W tamtym regionie zdecydowanie dobry sierpień. Może nie wymarzony, bo miał pewne wady, ale na pewno chciałbym jego powtórki nie jeden raz. Nawet ta fala upałów się ograniczyła de facto do 4 dni - 30.08 od rana przyszły chmury a potem nadeszła obfita w wodę burza Mimo wszystko bym chętnie zamienił miejscami pierwszą i ostatnią pentadę, bo naprawdę nie jestem fanem gorąca, a co dopiero upału, pod koniec sierpnia... Dobrą opcją byłby też miesiąc ruchomy 26.07-25.08.2019 przesunięty o te 6 dni do przodu.
Żeby była jasność, mówię cały czas o Kielcach. Taka suma opadów względnie sprawiedliwie i regularnie wyrabiana, a jednocześnie wysokie temperatury i przystępne usłonecznienie, po prostu nie dają się nie kochać.PiotrNS - 4 Maj 2020, 12:44 Jeszcze wrzesień 2016 nas mocno różni, także mnie z Jacobem
Ogólnie zauważyłem u siebie, że jednak o ile wiosną i latem pogodowa nuda mnie męczy i wręcz wymagam dynamizmu (ostatnio znielubiłem lipiec 2013, maj 2000 też już nie zachwyca, za to 1993 owszem i to bardzo), tak jesienią (głównie we wrześniu i październiku) jakoś nie potrafię sobie jej podarować. Jeśli przyjdzie zmiana pogody na gorszą, a przy tym jest zimno, to powstaje już taka wisielcza atmosfera. A lampa jest w tych miesiącach jakaś wyjątkowa, głównie dlatego, że łączy się z mgłami, kolorowymi liśćmi i takim innym, bardziej nasyconym kolorem nieba. Opady też nie muszą być już takie jak wiosną czy w porze ciepłej i jeden wyraźnie mokry epizod wystarczy na jakiś czas. Byłbym prędzej skłonny zrezygnować ze wszelkich dobrodziejstw maja i zgodzić się nawet na taki a'la 2004/2019 (ale 2010 nigdy w życiu) niż zrezygnować z babiego lata.
Maj i tak jest dla mnie bardzo ważny, ale nawet jeśli ten miesiąc się nie uda, mam pewność że jeszcze będzie przepięknie (chyba że jest 1980 rok ). We wrześniu/październiku jest świadomość tego, że to może być ostatni dzwonek na korzystanie z takiej pogody, stąd taka pogoda jak w październiku 2019, choć nudna, jednak jest czymś co szanuję.kmroz - 4 Maj 2020, 12:47 No lipcowi 2013 to jednak daleko do nudy, przynajmniej w takim rozumieniu z Nouvel Songe 12-27.10.2019.
https://www.ogimet.com/cg...d=REV&Send=SendJacob - 4 Maj 2020, 12:48 Mi np. W lecie nuda nie przeszkadza, o ile nie jest upalna i też zbyt stepowa kmroz - 4 Maj 2020, 12:51 Ja właśnie ogólnie wolę już taką letnię "nudę", dlatego, że w moim rozumieniu nią po prostu nie jest. Zawsze pogoda się jakoś "porusza", na niebie tworzą się zjawiska konwekcyjne (nawet jeśli są suche, to nadal są zjawiskami konwekcyjnymi). I jednak zawsze się gdzieś pojawiają te burze, nawet jeśli nie w mojej okolicy, to jednak.
Największym problemem letniej "nudy" jest generowanie posuchy, jak właśnie miejscami w lipcu 2013, czy czerwcu 2008.PiotrNS - 4 Maj 2020, 12:54
kmroz napisał/a:
No lipcowi 2013 to jednak daleko do nudy, przynajmniej w takim rozumieniu z Nouvel Songe 12-27.10.2019.
