To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Gry forumowe - Poznajmy się ..

FKP - 22 Luty 2025, 20:11

zgryźliwy tetryk, Zimą azorski, latem kontynentalny :lol:
Podbijam pytanie.

Bartek617 - 22 Luty 2025, 21:03

Z reguły na podstawie swoich upodobań pogodowych wolę aktywny wyż azorski i niż islandzki, aczkolwiek taka łagodniejsza odmiana wyżu kontynentalnego trafia w moje gusta, o czym świadczy moje dobre zdanie na temat trwającej pory chłodnej. ;-) Niby niewiele pojawia się chwil z rasową cyrkulacją strefową świadczących o wyższych temp., ale niewielkie ilości opadów oraz ponadprzeciętne usłonecznienie sprawiają, że cenię sobie obecny sezon. ;-)
PiotrNS - 19 Marzec 2025, 22:05

Zimą kontynentalny, latem raczej Azor ;)
W jakim wieku byłeś (Twoim zdaniem) najlepszą, a w jakim - najgorszą wersją siebie :?:

zgryźliwy tetryk - 19 Marzec 2025, 22:09

Najlepszą po 30-tce, najgorszą teraz. Pytanie prolonguję.
PiotrNS - 22 Marzec 2025, 23:59

Najlepsza wersja siebie to wiek 23+ z kulminacją w wieku 24 lat. W kolejnym roku parę razy złapałem się na powrotach do paru złych przyzwyczajeń, które - jak mi się wydawało - udało się wyeliminować. Najgorsza wersja mnie, to wiek 14 lat.

Jakieś złe nawyki, które najbardziej chciałbyś wykluczyć ze swojego życia :?:

Bartek617 - 23 Marzec 2025, 01:21

Złe nawyki? ;-) :-( Czy kłopoty ze znajomością i kontrolą własnej mimiki się do nich zaliczają? :-(

Nie no tak ogólnie to nie mam raczej żadnych jakichś nałogów, no może mógłbym ze swojego życiorysu wyeliminować nocne patrzenia na obrazki przedstawiające ładne niewiasty :-( Ale czasem łapie mnie taki dół lub takie zmęczenie, że nawet tego nie mam siły robić ;-) No jeszcze gdy mam wyjść z domu, a jestem jedynym lokatorem, to zdarza się, że parokrotnie potrzebuję wrócić, by upewnić się że drzwi od domu i brama garażowa są zamknięte. ;-) Ale w sumie ostrożność i poczucie bezpieczeństwa są dla mnie od dziecka kluczowymi sprawami, więc nie wiem czy to można traktować jako zły nawyk. ;-)

No nic, pozostaje mi zostawić pytanie otwarte, bo pomysłu na inne nie mam obecnie ;-) :-(

zgryźliwy tetryk - 25 Marzec 2025, 15:56

Zaczyna się skleroza. I to jest problem. Pytanie zostaje prolongowane.
PiotrNS - 13 Kwiecień 2025, 17:19

Wydaje mi się, że moim złym nawykiem jest (niekiedy) brak motywacji do tego, żeby zrobić coś więcej ponad to, co muszę - staram się nad tym pracować, bo jużbył taki czas, kiedy zdawało mi się, że uporałem się z tym problemem. Poza tym, choć uchodzę za osobę bardzo spokojną, potrafię wkurzyć się sam w sobie, w środku, na coś bzdurnego, co nie powinno mnie zbytnio ruszać.

Pytanie innej natury, głównie do panów. Czy zdarzyło Ci się kiedyś trafić do tzw. friendzone (tzn. dziewczyna, kobieta, do której się zalecałeś, uznała że woli Cię jako przyjaciela niż kogoś więcej) i czy kiedyś to Ty włożyłeś do friendzone'a dziewczynę, która interesowała się Tobą :?:

Bartek617 - 13 Kwiecień 2025, 23:20

By mnie ktoś mógł potraktować jako przyjaciela (co dla mnie osobiście byłoby niezłym awansem społecznym w relacjach międzyludzkich) ;-) musiałbym chyba najpierw sam siebie bardziej polubić oraz porzucić tego rodzaju wewnętrzne przekonanie czy myślenie, że każdy człowiek oczekuje mojego potknięcia ;-) :-( Mam na pewno solidną lekcję od życia, powtarzającą się przez wiele lat, że jak sam nie uwierzę w swoją wartościowość, nikt inny raczej tego za mnie nie zrobi :-( Co najwyżej jak jakimś cudem zdołam wzbudzić cień sympatii, może komuś się tam przykro zrobić z powodu mojego pewnie dosyć charakterystycznego zachowania. :-( Ale no takie osoby raczej pojedyncze się znajdą, każdy człowiek w końcu dźwiga swój krzyż i ma również swoje jakieś tam problemy, lęki czy obawy :-(

Z moim malkontenckim, wiecznie niezbyt szczęśliwym do życia nastawieniem trudno raczej będzie o stanie się kimś więcej niż zwykłym kolegą ;-) :-( Ale w pewnym sensie jakieś to wyjście jest ta moja aspołeczna postawa- bo gdyby sprawy przybierałyby taki zgoła odmienny obrót, że byłbym wiecznie rozchwytywany przez inne osoby i wzbudzałbym zainteresowanie oraz chęć nawiązania bliższej znajomości, pewnie nie miałbym w tym wszystkim w ogóle miejsca na swoje życie ;-) :-( Jestem od dziecka takim typem charakterologicznym, który dużo lepiej się czuje siedząc w domu se w sumie i grając lub oglądając telewizję czy nawet czytając książkę niż spotykając się z ludźmi i robiąc rozpaczliwie różne dziwne (niezgodne z moją prawdziwą naturą) rzeczy, chcąc zwrócić na siebie ich uwagę :-( ;-) Tzn. te rozpaczliwe dziecięce/młodzieżowe wybryki może były fajne przez pierwsze kilka-kilkanaście minut, jak się jechało na niezłej fazie, później się jednak odzywało pewne poczucie winy i wyrzuty sumienia, że człowieka poniosło ;-) :-(

Nic podbijam pytanie: może niektórzy zaszli w hierarchii już dostatecznie dla mnie wysoko, zajmując zaszczytne miejsce w strefie przyjacielstwa ;-) Wiadomo w mniemaniu niektórych osób celem jest pewnie jeszcze wyższa poprzeczka, ale jednak raczej nie każdemu marzy się stanięcie przed kościelnym ołtarzem, tym samym przystąpienie do sakramentu małżeństwa ;-) :-( Mam wrażenie, że dużo ludzi pilnuje się, by w tego typu kwestiach sprawy zobowiązania nie zaszły za daleko- jednak każdy ceni sobie osobistą niezależność czy niepodległość (niekoniecznie ojczyzny) ;-) :-(

Bartek617 - 14 Kwiecień 2025, 17:18

Okej, jednak wpadłem na jakiś pomysł odnośnie pytania (zawsze miałem z tym problem) ;-)

Załóżmy że jesteś dziewczyną ;-) i słyszysz jak Twój adorator wypowiada pod Twoim adresem romantyczną uwagę typu: "Pachniesz jak zoo w gorącą niedzielę" ;-) :jupi: Czy tego rodzaju tekst mógłby zostać przez Ciebie korzystnie odebrany, czy raczej niespecjalnie? ;-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group