Pierwsze dwie dekady w Toruniu duużo gorsze, końcówka się trochę zrehabilitowała (no i samiuśki początek), ale to i tak za mało... ogólnie oba te miejsca wypadły fatalnie
Okres 23-28.10 znacznie lepszy w wersji z Kozienic, ale reszta to jednak Toruń kmroz - 11 Październik 2021, 22:43 Kozienice vs Toruń listopady 2001-2020
Przewaga dość duża bym powiedział, w Toruniu ten mroźny okres był dużo pogodniejszy i tak samo jak w KZ dał bieli pod koniec. No i ocieplenie dużo mniej drastyczne, zwłaszcza te opady poprzedzające bordowy dzień wyglądają fajnie, mimo, że to mżawka.
Tutaj to już miazga. W Toruniu niemal zupełny brak żółtej dupodajki przy silnym bordzie, a dni 18-19.11, czy noc 26/27.11 to fenomen. W okresie bubu za to ciut mniej stratusa. W Kozienicach szmulka zdominowała niemal wszystkie bordowe dni, a w okresie bubu przeważała szmata z wyjątkiem 2 dni.
4.11 wiadomo lepszy w Toruniu, ale w Kozienicach już 5.11 nadrobił. A zwycięstwo głównie za fajny okres prawdziwie zimowej aury, głównie to zasługa sporej śnieżycy z 19.11.
W Kozienicach nie powiem, ten początek na swój sposób urokliwy, ale jednak wolę te 3 ciepłe deszczyki z Torunia xd No i druga połowa, z przewagą mrozu, dała dużo więcej lampki w Toruniu, do tego o dziwo też ciut więcej białej magii...
To był trudny wybór, czy brać mroźną lampkę z 2-3.11 z Torunia, czy 11cm białej magii z 5.11 z Kozienic. Jednak potem Kozienice dostały jeszcze burkę i ciepły deszczyk. Co do drugiej połowy, to wydaje się lepsza w Toruniu, ale szczerze to były podobne, a ta toruńska plucha z 22.11 mnie już zbytnio nie oczarowuje.
W Toruniu do 25.11 miesiąc porażka. Dość złośliwy, nudny jak flaki z olejem, dopiero końcówka dała trochę białej magii i mroźnej lampki. W Kozienicach już od połowy nie brakowało mroźnej lampki, na początku oprócz szmulki pojawiły się też ciepłe deszczyki, chociaż niezbyt mocne.
Tu trochę jestem zaskoczony, ale poza 9.11 jednak widzę, że w Kozienicach było nudniej i opady o wiele złośliwiej wyrobione, w Toruniu nie zabrakło za to ciepełka
O dziwo, ale prawdę mówiąc dużo mniej złośliwy, w KZ niemal każdy opad był albo zimny, albo kończył się zimnem, przynajmniej w tej pierwszej dekadzie. Chociaż jak patrzę na drugą połowę, to już Kozienice przewagi zbytnio nie miały.
Pierwsza dekada, a zwłaszcza 7-9.11, zdecydowanie lepiej w Kozienicach, Dalej to już jeden pies. Chociaż sama końcówka znowu bardziej przekonuje w Kozienicach.
Chyba wolę Toruń poza tym 12-13.11, chociaż z drugiej strony w Kozienicach wtedy tylko popadało, a 10.11 lało mocno przy takim samym bubu. Poczatek dużo lepszy w Toruniu, środek też, 18.11 nawet ciekawy, no i w końcówce w tym ociepleniu coś tam pokropiło.