Poza ochłodzeniem około 12-14 lipca i upalną końcówką było praktycznie ciągle to samo. Wiem że październik 2019 i jego lampowy okres to praktycznie zero zmian - fakt, nawet mnie to nudziło. Tyle że jesienią mam do tego inne nastawienie. Może z czasem mi to przejdzie, ale na razie nie czuję żadnego zniesmaczenia wobec października 2019 poza mroźną końcówką. I tak wolę jednak wspaniały Listopad Tysiąclecia, chyba najlepszy miesiąc ubiegłego roku, fajniejszy nawet od lutego i września na miarę swoich możliwości kmroz - 4 Maj 2020, 12:54 W lipcu 2013 mi do pełni szczęścia zabrakło tego co np na Lubelszczyźnie:
Lipiec 2013 w tamtych regionach, to dla mnie takie spokojne 5/5+. U mnie był zdecydowanie za suchy i jakby wystąpił po innym półroczu, mógłby doprowadzić do suszy, lub ją pogłębić...kmroz - 4 Maj 2020, 12:57
PiotrNS napisał/a:
Poza ochłodzeniem około 12-14 lipca i upalną końcówką było praktycznie ciągle to samo. Wiem że październik 2019 i jego lampowy okres to praktycznie zero zmian - fakt, nawet mnie to nudziło. Tyle że jesienią mam do tego inne nastawienie. Może z czasem mi to przejdzie, ale na razie nie czuję żadnego zniesmaczenia wobec października 2019 poza mroźną końcówką.
Cóż, szanuje i akceptuje. Miejmy więc nadzieję, że październik 2020 będzie u Ciebie wyglądał tak, jak przed rokiem, a u mnie tak jak przed rokiem na NW Polski.
PiotrNS napisał/a:
I tak wolę jednak wspaniały Listopad Tysiąclecia, chyba najlepszy miesiąc ubiegłego roku, fajniejszy nawet od lutego i września na miarę swoich możliwości
Na SE Polski (włączając w to Nouvel Songe) był to naprawdę dobry miesiąc, zwłaszcza pierwsza połowa. Bo do drugiej już mam trochę "ale"PiotrNS - 4 Maj 2020, 13:16 Dla mnie listopad 2019 to miesiąc bez wad - może poza porankiem we Wszystkich Świętych Niemal rekordowe ciepło, opady powyżej normy, bardzo wysokie i sprawiedliwe usłonecznienie, a przy tym tylko trzy przymrozki... Niesamowity listopad, u mnie nie widzę dla niego żadnej konkurencji. Większość dni w tym miesiącu to kompletny ewenement, naprawdę nie myślałem że kiedyś będę się tak zachwycać listopadem.
A jak się tak patrzę, to przyznaję rację - październik 2019 jednak przesadził i ta monotonia ciągnęła się zbyt długo. Jakoś tak tego nie czułem, gdy owa sytuacja była czasem teraźniejszym, ale jak teraz patrzę, to jednak wolałbym krócej albo z przerwą. Październik 2006 wydaje się wobec tego lepszy.kmroz - 4 Maj 2020, 13:18
PiotrNS napisał/a:
Dla mnie listopad 2019 to miesiąc bez wad - może poza porankiem we Wszystkich Świętych Niemal rekordowe ciepło, opady powyżej normy, bardzo wysokie i sprawiedliwe usłonecznienie, a przy tym tylko trzy przymrozki... Niesamowity listopad, u mnie nie widzę dla niego żadnej konkurencji. Większość dni w tym miesiącu to kompletny ewenement, naprawdę nie myślałem że kiedyś będę się tak zachwycać listopadem.
A jak się tak patrzę, to przyznaję rację - październik 2019 jednak przesadził i ta monotonia ciągnęła się zbyt długo. Jakoś tak tego nie czułem, gdy owa sytuacja była czasem teraźniejszym, ale jak teraz patrzę, to jednak wolałbym krócej albo z przerwą. Październik 2006 wydaje się wobec tego lepszy.
Listopad 2010 czy 2000 nie lepsze dla Ciebie?
A co do października, no 2006 to dla mnie złoto z jednego powodu - owszem miał długi okres (prawie) bez opadów - od 8 do 22.10, ale plusem jego było to, że nie "ukradł" ekstremalnego ciepła - to było właśnie na początku miesiąca, oraz od 23 do 27.10. I w obu przypadkach towarzyszyły mu ładne opady, za pierwszym razem naprawdę mocne