Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Gry forumowe - Poznajmy się ..
kmroz - 6 Styczeń 2026, 18:42
kmroz napisał/a:
2. Nie dopuścić do tak zjebanej akcji jaką odpierdoliłem 28.12 w Betonowej Soli, bo to trzeba ku*wa być mną by coś takiego odwalić i sobie spieprzyć życiową szansę
To odpowiadając na podbite pytanie pozwole sobie rozwinąć wątek. Czasem jest tak, że trzeba kuć żelazo póki gorące, a ja tego nie zrobiłem. I w sumie podobnie jak u Jorgusia, miałem sytuacje, że ewidentnie nowo poznana niewiasta chciała mnie zagadać, tylko nie wyrażała przy tym tego werbalnie, a ja zamiast choćby z czystej ciekawości spróbować to luja zrobiłem. Dopiero później się poznaliśmy w trakcie wyjazdu i zgadaliśmy, ale to już nie było to samo PiotrNS - 6 Styczeń 2026, 23:15
kmroz napisał/a:
jorguś napisał/a:
To może tak trochę mniej komfortowo- błąd, który popełniłeś w relacji z płcią przeciwną, którego chciałbyś nigdy więcej nie powtórzyć.
Podbijam pytanie z cierpnia 2023, bo sam mam wiele do powiedzenia na ten temat nowego i myślę, że inni też, bo minęły ponad 2 lata od tego czasu
W zeszłym miesiącu stanąłem w prawdzie i uświadomiłem sobie, że uzależniłem się emocjonalnie od pewnej dziewczyny. Oszukiwałem samego siebie sądząc, że stan utrzymywania wyłącznie przyjacielskich stosunków - i to generalnie na odległość - mi odpowiada i może nawet dobrze się stało, że mi z nią nie wyszło. Tak naprawdę to emocjonalne uzależnienie ogarnęło mnie tak mocno, że ciągle za nią tęskniłem, nie umiałem przestać o niej myśleć i przy niemal każdej okazji robiłem z siebie totalnego simpa. Ciągle ją wywyższałem, i to nie tylko w mojej głowie, ale też w kontaktach z nią, zapewne tylko podbijając jej ego. Trzeba było czasu, spotkania i długiej, męskiej rozmowy z moim przyjacielem, żebym sobie to uświadomił.
Obawiam się, że ten stan, którego nie byłem nawet do końca świadomy, mógł działać na mnie ograniczająco i szkodzić mi w innych kontaktach. Co do nich, ciągle zastanawiam się, czy w ubiegłym roku nie sfrajerzyłem, kiedy po bliższym poznaniu na swój sposób wystraszyłem się jednej dziewczyny, która ewidentnie parła do bycia ze mną. Mogę z całą odpowiedzialnością napisać, że nigdy w życiu nie byłem bliżej niż 02.05.2025. Gdybym wtedy pociągnął temat, to mogła być kwestia dni/tygodni... Jeśli popełniłem błąd, to powinienem pójść na terapię, wyleczyć swoje kompleksy (a trochę ich mam ) i nigdy więcej go nie popełnić. Albo spróbować go odwrócić, bo to chyba możliwe... A w mojej sytuacji nic się nie zmieniło. Pewien epizod nadziei (z inną dziewczyną) miałem w sierpniu, ale zostałem zghostowany.
