Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Ulubione dekady z lat 2005-2019 -> JEDEN KRÓL
Bartek617 - 19 Sierpień 2025, 21:32 Ogólnie, jak miałbym zrobić podsumowanie dekadowe, to ranking by się następująco przedstawiał Wakacje już pozwoliłem sobie na wykonanie w wydaniu "lepsze lato niż jego brak", choć wiele wyborów z czerwca, lipca czy sierpnia nie jest z pewnością moimi faworytami Z pewnością zmniejszyłbym do minimum dni z burzą, kosztem mgiełek i jeszcze większych dobowych amplitud temp. w okresie meteorologicznego lata (JJA) Od połowy września do połowy czerwca przerzucam się konsekwentnie na tryb "brak przekroczeń +20 C"
1 dekada stycznia 2020 (umiarkowane temp., niewiele opadów)
2 dekada stycznia 2020 (jak wyżej- ciąg dalszy spokojnej pogody z plusem za dnia i minusem w nocy)
3 dekada stycznia 2023 (a niech już coś tam z tej zimy se przyjdzie, przynajmniej temp. dzienne nie wybiegły wtedy poza próg +2 C/+3 C)
1 dekada lutego 2023 (niech też będzie- w podobnym stylu co pod koniec stycznia 2023, temp. dzienne w przedziale 0-5 C, śnieg padający równolegle z deszczem w dni z dodatnią temp., choć początek tegorocznego lutego bardzo kusił)
2 dekada lutego 2025 (suche ochłodzenia to moje faworyty)
3 dekada lutego 2025 (no dobra, jakieś umiarkowane ocieplenie na koniec miesiąca warto wstawić, w dodatku takie, które w dniach 27-28/29.02. nie ma za niskich temp.)
1 dekada marca 2022 (jak chłodno, to tylko ze słońcem)
2 dekada marca 2021 (w sumie ten okres wydaje mi się najbardziej marcowy spośród konkurencji, temp. powietrza każdego dnia znające granice)
3 dekada marca 2020 (przez brak wczesnych "20" głównie, bo trend mi się niespecjalnie akurat podoba)
1 dekada kwietnia 2020 (słońce bez większego zagrożenia opadami przy umiarkowanych temp. nie powinno zaszkodzić- tutaj zresztą nie było innej sensownej alternatywy: 2024 robił urok, ale jednak niemal każdego dnia padały sufity- wiadomo w ramach kontry do tego co było w trakcie jeszcze poprzednich 3 lat [2021-2022-2023] jest to bez porównania o niebo lepsze, ale jak mogę, staram się ekstrema ograniczać)
2 dekada kwietnia 2023 (jak można najlepiej unikajmy przekroczeń "20", na opady w sumie również trzeba znaleźć miejsce)
3 dekada kwietnia 2022 (ale nad 2021 również się poważnie zastanawiałem i gdyby nie ostatnie 2 dni, pewnie bym wymienił)
1 dekada maja 2023 (temp. nie przekraczające określonego poziomu)
2 dekada maja 2025 (jak wyżej- kontrola na całego)
3 dekada maja 2021 (w wydaniu ładniejszym taki 2023 swój urok jakiś tam ma, no większy niż pozostałe- ale chciałem uniknąć przekroczeń "20" i docelowo również [co sam bym nie powiedział, ale tabelka w aktualnychdanychpomiarowych jest tutaj bezwzględna] wyższych średni)
