To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Najlepsze/najgorsze listopady 2001-2019

kmroz - 4 Listopad 2024, 19:05

A wykrzykniki przy 2023 i 2011 to z jakiego powodu? Chyba zawsze lubiłeś ten pierwszy i nie lubiłeś tego drugiego ;)

Dla mnie 2023 niestety za mokry, bym mógł to tolerować :nie: W dodatku "antyzłośliwy" :zygacz:

Jacob - 4 Listopad 2024, 19:09

kmroz, wcale nie tak anty ;-) :-)
https://www.ogimet.com/cg...d=REV&Send=Send

Z 2011 to chodziło że nie na ostatnim miejscu :lol:

kmroz - 4 Listopad 2024, 19:13

Jacob, tak czy siak mnóśtwo bezużytecznej wody w mało przyjemnej postaci spadło :zygacz: Ten puderek to na otarcie łez tylko
FKP - 4 Listopad 2024, 19:32

Wasze poglądy pogodowe wzbudzają mój niepokój :( :cry:
Bartek617 - 4 Listopad 2024, 19:44

Dla mnie z kolei to nie niepokój, a jedynie to są mniej lub bardziej odmienne oczekiwania (od moich). ;-)
kmroz - 5 Listopad 2025, 11:02

Podkreślam, że wybory u mnie ;)

1. 2004 - Atak zimy może nie tak fenomenalny jak 6 lat później, ale za to wcześniej, do tego miesiąc znacznie mniej patolski (poza samym początkiem :zygacz: (, szkoda tylko tego ciepłęgo sektora z 23.11, po którym nie nasypało ;) :( bo byłaby szansa na SDWPŚ godną najlepszych sztuk z lat 90-tych :snieg:

2. 2001 - Cenię za brak patoli i realne mrozy na każdym etapie, opadów było mało, ale to nie tak, że wyżowa stypa, no a końcówka miała trwały okres pełnoprawnej zimy, co u mnie jest w tym miesiącu mega rzadkością...

3. 2016 - To straszne, ale to dosłownie jedyny listopad w tym wieku, który od prawie początku, a nie dopiero połowy :) przypominał o tym, że zima się zbliża. Epizody mega klaunowate, ale były, ponadto wilgoci nie brakowało, a patolstwa nie było prawie w ogóle - ten epizod 18-21.11 na szczęście nawet nie stał obok tego co na południu :jupi:

4. 2023 - Pierwsza połowa irytuje termiką, ale chociaż :deszcz: nie zawodziły. Za to druga... to dosłownie jedyna, która choć o trwałej i prawdziwiej pokrywie mogła pomarzyć, to praktycznie cały czas miała jakąś nieciągłą biel od 17.11 do końca miesiąca :!:


5. 2007 - Choć pierwszy śnieg, który przetrwał całą noc :lol: :lol: pojawił się dopiero na koniec listopada, to jakieś tam akcenty były od początku, mrozu było dużo, jakby pojawił się jakiś mający ręcę i nogi incydent z realną pokrywą, to by było "mutantowe pierwsze miejsce" xd

6. 2005 - Do 15.11 totalny nudnopad, ale druga połowa naprawdę sztos, jedna z najlepszych. Jednak pierwsza mnie mega frustruje, bo nie dość że patolska, to sucha :help:

7. 2010 - I tak wysoko jak na ilość patoli w nim, ale tej końcówki nie da się nie docenić :snieg: :prayer: Do 25.11 miesiąc skrajnej patoli, ale przynajmniej :deszcz: w nim było bardzo dużo

8. 2024 - Ostatnio go trochę z powrotem doceniłem za te konkretne mrozy na początku (jak na tę porę ;) ), potem z kolei mglisty i lochowy vibe, a od 13.11 wbrew pozorom regularne, tylko pizdowate opady. No i nie można zapomnieć o incydencie :snieg: z 21-23.11, który jednak jak na standardy mojego regionu był czymś naprawdę znaczącym. Co do zasady jednak w większości miesiąc bardzo nudny.

9. 2017 - Poza dosłownie samą końcówką :snieg: to nie był szczególnie ciekawy, ale też wilgotny i przede wszystkim zawierał w sobie późnojesienny vibe, a patoli było wybitnie mało. Do tego ostatni sprawiedliwy od początku do końca listopad w górach :snieg: :glaszcze:

10. 2008 - Asem w rękawie tego miesiąca jest epizod :snieg: z 3 dekady i może trochę mróz z 18.11 xd Poza tym jednak niestety miesiąc dość mdły, przeraźliwie :slonce: wbrew pozorom (te dni 3-6.11 z mżawkami i mgłami :deszcz: się bardzo pozytywnie wyróżniły względem południa, ale reszta pierwszej połowy to serio dominacja dupki :slonce: )

11. 2022 - Ogólnie nudziarz z kijowym trendem, do tego jak już zrobiło się zimno to był problem z opadami, ale też i temperaturą, która lubiła być na upartym poziomie typu +1 :help: Z uwagi jednak na dwa incydenty śnieżne nie mogę nie docenić

