Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Pożary nad Biebrzą - to już rok!
Bartek617 - 23 Kwiecień 2021, 17:33 To prawda, pewnie zjawisko miejskiej wyspy ciepła by się bardziej zaznaczyło (obszary leśne są raczej chłodniejsze od tych o bardziej rozproszonej lub gęstszej zabudowie). Ale z 2 strony trochę drzewek by się wycięło, a w zamian powstałyby osiedla domów jednorodzinnych i wielorodzinnych (jak to się dzieje w wielu miejscach obecnie), to w sumie takie obszary byłyby lepiej zabudowane i wydawało mi się, że przez to straty byłyby nieco mniejsze, a to oznaczałoby mimo wszystko nieznacznie mniejszą katastrofę. Tylko no właśnie sęk leży w tym, że lasy na Podlasiu znajdują się pod szczególną ochroną (zwłaszcza Puszcza Białowieska czy wspomniany przez Ciebie Biebrzański Park Narodowy) i prędzej chyba kipniemy niż te krajobrazy zostaną przeobrażone.
Jak piszę głupoty, to z góry przepraszam. kmroz - 23 Kwiecień 2021, 17:41 No trochę głupoty, chyba, że to żarty Mało zostało w Polsce prawdziwej Natury, więc, że tak powiem, łapy precz od niej
Naturalne obszary normalnie tak łatwo nie schną i tym bardziej nie płoną. Skoro tak się stało, to tylko potwierdza, że miał miejsce kataklizm.jorguś - 23 Kwiecień 2021, 19:00 Najbardziej mnie rozwala jak nowobogackie banany budują się na terenach bagnistych, wydają gruby hajs na osuszanie terenu i im potem zalewa piwnice i parter non stop Karma jedbak potrafi być piękna xD I żeby nie było, nie piszę tego z jakiejś zawiści finansowej, niech mają sobie i 200 miliardow na koncie, tylko niech się nie buduja na takich terenach, przepisy okreslajace pozwolenia na budowe powinny być dużo bardziej surowe.kmroz - 23 Kwiecień 2021, 19:04 Takich to do lochu i to nawet bez chleba czy wody.FKP - 23 Kwiecień 2021, 19:47 Suche badyle są ponad wodą chyba, więc oczywistością jest, że jak ktoś je podpali albo pożar przejdzie z innego terenu to się będzie palić. To tak samo jakby do monokultury sosnowej, obok której rośnie naturalny las liściasty wywalić beczki z jakimś chemicznym syfem, skażeniu wkrótce ulegnie także naturalny las.PiotrNS - 23 Kwiecień 2021, 20:20 Prawo budowlane jest surowe tam gdzie nie trzeba. Mnie też trochę bawi jak ludzie budują się w miejscach, gdzie zamieszkiwanie wiąże się z jakimiś niedogodnościami, a później narzekają na swój los. Teren podmokły był tam wcześniej niż ktoś się tam wybudował, ale niekiedy takim ludziom trudno to zrozumieć Co do samych pożarów Biebrzy, sam uważam to za kataklizm, szczególnie dlatego że jest to jedna z niewielu ostoi naturalnej przyrody w Polsce, park narodowy i okolica będąca istnym pomnikiem tego, jak mogły wyglądać większe obszary naszego kraju wieki temu.
Pożarami suchych badyli na łąkach czy monokultur się specjalnie nie przejmuję (chyba że przyjmują jakiś naprawdę straszny rozmiar jak w marcu 2012). To jest nieuniknione, jarało się w 2013 po roztopach i na pewno także w 1970, nie będę z tego powodu zohydzać sobie takiej czy innej pogody.
