Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Gdzie dane miesiące były najlepsze/najbardziej znośne?
kmroz - 10 Lipiec 2025, 17:51 No to czerwiec 2013 nas tak samo poróżnił tu jak 2024 - tylko tutaj odwrotnie stacje Osobiście bardziej szanuje Kurort, bo po prostu było bardziej lochowo i co do zasady chłodniej - w teorii o 0.1 stopnia, w praktyce jednak właśnie ten wspomniany żarowy okres był tam mocniejszy i sklaunował średnią mocniej niż w Toruniu.
Choć zaznaczam, że nie jest to duża przewaga, w Toruniu np mocno cenie rześkie noce (choć to te chyba jeszcze czasy, gdy ta stacja miało zastoiskowe tenedencje) i rzeczywiście to, co wspomniałeś (krótszy okres upału). Jednak no w takim Toruniu np mnie boli brak odcięcia po 21.06 - w Kurorcie termicznie jeszcze było strasznie przez 2-3 dni, ale chociaż był loch i opady. No i ogólnie suma opadów między tymi stacjami różniła się kosmicznie, przez co ten suchy okres w NS nie był aż tak niepokojący, do tego był z obu stron po prostu 2 dni krótszy (13-21.06 a nie 11-23.06 jak w Toruniukmroz - 10 Lipiec 2025, 18:08 Z 2015 pełna zgoda, w 2014 trudno wybrać, ale chyba z uwagi na ostatnie 3 dni (newralgiczny i ważny okres xd) wybieram też Toruń, ale akurat okres upału wolę chyba w wersji Kurortu, ale to mała różnica. Z 2012 bez patrzenia wiem że zgoda xd
Z 2011 wygrana oczywiście NS, choć nie bez "ale" - irytują mnie te 2 nawrotki, mimo, że burze je jako tako trzymały w ryzach. Jednak no oprócz 1 dekady (którą szczerze w obu miejscach oceniam bardzo negatywnie, różna jest tylko skala) też moją uwagę zwracają ostatnie 2 dni - w Toruniu wręcz koszmar, a w Kurorcie... tak szczerze, to tam już 24.06 zaczał się okres lochu i bubu, który na początku lipca był tylko nieco nasilony xd Natomiast wygrana tak czy siak oczywista z uwagi na olbrzymią różnice w usłonecznieniu i wbrew pozorom też dość sporą w opadach.
Z 2010 wolę chyba nieznacznie Kurort i obok 2013 jest to druga różnica. To takie podkreślenie kmroza vol 2025. Choć zaznaczam, że fanem tych pierwszych 4 dni (nawet bez tła jako kontynuacja powodziowego maja) nie jestem xd W Toruniu zdecydowanie za dużo lampy i te ostatnie dni... noce ratowały, ale te tmax... Do tego te opady, których serio w Toruniu było mało, 2 ładne sumki i poza tym praktycznie nic... Na korzyść Torunia przemawia jedynie wyraźne skrócenie żaru i ozdobienie go antyzłośliwą i antyzdradliwą burzą - ale właśnie jako kmroz vol 2025, choć nadal doceniam takie zjawiska, to uważam, że nie na nich powinno się kończyć. Patrząc próżniowo - wygrywa dla mnie, choć nieznacznie, Kurort. Patrząc jednak całościowo, jako następstwo po maju, to jednak ten początek w Kurorcie przeraża.