Poza 29.11, zdecydowanie wolę Toruń. Bardziej żabkowe ocieplenia - zarówno na początku, jak i w ostatniej dekadzie.kmroz - 12 Październik 2021, 13:25 Teraz grudnie 2001-2020 Toruń vs Kozienice
To jest naprawdę niemal remis. Ciężko było mi pogodzić się z odpuszczeniem sobie tej magicznej, 26cm pokrywy z Toruniu w tym magicznym czasie, ale jednak, do 21.12 w Toruniu po prostu nie było śniegu, co to jest kurde 1cm. W Kozienicach prawdziwy śnieg był już od 10.12, czyli 2 razy dłużej, a i wcześniej były 2cm od początku. No i dużo więcej całodobowego mrozu...
Akurat tu myślałem, że Kozienice wypadły lepiej, ale Torun miał jakąkolwiek pokrywę, a Kozienice nie dość, że jakikolwiek śnieg tylko koło 10 dni, to jeszcze <5cm. Tym niemniej w Toruniu też mega pudrowo. No i wisienka na torcie - w Toruniu więcej słońca, mimo mniejszego potencjału. Ogólnie przewaga nawet duża.
Więcej śnieżnej lampki, mniej drastycznej. Sam rozkład śniegu w obu miejscach indentyczny. chociaż w Toruniu się udał jeszcze Sylwester. Tak czy siak tylko puder. Weźdajbieli.
Duża przewaga. Pierwsza połowa jedno i to samo łajno, ale druga najpierw w Toruniu dała niemal tydzień pięknej zimy, a potem przynajmniej trochę żabkowania. W KZ kontynuacja nudy urozmaicenie 2-dniowym incydentem pudru. No i dziwo Toruń miał większą ilość mrozu i do tego wyraźnie większe.
W Toruniu dłuższy okres z realnym śniegiem, bo już pierwsza połowa się postarała, więcej całodobowego mrozu, tmin akurat mniej wyraziste. No i - chociaż w grudniu ma to niski priorytet - jednak trzeba docenić, że w Toruniu było trochę dni z rozpoodzeniami przy śniegu, w Kozienicach ogólnie jedna wielka ciemnica.
W Toruniu poza okrese 9-13.12 to jedna wielka nuda, jedno co cenię, to brak lampy w najcieplejszych dniach, ale zupełny brak opadów śniegu (bo sorry, ale 10 godzinne pseudoprószenie się nie liczy) dobija. W Kozienicach było znacznie drastyczniej w pierwszej dekadzie, ale potem już brak patologicznych ociepleń, a 12.12, chociaż tego nie zobaczy się, dał chyba całkiem sporo bieli, szkoda, że tak na krótko. No i jednak akcenty z opadami częstsze. Niemniej guano w obu miejscach
Pod względem śniegu w drugiej połowie zawiódł w obu miejscach, Toruń jednak miał ładniejsze opady w pierwszej dekadzie no i chociaż pożegnał się godnie - 3cm świeżego śniegu w Sylwka
Trochę jak wyżej - pożegnal się jako tako godnie, chociaż oczywiście i tak żenada, a w okresie bordowym (który był znacznie łagodniejszy niż w Kozienicach) miał więcej mżawek i mniej drastyczności. Jedynie 20.12 na plus w Kozienicach, więc nie jest to jakaś wielka przewaga Torunia.
W obu miejscach nie umywa się do Legiowawic, szkoda tego 18.12 i w konsekwencji dni po nim. Jednak w Kozienicach zachował jakiś poziom, no i ogólnie wcześniej też było lepiej. Sama końcówka też bardziej wyrazista.
W Toruniu do 18.12 nagi, a mróz w pierwszej dekadzie ograniczył się do minimum, końcówka jedynie na plus Torunia, bo przy śniegu miał trochę lampy. W Kozienicacj deszcze przyszły szybciej, a mrozu więcej.
Te epizody śnieżne z Kozienic niby coś, ale poza nimi było tam strasznie. Okres 18-28.12 wręcz drastyczny, podczas gdy w Toruniu jakieś tam opady i lochy miał, początek podobnie. Wersja z Torunia odpycha i obrzydza, ale ta kozienicka po prostu przeraża.
