Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące marzeń
jorguś - 4 Maj 2020, 17:11 PiotrNS, Mi maj 2018 też nie wydawał się jakiś niezwykły, miałem wrażenie że w sumie to t.maxy specjalnie się nie różnią od tych kwietniowych, a to że jest cieplej to tylko zasługa cieplejszych nocy xD Do 23.05 to wręcz miałem wrażenie że jest po prostu "lekko ciepło" i że nawet na Podlasiu ten maj jest cieplejszy więc nic nadzwyczajnego haha Dopiero pośmiertnie doceniłem chyba w okolicach 14 maja 2019 xdkmroz - 4 Maj 2020, 17:13
Cytat:
W lutym mogła go drażnić spora chwiejność pogodowa i duża suma opadów, a także wiatr. Czasem mam wrażenie, że FKP jest fanem totalnej nudy w porze chłodnej, zjawiska pogodowe lubi tylko w ciepłej.
Co jest z deczka ciekawe, bo klimaty, których formalnie jest fanem, są pod tym względem odwrotne - tam się głównie dzieje w porze chłodnej.Jacob - 4 Maj 2020, 17:13
kmroz napisał/a:
W lutym mogła go drażnić spora chwiejność pogodowa i duża suma opadów, a także wiatr. Czasem mam wrażenie, że FKP jest fanem totalnej nudy w porze chłodnej, zjawiska pogodowe lubi tylko w ciepłej.
Ja mam trochę na odwrót PiotrNS - 4 Maj 2020, 17:14 Mnie podczas tej zimy najbardziej zmieszał styczniowy post Jacoba, w którym pisał, że we Włocławku jeszcze ani razu nie padał śnieg. Do tej pory jakoś wydawało mi się, że śniegu nie było w okolicach Ciudad, na Ziemi Lubuskiej itp. - w regionach, gdzie i tak praktycznie nie ma zim. Ale że nawet na Kujawach... to mnie zmartwiło i dopiero wtedy uświadomiłem sobie, co tak naprawdę się dzieje (a właściwie nie dzieje) podczas tej zimy...
A najwięcej paniki ogółem wywoływały u mnie gorące fusy we wrześniu 2018 połączone z szokującymi statystykami rekordów i podsycaniem nastrojów przez dwóch znanych nam użytkowników. Teraz widzę jak głupio się na to nakręciłem.kmroz - 4 Maj 2020, 17:16
Jacob napisał/a:
Ja mam trochę na odwrót
Ja trochę też. Znaczy się, zjawiska uwielbiam o każdej porze roku, ale ich brak już lepiej znoszę latem, ew. w maju i wrześniu (pod warunkiem braku widma pustynii jak w tym roku....)
Zimą za to brak zjawisk jestem w stanie stolerować chyba tylko, jeśli jest pokrywa śnieżna (jednak to jest też swego rodzaju zjawisko...). Ewentualnie jak są piękne lodowe, czyste kałuże (bezśnieżny, ale nie suchy mróz).
(oczywiście mówimy o kmrozie z wiosny 2020, może coś mu się odmieni za parę miesięcy znowu...)Jacob - 4 Maj 2020, 17:17
PiotrNS napisał/a:
Mnie podczas tej zimy najbardziej zmieszał styczniowy post Jacoba, w którym pisał, że we Włocławku jeszcze ani razu nie padał śnieg. Do tej pory jakoś wydawało mi się, że śniegu nie było w okolicach Ciudad, na Ziemi Lubuskiej itp. - w regionach, gdzie i tak praktycznie nie ma zim. Ale że nawet na Kujawach... to mnie zmartwiło i dopiero wtedy uświadomiłem sobie, co tak naprawdę się dzieje (a właściwie nie dzieje) podczas tej zimy...
A najwięcej paniki ogółem wywoływały u mnie gorące fusy we wrześniu 2018 połączone z szokującymi statystykami rekordów i podsycaniem nastrojów przez dwóch znanych nam użytkowników. Teraz widzę jak głupio się na to nakręciłem.
Kiedy ja tak pisałem
Napisałem, że ani razu nie miałem pokrywy śnieżnej jedynie śladowa w dn. 6 i 29 stycznia (ten drugi to chyba był ostatni dzień kiedy kmroz się tutaj pojawił przed dwumiesięczną przerwa )jorguś - 4 Maj 2020, 17:17 Mnie też w lutym drażnił trochę ten wiatr i chwiejność pogoda, no i jednak brak takiej widocznej tendencji wzrostowej. Ale nie mogę go nie docenić za to że przynajmniej nie próżnował z opadami. Styczeń to u mnie raczej shit, podobny do niego termicznie styczeń 2018 podobał mi się 100x bardziej. To już chyba grudzień najbardziej mi się podobał z tej zimy, zwłascza wręcz majókowy (no, w tym wieku to nawet większość majówke wygląda gorzej xD) 20.12
[(oczywiście mówimy o kmrozie z wiosny 2020, może coś mu się odmieni za parę miesięcy znowu...)
*o kmrozie z dn. 4 maja 2020
Tak na wszelki wypadek Jacob - 4 Maj 2020, 17:20
jorguś napisał/a:
Mnie też w lutym drażnił trochę ten wiatr i chwiejność pogoda, no i jednak brak takiej widocznej tendencji wzrostowej. Ale nie mogę go nie docenić za to że przynajmniej nie próżnował z opadami. Styczeń to u mnie raczej shit, podobny do niego termicznie styczeń 2018 podobał mi się 100x bardziej. To już chyba grudzień najbardziej mi się podobał z tej zimy, zwłascza wręcz majókowy (no, w tym wieku to nawet większość majówke wygląda gorzej xD) 20.12