W 2009 opadowo i solarnie wygrywa Kurort, choć też no wyrobienie tego usłonecznenia było tam bardziej złośliwe. W Toruniu jednak dużo bardziej cenię termikę i ogólnie większe zrównoważenie pogodowe. Okres od 8 do 24.06 to takie naprawdę rześkie eldorado w Toruniu mające wszystko co potrzeba, a w Kurorcie jednak duży bord jak na czerwiec przeplatał się z dużym bubu. W zasadzie tylko ta 3 dekada sprawia, że nie sposób nie docenić Kurortu, choć też czasem za dużo to niezdrowo. Ostatecznie uważam że po prostu remis bez wskazania - jakby cokolwiek sensownego popadało w tej dość lochowej końcówce w Toruniu (choćby te lochowe 26-27.06 jakkolwiek ozdobić), to już wybrałbym Toruń.kmroz - 10 Lipiec 2025, 18:12 W 2008 z wielkim bólem, ale wybieram Toruń. Nie chodzi tylko o opady (które zresztą w obu miejscach były słabe), ale tę odpychającą 3 dekadę w NS... Dla mnie trend w tym miesiącu jest ważny i serio już prędzej przełknę gorący początek (dni 1-3.06 i 8-10.06 to już trochę ponad tolerancje w Toruniu, ale mimo wszystko...) niż 3 dekadę Cenię również fakt wyraźnego odcięcia od 12.06 do tak naprawdę końca...
Szczerze? Gdyby te opady w Kurorcie po prostu były, to bym dał remis, bo serio różnica w solarze potężna i przebieg bez brania pod uwagę trendu, był chyba też nieco lepszy w NS. Ale bez tych opadów... no szczerze, nie mogę patrzeć na taką 3 dekadę i w połączeniu z tak żałosną sumą po prostu muszę dać Kurort jako "porażkę"kmroz - 10 Lipiec 2025, 18:17 W 2007 NS wybór oczywisty, choć na pierwszy rzut oka ta różnica wcale nie była taka wielka. Zwróciłem uwagę na bardzo dziwną specyfikę czerwca 2007 w Kurorcie przy porównaniu go do 2025, który był o 0.4 stopnia cieplejszy, mimo, że tmax i tmin miał od niego chyba nieco niższe (a co najwyżej podobne). Tu jednak Nowy Sącz w gorące/upalne dni ratowaly... szybkie burze. Nie, że wieczorem, a często już w południu, co wprawdzie wyrabiało brzydki tmax, ale ładnie regulowało średnią dobową. Ten miesiąc w NS to jeden z dowodów, dlaczego tavg z 2 pomiarów to często bubel.
Co do Torunia w 2007, to okres od 18.06 bardzo cenię i wręcz uważam, że od tego momentu wygrywa z Kurortem - z uwagi na to jak ważny jest dla mnie trend, to naprawdę umiem to docenić. Ale wcześniej? Początek w Toruniu nie przyniósł opadów, podczas gdy w NS przyniósł spore, a potem ten okres gorąco-upalny był w Toruniu serio żarowy, bezburzowy, a ukojenie dopiero wieczór przynosił. Dla porównania ten czas od 18.06 w Kurorcie się aż tak mocno od Torunia nie różnił, więc tak jak na początku napisałem - różnica jest oczywista i spora na korzyść NS.kmroz - 10 Lipiec 2025, 18:24 W 2006 wygrywa mimo wszystko Kurort, ale nie jest to tak pewna wygrana, jak mi się na początku wydawało. Trzecia pentada w NS dużo lepsza, sama końcówka za opady też, ale ta ciągłość dzień dnia tavg>20 od 20 do 29.06 jednak jest czymś odrażającym, serio... A i dni 16-19.06 też nie propsuje... Sam początek też w NS przegiął pod każdym względem, w Toruniu zresztą też, ale w inny sposób - był to ostatni przypadek czerwcowy, w którym chłód był po prostu realnie groźny. Usłonecznienie z pozoru wyraźnie wyższe w Toruniu, ale trzeba zwrócić uwagę, że stabilniej wyrabiane, a nie jak w NS dopiero od 7.06, do tego długość dnia...