1 dekada czerwca 2020 (chociaż ze względu na aurę i poziom temp. nocnych poważnie rozważałem 2021- tutaj wybór bardziej z konieczności niż z przekonania, bo niestety w każdym z tej szóstki czerwców temp. wysmyknęły się spod kontroli)
2 dekada czerwca 2023 (choć niewiele gorsza wydaje się ta z 2025)
3 dekada czerwca 2022 (a niech już se będzie- 2025 przewyższa pozostałe stabilnością, ale chciałem wzrostu temp. a jednocześnie większych dobowych amplitud temp., to to chyba będzie najlepszy wybór, chociaż wolałbym z pewnością, by w ostatnie 2-3 doby temp. nocne okazały się niższe, więc bliżej +15 C)
1 dekada lipca 2024 (to jeszcze był suchy i amplitudowy, a przy tym wakacyjny moment)
2 dekada lipca 2023 (ciężko mi tu cokolwiek przekonującego znaleźć, bo zawsze któryś z tych roczników miał mankamenty, jak np. nie ten poziom temp., to dużo opadów lub burz, ale chyba drogą wykluczenia zdecydowałbym się na ten przykład)
3 dekada lipca 2024 (ale w zasadzie tutaj też mi by pasowały 2020 i 2022)
1 dekada sierpnia 2022 (ale na drugim miejscu rozważałbym 2020, a później równo 2024/2025)
2 dekada sierpnia 2024 (no już zaczynam na serio woleć ten czas od tych z pozostałych roczników)
3 dekada sierpnia 2024 (tak samo- tutaj do niczego praktycznie się nie mogę doczepić)
1 dekada września 2024 (wybór jasny jak słońce)
2 dekada września 2023 (tutaj raczej też, choć jedna plucha mogła kiedy indziej wystąpić)
3 dekada września 2022 (dobra, chwila wytchnienia od temp. na wysokim poziomie i słońca się przyda)
1 dekada października 2024 (choć 2022 również pozostawała w kręgu zainteresowań, reszta jednak zbyt rozchwiana termicznie)
2 dekada października 2024 (zasady to zasady, choć konkurencja bez większych odchyleń jak wciąż 2022 jest obecna)
3 dekada października 2020 (zgodnie z powiedzeniem, że według zasad, choć końcówka na dobrą sprawę każda wygląda w porządku, tutaj aż trudno byłoby mi stworzyć kolejność, bo różnice nie są znaczne [nawet jak np. w 2021 temp. wychodziły niższe, większe ilości słońca i sucha pogoda rekompensowały straty]: na wstępie to chyba byłoby tak: 2020>2022>2024>2023>2021)
1 dekada listopada 2024 (głównie neutralny poziom temp. dziennych tu decyduje, bo nocne można akurat byłoby podwyższyć)
2 dekada listopada 2021 (coś trzeba było znaleźć, a alternatywę mi trudno przedstawić, choć w sumie 2024 nadal mogłaby pozostać- w 2020 temp. za wysokie, w 2023 jednak za dużo pada, w 2022 został zaliczony powiew zimy)
3 dekada listopada 2021 (za uniknięcie bieli chyba- choć mogło zawsze mniej padać)
1 dekada grudnia 2024 (termicznie niewiele powyżej normy, a jednak sporo łagodności- wszystko przez dogodny poziom temp. na czas opadów, a nawet pierwsze 3 dni na początku w których możliwy był zgniły wyż, potrafiły przynieść kilka godzin ze słońcem)
