Nie tego oczekuję od grudnia, ale ten dzień to <3 <3 <3 tylko szkoda, że nie 4 dni później Jacob - 12 Wrzesień 2021, 13:02 Taki mógłby być 20 września PiotrNS - 12 Wrzesień 2021, 13:48 Też kiedyś wielbiłem ten dzień, ale teraz przeraża mnie taka pogoda w grudniu i już jej nie akceptuję, taki mógłby być najwyżej 20 listopada.
Teraz najlepszy rok z miesięcy nowosądeckich, ale w latach 1981-2000 Bez powtarzania roczników.
Styczeń 1997
Luty 1985
Marzec 2000
Kwiecień 1989
Maj 1996
Czerwiec 1998
Lipiec 1983
Sierpień 1986 (niestety to bardzo słaby czas dla sierpniów, praktycznie wszystkie ciepłe to suchary)
Wrzesień 1987
Październik 1993
Listopad 1999
Grudzień 1991 (może wydawać się cienki, ale pamiętajmy że odziedziczyłby piękną pokrywę po listopadzie)kmroz - 12 Wrzesień 2021, 14:23 1981-2000
Robiłem z pamięci, może potem porpwwie xDJacob - 12 Wrzesień 2021, 14:35 To ja też zrobię dla lat 1981-2000, ale u mnie będą się powtarzać roczniki
Najlepszy
Styczeń 1987
Luty 1986
Marzec 1996
Kwiecień 1999
Maj 1983
Czerwiec 1999
Lipiec 1999
Sierpień 2000
Wrzesień 1994
Październik 1994 (chyba najcięższy wybór, ale najmniej złośliwa)
Listopad 1993
Grudzień 1981
Najgorszy
Styczeń 1989
Luty 1990
Marzec 1990
Kwiecień 2000
Maj 1995
Czerwiec 2000
Lipiec 1994
Sierpień 1997
Wrzesień 1982
Październik 1991
Listopad 1986
Grudzień 1993PiotrNS - 12 Wrzesień 2021, 15:03 W roku Kmroza styczeń mógłby być trochę bardziej śnieżny, no i jego końcówka wydaje mi się niegodna takiego lodowca. Październik moim zdaniem za suchy, natomiast reszta już spoko, choć sierpieńbez tej jednej zlewy byłby mocnym sucharem. U Jacoba praktycznie wszystko mi się podoba, chociaż nieco zaskoczył mnie wybór maja 1983 z bubu w I dekadzie. Czerwiec trochę za lochowy, ale do przejścia.
A co sądzicie o moim roku kmroz - 12 Wrzesień 2021, 20:26 PiotrNS, co do Twojego roku jak rozumiem NS
Styczeń 1997 - niby git, w przeciwieństwie do 2006 to na początku to był tylko i wyłącznie śnieg, który się nie topił, ale jednak tak długi okres bez chociażby prószenia to trochę smutno xd Z drugiej strony nie znam na pamięć danych z NS, więc nie wiem czy był lepszy wybór xd
Luty 1985 - wygląda apetycznie, a zakładając dziedzictwo ze stycznia to w ogóle jak marzenie
Marzec 2000 - jak na standardy NS to całkiem nieźle, tylko ten złośliwy okres 9-11.03 trochę bierze na wymioty, ale no już się czepiać nie będę, jakieś tam elementy złośliwości to ma prawie każdy miesiąc, zwłaszcza w takim regionie
Kwiecień 1989 - Za dni 9.04, 22.04 i 27.04 to da się lubić, ale ogólnie złośliwa dziweczka, na pewno jednak dużo lepszy jak u mnie, gdzie był to po prostu miesiąc DRAMATYCZNY
Maj 1996 - Nie wiem jak inne sraje wyglądały, może gorzej xd Ale ten też mnie w wersji NS nie przekonuje. Okres 7-20.05 niezły, ale nawet nie stoi obok tego mazowieckiego czy lubelskiego, trochę troll z wyrabianiem sumy, a do tego mega pochmurny niestety. Początek i trzecia dekada to jedne wielkie rzygowiny, a dni 27-28.05 to naprawdę tylko się zastrzelić... Ogólnie jednak tragicznie nie było, takie N bym mu dał, ale jeśli to był naprawdę najlepszy maj tego XX-lecia w NS, co w wolnej chwili sprawdzę, to tylko współczuć klimatu xd
Czerwiec 1998 - Ten kontrast trochę boli, złośliwość też trochę da się zauważyć, ale mimo to niezły czerwiec, być może ma sens by tu się znaleźć.