Jeśli ktoś chce jeszcze zabrać głos, to podbijam pytanie.jorguś - 7 Styczeń 2026, 06:54 PiotrNS, czyli można powiedzieć, że po 2.05.2025 Twoja relacja z tą dziewczyną była kompatybilna z aura na zewnątrz i zamiast zgodnie ze standardowym majowym trendem uległa wyraźnemu ochłodzeniu, a nie ociepleniu natomiast co do Twojego zaangażowania emocjonalnego to no niestety, mam wrażenie, że takie relacje na odległość bardzo zaburzają perspektywę i sprzyjają tworzeniu sobie w głowie jakiejś wizji danej osoby, często błędnej. Ważne że udało Ci się to zrozumieć i oby jak najszybciej udało Ci się w pełni z tego "wyleczyć"
Ja jeszcze też miałem pewien epizod kręcenia głównie w sierpniu ub.r. z była dziewczyna mojego bardzo dobrego kolegi, co samo w sobie było już pewnym zgrzytem. Wziąłem ją jako swoją osobę towarzyszącą na wesele mojego kuzyna 14.08. Świetnie się bawiliśmy, a sam ten dzień uważam za jeden z topowych całego mnionego roku. Moi rodzice byli zachwyceni ta dziewczyną, zwłaszcza że bardzo pasuje im do mnie tak konceptualnie- także jest z konserwatywnego domu, pięknie śpiewa- w tym m.in na oprawach ślubów, jest bardzo pozytywna i również ponadprzeciętnie atrakcyjna. Jej zainteresowanie do mnie także jest dość wyraźne, co odczułem chociażby np 13.12.2025... wydawałoby się, że tu wszystko ze sobą współgra, ten kolega jest pewnym zgrzytem ale no nie jakimś zasadniczym... Zerwali ze sobą dobrych kilka lat temu, on też przeżywa swoje zupełnie inne zauroczenia... No ale jednak coś mnie powstrzymuje przed podjęciem dalszego kroku. Może paradoksalnie to parcie rodziny, może jednak obawa przed czymś takim poważniejszym. No i aktualnie kręci mnie ktoś totalnie inny, pewnie dużo odleglejszy mimo wszytko (co ciekawe tam tez jest malutki, ale jednak zgrzycik- mniej więcej rok temu przez kilka miesięcy kręciłem z jej dosłownie najlepsza przyjaciółka). No i jeszcze jest kilka innych zamiennych, które czynią ta opcje trudniejszą, ale to już inna sprawa i nie będę się rozpisywać i Was zanudzać przydługimi monologami
Czekam na inne historie FKP - 7 Styczeń 2026, 17:08 Ja tam wolę koleżeńskie relacje z niewiastami xd Całe szczęście ja na "motylki" jestem zupełnie niewrażliwy, a relacje, które tworzę muszą być konkretne PiotrNS - 7 Styczeń 2026, 20:56 jorguś, wtedy nałożyło się kilka czynników, a pogoda w Święto Flagi sprzyjała temu, że dzień miał dość romantyczny wydźwięk A relacja na odległość rzeczywiście zaburzyła perspektywę. Na niedawnym spotkaniu (13.12.2025 ) spora część dawnego czaru prysła, choć także wcześniej miałem wiele powodów do tego, by już nie budować w sobie tak wyidealizowanego obrazu tej niewiasty - tyle, że je wypierałem Ona wniosła do mojego życia mnóstwo dobrych rzeczy, ale kilka razy miałem też powody do tego, by się rozczarować. I raczej powinienem się cieszyć, że jest tak jak jest.
Doskonale rozumiem ten "zgrzyt" związany z koleżanką, którą zaprosiłeś na wesele. Z drugiej strony wydaje mi się,że sytuacje, w których dziewczyny wiążą się z kolegami swoich byłych nie należą do rzadkich i jeśli to nie wiązało się z "odbiciem", to nie prowadzi do pogorszenia jakichkolwiek relacji. Może trochę szkoda, że to nie poszło dalej, skoro ewidentnie była między Wami chemia, ale na własnym przykładzie wiem, że te rozmaite zmienne i z pozoru małe zgrzyty potrafią wpędzić człowieka w obawy, czy iść dalej. Być może miałeś tak,że chciałeś zatrzymać tamtą postać Waszej relacji i zyskać trochę czasu na zastanowienie, a ona parła do przodu i czułeś się tym przytłoczony. Jeśli tak było, to prawdopodobnie nie byłeś jej pewny. Presja rodziny w takich momentach tylko to wzmaga... Po trochę doświadczyłem tego ze strony Mamy w odniesieniu do ubiegłorocznej adresatki moich uczuć (tą pierwszą Mama nigdy nie była specjalnie zachwycona, choć - wiadomo - opisywałem ją w samych superlatywach, a z Tatą to tak naprawdę nigdy nie rozmawiałem w zaufaniu na te tematy). Parę razy piotrowała moje kompleksy, które sprawiły,że nie odważyłem się pójść dalej Przyjaciel, który jest naszym wspólnym znajomym, też mnie piotrował (już w grudniu 2024 mówił mi, że ona jest mną zainteresowana), ale później zrozumiał moje rozterki, bo ma dość podobną osobowość.