2 dekada grudnia 2021 (życiowo paskudny czas, ale termicznie i pogodowo jeden z lepszych o paradoksie [śniegi mnie wtedy ominęły] , 2024 jednak przegrywa krótkotrwałym, ale solidnym wietrznym ociepleniem, a 2020 za dużo miał jednak mgiełek, również marznących, 2023 i 2022 to już kolejno albo sprzątanie po uderzeniu zimy albo jego umacnianie, więc ich raczej nie rozważam)
3 dekada grudnia 2024 (jednak zachodziła potrzeba nadejścia prawdziwego kibelka na czas Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia, który na obszarach podgórskich i górskich zdołał przynieść co nieco białej szaty) Bartek617 - 19 Sierpień 2025, 22:00
FKP napisał/a:
Natomiast ja nie chciałbym w pierwszej połowie wiosny czegoś w stylu siąpanie i dominacja chmur, bo połaczenie dużo Słońca + dużo ciepła + dużo ciepła to ja preferuję w porze intensywnej wegetacji roślin
To wiosna jest niestety bezwzględną porą roku w tym zakresie - w dni które pada, z reguły średnia temp. powietrza jest niezbyt wysoka Musi się na ten czas zmienić położenie wyżów i niżów w układzie barycznym na coś odmiennego niż przede wszystkim dwie, przeciwne sobie w skrajnościach termicznych konfiguracje kmroz - 19 Sierpień 2025, 23:34 Z grona lat 20-tych
1 dekada stycznia 2024
2 dekada stycznia 2024 (ale wygrana z 2021 nieznaczna, zadecydował fakt, że 11.01 i większość 12.01 w 2021 było jeszcze bezśnieżnie)
3 dekada stycznia 2021
1 dekada lutego 2023
2 dekada lutego 2021
3 dekada lutego 2020 (opady)
1 dekada marca 2023
2 dekada marca 2021
3 dekada marca 2021
1 dekada kwietnia 2022
2 dekada kwietnia 2023
3 dekada kwietnia 2020 - o ironio jedna z najbardziej mokrych w tych latach (chyba tylko 2025 u mnie przebiła) i do tego względnie ciepła
1 dekada maja 2022
2 dekada maja 2023
3 dekada maja 2021
1 dekada czerwca 2020
2 dekada czerwca 2022 xd
3 dekada czerwca 2025 (najzimniejsza z tego grona xd)
1 dekada lipca 2020
2 dekada lipca 2025
3 dekada lipca 2023 (głównie za 26.07 i 28.07 )
1 dekada sierpnia 2021
2 dekada sierpnia 2021
3 dekada sierpnia 2020 (w 2021 jednak ta upiorność trochę przytłacza xd, ale 2025 ma szanse jeśli pojawią się istotne opady)
1 dekada września 2020 (nie żebym kochał, ale tu innego wyboru nie ma xd)
2 dekada września 2021
3 dekada września 2020
1 dekada października 2020 (wahałem się jeszcze nad 2024, ale akurat o tej porze wyjątkowo nie jestem zimnolubną nioską i lubię patolstwo, zwłąszcza jeśli ma takie urozmaicenia jak wtedy xd)
2 dekada października 2020
3 dekada października 2023
1 dekada listopada 2020
2 dekada listopada 2023
3 dekada listopada 2023
1 dekada grudnia 2023
2 dekada grudnia 2022
3 dekada grudnia 2021kmroz - 4 Listopad 2025, 11:02
kmroz napisał/a:
ale 2025 ma szanse jeśli pojawią się istotne opady
kmroz - 4 Listopad 2025, 11:14 Po 2.5 miesiąca to do tego grona na pewno dołącza 3 dekada października 2025, bo w 2023 było jednak zbyt patolsko i do tego ta stypa 29-31.10....
