Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
2024 rok - Oceny miesięcy 2024 roku
pawel - 26 Marzec 2026, 10:40
kmroz napisał/a:
Korelacja temperatury w Polsce z ENSO jest gigantyczna w ostatnich kilkunastu latach.
Kilkanaście lat to za mało na takie oceny xd Ponadto obliczyłem r^2 między średniorocznym ENSO a średnią roczną temperaturą w Nowym Sączu i r^2 wyniosło... 0,29. Czyli mimo takiej wybiórczości ENSO wyjaśnia zaledwie 29% zmienności i korelacja jest słaba i przypadkowa kmroz - 26 Marzec 2026, 13:41 pawel, ale 0.29 to jest bardzo duża korelacja. A czy to przypadek to już do oceny fizyków zostawiam. Ja jestem od danych. Fakt faktem, ostatnie super El Nino dało nigdy nie widziana Katastrofę Klimatyczną na terenie naszego kraju a jego wygaśnięcie również dość szybko wygasło ją i odwróciło losy. Wciąż bardziej przekonuje niż papierowe słomki czy np 5 lat temu wstrzymanie ruchu lotniczegoPiotrNS - 26 Marzec 2026, 17:04 Mnie też trudno uwierzyć w to, że El Nino nie miało wpływu na to, co się u nas działo. Już same pozbawione jakichkolwiek hamulców napływy gorącego powietrza z południa, do których dochodziło cyklicznie m.in. wiosną 2024, to schemat typowy dla El Nino. Kiedy to się skończyło, to problemy z tego typu napływami i tańcami barycznymi nad Zatoką Biskajską minęły. Są ocieplenia i ochłodzenia, a nie ekstremalne i przedłużające się ocieplenia z ochłodzeniami okazującymi się wręcz iluzorycznymi.pawel - 26 Marzec 2026, 18:03 kmroz, PiotrNS, No cóż doprawdy 0,29 to bardzo duża korleacja „Bardzo duża” zaczyna się zwykle od r > 0,7–0,8 (r² > 0,5–0,64)
kmroz napisał/a:
super El Nino
r² = 0,29 to nie jest »bardzo duża korelacja«. To jest korelacja umiarkowana/słaba, która wyjaśnia zaledwie 29% zmienności.
Reszta 71% to inne czynniki.Mówienie, że »super El Niño dało nigdy nie widzianą katastrofę klimatyczną w Polsce«, a potem »jego wygaśnięcie ją odwróciło«, to już nie jest analiza danych, tylko opowiadanie bajki o złym El Niño, które przyszło i wszystko zniszczyło.
Jak chcesz być »od danych«, to trzymaj się danych, a nie narracji »El Niño = katastrofa«.
El Niño przyszło → Katastrofa Klimatyczna
El Niño odeszło → Katastrofa się skończyła
To jest czysta magia przyczynowo-skutkowa. Ignoruje całkowicie inne czynniki (cyrkulacja, NAO,blokady wyżowe itd.).
PiotrNS napisał/a:
Mnie też trudno uwierzyć w to, że El Nino nie miało wpływu na to, co się u nas działo. Już same pozbawione jakichkolwiek hamulców napływy gorącego powietrza z południa, do których dochodziło cyklicznie m.in. wiosną 2024, to schemat typowy dla El Nino. Kiedy to się skończyło, to problemy z tego typu napływami i tańcami barycznymi nad Zatoką Biskajską minęły. Są ocieplenia i ochłodzenia, a nie ekstremalne i przedłużające się ocieplenia z ochłodzeniami okazującymi się wręcz iluzorycznymi.
Napływy gorącego powietrza z południa (z rejonu Morza Śródziemnego / Bałkanów / Ukrainy) nie są schematem typowym dla El Niño.
W rzeczywistości podczas El Niño częściej obserwuje się zmianę cyrkulacji w kierunku słabszego jet streamu i większej szansy na blokady wyżowe nad Europą, ale nie ma stałego, silnego sygnału „więcej napływów z południa latem”.
Trudno Ci uwierzyć, że El Niño nie miało dużego wpływu – rozumiem.
Ale trudno mi uwierzyć, że ktoś przypisuje »pozbawione hamulców napływy gorącego powietrza z południa« wyłącznie El Niño.
Gdyby wpływ ENSO na polskie lato był naprawdę silny, to każdy silny El Niño dawałby nam podobny rok. A tak nie jest.
