Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2014 rok - Marzec 2014
FKP - 10 Grudzień 2019, 23:20 Też nie wiem jak to wytłumaczyć, widocznie niektóre rośliny bardziej reagują na lampę, której w lutym i marcu 2014 było znacznie więcej. No i w 2019 zupełny brak opadów od połowy marca aż do końca kwietnia z pewnością nie pomagał.kmroz - 10 Grudzień 2019, 23:27
FKP napisał/a:
Też nie wiem jak to wytłumaczyć, widocznie niektóre rośliny bardziej reagują na lampę, której w lutym i marcu 2014 było znacznie więcej. No i w 2019 zupełny brak opadów od połowy marca aż do końca kwietnia z pewnością nie pomagał.
Bez przesady w lutym 2014 i 2019 było podobnie ze słońcem, a początek marca to wyraźnie ładniejszy w 2019. W 2014 przed tym 7.03 mieliśmy właśnie zupełny brak opadów, a w 2019 odwrotnie, zaczął się on jak mówisz w połowie marca.
O ile to, że pod koniec, czy nawet w połowie kwietnia w 2014 była bardziej rozwinięta wegetacja mnie nie dziwi, o ile przed połową marca jest to dla mnie zaskakująceBartek617 - 11 Lipiec 2020, 22:23 Mi ten epizod z 20-23.03. się nie podobał zbytnio- rażące przekroczenie termicznych norm. Najbardziej mi się chyba podobał początek 2 połowy- tzn. ciąg 15-20.03. Umiarkowanie ciepło (średnie dobowe mniejsze niż 10 C, w ciągu dnia na ogół mniej niż 15 C) i deszczyk. Ogółem miesiąc pozytywny, ale pojedyncze bardzo ciepłe wyskoki jak ten na znak rozpoczęcia astronomicznej wiosny akurat zaniżyły moje mniemanie o nim.
O tym miesiącu jestem w stanie dużo więcej lepszego powiedzieć, okres 15-25.03 wybitny . No, ale było też wybitne gówno przed tym, szczególnie straszny był tydzień 8-14.03, bo jeszcze wcześniej ten suchy loch to pół biedy, np i końcówka 29-31.03 strasznaFKP - 17 Sierpień 2020, 00:59 Jacob, Sam jesteś straszny, jedyne zuo w marcu 2014 to ten zimnych loch i kapiący syf z nieba kmroz - 3 Październik 2020, 13:32 W odmętach netu znalazłem sobie ten klip.
Bardzo fajna muzyka i tekst, ale moją uwagę zwróciło co innego...
Mianowicie to nagrania pochodzi z festiwalu, który odbył się w dniach 14-16.03.2014, gdy Matka Natura podjęła wyczekiwaną wielką akcję gaszenia płonącej Polskiej Ziemi.
PiotrNS - 3 Październik 2020, 14:55 Pożary w Australii na przełomie 2019 i 2020 roku się chowają. Dziwne tylko, że ja o tych strasznych pożarach (właściwie: podpaleniach) późną zimą i wiosną 2014 roku dowiedziałem się dopiero kilka miesięcy temu xD
A marzec 2014 mnie jednak specjalnie nie przekonuje. Mimo, że był jednym z najcieplejszych (temperatura 6,7, druga po 1990), to zawierał w sobie zarówno dużo skrajności - dni słotne, ale przynajmniej deszczowe, jak również dużo pseudociepła i tylko kilka prawdziwie ciepłych dni się przed tym broni. Doceniam jednak sumę opadów powyżej normy, 39 mm to nawet nawet... Mimo to, o ile w II połowie jestem w stanie dużo docenić (wtedy nawet opady występowały przy znośnych, dosyć wysokich temperaturach), a dni słoneczne częściej (choć bez rewelacji) były prawdziwie ciepłe, o tyle sucha i wypełniona albo bezproduktywnym zimnym lochem albo pseudociepłem I połowa, to dla mnie jedna z najgorszych I połów marca w historii.
pawel - 3 Październik 2020, 18:18
PiotrNS napisał/a:
to dla mnie jedna z najgorszych I połów marca w historii.
Biorąc pod uwagę, że rok wcześniej 8 marca był nawrót zimy, to jednak nie było aż tak źle.FKP - 3 Październik 2020, 18:46 Poza epizodem 8-14.03 faktycznie nic ciekawego.kmroz - 3 Październik 2020, 21:55
PiotrNS napisał/a:
Dziwne tylko, że ja o tych strasznych pożarach (właściwie: podpaleniach) późną zimą i wiosną 2014 roku dowiedziałem się dopiero kilka miesięcy temu xD
Większość pożarów to umyślne, lub nieumyślne podpalenia ,
A co do sytuacji z przełomu zimy i wiosny 2014, to ja pamiętam jeszcze z tamtych czasów artykuły o tym. Także naprawdę nie wymyślam. Ale fakt, że byliśmy po bardzo wilgotnym 2013 roku i (u nas) wyjątkowo śnieżnym styczniu, i tak wiele uratował.
Nieraz pisałem, że po grudniu+styczniu 2019/20, gdyby przyszedł luty i pierwsza połowa marca 2014, to pewnie by nie było czego zbierać. I potem jeszcze do kompletu druga połowa marca i kwiecień jak w również 2020 roku... Luty 2020 można lubić, albo nie, ale był jednak prawdziwym zbawieniem.