Palenie się Biebrzańskiego Parku Narodowego to jednak wydarzenie zupełnie innego kalibru. Teren podmokły mający nosić w sobie rezerwy wody, wysechł. Coś, co do tej pory nigdy się nie zdarzyło, ale Zima Trzydziestolecia wdrożyła ten koszmar w życie. Tak, uważam że zima 2019/20 była nieszczęściem dla przyrody i myślę tak sam, a nie w ramach "Doktryny Kmroza" kmroz - 23 Kwiecień 2021, 20:24
PiotrNS napisał/a:
Pożarami suchych badyli na łąkach czy monokultur się specjalnie nie przejmuję (chyba że przyjmują jakiś naprawdę straszny rozmiar jak w marcu 2012). To jest nieuniknione, jarało się w 2013 po roztopach i na pewno także w 1970, nie będę z tego powodu zohydzać sobie takiej czy innej pogody.
Nawet w tym kwietniu pojawił się na Mazowszu pożar monokultur (oczywiście przed wielkimi deszczami, bo teraz to woda jest już dosłownie wszędzie, nawet tam gdzie jej chyba nigdy w życiu nie widziałem ), także chyba faktycznie jest to nie do uniknięcia. A jeśli w 2013 cokolwiek było, to już w ogóle, wtedy tak do połowy lipca to aż buhało wilgocią z gleby.
PiotrNS napisał/a:
Palenie się Biebrzańskiego Parku Narodowego to jednak wydarzenie zupełnie innego kalibru. Teren podmokły mający nosić w sobie rezerwy wody, wysechł. Coś, co do tej pory nigdy się nie zdarzyło, ale Zima Trzydziestolecia wdrożyła ten koszmar w życie. Tak, uważam że zima 2019/20 była nieszczęściem dla przyrody i myślę tak sam, a nie w ramach "Doktryny Kmroza"
No i właśnie o to chodzi. PiotrNS, czemu niektórzy tego nie rozumieją? Mówię tu nie tylko o naszych forumowych ciepłolubach, znam innych ludzi do których to też nie przemawia. I takie gadanie, że "samo się nie podpaliło". Owszem, zgadzam się - BPN nie podpalił się sam. Ale wysechł sam, a raczej pomogła mu w tym pewna zła Pani mająca trzy dyszki na karku FKP - 23 Kwiecień 2021, 20:49 Zima 2019/20 to była dla naszej przyrody zbawieniem, to po 2020/21 jest gówno i nie pitolić mi tu. Oczywiście, że BNP został podpalony i to w kilku miejscach podłożono wtedy ogień. Sprawców nie złapano, więc co mniej kumate osoby oskarżają o to pogodę a prawda jest taka, że specyfika suchych badyli sprawia, że i w tym roku i w dowolnym innym jarałoby się aż miło, jakby ktoś podpalił. Nie ma tutaj znaczenia czy są to najlepiej zachowane bagna w Europie czy przydrożne chaszcze. Co do bronienia się naturalnych, niezaburzonych siedlisk to jest to oczywiście prawda, jednak działa tylko w przypadku niezbyt ekstremalnych zjawisk np. inwazja gatunków obcych. Jednak w przypadku, gdy ktoś np. wleje do Utraty i do Biebrzy ścieki to Biebrza nie obroni się przed tym lepiej, niż to jałowe szambo płynące przez Kotlinę Warszawską.pawel - 23 Kwiecień 2021, 20:53 Żeby Zima Trzydziestolecia była gorsza pod względem szybkości wysychania nawet od czerwca 2019 PiotrNS - 23 Kwiecień 2021, 22:20 Czerwiec 2019 też włożył w to wszystko swoją cegiełkę, ale zły proces popadania w coraz większą suszę ogromnie nasiliła też właśnie Zima Trzydziestolecia tym, że nie przyniosła tego, co stanowi naturalne źródło wilgoci u progu nowego sezonu wegetacyjnego. Być może podpalony Biebrzański PN i tak by się palił, ale na pewno nie na taką skalę, wysuszony na pieprz na wydrenowanym gruncie.
PS. Dlaczego ten strażak nie ma maseczki Przecież to koronaśmiecień