A napisz proszę, do tej dziewczyny z sierpnia nadal coś czujesz Myślisz, że istnieje możliwość podjęcia jeszcze jednej próby i zbliżenia się do niej, czy to już by raczej nie zadziałało A może uważasz, że potrzebny Ci jest ktoś zupełnie nowy, "nienaruszony" żadnymi koleżeńsko/przyjacielskimi zgrzytami Sam, choć akurat ta przyczyna mnie nie obejmowała, uważam że właśnie ktoś taki byłby dla mnie najlepszy, dlatego trochę żałuję tego krótkiego złudzenia w sierpniu. Chyba do tego czasu nie uwolnię się spod różnych myśli o tym, co już było i - jak się wydaje - jeszcze może być. Znowu przyjdzie maj, w sercu zakwitnie lato jorguś - 7 Styczeń 2026, 21:31 PiotrNS, Kompleksy to faktycznie fatalna sprawa. Sam mam całkiem sporo, bardzo długo męczyłem się z problemem trądziku, który tak na prawdę nawracał jeszcze nawet w 2023 roku. I choć wtedy już obiektywnie nie był niczym przerażającym, a ludzi- nawet w moim wieku- z taką cerą było więcej, to ze wzgląd na to, iż we wcześniejszych latach problem ten był bardzo poważny i zmuszał mnie do brania silnych antybiotyków, to dosłownie każdy wyprysk był dla mnie powodem, żeby unikać pewnych towarzyskich spotkań i okazji. Właśnie w lipcu 2023 roku miał miejsce jeden z ostatnich silniejszych ataków trądziku, przez który również zaniedbałem pewną okazję, która także była, powiedzmy, całkiem znacząca.
Mam nadzieję, że uda Ci się zawalczyć z kompleksami, a jeżeli rzeczywiście będziesz czuć, że nie poradzisz sobie sam, to terapia z pewnością będzie dobrym pomysłem. Ale na plus jest już fakt, że dopuszczasz taką ewentualność, nie stanowi dla Ciebie żadnej ujmy ani powodu do wypierania. To już jest bardzo istotne
Co do spotkania 13.12.2025- było to jakieś wydarzenie zorganizowane w większej grupie, czy postanowiliście się zgadać w dwójkę? A może spotkanie nastąpiło zupełnym przypadkiem? Podejmowałeś jeszcze jakieś próby napisania/szukania kontaktu, czy dojrzałeś do myśli, że jest to totalnie pozbawione sensu?
Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie co do dziewczyny z wesela: czuje bardzo pozytywne uczucie w stosunku do niej, wręcz takie niekoniecznie czyste, ale przy tym mam wrażenie, że jej odczucie romantyczności oraz oczekiwania mogą być totalnie inne. Ten mój dobry kolega miał też spore problemy z odnalezieniem się w tamtym domu rodzinnym, wchodził w częste utarczki z ojcem tej dziewczyny np. Być może mój charakter jest inny (w końcu nie pokłóciłem się poważniej chyba jako jedyny tu z pewnym userem ), więc też nie sądzę, żebym darł z nim koty, zresztą też nie chciałbym się opierać na jego punkcie widzenia. Ale na podstawie też jej wyznań, które gdzieś tam mi przemyciła i sklejając to z opowieściami tego kolegi wyłania się jednak obraz dość toksycznej, rodzicielskiej miłości do najmłodszej córki, wobec której są postawione dość konkretne wymagania. Aczkolwiek, sprawa zamknięta z całą pewnością nie jest i myślę, że mogę mieć jeszcze pewne okazje kmroz - 7 Styczeń 2026, 22:18 A przepraszam najmocniej, czy mógłbym za dać jedno pytanie
Czy Wam też niewiasty, które wam się podobają, mimo, że wcale z nimi nie piszecie, się wyświetlają na messegnerze co chwila?
Bo już kolejny raz w ciągu ostatnich 2 lat mam taką sytuację, komedia jakaś FKP - 7 Styczeń 2026, 22:32 Ja to nie mam żadnego doświadczenia w tych sprawach Ale zobaczymy w tym roku jorguś - 7 Styczeń 2026, 23:16 kmroz, tak miałem, dlatego mam wyłączoną aktywność na Messengerze na ogół xdFKP - 8 Styczeń 2026, 15:38 PiotrNS, Swoją drogą, to ta sama niewiasta, z którą byłeś wiosną 2022