To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące marzeń

jorguś - 4 Maj 2020, 16:44

kmroz, No właśnie pamiętam z metomodelu że dziwiłem się ludziom piszącym na forum skarżącym się na upały skoro jest tak przyjemnie- gorąco, ale w granicach dobrego smaku :D DOpóki nie zacząłem głebiej analizować danych to sobie sprawy nie zdawałem nawet jak pogoda sięmożna różnić w odległości kilku km, a co dopiero kilkuset xD
jorguś - 4 Maj 2020, 16:47

Jacob, Maj 2010 na Podbeskidziu to już wgl odlot xd

https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2010-05-31&godzina=14&rodzaj=da&wmoid=12600&dni=31&ord=asc

Swoją drogą przypomniał mi się pewien user własnie stamtąd, który pisał na TP jeszcze - chyba Obserwator się nazywał, bardzo aktywny był swego czasu i często narzekał, że ma u siebietakie sumy opadów i lubił przytaczać ten maj 2010

PiotrNS - 4 Maj 2020, 16:51

jorguś napisał/a:
DOpóki nie zacząłem głebiej analizować danych to sobie sprawy nie zdawałem nawet jak pogoda sięmożna różnić w odległości kilku km

26 sierpnia 2017 przeszła nade mną niezwykle lokalna nawałnica. Uderzenie niemal równoległej do ziemi ulewy z gradem i silnego wiatru sprawiło, że złamał się konar jednego z pobliskich drzew i od tej pory jest niesymetryczne. Stałem wtedy przy oknie i nagrałem krótki filmik jak grad bije mi po oknach, a wicher prawie kładzie tuje w ogrodzie, po czym wysłałem go do przyjaciela, który mieszka w linii prostej dosłownie 4 kilometry ode mnie. Zapytał kiedy to nagrałem, bo u niego tylko grzmi :D
Podobnie 19 maja ubiegłego roku podczas burzy wystąpiła u mnie naprawdę ostra ulewa, która wspomagana silnym wiatrem zalała mi domofon, a stacja nad Dunajcem zanotowała tylko 0,7 mm opadu ;)

jorguś - 4 Maj 2020, 16:51

Hah, to ja też miałem takie odczucia, że 31-go już było przegięcie, ale przy takiej zaliczce którą wypracował sobie ten miesiąc wcześniej mógł sobie pozwolić na sam koniec na odrobinę szaleństwa :D Zresztą u mnnie lampki i nudy totalnej nie było, zwłaszcza popołudniu

https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2018-05-31&rodzaj=te&imgwid=350190560&dni=1&ord=desc

kmroz - 4 Maj 2020, 16:54

jorguś napisał/a:
kmroz, No właśnie pamiętam z metomodelu że dziwiłem się ludziom piszącym na forum skarżącym się na upały skoro jest tak przyjemnie- gorąco, ale w granicach dobrego smaku


To chyba ja wtedy głównie narzekałem :lol:

Prawdę mówiąc, tamten okres był dla mnie nawet gorszy, jak ta fala "upału" na przełomie lipca i sierpnia, bo ta druga przynajmniej była łagodzona konwekcjami (raz suchymi, raz mokrymi, ale jednak słońca nie było dzięki temu tak wiele)

jorguś - 4 Maj 2020, 17:03

To ja jednak przełom lipca i sierpnia wspominam znacznie gorzej- zwłaszcza te pierwsze 3 dni sierpnia :-? Ta wilgotność wtedy to jednak była zabójcza xD

https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2018-08-05&rodzaj=st&imgwid=350190560&dni=08&ord=asc

PiotrNS - 4 Maj 2020, 17:04

Ja też narzekałem, ale nie na pogodę, lecz na to że pada kolejny, drugi z rzędu rekord miesięczny, co mnie wtedy mocno drażniło (o dziwo ekscesy Zimy Trzydziestolecia mnie jakoś nie ruszały). Teraz jest mi trochę głupio, że tak zachwycam się kwietniem i majem 2018, a kiedy były teraźniejszością, to na nie psioczyłem (choć na maj tylko w końcówce, bo do ok. 23 maja w ogóle nie myślałem o ogólnokrajowym rekordzie i sądziłem że ocieplenie w końcówce nie wywinduje zbyt anomalii, bo to jednak prawie lato).
kmroz - 4 Maj 2020, 17:08

Mnie Zima Trzydziestolecia za to bardzo ruszała i na luty, który - w przeciwieństwie do grudnia i stycznia :zygacz: - mógłby naprawdę mi się podobać, też psioczyłem i jedyne co mnie w nim "cieszyło" to okazyjne przymrozki i epizody śnieżne (o dziwo, było ich sporo, tylko w większości bezpokrywowe). No i sam fakt sumy opadów i burz też cieszył, ale raczej jako taka oczywista rekompensata za anomalię, zresztą i tak było mi tego mało.

Bardzo żałuję, że taki luty nie wystąpił po normalniejszych pierwszych dwóch miesiącach zimy, bo bym go naprawdę lofffciał.

A, jeszcze jedno - obalę pewien mit, który m.in. FKP rozpowszechnia - styczeń 2020 na Mazowszu to był taki sam "loch" jak luty 2020:

http://klimat.pogodynka.p...y/2020/1/Spring
http://klimat.pogodynka.p...y/2020/2/Spring

Oczywiście względem norm, bo styczeń 2020 miał tutaj 40-50 godzin słońca, a luty 2020 60-70 godzin słońca.

Jacob - 4 Maj 2020, 17:10

kmroz napisał/a:
Mnie Zima Trzydziestolecia za to bardzo ruszała i na luty, który - w przeciwieństwie do grudnia i stycznia :zygacz: - mógłby naprawdę mi się podobać, też psioczyłem i jedyne co mnie w nim "cieszyło" to okazyjne przymrozki i epizody śnieżne (o dziwo, było ich sporo, tylko w większości bezpokrywowe). No i sam fakt sumy opadów i burz też cieszył, ale raczej jako taka oczywista rekompensata za anomalię, zresztą i tak było mi tego mało.

Bardzo żałuję, że taki luty nie wystąpił po normalniejszych pierwszych dwóch miesiącach zimy, bo bym go naprawdę lofffciał.

A, jeszcze jedno - obalę pewien mit, który m.in. FKP rozpowszechnia - styczeń 2020 na Mazowszu to był taki sam "loch" jak luty 2020:

http://klimat.pogodynka.p...y/2020/1/Spring
http://klimat.pogodynka.p...y/2020/2/Spring


Mnie też od początku bardzo dziwi jego faworyzacja stycznia nad lutym, może w tym drugim drażniły go zbyt ciepłe noce nie dające spać :/

kmroz - 4 Maj 2020, 17:10

W lutym mogła go drażnić spora chwiejność pogodowa i duża suma opadów, a także wiatr. Czasem mam wrażenie, że FKP jest fanem totalnej nudy w porze chłodnej, zjawiska pogodowe lubi tylko w ciepłej.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group