Jkmroz, Co Cię tak bawi, 5 marca wiosna jak się patrzy, t. maks. 12,8 st., t. min. -1 st., w marcu to już jest wiosenny dzień.
Pisałem o prawdziwej wiośnie, jak np 13-14.03.2011, a nie jakiś pseudowiosennym wypierdku kmroz - 29 Styczeń 2020, 15:27
Jacob napisał/a:
*10-14, 21-25, 30-31
Prawdziwie wiosenny dzień (pełnia wiosny), to z pewnością nie jest minimalne przekroczenie tavg 5 stopni, bez trudu możliwe do osiągnięcia w środku zimy i to nawet całkiem mroźnej jak 2010/11. Pisałem już kiedyś o tym cały wątek.
Prawdziwie wiosenny dzień dla mnie to taki, który już faktycznie jest namiastką pory ciepłej, czyli te 5 dni w marcu u Ciebie mogę uznać, chociaż tam szału takiego jak 11-13.03.2018 i tak nie było Ale było ich więcej jednak, więc niech będzie.Jacob - 29 Styczeń 2020, 15:28 Jednak dla mnie cały pierwszy tydzień marca 2013 to piękna i wczesno wiosenna lampka, gdyby nie ta końcówka to byłaby zdecydowanie moja ulubiona I dekada marca FKP - 29 Styczeń 2020, 15:28 Dla mnie w marcu to jest prawdziwie wiosenny dzień, dwa miesiące później musi być dwa razy tyle cieplej żebym mówił o prawdziwej wiośnie kmroz - 29 Styczeń 2020, 15:31 Chociaż jak tak teraz patrzę, to z marca 2011 13.03 i 31.03 odpadają z powodu mroźnej nocy. 14, 22 i 23.03 niech już będą, ale to też jeszcze nie to...
Jacob, może zamiast słowa "wiosna" powinienem używam słowa "pora ciepła", by nikogo nie mylić. Bo dla mnie w polskim klimacie są bardziej dwie pory roku, tavg 5 dla mnie o wiele więcej wspólnego ma z tavg -2, niż z tavg 15... A granica jest gdzieś między avg 7 a 10, do tego warunek konieczny to brak mrozu o jakiejkolwiek porze doby.FKP - 29 Styczeń 2020, 15:33 kmroz, Prawdziwie wiosenny dzień, będący namiastką pory ciepłej to też nie jest usł. z łatwością osiągane w środku zimy Jacob - 29 Styczeń 2020, 15:34
kmroz napisał/a:
Chociaż jak tak teraz patrzę, to z marca 2011 13.03 i 31.03 odpadają z powodu mroźnej nocy. 14, 22 i 23.03 niech już będą, ale to też jeszcze nie to...
Jacob, może zamiast słowa "wiosna" powinienem używam słowa "pora ciepła", by nikogo nie mylić. Bo dla mnie w polskim klimacie są bardziej dwie pory roku, tavg 5 dla mnie o wiele więcej wspólnego ma z tavg -2, niż z tavg 15... A granica jest gdzieś między avg 7 a 10, do tego warunek konieczny to brak mrozu o jakiejkolwiek porze doby.
Chyba tak, bo niestety mroźne noce są NORMA przez CALY marzec + początek kwietnia. Więc marzec 2011 był jak najbardziej miesiącem na miejscu (nie mówiąc o tym jaki był piękny nie to co marce 2009 czy 2010 ) kmroz - 29 Styczeń 2020, 15:35
FKP napisał/a:
kmroz, Prawdziwie wiosenny dzień, będący namiastką pory ciepłej to też nie jest usł. z łatwością osiągane w środku zimy
No nie wiem, tmax 16 stopni, tmin 11 stopni i 5 godzin słońca w takim marcu, to dla mnie jak najbardziej prawdziwie wiosenny, należący do pory ciepłej dzień.... W sumie każdy może mieć swoją opinię, ale na pewno 100 razy wolę w marcu, czy kwietniu coś takiego, niż tmax 16, tmin -2 i lampkę 10-12h.FKP - 29 Styczeń 2020, 15:36 Co do marca 2011 to poza tymi prawdziwie wczesnowiosennymi epizodami to bardzo słaby był a I dekada to lampion przy nieadekwatnej temperaturze