Jeśli miałbym coś zedytować względem moich wyborów z sierpnia
1. 3 dekadę marca bym rozważył opcję z 2023 i 2024, jednak tę pierwszą psuje pizdowatość opadów, a tę drugą patola w ostatnie 3 dni
2. 1 dekada maja nie wiem czy nie wymieniłbym na 2020, bo w 2022 jednak strasznie sucho A nawet 2025 byłbym rozważył Strasznie miałki wybór
3. 1 dekada czerwca może bym na 2025 wymienił, trochę za bardzo Kurort mi się w głowie wrył, a u mnie serio taka zła nie była
4. 1 dekada lipca na dzień dzisiejszy zdecydowanie 2022, a od 2020 to szczerze mówiąc nie wiem czy też 2025 a nawet 2021 bym wyżej nie ocenił
5. 2 dekada października to nieironicznie bym się zastanowił nad 2024 zamiast 2020, w sumie wbrew pozorom to wcale tak bardzo się one od siebie nie różniły W 2020 to aż przegięcie z tym lochem, a w 2024 było tak pół na pół
6. 1 dekada listopada to trochę mnie odpycha jednak ta patola, nie wiem czy bym mimo wszystko 2024 nie wybrał, albo coś pomiędzy, czyli np 2021
Ale z takich pewnych zmian to tylko ppkt 2 (jednak całkowicie pozbawiona opadów dekada w porze ciepłej mnie totalnie odpycha) i ppkt 4 (jedna z najbardziej niedocenionych i niesłusznie opluwanych przeze mnie ). Reszta to takie "być może" xd W sumie ta konkurencja 2023 vs 2025 w 3 dekadzie października też mocno do przemyśleniaPiotrNS - 4 Listopad 2025, 23:20 Jeśli tylko lata od 2005 i tylko jedna dekada, to u siebie widzę to tak:
I dekada stycznia - 2009 (na swój sposób przerażające, że przez tyle lat nie było takiej naprawdę sytej I dekady stycznia - albo za ciepło, albo małośniegu, albo bajka przychodziła spóźniona, już właściwie na II dekadę). Myślałem o 2019, kiedy zrobiło nawet większą bajeczkę, ale (skądinąd uroczy) początek tej dekady, to jednak mało śniegu, a świąteczny Nowy Rok - wiadomo - był bezśnieżny 🙂 2009 wygrywa też termicznie.
II dekada stycznia - 2013. Wprawdzie dość częste przejścia temperatury na plus odrobinę obniżają notowania tej dekady w porównaniu do niemal nienagannej termicznie odpowiedniczki sprzed niecałych pięciu lat, ale pod względem śnieżnym to II dekada z 2013 była syta od początku do końca.
III dekada stycznia - 2005. Doświadczyć takiego fenomenu jeszcze kiedyś, to moje marzenie. Ekstremalne śnieżyce, mróz, brak odwilży... w głowie się nie mieści.
I dekada lutego - 2012. Jazda bez trzymanki, do tego z niemal codziennym dosypywaniem... Duch lutego 1956.
II dekada lutego - 2012. Królową Śniegu jest II dekada z 2005, ale nie dowiozła temperatur. A śnieżna bajka w 2012 roku teżwystąpiła.
III dekada lutego 2018 - termiczny obłęd przy jednocześnie solidnej, przybywającej pokrywie.
I dekada marca 2005 - połączenie śniegu i mrozu, o jakim marzę nawet w styczniu.
II dekada marca 2006 - przyjemna lekka zimusia na koniec sezonu.
III dekada marca 2013 - jak pora chłodna to pora chłodna
I zmieniamy front
I dekada kwietnia 2011 - za ciepełko, opady i burze razem wzięte.
II dekada kwietnia 2023 - z podobnych powodów co powyżej
III dekada kwietnia 2014 - tutaj nie miałem ani cienia wątpliwości, pozostaję wierny tej pięknej dekadzie.
I dekada maja 2013 - ale to tak bardziej z braku laku.
II dekada maja 2009 - też z powodu braku sensownych rywali.
III dekada maja 2010 - nieironicznie podoba mi się.kmroz - 30 Marzec 2026, 17:37 #prowokacjapotęzna
Styczeń 2007
Luty 2024
Marzec 2014
Kwiecień 2024
Maj 2010
Czerwiec 2015
Lipiec 2013
Sierpień 2003
Wrzesień 2001
Październik 2016
Listopad 2015
Grudzień 2014Bartek617 - 30 Marzec 2026, 19:22 Dla mnie ta kombinacja (miesięczna) może może być
3 dek. marca 2013 to niefajny wybór... Tak ewidentnie na siłę może jeszcze jakoś by przeszły 21-22.03. i 28-29.03. FKP - 30 Marzec 2026, 20:01 kmroz, Twoja stara wersja wraca