Lipiec 1983 - Jak dla mnie złośliwe rzygowiny, a dni 13-14.07 i 21-22.07 to naprawdę skrajna masakra
Sierpień 1986 - Akurat on mi się bardzo podoba, jedynie ta końcówka mogła by aż tak bardzo nie PRL-ować, chociaż mimo to była mniej PRL-owska od wielu innych
Wrzesień 1987 - Trochę złośnik, ale w granicach akceptowalności, a 3 ładne burze ratują jego reputację (tej czwartej burzy w lodówce oczywiście burza się nie da nazwać)
Październik 1993 - Na pierwszy rzut oka wydaje się złośnikiem, ale tak naprawdę był daleki od bycia złoślwiym, 9 i 14.10 jako najcieplejsze dni pochmurne i z mżawką, a dało się z pewnością odwrotnie, co na duży plusik
Listopad 1999 - Pierwsze 3 dni to taka masakra, że nie zamierzam tego komentować, potem całkiem okej, ale brakowało w nim jesiennego ciepła, chociażby epizodycznie xd Druga połowa to jednak bajka
Grudzień 1991 - Z dziedzictwem listopadowym to by nawet trochę przypominał (mój) grudzień 2010, którym sam od siebie wcale tak wiele nie dał, ale grzecznie przetrzymywał i konserwował dziedzictwo xd Może trochę tutaj przesadiłem, bo grudzień 2010 nie miał tylu plusów za dnia, ale ogólnie sądecki grudzień 1991 też nie miał dobrych warunków do realnych roztopów i o to głównie mi chodziło. Zresztą i bez dziedzictwa nie wygląda tragicznie PiotrNS - 12 Wrzesień 2021, 21:00 W paru miejscach mnie zaskoczyłeś. Ten marcowy okres, który tak napiętnowałeś, idealny nie był, ale opad się liczy - a rozpoczął się jeszcze przy względnym ciepełku. W kwietniu aż tak złośliwie też nie było, pełna lampa praktycznie nie występowała i ciepełko miało taką wczesnomajową formę.
Co do maja - szkopuł w tym, że większość majów miała w sobie fajne, a nawet świetne okresy, nawet w takim raczej nielubianym 1984, 1988, 1990 czy 1997. Niestety zawsze była też jakaś ujma. Maj 1996 był bardzo ciepły i (co jest dla mnie bardzo ważne), nie przyniósł spadku poniżej zera. Nie zawierał też długich okresów bezopadowych, które w np. 1986 czy 1993 już miały miejsce. Co do pochmurności... znasz mnie, uwielbiam majową czy nawet późnokwietniową lampę. Ale moim priorytetem w maju staje się jednak ciepło, samo w sobie ciepło. A tego ćwierć wieku temu było jednak sporo, tylko to cofnięcie termiki w rozwoju w III dekadzie boli.
Czerwuś... myślałem, że bardziej poruszy serce łowcy burz Złośliwość to w nim chyba najmniejszy problem, bo ta gorąca I dekada poza jednym dniem (który nawet się przydaje tak dla podkreślenia lata - wiosną, ale też się liczy ) - 7 czerwca. Temperatury ogółem mogą wydawać się takie sobie, ale niestety ostatnia sześciolatka mocno nas "rozpuściła" - przed 2003 rokiem był to brązowy medalista
Lipiec to w ogóle mały szok, myślałem że lubisz taką letnią lampkę z cumulusami, zwłaszcza że nie byłto jakiś bord. A 13 lipca to mogła być królowa sądeckich burz. Sam nie jestem jakimś entuzjastą tego miesiąca, ale niewiele było lepszych - poza tym nie powtarzam roczników i np. 1999 rok zarezerwowałem na listopadzik
Sierpień 1986 nie był zły, ale jednak lochowy - stąd miałem wątpliwości co do jego wyboru. Wrzesień kiedyś bardzo podobał się nowemu Jacobowi, ale zanim się zradykalizował
A resztę już w pełni popieram, aczkolwiek początek listopada bym zostawił, aby był w tym wszystkim jakiś dreszczowiec z happy-endem
PS. Nie musisz współczuć mi klimatu, bo jest wspaniały, cudowny i drugi najlepszy na kuli ziemskiej - tylko w Posnanii w czerwcu 2019 był lepszy