Wygrana NS wynika głównie z tego, że ten początek był groźny i nieciekawy - z zupełnie innych powodów, ale jednak - w obu miejscach i ogólnie z drastycznej słabości opadowej w Toruniu. Ale tak szczerze, to bez 11-15.06 i 26-30.06 wynik tych zawodów byłby zdecydowanie odwrotny.kmroz - 10 Lipiec 2025, 18:45 Z racji że mam wenę, to porównam sobie jeszcze 2001-2005, też w sortowaniu "malejącym"
Wybieram Kurort za sumę opadów. Specjalnie podkreśliłem to słowo "suma" - bo bez 9-10.06, to by w obu miejscach jechały na jednym wózku ze skrajnie małą sumą opadów. Niestety, wyglądało to bardzo źle w obu miejscach pod tym względem. Też ten grunciak z 9.06 w Toruniu mi mocno nie leży, choć przynajmniej był pojedynczy. 30.06 już mnie tak nie boli, nawet jest to fajna ciekawostka Termicznie te miesiące były dość podobne, ta mała przewaga Kurortu wynikała głównie z bordowego epizodu 14-17.06, który Toruń na taką skalę minął. Solarnie Kurort łagodniejszy, ale to też zasługa tego kilkudniowego epizodu lochu i deszczy, bez niego to wręcz by było mniej słońca w Toruniu xd Ogólnie trudno by było wybrać, więc po prostu wybieram NS za ten plaster opadowy przez 2 dni xd
Wolę Nowy Sącz, bo jest tu uroczy przykład pokazania takiego zatrzymania się na ciekawym progu, do tego łączącego fajne opady w różnej formie i względne umiarkowanie solarne. W Toruniu miesiąc aż do przesady chłodny, a bez tego sklaunowania 1-4.06, to byłby też już skrajnie pochmurny. Ogólnie taki czerwiec 2004 na Kujawach to już wyższy poziom zimnej patoli, w której nawet taki Bałwanek jak ja nieco odwraca sposób spojrzenia. W NS był to sielski czerwiec, ale jednak z zachowaniem poczucia, że to przełom wiosny i lata, a głównie zasłużyła się skrajna Aturcja, niż jakieś duże, czy przedłużające się większe chłody.
Tu wybieram też NS. Termicznie to naprawdę niemal bliźniaki - w przebiegu, rozkładzie i ostatecznej średniej (choć też będąc obiektywnym, to Toruń ma wyższe normy ). Jednak opadowo to jest przepaść, a solarnie... z pozoru się mocno nie różniły (choć w Toruniu oczywisty brak danych usłonecznienia z 25-27.06, które przynajmniej o 20h by podniosły), ale sposób wyrobienia... Serio w Toruniu ta pierwsza połowa to solarne, termiczne i pustynne, bezopadowe piekło, a druga to mocna loszyna, w Kurorcie obie połowy bardzo słoneczne, ale bez skrajności. Opadowo też zachował w NS jakąś równowagę, oczywiście ta przyzwoita suma to skutek dwóch szybkich burz, ale nawet bez nich by i tak miał lepszą sumę niż Toruń
Tu wybieram Toruń, choć nie bez bólu - ten brak opadów w 2 połowie to koszmar. Ale poza tym? W Kurorcie w 2 połowie była naprawdę długa fala gorąca i żaru, z dość wyraźnym okresem upalnym, a w Toruniu nieciekawy okres bordu/gorąca ograniczył się do 6 dni, z czego upał był tylko jeden. I to jest tak naprawdę główne różnicowanie
Wybieram Kurort. Nawet już pomijając toruński odwał mrozu z 14.06, co też nie jest mi obojętne. Ogólnie pierwsze 14 dni na Kujawach to skrajna lodówka, a z kolei ostatni tydzień wręcz ... ciepły. W Kurorcie dużo większa równowaga termiczna - lodówa skończyła się na 5-6.06 już, potem było stabilnie rześkawo. Opady w NS też dużo bardziej regularne i przy tym po prostu większe FKP - 10 Lipiec 2025, 20:09 Przełom wiosny i lata to miałeś w maju 2024 W ogóle 2024 to perła w tym szambie i z każdym dniem bieżącego roku się o tym coraz bardziej przekonuję Jacob - 10 Lipiec 2025, 21:46 kmroz, co do uwag
