To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Grudzień 2020 projekcja (tym razem na poważnie ;) )

FKP - 26 Październik 2020, 14:30

To chyba dla Nowosybirska projekcja :)
LukeDiRT - 28 Październik 2020, 17:44

Albo dla Norylska :shock:
FKP - 28 Październik 2020, 18:37

W Norylsku nie ma lampy w grudniu, dosłownie ;D
kmroz - 28 Październik 2020, 21:29

FKP napisał/a:
W Norylsku nie ma lampy w grudniu, dosłownie ;D


Ale bezchmurnie może być :jupi:

Bartek617 - 28 Październik 2020, 22:24

Takie odbite światło może grozić pogorszeniem wzroku, więc nie wiem, czy jest się z czego cieszyć... :cry: Trzeba będzie później dużo owoców leśnych jeść- zwłaszcza jagód, bo mają antyoksydanty (a na nie trzeba będzie poczekać do przełomu wiosny/lata). :-(
PiotrNS - 28 Październik 2020, 22:51

Właśnie dlatego przy pokrywie śnieżnej preferuję pochmurną pogodę, która mi wtedy w niczym nie przeszkadza. Słońce w taką zimę wolę w ograniczonej ilości, bo na dłuższą metę rzeczywiście byłoby męczące. Świeci nisko, więc idąc w jego kierunku, jarzy prosto w twarz, czego jakoś nie lubię będąc ciepło ubranym, a po nadto intensywnie odbija się od śniegu, na który aż ciężko jest wtedy patrzeć.
kmroz - 28 Październik 2020, 22:54

PiotrNS napisał/a:
Właśnie dlatego przy pokrywie śnieżnej preferuję pochmurną pogodę, która mi wtedy w niczym nie przeszkadza. Słońce w taką zimę wolę w ograniczonej ilości, bo na dłuższą metę rzeczywiście byłoby męczące. Świeci nisko, więc idąc w jego kierunku, jarzy prosto w twarz, czego jakoś nie lubię będąc ciepło ubranym, a po nadto intensywnie odbija się od śniegu, na który aż ciężko jest wtedy patrzeć.


No to ja akurat taką prawdziwie "dolomicką" pogodę z furą śniegu i lampką jak najbardziej popieram i lubię. Jak tego śniegu jest naprawdę sporo i jest zmrożony (brak ryzyka topnienia bez PRAWDZIWEGO ciepła) to nawet stoleruje takie pseudociepło z tmax +3/+8 i tmin -10/-5. Wszak nie raz doświadczyłem takich warunków w Dolomitach jak byłem tam co roku przez 13 lat na nartach.

PiotrNS - 28 Październik 2020, 23:07

Ja niestety mam pewne zaległości, bo akurat nigdy nie miałem przyjemności być w tych okolicach, nie znam Alp/Dolomitów w zimowej scenerii, choć planuję to zrealizować :) Marzy mi się, by zobaczyć Matterhorn, słynny szczyt koło szwajcarskiego Zermatt. Moja kuzynka była kilka razy na nartach w Cortina d'Ampezzo, być może znasz tę miejscowość. Może gdybym zobaczył taką dolomicką scenerię w oryginalnej wersji, to bym się do niej przekonał :D W Polsce jednak nie przepadam za czymś takim, chyba że w formie pojedynczych dni jak 19 lutego 2018. Mnie Słońce zupełnie nie pasuje do chłodu (takiego odczuwalnego, wymagającego cieplejszego ubioru, nie w sensie norm), stąd w porach przejściowych wolę lampę przy ociepleniach - choćby częściową i nie zawsze, lecz np. przy co drugim ociepleniu - niż przy ochłodzeniach. Takie preferencje, może kiedyś się zmienią ;)
kmroz - 28 Październik 2020, 23:12

PiotrNS napisał/a:
Moja kuzynka była kilka razy na nartach w Cortina d'Ampezzo, być może znasz tę miejscowość. Może gdybym zobaczył taką dolomicką scenerię w oryginalnej wersji, to bym się do niej przekonał


Ja rok w rok jeździłem w regiony Sella Rondy. Pierwsze lata do Ortisei i Santa Cristiny, później do Colfosco. Na nartach (często stokami) zwiedziliśmy jednak szerokie okolice. Do samej Cortiny dotarliśmy jedynie raz - pech chciał, że akurat był to rok mojego skistressu, czyli 2012 rok (wywołany tym, że rok wcześniej na nartach złamałem rękę) i zwyczajnie wtedy nadawałem się tylko do oślich łączek, toteż sobie wiele tam nie pojeździłem. Przełamałem się dopiero ostatniego dnia tamtego wyjazdu, a po paru latach już na dobre - zwłaszcza w 2015 i 2017, kiedy miałem bardzo dobre sezony i potrafiłem zjechać z każdej trasy.

Chyba wkrótcę zrobię wątek o moich pobytach w tamtych regionach, bo warto ;) Dodam iż ostatni raz byłem tam w 2018 roku. W 2019 już nie pojechałem, jedynie raz wybrałem się na górkę szczęsliwicką - podczas mroźnego wieczoru 18.02, lecz niestety już po roztopach i był jedynie sztuczny śnieg. Zimą 2019/20 nart - ani zjazdowych, ani biegowych - ani razu nie założyłem - pierwszy taki przypadek od wielu, wielu lat. W tym roku liczę przynajmniej na to drugie, bo ze zjazdowymi będzie ciężko, no chyba, że górka będzie normalnie funkcjonować.

PiotrNS - 28 Październik 2020, 23:21

Ja chciałbym wrócić do jazdy na nartach po dłuższej, już prawie pięcioletniej przerwie i mam nadzieję że uda się coś pojeździć. Samej jazdy podobno się tak łatwo nie zapomina i po kilku próbach ponownego oswojenia się z nartami można sobie już przypomnieć technikę. Na szczęście niczego sobie nie złamałem, chociaż raz zaliczyłem ostrą glebę przy dużej prędkości, która podobno wyglądała koszmarnie, podczas gdy mnie - dzięki adrenalinie - nic nawet nie zabolało i musiałem się tylko otrzepać i poszukać nart :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group