To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy zimę 25xd/26 można uznać za przełamanie?

PiotrNS - 22 Luty 2026, 00:28

kmroz, ale ta zima i tak była okresowo bardzo syta. Najpierw 30-31.12, a później przełom I i II dekady stycznia były u Ciebie czasem, w którym naprawdę działo się dużo. Później też drobne odświeżenia występowały, ale nawet jeśli mielibyśmy ich nie liczyć, okazji do podziwiania zimy w pełnej krasie nie brakowało. Różnica w stosunku do innych zim z bajecznymi epizodami polegała na tym, że (i to też jest mocarne przełamanie) śnieg później nie tylko się nie topił, lecz zostawał na całe tygodnie. I nie było spłacania długu wobec Globcia czy Atlantyku. Duża część Polski od przesilenia zimowego nie wie, czym jest wyraźna dodatna anomalia. Jak w 2010 roku. Tam, gdzie udało się najlepiej, obalone zostały wszystkie lęki i szuryzmy związane z zimą. Tam, gdzie udało się trochę gorzej... zawsze można przypomnieć sobie listopad :D Niby to jeszcze nie zima, ale jako zwiastun do tej właściwej na północy i w centrum Polski nadawał się znakomicie.
Bartek617 - 22 Luty 2026, 00:55

Ja wierzę że to co się działo w pogodzie w sercu sezonu jest jeszcze czymś na swój sposób niezwykłym (choć nie wiem, nie śledziłem tak skrupulatnie prognoz w poprzednich sezonach, więc nie mam pojęcia, czy zachodziły też takie kanty, że miało robić się "cieplej", a bywało coraz "zimniej") ;-) :-( , ale końcowa część listopada czy środek lutego w swym paradoksie do szczególnych okresów nie należały... ;-) :-(

Jak mam się tych okresów czepiać, to głównie tego, że nie przebiegły po mojej myśli (jako fanowi łagodnej i "zgniłej", a jednocześnie niezbyt mokrej pogody w porze chłodnej), pod względem merytorycznym jednak nie ma czego, bo większe śniegi zmniejszające się radykalnie po 2-3 dniach od wystąpienia na wskutek przejść przez 0 C to był praktycznie chleb powszedni poprzednich zim (nie licząc sezonu 2019/2020- wtedy dzień mroźny i z pokrywą śnieżną na ziemi był odbierany jako raczej nic innego jak wypadek przy pracy) ;-) :-(

kmroz - 22 Luty 2026, 09:25

PiotrNS, chyba największym problemem tej zimy było to, że modele cały czas straszyły wściekłą strefówką, nie było od tego żadnego odpoczynku. Z jednej strony znakomicie to przełamało pewną #idziestrefówkową traumę, a z drugiej jednak nie dawało spokoju. W okresie między 6 a 13.01, gdy cały kraj bez wyjątku miał bajkę, to na forach było jedno wielkie panikowanie/podniecanie się tym, że od 15.01 koniec zimy i styczeń wyjdzie jeszcze cieplejszy niż 2025. Zresztą to samo było z lutym, jeszcze 3-4 dni było straszenie że ten miesiąc dociągnie do normy.

Tej zimy to chyba ban na modele/blogi by się przydał bardziej niż poprzedniej

A jeszcze co do sytości, to ja nie neguje niezwykłości okresu 30.12-14.01, chodzi mi tylko o to co potem. Między 15.01 a 16.02 zjawisko opadu śniegu nie występowało u mnie, poza jednym maleńkim wyjątkiem - poranek 28.01. Lecz niestety ja tego dnia serdecznie nienawidzę. 27.01 były krajobrazy niezbyt urodziwe, ale jednak były mnóstwo białych uliczek, chodników i parkingów, mimo odwilży. Dobiegała ona końca, modele zapowiadały że może coś w nocy przyprószy. I nie przyprószyło. Sypnęło nieziemsko. Spadło 7cm mokrego śniegu, zrobiło niesamowitą bajkę na drzewach, jedyną jak dotąd w tym roku (bo nawet w Królewskiej Pierwsze Połowie nie było aż takiej). I co? Odpierdoliło służbom i zrobiły największą w historii akcje sypania solą. Posypali dosłownie wszystko co się dało. I to zarówno w mieście Warszawa, jak i sąsiednich powiatach, więc to było coś na grubszą skalę. Pierwszy raz w życiu wysolili nawet opuszczony parking, dosłownie zawsze tam było biało, prawdziwa oaza zimy. Często leżał na nim śnieg, jak już wszędzie dookoła, nawet na trawnikach było zgniło. Przed falą mrozów zostałem z niczym, bo niestety, z drzew i tak wszystko zaraz spłynęło. Dlatego nie umiem uznać tego dnia i serdecznie go nienawidzę. Za chwilową bajką zapłaciłem szarugą w czasie fali mrozów. Bo co innego uczęszczane ulice, a co innego jakiś pierdolony parking

Poza tym jeszcze zdarzało się że poprószyło i nawet trochę ładniej zabieliło, ale to odświeżenie na długo nie starczało. Dopiero 17.02 okazał się przełomem, choć też skłamałbym mówiąc że jakimś rewalacyjnym.

kmroz - 22 Luty 2026, 10:06

To jednak z przykłądów o którym mówię


pawel - 22 Luty 2026, 11:45

kmroz napisał/a:
Zresztą to samo było z lutym, jeszcze 3-4 dni było straszenie że ten miesiąc dociągnie do normy.


Tymczasem izoanomalia zero ledwo co zahaczy o 51. równoleżnik :mrgreen:

PiotrNS - 23 Luty 2026, 21:55

kmroz, mimo wszystko ta kuriozalna akcja miejskich służb nie powinna przesłaniać Ci tego, że nasypało obficie. To znaczy, że także po zakończeniu wspaniałego, sytego okresu, styczeń jeszcze zdobył się na coś, co po raz kolejny potrafiło zaskoczyć nie będąc przy tym wykonaniem "planu minimum". Taki plan był niejednokrotnie realizowany później i już za to chwała zimie - jeśli śniegu spadło mało, to sprzyjające temperatury potrafiły go utrzymać i tak przez akceptowalnie długi czas. A okres rozpoczynający tę zimę, to najsilniejszy akcent, jaki ta zima mogła położyć na naszej wyobraźni. Nie zapomnę jak 27 grudnia pisałeś o spodziewanym "rozkładzie jazdy" na najbliższe dni. Pisałeś, że 30 grudnia pojawią się śnieżycę związane z efektem morza. Myślałem, że to będą jakieś lokalne paraliże na wzór 12 grudnia 2022 w okolicach Bartoszyc, ale tak silne opady będą raczej ograniczone, a gdzie indziej po prostu da bieli i zrobi się ładnie. Efekt końcowy m.in. w Warszawie po prostu mnie zszokował. Trudno jest mi sobie wyobrazić przełamanie, które zrobiłoby na mnie takie wrażenie jak to, co wydarzyło się wtedy u Ciebie. Urodziny z pogodą jak 15.07.2021 czy 05.08.2023 :?: Zieeew :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group