Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Który miesiąc wiosny uważasz za najlepszy?
PiotrNS - 27 Marzec 2025, 22:20 Można przyznać, że prawie każdy kwiecień przeplata trochę zimy i trochę lata. Tyle że słowo "przeplata" musimy potraktować raczej rozszerzająco i zakwalifikować w ten sposób sam fakt występowania w tym miesiącu pogody kojarzącej się z latem i tej nasuwającej raczej zimowe skojarzenia. Poza kwietniem 2009 każdy miał w sobie choćby drobny element pogody, jaka może z powodzeniem zdarzać się zimą (nawet w 2018 1 kwietnia padał śnieg), a zdecydowana większość przyniosła też (choćby epizodycznie) pogodę, która pod względem temperatury przynajmniej w ciągu dnia mogła przypominać lato. Ale nie wszędzie. Północna połowa Polski na przełomie lat 70 i 80 zaliczyła długi okres dominacji kwietniów, w jakich nie zanotowano nawet pojedynczych 20 stopni.FKP - 27 Marzec 2025, 23:36 Kwiecień faktycznie jest kwintesencją wiosny, to właśnie w trakcie tego miesiąca najwięcej roślin i zwierząt "loguje" się do nowego sezonu. Jednak kwiecień potrafi też zaskoczyć niszczącymi przymrozkami, które wbrew propagandzie są częstsze i bardziej niebezpieczne, niż w maju. Maj jak Piotr zauważył jest już dość podobny do lata, ale dla mnie to akurat na plus, bo wolę letnie krajobrazy i warunki pogodowe, niż wiosenną goliznę i rosyjską ruletkę.Bartek617 - 28 Marzec 2025, 00:08 Tak jak Krzysztof pisał kiedyś, śnieg (w takiej naturalnej postaci, jakiej znamy go z zimy: głównie bardziej mokry, rzadziej bardziej puszysty) w porównaniu do przymrozków nie jest oczywistym zjawiskiem w kwietniu (co innego ciągły deszcz przy +2 C czy przelotny deszcz z krupą przy ok. +5 C). Na przestrzeni ostatnich 25 lat, to prawie co drugi kwiecień na stacji Kraków-Balice tego zjawiska z powodzeniem unika (12 sztuk notuje oficjalnie okrągłe zero w sumach godzinowych opadu, w październiku z kolei średnio co 5 egzemplarz zawiera opad stały- w tym wieku pojawia się średnio ok. 5 przypadków: tutaj Krk miał bodajże 2003, 2007, 2009, 2012, 2015, w maju z kolei pojawiają się średnio po ok. 2-3 lata na 25). Natomiast ujemne wartości na termometrach nocami to są rzeczywiście wyjątkowe w swej upierdliwości i nieustępliwości zasrańce Dają się we znaki nie tylko w kwietniu ale i w maju (choć rzeczywiście w kwietniu ich liczba zwykle jest większa- wszystko zależy od panującej cyrkulacji: masy morskie będą takie sytuacje raczej ograniczały do minimum, kontynentalne wprost przeciwnie)
FKP - 28 Marzec 2025, 02:08 Bartek617, Przecież to w masach morskich jest najwięcej przymrozków wiosną xdJanekl - 28 Marzec 2025, 09:32 W 1997 roku średnia kwietnia u mnie to 2,83*C więc tam niczego z lata nie było i wtedy tylko raz średnia dobowa miała 10 stopni i 22 dni z przymrozkiem. Nawet luty czy marzec miały mniej dni z przymrozkiem i mniej śniegu od kwietnia.Bartek617 - 29 Marzec 2025, 00:55 Narzędzia sztucznej inteligencji tam twierdzą, że bardziej przymrozkowe masy są kontynentalne mimo wszystko, bo duża większa jest w tych masach suchość i większa zdolność do wychładzania się nocą, z kolei morskie mają wysoką wilgotność powietrza- przynajmniej jeśli chodzi o same suche statystyki dotyczące poziomu temp., bo odczuwalnie to morskie mogą rzeczywiście wydawać się mniej przyjazne (w przypadku niższych temp. przynajmniej) z uwagi na większą wietrzność