Wiecie co Po prostu widzę tendencję do wysokiego oceniania naprawdę zimnych miesięcy typu styczeń 2006 albo 2010. Do tego kmroz 28 stopni w maju nazywa żarem xd Tymczasem właśnie brak porządnego ciepła w maju powoduje, że potem 32 stopnie przy wilgotności 30% w czerwcu są aż takim szokiem dla organizmu Na koniec demonizowanie El Nino i głaskanie po główce La Nina - czysty dowód na to, że po prostu jesteście środkowoskandynawskimi zimnolubami i Wam po prostu pasowałby np. klimat miejscowości Hoting w środkowej Szwecji https://en.wikipedia.org/wiki/Hoting#Climate Wynoszenie na piedestał marca 2013 również tego dowodzi
Również przeciętny abs.max. maja 23,1 stopnia to coś, co kmroz przywitałby z otwartymi ramionami
Marudzić na ciepło w warunkach klimatu Bratysławy za komuny, jakby to był obecny klimat Sewilli - po prostu wstyd PiotrNS - 26 Marzec 2026, 20:59 pawel, jak było do końca - nie wiemy. Ale taka wersja trochę się narzucała. Na pewno wydarzenia tamtego czasu mogły być powodem zdumienia. Zwłaszcza bezprecedensowością niektórych ociepleń i nieustępliwością bordu. Żeby nie było, uważam że 2024 rok miał swoje plusy, a wynoszenie na piedestał niektórych zimnych miesięcy bierze się u mnie w dużej mierze z ciekawości i chęci urozmaicenia naszej pogodowej rzeczywistości Na różne ciepłe atrakcje nie narzekałem, ale w 2024 to już była przesada. Sam nie jesteś fanem upałów, a wtedy latem dowaliły u nas po całości - nawet jeśli nie przez cały czas.FKP - 26 Marzec 2026, 21:16 PiotrNS, Te nasze upały to są śmieszne, uciążliwe dla niedźwiedzia polarnego xdkmroz - 26 Marzec 2026, 23:25 pawel, trochę nie rozumiem co chciałeś tym długim komentarzem przekazać, bo w jego pierwszej części twierdzisz, że El Nino nie ma wpływu, a w drugiej sam zaczynasz pisać, że "nie lubimy El Nino bo jesteśmy zimnolubami"
Wiem, że El Nino nie ma wpływu na sytuacje baryczną i napływy, ale już np na ciepłe wody w pośrednim stopniu ma. A problemem 2024 roku i KK nie były właśnie same mocne napływy, tylko to, że jak już taki był, to łamał wszelkie zasady. Obok tego była przeraźliwa pizdowatość i/lub krótkość ochłodzeń i natężenie ilości ciepłej nijakości. A przede wszystkim była po prostu chora, mutantowa średnia całego roku.
pawel napisał/a:
El Niño przyszło → Katastrofa Klimatyczna
El Niño odeszło → Katastrofa się skończyła
To jest czysta magia przyczynowo-skutkowa. Ignoruje całkowicie inne czynniki (cyrkulacja, NAO,blokady wyżowe itd.).
Tylko, że no właśnie inne czynniki totalnie nie miały już znaczenia. Przykładem ekstremalnego, paskudnie pustynnego miesiąca, który był przyczyną rzeczywiście skrajnej i absurdalnej sytuacji barycznej jest np tegoroczny marzec, który właśnie dla odmiany wręcz jak na ilość typowego, patolskiego napływu SW, to wręcz mam wrażenie nas i tak oszczędza. Przecież taki okres 12-15.03, jakby to był 2024 rok, to by dał masowo temperatury 20+ i suchowiejne, dwucyfrowe tmin w nocy... Wtedy z byle napływu się tworzyły absurdy.
Ten schemat zaczął się bardzo gwałtownie w sierpniu 2023, a skończył - w kwietniu 2025.
pawel napisał/a:
Ignoruje całkowicie inne czynniki (cyrkulacja, NAO,blokady wyżowe itd.).
Te inne czynniki są istotne jeśli chodzi o epizody, natomiast za mocno dodatniego ENSO w uśrednieniu i ochłodzenia i ocieplenia były znacznie cieplejsze. Wyż z początku września 2024 nie miał prawa dać AŻ TAKIEJ patoli, nawet w 2016, gdy udział składowej S był bez porównania większy, to jednak były znacznie chłodniejsze noce, a i tmaxy dobre 3-5 stopni niższe. Był to po prostu bezprecedensowy czas, który się zarówno zaczał, jak i skończył. Jakąś przyczyne miał i narzucające się jest El Nino. I ma to jak najbardziej logiczny sens, bo nagrzanie się wód (wysokie SST) po prostu z marszu utrudnia wychładzanie się i ułatwia napływy skrajnego ciepła.FKP - 26 Marzec 2026, 23:33 Moim zdaniem to zwykłe zbiegi okoliczności. W ogóle mam wrażenie, że w skutek Globcia dochodzi do "wyżowienia" pola barycznego nad Europą, czego konsekwencją jest oczywiście pustynia, ale też nagrzewanie się tegoż pola barycznego i utrudnione wypychanie sosów/napływów.kmroz - 26 Marzec 2026, 23:40 FKP, ale globcio od maja 2025 przecież nie zniknął. A coś się zmieniło od tego czasu naprawdę drastycznie, przynajmniej w porównaniu do niemal 2-letniego czasu KK. Wyżów nadal jest i było dużo, ale nie są w większości już aż tak grzejące, a przynajmniej bez wsparcia turbonaplywow z SW przez bity miesiąc jak ostatnie 4 tygodniepawel - 27 Marzec 2026, 10:24
FKP napisał/a:
W ogóle mam wrażenie, że w skutek Globcia dochodzi do "wyżowienia" pola barycznego nad Europą, czego konsekwencją jest oczywiście pustynia, ale też nagrzewanie się tegoż pola barycznego i utrudnione wypychanie sosów/napływów.
Ty też coś przeoczyłeś - w "złotych" latach 50. po 80. po prostu było całe mnóstwo aerozoli