Czerwiec 2008: dla mnie NS był oczywistym wyborem, chociaż wolę taki sam trend jak Ty, to nie na tyle żeby szanować taką pustynię w dodatku ten najbrzydszy okres z połowy tego patologicznie lampowego czerwca w Toruniu był naprawdę lodowaty i wtedy też nie szczędził psychoamplitud :mróz: owszem szanuję fizyczność, ale tamten miesiąc już totalnie odleciał, a 3 dekada czerwca 2008 z NS... Cóż nie podoba mi się i na dodatek bardzo źle mi się kojarzy, taka pseudoparnosc w stylu przełomu lipca/sierpnia 2018 z niemalże zerowymi sumami i lampa
Czerwiec 2010: dla mnie w NS przegial ze skrajną złośliwością i jedynie przy W/NW granicy gdzie odleciał wręcz do rekordowo pustynnych możliwości (przy czym był sielski i tak) był trochę gorszy. W Toruniu doceniam, że był antyzlosliwy i antyzdradliwy w przewadze a w zdecydowanej większości ten lampowy okres był sielski i nie było jakiegoś skrajnie długiego okresu bez opadów, co kilka dni był pojedynczy opad. A w NS jedyną zaletą jest to, że w tabelkach wygląda ładnie (opad, usłonecznienie, termika i mała amplituda, ale pod tym kryła się straszna zakała )
Czerwiec 2013: tutaj też mnie nie przekonales, dla mnie właściwie do końca tetrykowej wiosny był dla mnie nieporównywalnie lepszy w Toruniu, owszem okres 22 - 25.06 za to niebo a ziemia porównując NS z Toruniem, ale to tylko kilka dni. Potem znowu końcówka na plus dla Torunia, więc po raz kolejny obstaje tu przy swoim PiotrNS - 10 Lipiec 2025, 22:38 Zacznę od Jacoba korzystając z jego obecności
Z czerwcem 2025 zdecydowana zgoda. U Ciebie ten miesiąc rzeczywiście był skromnym przełazkiem, który wielokrotnie wykorzystał swoje szanse. Miał kompletnie nieporównywalnąI dekadę, lecz również (co jest chyba nawet ważniejsze), także w III dekadzie był łagodniejszy i nawet w te cieplejsze dni generalnie nie unikał chmur i opadów. Wadą jest odrobinę niewykorzystany potencjał na sielskie noce (zwłaszcza jak na Toruń) i jednak trochę za dużo lampy, ale dobrze że trafiała na uczciwe termicznie dni. Opadowo teżlepiej, nawet bezwzględnie lepiej niż w NS. Szkoda, że u mnie ten miesiąc znowu załapał się na jednąz dwóch najwyższych termicznych klas...
Co do 2024 też zgoda, I dekada naprawdę u mnie wygrała. Przy tych wszystkich porażkach 2024 roku, to było genialne. W mniejszym stopniu podzielam Twoje zdanie odnośnie III dekady, która i u mnie jużmęczyła i wprowadzała standardy lipca 2024 jeśli chodzi o noce. Poza tym ten nieciekawy okres zaczął się już wcześniej, upalnymi dniami 18-19.06.
2023 w pełni popieram, mój przełamek kompletnie nie kojarzy się z Globciem Okres 6-12.06 w Toruniu w porównaniu do tego, co było u mnie... to kosmiczna różnica, jak stąd do Sławosza. W NS szkoda tylko niedopracowania opadów i tego pecha z temperaturąmaksymalną 21.06... niewybaczalne.
Zgoda też z 2022 - choć i u mnie I połowa była naprawdę fajna, to w Toruniu okazała się trochę łagodniejsza termicznie, a i opadowo udało się jątrochę lepiej dopracować. Przede wszystkim jednak końcówka się zlitowała.
Co do 2021... on był zasłużony, więc jego lubimy Ale zgoda, w Toruniu ten czerwiec był cieplejszy na każdym etapie, a mniejsza lampowość nie przełożyła się na korzyści opadowe, które w NS jednak umiały się zdarzyć. Szalę dodatkowo przechyliła sama końcówka, ostatnie dwa dni decydujące o tym, że suma opadów nie była jak w Toruniu dziełem jednej burzy.
W przypadku 2020 też generalnie się zgadzam, a najmocniej trafia do mnie chyba argument tej polaryzacji. W NS także za sprawą większej ilości loszku, ocieplenia rzucające się w oczy, były trochę lepiej rozłożone na ten miesiąc, poprzetykane dłuższymi okresami deszczowego spokoju. Opadowo (pod względem sumy) Toruń poradził sobie jednak lepiej, więc być może byłbym skłonny do uznania remisu.