Właściwa zima 1996/1997 była z tego co kojarzę przykładem zimy o dobrej trwałości mrozów przy jednocześnie stosunkowo rzadkich i niezbyt licznych jak na owe czasy opadach śniegu (podobnie jak 2002/2003) Jeżeli chodzi o przymrozki, to tam nie wiem, ale na wiosnę ogólnie zwiększają się dobowe amplitudy temp., aż osiągają swój szczyt w trakcie lata, więc paradoks paradoksów wtedy temp. poniżej 0 C mogą niekiedy okazywać się częstsze, niż w trakcie właściwej zimy W 2020 r. np. chyba maj z grudniem wygrał tutaj rywalizację: mgły przy 1-2 C całą dobę vs. słońce przy +10 C oraz kilka C mrozów przy pogodnym niebie nocami A jeśli brane pod uwagę są ilości śniegu, to pewnie różnice nie należały do zbyt dużych W lutym pewnie trwało dziedzictwo (tzn. trzymał regularnie śnieg mający swoje początki żywotności w 2 poł. grudnia), w marcu pewnie rzeczywiście coś tam gdzieniegdzie od czasu do czasu zabieliło, w kwietniu z kolei opady zimowe raczej nie były pokaźne, ale za to czas bardzo niskich temp. nieprzeciętnie długi- kumulacja pokrywy mogła w takich warunkach zachodzić A czasem sobie myślę, że takie kwietnie rzędu 1997 są o niebo lepsze niż np. 1996 czy 2013 z uwagi na brak większych ociepleń windujących średnią i dodającym wrażeń że trwa lato Zresztą gdyby np. początek, środek albo koniec lata tak wyglądał, że temp. dzienna ledwo przekracza +20 C, a temp. nocne wynoszą kilka C, mnóstwo ludzi pewnie by uważało, że to zmiana na lepsze, ale w dobie dzisiejszych pogmatwanych czasów, gdzie cyferki na termometrach mają podobną wartość jak monety różnego rodzaju np. złotówki (inflacja!), takie coś się niestety określa mianem parodii lata jak już No koneser solidnych sezonów raczej tego latem nie nazwie, już bardziej chyba taki fan przeciętnej/umiarkowanej pogody jak ja, któremu przez większość czasu wtedy temp. mogłyby być niższe niż w obecnych czasach, gdy padają wysokie średnie miesięczne i krzywda by się nikomu nie stała... FKP - 29 Marzec 2025, 01:50 Bartek617, Ale masy kontynentalne wiosną są ciepłe, mowa tutaj o kwietniu i maju, bo w marcu to wiadomo, że przymrozki mogą występować we wszystkich możliwych masach, nawet w PZ xdjorguś - 29 Marzec 2025, 07:30 Maj z całą pewnością, nie ma o czym gadać xd tak samo oczywiście wrzesień jesienią, choc no fakt faktem że oba te miesiące pod pewnymi względami jednak "chcą być" jak lato xd
W sumie trochę jak wypindrzona 15 latka albo w drugą stronę wymalowana babka kolo 50tki xdBartek617 - 29 Marzec 2025, 14:34 No kontynentalne masy powietrza wydają się bardziej amplitudowe i bardziej prawdopodobne robią się za ich sprawą wówczas (tj. wiosną) wyższe temp. dzienne
Wrzesień wydaje się raczej bardziej letnim miesiącem od maja: mimo krótszej długości dnia i tym samym gorszego potencjału do notowania bardzo wysokich temp. między wschodem a zachodem słońca, temp. na ogół nie są tak podatne na skrajności, np. przymrozki czy okołozerowe temp. nocne wtedy nie występują Ostatnimi czasy zwykle też można policzyć dni na palcach jednej ręki (no może dwóch rąk byłoby bezpieczniej) , kiedy we wrześniu dni z temp. od ok. +20 C wzwyż nie występują, a w maju kiedy występują