To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące marzeń

PiotrNS - 4 Maj 2020, 13:33

Listopady 2000 i 2010, to mocne drugie miejsce. Niewiele słabszy, a może i równie dobry był listopad 2009, ciut niżej 2006. To nadal są świetne miesiące, ale listopad 2019 jednak je pokonał :D
Szkoda że moje jedyne wspomnienie pogodowe z października 2006 to pochmurna i chłodna pogoda (14 października), a taki piękny był to miesiąc :/

kmroz - 4 Maj 2020, 13:35

https://www.ogimet.com/cg...d=REV&Send=Send

Dobra, ta pierwsza połowa u Ciebie to jak z innej bajki... Skrajnie sucha. Podczas, gdy u nas i w większej części Polski była skrajnie mokra...

PiotrNS - 4 Maj 2020, 13:43

Na tym etapie listopada 2010 rok już od dwóch miesięcy był rekordowo mokry i pozostało mu już tylko ten rekord śrubować ;) Niedługo spadł śnieg i do marca 2011 nie było tutaj mowy o jakiejś suchości, dopiero ten marzec przechylił szalkę i umożliwił pożar pobliskiej łąki 31 marca.
A pierwsza połowa listopada 2010 i te temperatury, to marzenie. Szczególnie zapamiętałem cieplutkie poranki, które bardzo kontrastowały z tymi zimowymi w p*ździerniku.
Druga połowa była już za to mokra i suma opadowa wyszła powyżej normy, dokładnie 42,8 mm.

kmroz - 4 Maj 2020, 14:37

Przyznaje, że przeuroczy okres, ale ja w takich warunkach byłbym jednak mocno zmartwiony sytuacją hydrologiczną. Zeszłoroczna jesień dobitnie pokazała, że opady o tej porze roku też są potrzebne. Zimą również, zwłaszcza jeśli nie jest mroźna. Bo jeśli jest mroźna, to wystarczy na tyle, aby zapewnić stałą pokrywę śnieżną, by uniknąć suchych mrozów - jak jest ciągły mróz i stabilne 5-10 cm śniegu, to w gruncie rzeczy nie są zbyt potrzebne opady, chociaż na pewno nie zaszkodzą...
jorguś - 4 Maj 2020, 16:29

Coś w tym jest, że zima nie musi być super mokra, wystarczy ta pokrywa śnieżna regularna. U mnie I kwartał 2020 przyniósł dwukrotnie więcej opadów niż I kwartał 2018, luty ponad 80 mm. A mimo to sytuacja hydrologiczna w tych dwóch kwietniach różniła się znacząco mimo że oba były bardzo suche. Jesień raczej nie ma tu aż takiego znaczenia, bo u mnie ostatnie 4 miesiące 2019 roku wcale jakieś suche nie było (nawiasem mówiąc cały 2019 nie był,suma opadów u mnie wyniosła 720 mm)

A co do miesięcy marzeń: To co mi przychodzi do głowy jako pierwsze:
https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2018-05-31&godzina=14&rodzaj=da&wmoid=12560&dni=31&ord=asc

No na prawdę, ciężko mi znaleźć wieksze zarzuty. Ta końcówka też nie taka straszna, zresztą doskonale pamiętam też ulewę 30 maja w południe w okolicach dworca głównego w Kato, padało przez chwilę tak mocno że przechodnie masowo chowali się w bramach :D No ale to widocznie było bardzo lokalne zjawisko.

I ten miesiąc kompletnie z innej parafii, ale do dzisiaj mam z niego sporo wspomnień, także prywatnie. Świetnie wspominam ten czas- jeszcze pełen beztroski, pozbawiony pierwszych nastoletnich problemów które z kolei niebywale doskwierały mi w analogicznym okresie rok później.

https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2010-11-30&rodzaj=da&wmoid=12560&dni=30&ord=asc

kmroz - 4 Maj 2020, 16:32

No platynowo u was, nawet ta końcówka, poza 31.05 wygląda całkiem dobrze. Wyobraź sobie, że u mnie w te dnie było po 30 stopni i pełna lampa.... No, dopiero właśnie 31.05 się rozwinęły pierwsze obłoczki.

Listopad 2010 już tutaj trafił, dla mnie był to najświeższy złoty miesiąc (przed nim jeszcze sierpień 2009, a reszta to raczej w XXI wieku jeśli w ogóle). U Ciebie był jeszcze fajniejszy - znacznie cieplejszy i nie aż tak pluchowaty jak w centrum, ale pierwsza połowa nie była tak stepowa jak w Nowym Sączu, ba - w ogóle stepowa nie była, tylko bardzo mokra, ale daleka do takich skrajności jak u mnie.

Jacob - 4 Maj 2020, 16:35

No u Was maj 2018 to poezja, szkoda, że wtedy u nas spadła 1/3 tego co w Katowicach :/

W Toruniu nawet maj 2019 nie był tak mokry jak ten z 2018 w Katowicach, dopiero maj 2010 był nieznacznie bardziej mokry :-P (żeby u nas spadło 100 mm w tym miesiącu to naprawdę musi być paskudny)

kmroz - 4 Maj 2020, 16:38

Jakby połączyć ostatnią dekadę z Pruszkowa z resztą z Katowic, to maj 2018 byłby już skrajnością opadową....
PiotrNS - 4 Maj 2020, 16:39

Także u mnie ta końcówka była dosyć przyjemna. Tylko 30 i 31 maja już przesadziły, choć pierwszy dzień i tak był jeszcze w granicach tolerancji. Wieczór 30 maja był tak ciepły jak nieczęsto zdarza się w lipcu (przynajmniej mnie tak się wydawało). Czwartek 31 maja to już zdecydowanie nieprzyjemny upał przy dość wilgotnym powietrzu i mętnym niebie (tak wyglądała u mnie też końcówka sierpnia 2019). Byłem wtedy na procesji Bożego Ciała w Rynku i między tłum dwukrotnie wjeżdżała karetka, a to była 10, może 11-ta przed południem :(
jorguś - 4 Maj 2020, 16:39

Jeszcze a propos tego 30 maja 2018 to widać to nawet na stronie którą kiedyś kmroz podlinkował pod opisem tego nieszczęsnego 8 czerwca 2019 :D (dzięki wielkie swoją drogą, nie widziałem że jest takie coś :D )

https://czypada.pl/

Strefa deszczu szła wzdłuż zachodnich granic miasta, widocznie Muchowca, który leży bardziej po wschodniej stronie już nie objęła.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group