Początek to analog z 18.12.2012 - obie stacje nie dostały tego, co centrum Mazowsza, ale w Kozienicach chociaż trochę zabieliło na kilka dni. Od 12.12 zero śniegu, ale przynajmniej termicznie przypominało to jakąś zimę w Kozienicach, w Toruniu raczej lipa
Kozienice poza dziedzictwem listopadowym nie dały nic od siebie, Toruń coś tam próbował i ogólnie było chłodniej. Ale przewaga niewielka - oba łajnowate.
Mała przewaga raczej, ale jednak za większą ilość całodobowego mrozu i akcent śnieżny 10/11.12, wybieram Kozienice.kmroz - 12 Październik 2021, 22:50 Stycznie 2001-2021
W Toruniu więcej sypania, marznącego łajna tyle co nic. Mimo braku dziedzictwa, docelowo wyszło dużo więcej śniegu niż w KZ. 31.01.2010 brzmi mega smakowicie.
W Kozienicach pokrywa w szczycie dwa razy większa, trwała cały miesiąc, chociaż ten koniec to parodia w obu miejscach. No, ale w KZ też mrozy ładniejsze.
Duża przewaga. Na Toruń aż smutno patrzeć, w Kozienicach było całkiem nieźle. Slońce w Toruniu głównie w czasie odwilży, więc raczej też na minus. Brak dwucyfrowych mrozów w Toruniu, w Kozienicach trafiły się cztery.
Do 24.01 przewaga duża, ale jednak ostatni tydzień na ogromną korzyść Kozienic, toteż ostatecznie zwycięstwo symboliczne raczej.Jacob - 13 Październik 2021, 08:52 Kmroz porównał już wszystkie miesiące sezonu letniego z Torunia i Kozienic, to ja na razie porównam całe sezony letnie (nie wiem czy i nr pory roku będę porównywał, raczej nie)
Lato 2001: Kozienice - na korzyść Torunia na pewno 2 połowa sierpnia i poetyckie 15-16.07 , ale do połowy sierpnia w przewadze znacznie lepiej było w Kozienicach, szczególnie czerwiec dużo znosniejszy
Lato 2002: Kozienice - tam bardziej burzowe i mniej złośliwe, choć też nieciekawe. Miało też więcej drastycznych momentów no i 1 połowa sierpnia na pewno gorsza niż w Toruniu, ale z dwojga złego ostatecznie wygrywają Kozienice
Lato 2005: Kozienice - jedynie sam początek lata lepszy i mniej złośliwy w Toruniu, ale od 14.06 miażdżąca przewaga dla Kozienic, a tej końcówki lipca to serio zazdroszczę, to musiało być niesamowite
Lato 2006: - wbrew pozorom to mam wrażenie, że do 31.07 w Kozienicach było dużo drastyczniej i przede wszystkim dużo bardziej złośliwie. Na pewno sierpień o wiele lepszy w Kozienicach i mój wybór może okazać się zaskakujący, ale naprawdę Duo czerwiec-lipiec było dużo znosniejsze w Toruniu, głównie czerwiec
Lato 2008: Kozienice - lwia część lata była tam bardziej sympatyczna i bliżej mu było do antyzłośnika niż Toruniowi. Jedynie w Toruniu 2 połowa czerwca zdecydowanie lepsza
Lato 2010: Toruń - tj. kmroz mówił, na pewno lepszy początek czerwca czy 13.06 w Kozienicach. Lipiec też mniej złośliwy, bo w Kozienicach to aż razi złośliwością (w Toruniu w sumie też, ale nie aż do tego stopnia) no i sierpień zdecydowanie lepszy. Tak naprawdę okres 5.06-25.08 dużo sympatyczniejszy w Toruniu, jedynie obwarzanki gorsze, akurat 6 petanda sierpnia była zauważalnie znosniejsze w Kozienicach, jedynie 31.08 na dużą korzystać Torunia (w sumie negatyw sytuacji z 2021, dni tygodnia kalendarzowo się też zgadzają )
