Najmodniejsza przewagą były lata 2010 i 2013 (do drugie byłoby zdecydowanie najmocniejsza, ale jednak czerwiec lepszy w Kozienicach) i też dla mnie o dziwo lato 2012 nie taka mała przewaga, potem 2017, ale przede wszystkim za sierpień i w mniejszym stopniu czerwiec. Najsłabsza to lato 2018
Najmocniejsza to chyba lato 2020, po nim na pewno bubu lata tj. 2004, 2005, 2009 i 2014 sporo lepsze no i jeszcze 2001 i 2002 dosyć mocna przewaga. 2019 i 2021 raczej najsłabszakmroz - 13 Październik 2021, 09:28 Raczej z większością się zgadzam. Porównywałem skrupulatnie wszystko w 4 kartach i jest podobnie jak z moimi wyborami. Jedynie co do Twojego wyboru 2007 mam trochę wątpliwości, no i 2018 mnie najmocniej zaskoczył, bo poza okresem pierwszych dwóch dekad lipca, to jednak w Kozienicach - moim skromnym zdaniem - miazga względem Torunia kmroz - 13 Październik 2021, 09:31
Najmodniejsza przewagą były lata 2010 i 2013 (do drugie byłoby zdecydowanie najmocniejsza, ale jednak czerwiec lepszy w Kozienicach) i też dla mnie o dziwo lato 2012 nie taka mała przewaga, potem 2017, ale przede wszystkim za sierpień i w mniejszym stopniu czerwiec. Najsłabsza to lato 2018
Najmocniejsza to chyba lato 2020, po nim na pewno bubu lata tj. 2004, 2005, 2009 i 2014 sporo lepsze no i jeszcze 2001 i 2002 dosyć mocna przewaga. 2019 i 2021 raczej najsłabsza
_________________
W skrócie bubu lata lepsze w Kozienicach, a gorące w Toruniu xd Gorące lata 2015 i 2019 wprawdzie znośniejsze jako całość w Kozienicach, ale jednak te miesiące, które sprawiły, że były to lata gorące (czerwiec 2019 i sierpień 2015) były znośniejsze w Toruniu. Dopiero 2020 i 2021 chyba nowy trend zapoczątkowały w tej kwestii xdkmroz - 13 Październik 2021, 22:58 Lute 2001-2021 Toruń vs Kozienice
Kilka powodów. Po pierwsze mimo wszystko nieporównywalnie mniejsza drastyczność pierwszej dekady, która w Toruniu poza 3-4.02 oszczędziłą najgorszego, w Kozienicach bity tydzień horroru, jakiego bym nie chciał nawet pod koniec marca. No i w 3 dekadzie... chociaż na chwile zawitała piękna biała magia, 8cm to jednak nie byle co. W Kozienicach maksymalna pokrywa to 1cm.
Początek w obu miejscach nieciekawy, ale chociaż mega wilgotny. A dalej? W Toruniu to można by rzecz, że nie było prawdziwej zimy. Niemalże brak całodobowego mrozu, pokrywa na krótko i poniżej 10cm. W Kozienicach jednak od 9.02 już stała pokrywa, do tego okresami dobijająca do 10cm. Zdarzał się całodobowy mróz kilka ładnych razy, no i kluczem była końcówka, w której jeszcze umiało pięknie sypnąć.
Miazga. W Toruniu tego śniegu było tyle co nic, właściwie to miesiąc deszczu i opadów mieszanych głównie, 16.02 i ewentualnie końcówka uratowały przed totalną kompromitacją. Mrozy też bez szału, a całodobowe od wielkiego dzwona. Kozienice? Tam się naprawdę udał, wprawdzie były dwie destrukcyjne odwilże, ale przynajmniej miały co niszczyć, oj miały. Mroźna lampa z pierwszej dekady miała jednak te 5cm śniegu, a potem po krótkiej odwilży sypnęło serio porządnie, 16cm piechotą nie chodzi. No i końcówka sie też postarała, bardziej niż w Toruniu.
O dziwo więcej słońca, do tego 17 i 21.02 piękne śnieżyce, jakich Kozienice nie miały. Chociaż przewaga niewielka, bo Toruń miał dużo więcej akcentów odwilżowych, tak naprawdę do 20.02 to przewaga Kozienic była.
