3 dekada czerwca 2004 dużo ładniejsza i bardziej mokra (i tka naprawdę nie dużo zmniejsza). W poprzedniej też trochę opadów, ale były to takie listopadowe mżawki, a w rekordowo suchym czerwcu i ciężko takie coś docenić kmroz - 8 Maj 2020, 12:30 Ja niestety nie powiem jak było dokładnie u mnie w czerwcu 2003, bo dane opadowe dla mojego powiatu są od września 2003. Ale po Legionowie widzę, że było 35mm, lepiej niż w wielu innych czerwcach, z tego w ostatniej dekadzie spadło "regularne" 20 mm.
Co do ostatniej dekady czerwca 2004, to po prostu była chłodna i ciemnawa, nie było nawet blisko takiej tragedii jak w 2018, ale jakoś mnie nie przekonuje. W większości wypadków bywało lepiej. Ocena 3 to nie jest jakaś tragiczna ocena, bo ta część roku w latach 2001-17 ogólnie niemal nigdy nie była tragiczna. Jak zdarzała się półpustynia/step jak w 2005, 2011 czy 2015 roku, to była przynajmniej bardzo przyjemna pod innymi względami, aura na pewno nie była pustynna...Jacob - 8 Maj 2020, 12:54 Punktacja za I półrocze
Tak stałem się laskawszy nawet dla parnoty (chociaż ta z 1 dekady lipca 2012 nadal coś nie do przyjęcia, ale jeszcze 1 dekady lipcow 2001 czy 2009 akceptowalne)Jacob - 8 Maj 2020, 15:48 2 dekada lipca
No w końcu Twój ulubiony lipiec... W sumie jak ją dawny Jacob by ocenił?Jacob - 8 Maj 2020, 15:54
kmroz napisał/a:
Jacob napisał/a:
2012- 10
No w końcu Twój ulubiony lipiec... W sumie jak ją dawny Jacob by ocenił?
Ja to się właśnie zastanawiam co dawny Jacob w nim widział, bo tak naprawdę dla nowego ma dużo więcej pozytywnych cech Jacob - 8 Maj 2020, 16:01 3 dekada lipca
2001- 3 (6 mm, a na południu taka tragedia...)
2002- 2
2003- 5
2004- 7
2005- 8
2006- 2
2007- 8
2008- 4
2009- 9
2010- 5
2011- 6
2012- 4
2013- 8
2014- 3
2015- 9
2016- 4
2017- 7
2018- 3
2019- 5kmroz - 8 Maj 2020, 16:11 1 dekada lipca
2001 - 2+ (no niestety, ale tu w czasie największe gorąca był żar, zamiast burz...)
2002 - 2 (poza tym zbawiennym dla mojego regionu, a dla niektórych tragicznym 4.07, to był jeden wielki żar...)
2003 - 3+
2004 - 5- (moje pierwsze dwa burzowe wspomnienia z dzieciństwa, wbrew mitom szczególnie chłodno zdecydowanie nie było - zwykłe łagodne cumulusowe lato)
2005 - 4- (cumulusowy step, udekorowany dwoma słabymi burzami 7 i 9.07)
2006 - 1
2007 - 2
2008 - 5- (początek to kontynuacja pustynnych warunków, ale przyjemnych termicznie, od 4.07 już wyższa wilgotność i zdarzały się opady)
2009 - 4+
2010 - 4 (ten zbawienny 6.07 wiele zmienia, ale i tak zbyt wiele dni powyżej 27 stopni)
2011 - 3- (8-10.07 6)
2012 - 2+ (burze burzami, ale ten upał i tropik, to jednak psychiczne...)
2013 - 3+ (opady się zgubiły...)
2014 - 3 (tu w Pruszkowie miałem ładną, ale lokalną burzę 7.07...)
2015 - 2+ (pustynia, ale zakończona 8.07 ładną serią burz...)
2016 - 5
2017 - 4+ ("Dzień za dniem pada deszcz, a i tak jest sucho" - mój autorski tekst z TP z tamtego czasu. Bo tak było - niby kapało coś codziennie, ale były to głównie marne konwekcje, w sumie tylko 10.07 miałem konkretniejszą burze, na zakończenie upalnego dnia)
2018 - 3-
2019 - 3+Jacob - 8 Maj 2020, 16:11 Punktacja LIPCOW
Duzo u mnie zyskały parne lipce 2001 i 2003 ale i np. do lipcow 2015 i 2016 też się mocno przekonałem. Lipca 2018 nie ułaskawie, bo w pierwszej dekadzie nie spadła ani kropla deszczu, a ostatnia też nawet 10 mm nie miała. Bardzo ostatnio się zniechecilem do lipca 2005, którego lubiałem bronić . I połowa tragiczna, druga już dużo, dużo lepsza ale i tak będzie negatywnym