Pełna zgoda z czerwcem 2019, choć ten chory termiczny wyskok z 11-12.06 miał swój plus, bo zjednoczył nas w bólu w środku nocy na Meteomodelu xd Podstawowym argumentem jest dla mnie właśnie, że nawet w tych najgorszych momentach nie było aż tak strasznie i wynaturzenie.
Z czerwcem 2018 pełna zgoda, choć dla mnie podstawową korzyściąjest ta realnie przełamana III dekada. Bardzo cenna była też mniejsza lampowość ociepleń i pod tym względem rzeczywiście NS pokazał klasę. W Toruniu nawet przy tych płytkich ochłodzeniach lampa wpychała się gdzie tylko mogła, a opadowo wyszło bardzo słabo.
Z 2017 mam pewien problem, bo do wersji z NS mam słabość. Ciągle cenię go za to, że swojąwysoką anomalię podał w bardzo przyjemnej formie i w zasadzie żaden parametr nie występował kosztem innego. W dobie marzeń o łagodniejszych miesiącach letnich wybieram jednak chłodniejszą wersję toruńską, choć no co innego podpowiada rozum, a co innego serce.
Wreszcie zgoda z czerwcem 2016, mniej złośliwym i bardziej umiarkowanym w tym newralgicznym gorącym okresie. Wyskok z 25.06 trwał na szczęście krótko, tylko przez ten jeden dzień, który przecież i tak był bardzo gorący z racji emocji innego rodzaju
cdn.Bartek617 - 11 Lipiec 2025, 00:27
kmroz napisał/a:
Sam początek też w NS przegiął pod każdym względem, w Toruniu zresztą też, ale w inny sposób - był to ostatni przypadek czerwcowy, w którym chłód był po prostu realnie groźny.
Dla mnie przyjemnie oba początki tamtych czerwców wyglądały
kmroz napisał/a:
Dla mnie trend w tym miesiącu jest ważny i serio już prędzej przełknę gorący początek (dni 1-3.06 i 8-10.06 to już trochę ponad tolerancje w Toruniu, ale mimo wszystko...) niż 3 dekadę
Ale tak właściwie to dlaczego- czy przez to że gorąc trwa coraz dłuższą część dnia? W sumie też wolę by wykres termometrów w ciągu doby, zwłaszcza w trakcie pory ciepłej, przypominał parabolę z dorodnym, okazałym, ostro zakończonym łukiem (tzn. długa, stroma droga do szczytu i tak samo od niego, ale samo maksimum krótkie- taka funkcja kwadratowa)
kmroz napisał/a:
Z 2010 wolę chyba nieznacznie Kurort i obok 2013 jest to druga różnica. To takie podkreślenie kmroza vol 2025. Choć zaznaczam, że fanem tych pierwszych 4 dni (nawet bez tła jako kontynuacja powodziowego maja) nie jestem xd W Toruniu zdecydowanie za dużo lampy i te ostatnie dni... noce ratowały, ale te tmax... Do tego te opady, których serio w Toruniu było mało, 2 ładne sumki i poza tym praktycznie nic... Na korzyść Torunia przemawia jedynie wyraźne skrócenie żaru i ozdobienie go antyzłośliwą i antyzdradliwą burzą - ale właśnie jako kmroz vol 2025, choć nadal doceniam takie zjawiska, to uważam, że nie na nich powinno się kończyć. Patrząc próżniowo - wygrywa dla mnie, choć nieznacznie, Kurort. Patrząc jednak całościowo, jako następstwo po maju, to jednak ten początek w Kurorcie przeraża.
To była po prostu reakcja na nędzę jaka ma zwykle miejsce wiosną... Jednak niże typu śródziemnomorskiego są prawdziwie potrzebne wraz z blokadą wyżu, by miały miejsce efekty opadowe... Za tyle lat niepowodzeń kiedyś musiało wyjść