W obu regionach zabrakło mroźno-śnieżnej lampy, no udało się trochę 23.02, ale to jeden dzień. Wybrałem jednak Toruń z uwagi na konkretne przyśnieżenie w okresie 7-13.02. Ale ponownie, nie jest to wielka przewaga, bo jednak jako całokształt, to Toruń siłą rzeczy nieco cieplejszy.
Okres 8-18.02 wolę z Kozienic, ale w takim miesiącu 30-latkowym to jednak najważniejsze jest i tak uniknięcie drastyczności, a Toruniowi się to pięknie udało.
Za okres 8-22.02. Ten 1 cm z Kozienic na początku zamiast 0 w Toruniu naprawdę nie robi mi różnicy, ten akcent śniegu z końcówce też, a jednak to Toruń dostał świeże wsparcie w okresie fali mrozów, a potem walnęło konkretnie, 21cm to jednak coś!
One serio podobne wobu miejscach z pozoru, ale jednak ten 7.02 robi wielką różnice w jakości. W Toruniu poprószyło tylko, podobnie 12.02, a w Kozienicach piękny genuan, który już ustawił ten miesiąc do końca! Chociaż wsparcie z 19.02 też ważne i cenne.
W takich gówienkach trzeba na siłę szukać pozytywów. W Kozienicach chociaż ładnie podlało, a nawet poprószyło w dniach 9-12.02, dyktatura lampy też nie tak bezwględna w drugiej połowie, za to więcej było w okresie topiącego się dziedzictwa.
Opady istniały na każdym etapie miesiąca, a dwa razy oficjalnie padła pokrywa, nieoficjalnie pewnie 3, bo widzę że 20.02 nad ranem niby sypnęło. W Toruniu śniegu nie widać zbytnio, poza 17-22.02 realnych opadów też.
Podobnie jak rok wcześniej, ustawiła go jedna śnieżyca w KZ, tutaj 7/8.02. W Toruniu tego nie było i naprawdę wygląda to szału. W Kozienicach za to pochmurniejszy, ale już wolę więcej chmur przy śniegu, niż jego brak xd
Wiadomo że Toruń, miazgda raczej. 3.02 pięknie przywalił, ale i kolejne dni super wspierały trzymania, w Kozienicach to wtedy nic nie było. No i plucha z 20-21.02 ciut ładniejsza. Solarnie Toruń też miał trochę więcej litości.
4.02 się spisał lepiej, 8.02 podobnie, 17.02 w sumie też lepiej, ale to i tak tylko pożegnanie było xd Kluczem było to, że dzięki 4.02 była w zasadzie trwała pokrywa, ale ważne dla mnie też to, że Toruń miał serio sporo dni lampo-śnieżnych, a Kozienice de facto... cztery.kmroz - 15 Październik 2021, 14:08 Marce 2001-2021 Toruń vs Kozienice
Toruń i to olbrzymia przewaga. Nie powiem by w Kozienicach nie był fajny, ale w Toruniu to był po prostu IDEAŁ Nawet sobie nie zdawałem sprawy z tego, chyba zawsze olewałem linki Jacoba No i mnie pokarało, bo długo tego cuda nie znałem. W Kozienicach na niewielki plus tylko te śnieżyce z ostatniej dekady, ale ogólnie ostatnia dekada niewiele lepsza tylko, bo z kolei w Toruniu na sam koniec powiało fajną wiosną
Ostatnia dekada to wszędzie pomyłka i dramat, ale wcześniej w Toruniu przynajmniej akceptowalny, a w Kozienicach od początku pożarowy dramat... W Toruniu przed 17.03 to wręcz antyzłośliwy próbował być.
Już nie chodzi nawet o to dziedzictwo (chociaż nie ukrywam, ze mocno ono zmienia oblicze tego miesiąca XD), ale o to, że w Toruniu ta cała fala ciepła była taką trochę parodią, codziennie słońce i opady nocami, a plucha przyszła już przy bubu Za to w Kozienicach czysta drastyczność była w dniach 18-19.03, ale potem, co ważne na weekend, przyszła 20-21.03 śliczna wiosenna pluszka 17.03 zreszta też ciekawie wygląda, bo przynajmniej mżawka była, jeszcze noc 23/24.03 dużym bonusem. Przewaga ogólnie spora.
Ok, śniegu było mniej, ale w marcu nie jest to najważniejsze dla mnie. Jednak druga połowa aż bije swoją antyzłośliwością (razem z tym 17.03 ), a w Kozienicach ten wiosenny epizodzik jednak trochę pajacowaty, a i to zaciemnienie w Triduum Paschalne nie wpasowało się tak idealnie w przejściowe ocieplenie.