Lato 2012: Toruń - największa zasługa czerwca, choć 20-22.06 chętnie bym wymienił na wersję kozienicką. Tam szokująco ubogi czerwiec w burze, a w Toruniu znowu rekordzista pod względem ilości burzowych dni, choć były to krótkie burki poza weekendem 16-17.06. Pierwsza dekada lipca przyjemniejsza w Toruniu, choć coś w stylu Kozienic też byłoby fajnie kiedyś przeżyć . Sporą część 2 dekady o dziwo lepsza w Toruniu, przynajmniej 12-16.07, 17-18.07 w sumie jedno gówno, dopiero 19-20.07 lepsze w Kozienicach. 3 dekada wbrew pozorom podobna, tylko 25-26.07 dużo lepsze w Kozienicach, a 29.07 w Toruniu. Pierwsza dekada sierpnia mimo silniejszego upału dużo fajniejsza w Kozienicach, konkretnie od 3.08. Loch w drugiej dekadzie mniej upiorny i krótszy w Toruniu, jedynie jeszcze koniec drugiej dekady lepszy w Kozienicach, 3 dekada o dziwo raczej lepsza w Toruniu
Lato 2013: Toruń - w Kozienicach na pewno fragmenty czerwca tj. 1-6.06 czy 18-25.06 dużo lepsze no i w sumie czerwiec jako całokształt jakby lepszy, ale wakacje poza 12-13.07 i 20.08 to miazga na korzyść Torunia
Lato 2014: Kozienice - tu cały lipiec i duża część sierpnia lepsze, w Toruniu jedynie 3 dekada sierpnia lepsza no i może trochę czerwiec, ale bez szału
Lato 2015: Kozienice - na pewno lepszy czerwiec i lipiec w Toruniu miały dużo więcej PRLu. Sierpień z dwojga złego wygląda nieznacznie znośniej w Toruniu, ale tego psychicznego epizodu 19-21.08 to wręcz zazdroszczę
Lato 2016: Toruń - tam na pewno mniejsze przerwy w odpadach (bo regularniejsze to złe określenie dla niego xD). No i w Kozienicach da się zauważyć więcej złośliwości. Tak naprawdę tylko samą końcówkę lipca Kozienice miały trochę fajniejsza i tyle
Lato 2017: Toruń - tu podobnie jak w 2011 roku. Przewaga czerwca i sieprnia w Toruniu, lipiec zdecydowanie lepszy w Kozienicach (zszokowało mnie jak zobaczyłem jak bardzo burzowym miesiącem tam był ). Czerwiec po prostu lepszy, bardziej parny i wilgotniejszy, ale toruński sierpień 2017 już miażdży ten z Kozienic
Lato 2018: Toruń - jestem w szoku, że to mówię i wybór był naprawdę bardzo ciężki i chyba najcięższy jak do tej pory. Czerwce siebie warte, lipiec w dużej mierze lepszy w Toruniu, może 3 dekada ciut lepsza w Kozienicach. Sierpnie też siebie warte, może nawet ciut lepszy w Kozienicach, ale miał jeszcze bardziej podkreślona złośliwość
Lato 2020: Kozienice - i to zdecydowanie, nie wiem czy nie największa przewaga, nie licząc samego początku czerwca to cały czas lepsze, a w szczególności sierpień
Lato 2021: Kozienice - mimo, że wakacje nawet trochę lepsze w Toruniu, to całokształt wydaje się dużo ciekawszy w Kozienicach, no i przede wszystkim dużo bardziej burzowe lato. Z czerwca oczywiście wymienilbym 13 i 22.06 na toruńskie, z lipusia, na pewno okres 4-8.07, 14.07 , 16-17.07 no i z sierpnia na pewno 5.08 i cały okres 23-30.08. Calkosztalt lata jednak wypada lepiej w Kozienicach