12. 2002 - Za nietuzinkowy początek, szkoda, że bez opadów :mroz: Choć jakiś ślad się pojawił 8.11 z rana podobno, co jak na tę porę roku jest warte docenienia :jupi: Potem niestety patolstwo :glaszcze:

13. 2006 - Tutaj też za wyróżnienie pod względem konkretnego epizodu na początku :snieg: - a i później było sporo :deszcz: Druga połowa niestety mega patolska

14. 2021 - Za to, że wbrew pozorom mial trochę negatywny trend i jednak potrafiło muskać realnym zimnem już od początku, a przede wszystkim nie było patoli. No i końcówka z nędznymi próbami :snieg: i ogólnie dużymi :deszcz: trochę też podnosi w moich oczach

15. 2013 - Na dobrą sprawę to wiele nie wniósł, ale też swoim vibem (mimo w przewadze "pozytywnego trendu") unikał takiej patolskiego vibe.

16. 2012 - Jego "antyzłośliwość" miała zarówno zalety, jak i wady, w tym zimnym okresie od 12 do 25.11 nic nie umiało zupełnie padać, zresztą no typowa inwersja :lol: Ale z drugiej strony dzięki opadom w cieplejszym okresie też nie dawał odczuć takiego patolskiej, nudnej stypy. PS. Jakby go przesunąć 5 dni do tyłu, to by skoczył z 10 miejsc w górę....

17. 2015 - Jesienny monsun dodaje uroku :deszcz: , ale niestety ciepło było wtedy naprawde patolskie. Nieco zimniejsze obwarzanki (głównie 3-6.11 i 24-28.11) niestety nie dały totalnie nic :snieg: od siebie

18. 2020 - Jakąś tam słabość do dzisiaj do niego mam, ale na dobrą sprawę ten realnie lubiany przeze mnie okres to tylko 6-14.11, a to nie jest nawet połowa tego miesiąca. Całokształtem niestety suchy, stypowy i często patolski miesiąc, który miał dość długo problem z mrozem choćby w nocy (czego o 2021 jednak nie można powiedzieć)

19. 2011 - Termicznie wiele w nim szanuje, ale miesiąc skrajnie suchy. Nie da się tego wybaczyć, miejsce i tak wydaje się wysokie :lol:

20. 2009 - Mroźny początek, ale niestety mógł przejść bez echa, to nie było to co w 2006... Potem bardzo :deszcz: okres, ale już przy patoli, a od 15.11... szkoda gadać. Przeraźliwa patola i tyle :slonce:

21. 2018 - Bardzo irytujący schemat nudnopada - pierwsza połowa bardzo sucha i patolska, druga zaś zimna, często mroźna, ale nadal wyjątkowo sucha, przez co przeszła bez echa i tylko statystyki uratowała...

22. 2003 - Okres 6-16.11 mocno szanuje, ale niestety i tak inwersyjne ścierwo. A poza tym. Szkoda gadać cokolwiek o tym miesiącu :zygacz:

23. 2014 - Może trochę surowo oceniam, bo żeby nie było doceniam długi okres lochu i silny mróz na koniec. Szczerze mówiąc, to październik w podobnym stylu (oczywiście analogiczny z anomalią mam na myśli :p ) bym ocenił znacznie lepiej, choć tu blokerem byłaby z kolei lipa opadowa (choć 7-8.11 :deszcz: , 16.11 i 24/25.11 dały coś tam od siebie). Ale no listopad niestety, typowa nuda, stypa i irytujący trend. A końcówka bez śniegu i tak nie ma sensu :help:

24. 2019 - Zdecydowanie najgorszy, pojedyncze dni miały fajny vibe, ale sumarycznie patolski na każdym etapie, bardzo suchy i nie brakowało w nim dupy wołowej :slonce:

Bartek617 - 5 Listopad 2025, 21:25

kmroz napisał/a:
PS. Jakby go przesunąć 5 dni do tyłu, to by skoczył z 10 miejsc w górę....


Racja, po co nam opady bieli na koncie października? :-( Mógłby między Wszystkimi Świętymi a Zaduszkami przyjść front chłodny jak blisko 20 lat temu (bodajże w 2006 r.) i byłoby w porządku: październik zachowałby (czy ocaliłby) tzw. twarz, a ochłodzenie już w trakcie listopada (nawet jeśli przeszłoby w wersji ubiegłorocznej, czyli "na sucho" i z całodobowymi chmurami warstwowymi przy temp. niewiele powyżej 0 C) miałoby więcej sensu niż maraton jesiennego gorąca ;-) :-(

Bartek617 - 5 Listopad 2025, 21:31

kmroz napisał/a:
ten epizod 18-21.11 na szczęście nawet nie stał obok tego co na południu


Oj, Krzysiu- takich miejsc przecież np. nie brakowało ;-) :jupi:




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group