Ten dłuuuugi okres śnieżno-mroźny był w obu miejscach suchutki, noc 17/18.03 niby zrobiła różnice na korzyść Kozienic, ale to mało, w Toruniu za to bardziej lampka cieszyła oko, był tam nieporównywalnie bardziej słoneczny. Końcówka o dziwo bardziej mnie przekonuje w Toruniu, dlatego, że ta plucha 28/29.03 miała w Kozienicach namiastkę złośliwości. Aczkolwiek miesiące w obu miejscach naprawdę podobne i naprawdę wygrana nieznaczna.
W Kozienicach ciężko go nazwać złośliwym, bo był w sumie mega stabilny termicznie XD W Toruniu okresy pochmurne czy pluchowate były wyraźnie zimniejsze, nie tylko chodzi tu o 19-22.03, który w Kozienicach był duuużo cieplejszy, ale też np o początek. Toruń to naprawdę to samo co w 2014, a co go upokarza do końca to fakt, że mimo tej ekstremalnej złośliwości nie dał bieli na ziemi (coś tam poprószyło tylko 22.03)
Te dwa lampowe wyże były mega fizyczne w Kozienicach - do tego stopnia, że ciężko mówić o złośliwości xd Cenię też takie drobnostki jak 12.03. Niemniej nie jest to jakaś wielka różnica.
Po prostu ciekawszy. Większa rozpiętość termicznie, umiał 2 razy naprawdę porządnie przyśnieżyć, a dni 28-30.03 naprawdę dały swego rodzaju wiosenkę, w Toruniu nie było o tym mowy.
To był trudny wybór, bo pierwsza połowa lepsza w Kozienicach, epizod w połowie bardziej wyrazisty, chociaż w obu miejscach nawet nie stał obok tego legiowawickiego Gdy jednak spojrzałem na tę drugą połowę... w Kozienicach naprawdę ona stała wcale nie tak daleko obok tego horroru dwa lata później. W Toruniu? Poza 23-26.03 się ona naprawdę po prostu UDAŁA, a dni 20-21.03 to po prostu cudo! Niestety w wersji "legiowawickiej" to tej drugiej połowie było chyba bliżej do Kozienic
C.D.N.FKP - 15 Październik 2021, 18:41 Kozienice miały lampę podczas tego styczniowo-lutowego bordu Jacob - 15 Październik 2021, 18:59 Czerwce 2001-2021
Toruń vs Wrocław
Czerwiec 2001: Wrocław - i to zdecydowanie Tam suchszy, ale nie taki troll opadowy i pogodniejszy. W Toruniu był nieporównywalnie gorszy i to praktycznie na każdym etapie
Czerwiec 2002: Wrocław - jedyny plus Torunia, to że upał ograniczył się do jednego dnia, ale i tak ten okres we Wrocławiu miał jakiekolwiek opady a w Toruniu null. No i we Wrocławiu dużo mniej złośliwy
Czerwiec 2003: Wrocław - tam burek było mało i były suche poza tą z nocy 12/13.06. W Toruniu znowu poza tą z 5.06 i z nocy 5/6.06 żadna nie była wartościowa, bo poza nią pozostałe były przy bubu. W Toruniu sporo chłodniejszy, ale głównie przez 2 połowę. Pierwsza prawie tak samo dała do pieca, jedynie tak naprawdę do poranka 3.06 było sporo chłodniej. We Wrocławiu też ekstremalnie suchy miesiąc, ale przynajmniej mniejszy polar zarówno termiczny jak i solarny
Czerwiec 2004 - Wrocław - w Toruniu usłonecznienie trochę zaniżone, ale i tak wydaje się tam dużo bardziej nieprzyjemny, najbardziej na plus dla Wrocławia, to słabsze ochłodzenie z 2 dekady i mniej lochowe, no i w ogóle mniej nieletnich dni. Tak naprawdę w Toruniu jedynie 2.06 lepszy
Czerwiec 2005: Toruń - tak naprawdę całkiem wyrównany poziom i to bubu z jednej strony 1-2.06 o wiele lepiej we Wrocławiu, a z drugiej 6-8.06 w Toruniu. Wybieram jednak Toruń ze względu na słabszy polar, we Wrocławiu od 14.06 był to naprawdę anomalny czerwiec i nawet ciepły lipiec, a w Toruniu wciąż było w przewadze rześko, a przy lampce i słabych opadach jest to wskazane
