień polubiłem, więc powiedzmy, że bez zmian w ocenie

Jesień - oj spadła, spadła....

A rok? Przyznam, że kiedyś uważałem go za spolaryzowanego ocenowo, teraz już zupełnie nie - w drugiej połowie widzę tyle samo dobrego i złego, co w pierwszej. A może nawet wolę pierwszą....

+ luty, kwiecień, maj, październik, listopad
N styczeń, sierpień, grudzień
- marzec, czerwiec, lipiec, wrzesień

kmroz - 14 Maj 2020, 13:29

Dobra, z tym styczniem to jednak nadal nie lubię, bo miał mało świeżych dostaw śniegu - tylko na początku, oraz tuż przed falą ekstremalnych mrozów (a ta druga opcja to niestety fatalna, bo śnieg strasznie kostnieje....). Co nie zmienia faktu, że w oczach moich na pewno urósł.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group