To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Lute 2001-2020

PiotrNS - 14 Luty 2026, 22:50

kmroz, dla mnie jednak obecność takich mrozów przy jednoczesnym dostatku świeżego śniegu jest przewagą. Być może dlatego, że już naprawdę dawno czegoś takiego nie doświadczyłem. Luty 2005 miał rzeczywiście dziury w zimie, ale nie było w nim jednoznacznej przerwy, takiego błędu w wyliczeniach. Pod względem absolutnej Tmax, luty 2005 należy do ścisłej czołówki, prawie załapał się na fiolet w tabelkach.
Jeśli chodzi o luty 2011, to druga połowa oczywiście była bardzo imponująca (choć trochę szkoda, że choć na jedną noc nie udało się wywalczyć czegoś bardziej konkretnego), ale pierwsza niestety była bardzo mierna. Tak poważna i długa stypa jest czymś, co trochę nie pasuje do lutego takiej klasy.
A co do lutego 2007, to rozumiem Twoje argumenty, bo rzeczywiście - ten miesiąc prawie nie miał zimy, ale zarazem niemal zupełnie oszczędził tego, co dziś kojarzy nam się z drastyczną lutową patolą. To raczej taki nudny miesiąc na przeczekanie. Pewnie dlatego tak mało o nim wiedziałem. Ale lepsza taka nuda niż te różne niepożądane zjawiska, które tak męczyły nas w lutych 2016, 2022 czy 2024 (i jeszcze parę by się dobrało...).

kmroz - 30 Marzec 2026, 22:42

Jakoś mi umknął ten komentarz Piotra :shock:

Cytat:

kmroz, dla mnie jednak obecność takich mrozów przy jednoczesnym dostatku świeżego śniegu jest przewagą. Być może dlatego, że już naprawdę dawno czegoś takiego nie doświadczyłem. Luty 2005 miał rzeczywiście dziury w zimie, ale nie było w nim jednoznacznej przerwy, takiego błędu w wyliczeniach. Pod względem absolutnej Tmax, luty 2005 należy do ścisłej czołówki, prawie załapał się na fiolet w tabelkach.


Z dzisiejszej perspektywy to chyba jeszcze bardziej jednak się przekonuje do luty 2006>luty 2005 w NS, choć oba bardzo szanuje po prostu za to jak mnóstwo śniegu miały. Tym niemniej w 2006 ten zły okres był solidny, ale chwilowy i mimo wszystko został minimalnie nadrobiony. W 2005 ta przejściówka była bardzo długa.

PiotrNS napisał/a:
Jeśli chodzi o luty 2011, to druga połowa oczywiście była bardzo imponująca (choć trochę szkoda, że choć na jedną noc nie udało się wywalczyć czegoś bardziej konkretnego), ale pierwsza niestety była bardzo mierna. Tak poważna i długa stypa jest czymś, co trochę nie pasuje do lutego takiej klasy.


Jednak pierwsza połowa też na samym początku trochę się postarała, więc bym jej tak w całości nie skreślał. Ogólnie przerwa od zimy była u Ciebie długa, ale to co zimą było, to się jako tako starało. Coraz bardziej się przekonuje, że w 3 dekadzie Twój region nie ma czego zazdrościć mojemu. Śniegu i tak było więcej, a do tego dosypywał regularnie. A lampa i silny mróz? To pierwsze w końcówce lutego to jest zuo, a to drugie coraz bardziej widzę, że też nie jest jakoś potrzebne ;)

Cytat:
A co do lutego 2007, to rozumiem Twoje argumenty, bo rzeczywiście - ten miesiąc prawie nie miał zimy, ale zarazem niemal zupełnie oszczędził tego, co dziś kojarzy nam się z drastyczną lutową patolą. To raczej taki nudny miesiąc na przeczekanie. Pewnie dlatego tak mało o nim wiedziałem. Ale lepsza taka nuda niż te różne niepożądane zjawiska, które tak męczyły nas w lutych 2016, 2022 czy 2024 (i jeszcze parę by się dobrało...).


Tu w sumie mogę dać tylko :ok:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group