Czerwiec 2006: Wrocław - może nie duża przewaga, ale ten okres bubu nawet ciut lepszy niż w Toruniu, w najmniejszym stopniu nie przypominał tego co się działo w NS w tym czasie. Dalej jego fenomenem było to, że każdy szczyt ocieplenia przynosił burkę i konkretny opad
Czerwiec 2007: Wrocław - toruńskiemu czerwusiowi już można zarzucić jako taką złośliwość, a wrocławskiemu nie . Oczywiście 1 czy 5.06 bym wymienił na toruńskie
Czerwiec 2008: Wrocław - głównie 1 dekada o wiele lepsza, dalej szczerze podobny poziom, teoretycznie pod względem opadowym lepiej w Toruniu, ale tam niestety troll
Nie wiedziałem, że Wrocek jest taką fajną opcją latem kmroz - 15 Październik 2021, 20:34 Zacznę od komentarza tego co Jacob dał, potem przejdę do swoich
Czerwiec 2001 to jedno i to samo gówno, no ale jakbym miał wybierać, to chyba też Wrocław. Czerwiec 2002 to tylko tak symbolicznie lepszy z uwagi na urozmaicenie tej fali upałów, ale i tak nie za ciekawy w tamtych stronach. Czerwiec 2003 to ja nie wiem, czy jednak bym Torunia nie wybrał xd Czerwiec 2004 wiadomo, że Wrocław, chociaż tak czy siak nieciekawy. Czerwiec 2005 to nie wiem sam xd Czerwiec 2006 Wrocław miło zaskoczył, te burki serio wycelowały super, no i jakie wydaje były, zresztą czerwiec 2007 podobnie, piękny miesiąc tam, a w Toruniu jednak złośnik i to z akcentami ostrego PRL-u w 3 dekadzie. W 2008 zrobiłeś mi smaka na Wrocław tym tekstem, ale no sorry w Toruniu dużo lepszy jak dla mnie xd Czerwiec 2009 do 22go w obu miejscach porażka, a końcówka wiadomo we Wrocławiu ciekawszakmroz - 15 Październik 2021, 20:52 2011 Toruń
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2011-3-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=31&ord=asc https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2011-3-31&rodzaj=st&imgwid=351210488&dni=31&ord=asc
Przewaga mała, ale bardzo podobne. Toruń uniknął jednak totalne pożaru
Tu już miałem gigantyczny problem z wyborem, uznałem jednak, że Toruń ciut więcej lampki przy śniegu, a w pierwszej dekadzie ocieplenie nieco mniej drastyczne.
Ciut lepsze, trochę więcej tych śnieżnych akcentów.Jacob - 15 Październik 2021, 21:00 Czerwiec 2010: Toruń - głównie 1 dekada lepsza, no i jako całokształt wilgotniejszy czerwiec, no i 2 połowa nie tak drastycznie sucha. W sumie główna przewaga 1 dekady dalej poszczególne dni lepsze tu albo tam
Czerwiec 2011: Toruń - pierwszy raz wieksza przewaga dla Torunia przede wszystkim za okres 1-8.06, pojedyncze dni lepsze we Wrocku, ale większość raczej w Toruniu
Czerwiec 2013: Toruń - tam zdecydowanie mniej złośliwy, głównie przez 1 dekadę, krótszy upał i to paskudztwo z 3 dekady było słabsze i ograniczyło się tylko do 1 dnia
Czerwiec 2014: Toruń - ciut lepszy, głównie przez to, że upał ograniczył się do 2 dni i między nimi była burka nocna z opadem. No i 2 połowa pogodniejsza niż we Wrocku i burzowo lepiej, choć bez szału, ale we Wrocławiu totalna żenada
Czerwiec 2016: Wrocław - wbrew pozorom w Toruniu bardziej złośliwy i w dużej mierze ta złośliwość była ukryta. Jedynie 25.06 lepszy, ale poza tym we Wrocławiu dużo bardziej burzowy i dużo więcej opadów z burek
Czerwiec 2018: Toruń - z dwojga złego tam więcej tajnych elementów, długa burka w upalny 1.06, prawdziwek , opad w nocy po upalnym 10.06. Na korzyść Wrocławia burka z 21.06. No i kontrast między 3 dekadą a reszta w Toruniu był słabszy